Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Jak radzić sobie z nadmierną zazdrością w związku?

K.R

W jaki sposób poradzić sobie z nadmierną zazdrością w związku?

Dzień dobry,

zazdrość w związku to temat dość obszerny. Myślę, że jest na to sposób, jednak warto się przyjrzeć tematowi zazdrości w związku w ramach psychoterapii. Zazdrość może wynikać z różnych źródeł,  np. ze stylem przywiązania, który wytworzył się w dzieciństwie, może to być także kwestia nadmiernej kontroli partnera, może też być to temat uzasadnionej  zazdrości, albo zazdrości wynikającej z poczucia bycia samotnym w związku czy brakiem uwagi ze strony partnera.  Czasem pomaga szczera rozmowa z partnerem/partnerką, o swoich obawach, opierająca się na zrozumieniu i zaufaniu.

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Brak wspolzycia w malzenstwie, trauma i lek przed bliskoscia meza - czy szukac pomocy u seksuologa czy psychologa?
Dzień dobry. Chciałabym zapytać się o poradę. Otóż mamy problem z moim mężem. Ja jestem osobą po traumatycznym dzieciństwie, obecnie leczę się na zaburzenia lękowe mieszane i depresyjne biorę leki chodzę na terapię i na wizyty do psychiatry i o wszystko obwiniam siebie za wszystko przepraszam. Mój mąż też nie miał łatwego dzieciństwa był zawsze zdany sam na siebie i nikt nie liczył się z jego uczuciami. Jesteśmy razem już prawie 8 lat i 5 lat po ślubie i mój mąż owszem zrobiłby dla mnie wszystko zapewnie wszystkie dobra materialne ale to nie wszystko. Od kilku lat mamy problem ze współżyciem i o tyle gdzie wcześniej były jakieś pojedyńcze próby zbliżenia tak teraz niemal prawie rok nie ma go wcale.Tłumaczyłam sobie to tym,że wróciłam z ośrodka gdzie walczyłam o swoją psychikę i może mąż się dlatego przestał mną interesować jako kobieta. Pytałam się Go nie raz czy ma ochotę i probowałam delikatnie zachęcić ale nic to nie dało. Dla mojego męża najważniejsza jest praca i pieniądze. Wczoraj po terapii zainicjowałam rozmowę z mężem by zrozumieć gdzie jest problem i okazało się,że mój mąż ma nie przerobione trudne emocje związane z rozpadem małżeńtwa rodziców jak i strach,że nie sprosta i mnie nie zadowoli są też choroby współistniejące cukrzyca typu 2, dna moczanowa i otyłość.chciałabym pomóc mojemu mężowi ale nie wiem do końca sama gdzie szukać pomocy czy od razu seksuolog czy może psycholog a może skupić się na zdrowiu fizycznym.
8 odpowiedzi
Witam. Mam 23 lata, mój były partner 24. Byliśmy razem w związku przez 2 lata, rozstaliśmy się 1,5 miesiąca temu.
Witam. Mam 23 lata, mój były partner 24. Byliśmy razem w związku przez 2 lata, rozstaliśmy się 1,5 miesiąca temu. To mój partner zdecydował o rozstaniu twierdząc, że nie jest w stanie żyć z negatywnymi odczuciami, które do mnie ma, i że oprócz negatywów już mnie też nie kocha. Rozstanie i cały związek było dość burzliwe. W trakcie związku mój partner nie pisał z innymi, ja też, wyszło kilka sytuacji, jak np. ja odpisałam koledze w żarcie coś, dużo się z nim kłóciłam, kontrolowałam go, sprawdzałam i miałam pretensję o każdą konwersację z koleżanką albo po prostu „fochy”, natomiast on poprzedzał zawsze konflikty, np. gdy pokłóciliśmy się o mój brak zaufania do niego to on wracał „bo ty zrobiłaś, ty zniszczyłaś, ty się za mało starasz”, było kilka innych sytuacji, natomiast on ciągle wraca do przeszłości, ciągle uważał, że robię za mało, że on starał się bardziej, a ja nie. Później byliśmy na odległość, aż się rozstaliśmy, bo jak twierdzi, jak zobaczył moje starania, było za późno. Twierdzi, że mnie nie kocha, ale miłość wróci jeśli zobaczy moja zmianę. Jesteśmy w ciągłym kontakcie przez SMS oraz telefonicznym, dodatkowo ostatnio spędziliśmy razem weekend, jak twierdzi, przez to pokazuje, że mu zależy, ale wciąż nie potrafi porozmawiać ze mną o tym, co jest między nami. Twierdził, że się rozstajemy, podkreśla, że nie jesteśmy razem, ale jednocześnie rodzinie powiedział że mamy trudny czas i robimy sobie przerwę. Nie rozumiem, co ja mam robić? Kiedy chcę z nim porozmawiać, jak to w końcu jest i jak mamy się traktować, to unika tematu, dodatkowo widzę, że pisze z innymi koleżankami z pracy, niby neutralnie ,ale jednak są to nowe znajomości, podczas gdy ze mną się nie określa. Nie za bardzo wiem, co mam robić, ponieważ wciąż go kocham i wciąż chcę z nim być, trochę jest tak, że czekam na jego decyzję, co do nas, natomiast on twierdzi, że muszę dać temu czas. Czasami mówi, że tęskni, ale nie potrafi powiedzieć, że mnie kocha, ale to wróci. A innym razem mówi „znajdź sobie kogoś/ postaw na siebie” a zarazem, że jeśli nie zobaczy mojej zmiany, że nie patrzę tylko na siebie i nie robię „fochów” to już na pewno nic z tego nie będzie. Twierdzi też, że teraz nie chce żadnej relacji, i że na ten moment nie chce do mnie wracać, a innym razem przy luźnej rozmowie mówi, że to zależy od mojego zachowania, co zobaczy. Jak ja mam z nim rozmawiać albo jak się uwolnić od chęci powrotu do niego? Przecież to on jest toksyczny, nie ja, co widać po jego sposobie zachowania i unikania. Dodatkowo, trzyma mnie przy sobie, bo po co pisze ze mną i przyjeżdża się zobaczyć? Nie rozumiem i nie wiem co robić?
1 odpowiedź
Nie kocham żony, jesteśmy przeciwieństwami i potwornie męczę się w relacji.

