
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Partnerka...
Partnerka opowiedziała mi o swoim byłym, o którym cały czas myśli. Tak się starałem.
Anonimowo
Anastazja Zawiślak
Dobry wieczór,
Z tego co Pan opisuje rozumiem, że znalazł się Pan w trudnej sytuacji, pełnej niepewności i emocji. To naturalne, że jest Pan zraniony i zdezorientowany, słysząc o uczuciach partnerki do innej osoby, szczególnie gdy wkłada Pan w ten związek tyle zaangażowania i troski. Według mnie w związku ważne jest, aby obie strony czuły się doceniane i szanowane, a komunikacja między Wami była otwarta i wspierająca dla obu stron. Najważniejsze aby w relacji obie strony dawały i brały z pełną wzajemnością.
Z tego co Pan pisze wydaje się, że Pana partnerka może nadal być emocjonalnie związana z przeszłością, co wpływa na Waszą relację i jej zachowanie w stosunku do Pana. Każdy z nas ma swój własny sposób wyrażania i odbierania miłości, a różnice w tych językach miłości mogą prowadzić do nieporozumień i wzajemnego się ranienia. Warto spróbować otwarcie porozmawiać z partnerką o Pana uczuciach i potrzebach, wyrażając, jak jej słowa i zachowanie na Pana wpływają. Kluczem zawsze jest rozmowa. Możliwe, że Partnerka nie zdaje sobie sprawy z tego, jak głęboko Pana ranią jej porównania i brak zaangażowania w komunikację.
Jednakże, jeśli rozmowy nie przyniosą poprawy, ważne jest, aby zastanowić się nad tym, czego Pan naprawdę oczekuje od tej relacji i czy obecny związek jest w stanie to Panu dać. Związek powinien być źródłem wsparcia i wzajemnego zrozumienia, a nie ciągłego bólu i niepewności.
Jeśli czuje Pan, że sytuacja jest zbyt trudna do rozwiązania samodzielnie, warto rozważyć rozmowę z psychologiem. Profesjonalne wsparcie może pomóc w zrozumieniu swoich emocji i podjęciu decyzji, która będzie dla Pana najlepsza w obecnej sytuacji. Proszę pamiętać, że zasługuje Pan na miłość, która przynosi szczęście i poczucie bezpieczeństwa.
Życzę dużo siły i pozdrawiam,
Anastazja Zawiślak
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Kania-Bzdyl
Dzień dobry,
w takim razie zastanawiające jest to, że skoro przyjaciel Twojej dziewczyny traktował ją bardzo dobrze, to czemu nie są razem?
Ponadto sytuacja, którą opisujesz, jest pełna emocji, a to może sprawiać, że czujesz się zagubiony i zraniony. Twoje uczucia są w pełni uzasadnione, bo wygląda na to, że mimo Twojego zaangażowania i wysiłku, Twoja dziewczyna porównuje Cię do kogoś z przeszłości i nie dostrzega Twojego wkładu w relację. Wymaga bardzo dużo od Ciebie - dając od siebie niewiele.
Związek powinien być oparty m.in. na wzajemnym zrozumieniu, szacunku i wsparciu. Wspominasz o zadrapaniach -jest to dość niepokojące zachowanie. Musisz wyznaczyć granice w tej relacji oraz zastanowić się, co akceptujesz a czego nie. To ważne.
Zastanów się, czy ten związek jest dla Ciebie satysfakcjonujący. Przynosi Ci spokój i ukojenie po trudach dnia czy dokłada zmartwień i niepokoju?
Sugeruję doraźne konsultacje psychologiczne w celu uporządkowania sobie tych wszystkich spraw związanych z Twoim związkiem, a dodatkowo opracowania z psychologiem Twojego planu działań.
pozdrawiam,
Katarzyna Kania-Bzdyl

Zobacz podobne
Mam problem i nie potrafię tego przepracować .