Dzień dobry, Z żoną jestem już 12 lat po ślubie, a razem jesteśmy od 17. 

Mamy wspólnie syna w wieku 10 lat. Od wielu lat (conajmniej 11) borykam się z problemem w moim związku, w którym się średnio dogadujemy ze względu na ogromne różnice charakterów, temperamentów, celów w życiu, wspólnych zainteresowań itp. 

Od conajmniej 5 lat sam przed sobą stwierdziłem, że ja jej po prostu nie kocham. Kompletnie nic nie czuję, nie tęsknię jak gdzieś wyjadę, nie myślę o niej. Parę miesięcy temu przyznałem się jej do tego, że jej nie kocham i będę chciał zakończyć nasz związek. Ogólnie to poczułem ulgę, że w końcu to powiedziałem i myślałem, że będzie lepiej, ale ulga była na krótko. Oczywiście był płacz, ale po dłużej rozmowie sama stwierdziła, że jest kiepsko. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ona boi się samotności i że sobie już nikogo nigdy nie znajdzie. I jak tak gada to ciężko mi trochę na sercu to słuchać, ale ja nie potrafię dłużej tego ciągnąć. Ja po prostu nie jestem już w stanie dać czułości, miłości, itp. Jak ją przytulam to się dosłownie zmuszam do tego. 

Ostatnimi czasy przez przypadek poznałem pewną dziewczynę, z którą się świetnie dogaduję. Jeszcze nic między nami nie zaszło, ale mogłoby dojść. Ja jeszcze staram się trzymać na wodzy z emocjami, bo nie chce niczego odwalić będąc w związku. Dosłowne przeciwieństwo mojej żony. Ja osobiście nie widzę żadnych szans na to, aby się znowu zakochać w żonie. Jest ogólnie dobrą osobą, ale ja już nie mogę tak żyć i siebie oszukiwać. Przez tyle lat też sam się bałem, że nikogo innego sobie nie znajdę, więc tkwiłem w tym. Jest to tak naprawdę pierwsza moja dziewczyna, która mnie zaakceptowała, gdyż nigdy powodzenia nie mialem i być może teraz wychodzą mi jakieś braki z lat młodzieńczych i rzeczy, które powinienem przeżyć w tamtym okresie życia. Żona mówi, że się zmieni itp.ale jak można swój charakter czy sposób bycia zmienić. Ja wiem, że tak się nie da. 

Moje pytanie, jak rozwiązać ten cały problem w moim związku, jak to zrobić, aby wszyscy jak najlżej to przeszli… dzień w dzień o tym myślę, śpię tragicznie i jestem już tym wykończony psychicznie i fizycznie. Czy powinienem się udać do psychologa na rozmowę? Nie wiem co zrobić, żeby się uwolnić od tego wszystkiego.

2 odpowiedzi
Boli mnie rozwiązła przeszłość seksualna partnera – jak poradzić sobie z zazdrością i niską samooceną?
Prosze o pomoc bo oszaleje. Nie stac mnie na wizyty czeste u psychologa. Wychowuje samotnie corke i finansowo jest mi ciezko. Bardzo boli mnie przeszłość partnera z ktorym zwiazalam sie rok temu. To wspanaly czlowiek dla mnie i dla dziecka. Mamy duzo wspolnych planow Boli mnie jednak jego przeszlosc i to uczucie niszczy mnie od srodka, trzymam to w sobie, nie chce o tym mowic zeby nie uwazal mnie za nienormalna. Jednak ta przeszlos mnie niszczy. A mianowicie ILOŚĆ jedo partnerek. Zle sie czuje bedac 30/40tą dziewczyną w jego łózku, tym bardziej ze seks jest dla niego czysta forma przyjemnosci, nie widzi w tym nic zlego, ze mial tyle partnerek, wyrywal laski na noc z dyskotek, po pijanemu, spal z kolezankami, dziewczynami w zwiazkow. Ciagle mam ochote wypytywac jak wygladaly, bo wiem ze byly porpbione, szczuple i sliczne a ja jiestem grubsza i na pewno to widzi i go tak nie podniecam. Mam ochote pytac ktora byla lepsza w lozku, czy spal w trojkatach, chodzil po domach towarzyskich, itd, Czuje sie naprawde chora a moja glowa juz nie wytrzymuje tego napiecia i obrazow jego z innymi, gdziekolwiek z kimkolwiek. Dlaczego sie nie szanował ? -to nie do konca moja wina te mysli, gdyby ludzie sie szanowali, nie oddawali siebie na prawo i lewo dla chwili przyjemnosci (gdzie nie wiem w czym przyjemnosc sypiac po pijanemu z nieznajoma osoba), to pewnie nie bolaloby to tak. Nie boli mnie jego wspolzycie z dziewczynami z ktorymi byl w zwiazku tylko z jednorazowych wyskokow:(
8 odpowiedzi
Jak pogodzić się z brakiem doświadczeń miłosnych i lękiem przed samotnością w wieku 23 lat?
Jak zaakceptować że nigdy nie będę miał dziewczyny i pogodzić się z tym. Mam 23 lata i będzie tylko coraz gorzej niestety jako mężczyzna i tak już zawiodłem będę sam całe życie i nie wiem jak to zaakceptować nie widzę dla siebie przyszłości wiem że bedzie tylko gorzej. Jestem raczej introwertyczny i mam tylko paru kolegów ale o dziewczynach mogę zapomnieć już w szkole widziałem że nigdy to się nie stanie. Nigdy mnie nie lubiły niektóre się ze mnie śmiały więc tak naprawdę omijam dziewczyny. Ale boje się samotności przyszłości do tego wstyd że jestem prawiczkiem wiem że i tak nie mam nic do zaoferowania kobietom i chciałbym to wreszcie zaakceptować ale wiem że każdy dzień będzie tylko bólem tak jak każde inne. Myślałem że będę normalny a nawet nigdy się nie całowałem ani nic i będzie tylko gorzej. Czytam codziennie posty od starszych mężczyzn co są w tej samej sytuacji i widzę w nich siebie więc wole już teraz to zaakceptować jedyne co to przestałem czuć dziwne kłucie w sercu ale wiem że będę starszy i będzie gorzej nie będę miał dziewczyny normalnego życia. Nie przejmowałem się tym ale wiem że po prostu w pewnym wieku za późno na 1 związek i tak już teraz nie jestem przystojny ani dobrym wyborem nie mam nic do zaoferowania a im starszy tym bardziej kobiety wymagają a już nie mam siły na nic zawsze byłem wybrakowany a boje się przyszłości do tego wstydu że będę prawiczkiem dlatego wole omijać kobiety bo i tak jestem dla nich nikim bez statusu bycie prawiczkiem bez doświadczenia będzie i tak tylko gorzej a już raz byłem za to wyśmiany że jestem prawiczkiem co jeszcze bardziej mnie uświadomiło że nie będę miał dziewczyny.
5 odpowiedzi
Mój chłopak ma depresje - jak mogę mu pomóc?
Jestem w związku 5 lat, mój chłopak po raz 3 przechodzi przez depresję, powtarza że ma kryzys w związku, chce nas ratować ale nie wie jak. Gdy zapytałam że nie potrafię zrozumieć problemu pomiędzy nami to powiedział że problemem są jego uczucia. Przy wcześniejszej depresji było podobnie, chodził na terapię i wyszedł z tego. Teraz też chodzi na terapię ale chyba teraz jest o wiele ciężej. Czuję się bezsilna, co mam robić? To jest najważniejsza osoba w moim życiu
1 odpowiedź

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Przyjaciółka przytula kobietę siedzącą na podłodze

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.