Byłem w związku partnerskim i zostawiła mnie dziewczyna , byliśmy ze sobą 4 lata . Nie mieliśmy większych kłótni, bardzo dobrze się dogadywaliśmy , lecz problem pojawiły się wraz ze znajomością mojej dziewczyny i jej koleżanki .Większość czasu spędzała w pracy a po niej spędzała z koleżanką, więc do domu wracała późno . Gdy zacząłem zwracać na to uwagę , że mało czasu spędzamy razem, reagowała słowami, że ma prawo się widzieć z koleżanką . Pokłóciliśmy się, więc dałem jej czas na ochłonięcie i nie odzywaliśmy się do siebie tydzień czasu . W tym czasie spędzała go z koleżanką i wracała późno w nocy do domu . Chciałem zakończyć to milczenie, ale usłyszałem, że to koniec i się wyprowadza .
W dzień wyprowadzki nie robiłem żadnych scen, na spokojnie nawet porozmawialiśmy , powiedziała mi, że zachowuję się, jakbym chciał ją wychowywać . Zabrała swoje rzeczy, gdy byłem w pracy, więc nie widziałem tego, ale mam do niej żal ogromny . Nie mamy z sobą kontaktu już ponad 2 miesiące, a ja dalej bardzo ją kocham i gdzieś w głowie liczę na to, że się odezwie i do siebie wrócimy . Dodam tylko, że w tym samym czasie straciłem wszystkich znajomych i zostałem sam w domu . Pragnę, żeby ktoś mi doradził co robić . Chodziłem na sesje do psychologa, ale podejście było bardzo ogólnikowe i nie ma większej poprawy w tym, co mnie bardzo dręczy.
Dzień dobry,
nie umiem sobie poradzić, odciąć się od przeszłości. Ponad roku temu mój wieloletni partner zdradził mnie jak się okazało później z prostytutką. W lipcu 2023 roku pojechał na wieczór kawalerski swojego kolegi i tam oto poznał tą kobietę. Wszedł z nią w relacje na około 3 miesiące - bo ona po tygodniu od poznania go zaczęła pisać do niego, że się w nim zakochała i rzuci dla niego „pracę”. Jak to później tłumaczył to był impuls i że to miał być tylko chwilowy układ.
Rozstanie było mocno ciężkie - mamy też syna (wtedy lat 5) i partner bardzo nie chciał, aby syn dowiedział się o naszym rozstaniu. Ja jednak nie wyobrażam sobie udawać rodziny, gdy partner znikał na 3-4 dni z wspólnego domu, a dziecko ciągle pytało gdzie jest tata, czy możemy do niego zadzwonić albo wyjść razem na basen. Poszłam do psychologa dziecięcego (informując wcześniej partnera, że zamierzam i że jak chce to również może tam jechać ze mną), aby porozmawiać najpierw z psychologiem jak przekazać dziecku informację o rozstaniu, bo ja nie potrafiłam żyć w takiej relacji i przede wszystkim nie chciałam.
Postawiłam kropkę na „i” że informujemy syna, oficjalnie się rozstajemy i przestajemy ze sobą pomieszkiwać. Wtedy partner nagle jakby się obudził, bo wcześniej raczył twierdzić, że się zakochał w tej dziewczynie. Sam umówił psychoterapię dla par, żebyśmy spróbowali jeszcze raz, odciął całkowicie kontakt z tą dziewczyną (zablokował numer, w social mediach itd.) Z początku było ciężko, ale z terapią z psychologiem udało nam się poskładać ten związek. Partner mocno się starał i stara o relacje. Po miesiącu od nowego początku powiedział, że kocha… jednak ja nie do końca w to wierzę lub nie chce wierzyć.
Niby wybaczyłam, ale jednak nie potrafię zapomnieć i bardzo często wracają do mnie myśli związane z tym etapem życia. Nie mam już do niego pełnego zaufania i nie wiem czy kiedykolwiek mieć będę. Najgorsze jest dla mnie to, że on potrafił zabierać naszego syna do niej i jej dziecka, spotykać z naszym synem i jej dzieckiem w bawilandiach, na basenie i absolutnie nie widział w tym nic złego, bo cały twierdził, że mówił mu, że to znajoma (mimo, że oficjalnie nasz syn nie wiedział o rozstaniu). Twierdził, że ma 5 lat i nic nie rozumie. Nasze dziecko do dnia dzisiejszego potrafi wspomnieć imię „kolegi” z pytaniem czy może zaprosić go na urodziny, a wtedy tym bardziej przypomina mi się wszystko na nowo.


