
- Strona główna
- Forum
- traumy, związki i relacje
- PTSD po...
PTSD po wykorzystywaniu seksualnym objawia się u mnie niechęcią do bliskości, lęku przed związkami. Co jeszcze może być nie tak?
Witam , mam 21 lat czy to normalne, że nie lubię ,boje się bliskości oraz trudno wchodzi mi się w relacje z mężczyznami ? W dzieciństwie w wieku 12 lat zostałam kilka razy wykorzystana seksualnie przez mojego kuzyna... Jestem po terapii miałam, zdiagnozowany PTSD . Teraz zaczęłam zauważać problem bliskości i relacji czy to jest normalne, co powinnam zrobić ? Czy ma to związek z moim dawnymi doświadczeniami ? Jakie konsekwencje mogą być po takim doświadczeniu, nawet dopiero po czasie ujawnione, jak np. wcześniej nie widziałam takich symptomów itp ..
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry,
doświadczenia, które Pani opisała mogą mieć związek z lękiem przed bliskością, który teraz Pani doświadcza. Bardzo dobrze, że przeszła Pani terapię. Teraz ze względu na Pani dyskomfort sugerowałabym również konsultację specjalistyczną.
Pozdrawiam

Zobacz podobne
Jak radzić sobie z traumą z dzieciństwa i odrzuceniem dotyku?
Dzień dobry mam problem z moimi myślami.
Mam teraz 18 lat, a jako mała dziewczynka byłam dotykana w intymne miejsca, przez starego pana. Nie mogę o tym zapomnieć, nie dobrze mi jak o tym pomyślę, mam przez to odrzucenie, jak dotyka mnie chłopak.
Co mam zrobić? Nie chce tego pamiętać
Mam trudności z poradzeniem sobie z przeszłością partnerki oraz jej stylem życia. Niektóre sytuacje są dla mnie nie do pomyślenia.
Dzień dobry, piszę z sprawie kobiety, gdyż jest coś, z czym sobie nie radzę. Mianowicie spotykam się z 27 letnią dziewczyną, sam mam 32 lata i moja dziewczyna była z dzieciństwie molestowana, w życiu małoletnim miała 'związek ' w wieku 16 lat z facetem, który był od niej starszy o ponad 20 lat, straciła z nim dziewictwo. Imponował jej własną firmą itp. Zmanipulował ją mówiąc wprost i wykorzystał poprzez jej zagubienie w życiu. Następna sytuacja- wybrała się na domówkę ze znajomymi do hotelu u siebie w mieście, podczas tej imprezy została zgwałcona w wannie i na drugi dzień jeszcze do tej osoby napisała czy się przebada pod względem chorób, zrobił to - był czysty i żyła dalej. To wszystko jest dla mnie nie do pomyślenia i długi czas przez to nie przespałem wiele nocy i patrzyłem na nią inaczej niż przed tym wszystkim, jak o tym wiedziałem. Jest w ogóle taka osobą, że akurat idzie ze związku w związek, że tak powiem, jeden się w życiu kończył, jakieś 2 ms i kogoś poznała czy zwyczajnie jakoś tak wyszło, miała 2-letni związek z facetem o siebie o 15 lat starszym, brzydzi mnie ten fakt, że jakiś typ stary ją dotykał, nie potrafię pojąć jej myślenia, czym się kierowała, tłumaczyła, że rówieśnicy nie są dojrzali itp. Teraz obecnie mam problem z tym, że ma kolegów w pracy i jeden starszy od niej o 14 lat, zaprosił ją do siebie na imprezę na parapetówkę, ja ze względu na jej przeszłość mam w głowie te wszystkie sytuacje i jestem zadrosny i boję się również, że ktoś jej coś zrobi.. Odmówiła tej domówki, ze względu na mnie, bo mi z tym będzie żle. Dziś postanowiła mi oznajmić, że nie ma mnie na codzień ( bo nie mieszkamy razem, w innych miastach od 2ms) i brakuje jej towarzystwa i ma zamiar pójść z kolegą z pracy na spacer czy coś takiego, ja aż poczułem uderzenie gorąca w klatce piersiowej. Kompletnie sobie z tym nie radzę, naprawdę proszę o jakąś pomoc, poradę co zrobić, bo sam już błądzę.. .
Powrót wspomnień w terapii po traumie - jak sobie radzić z emocjami?
To jeszcze raz ja. Odnośnie tego rollecoasteru emocji. To chodziło o próbę skrzywdzenia mnie. Bo tej nazwy nie powiem na głos. To nie jest tak, że ja nie pracuję nad tym. Psychoterapię zaczęłam w roku 2025. W maju będzie rok. W wakacje miałam poświęconą Terapię całemu temu wydarzeniu. Następnie od września do lutego 2026 poruszalyśmy inne istotne tematy. Do momentu aż właśnie w lutym na terapii pani nazwała te słowa których ja teraz nie wymówię. Wtedy właśnie tutaj pisałam o tym spadaniu itd. To nie jest tak, że siedzę w domu i się użalam nad sobą. Tylko po prostu jest mi ciężko. Mam pracę , mam męża, mam przyjaciółkę i koleżankę z którymi ostatnio się widziałam. Ostatnio też była u mnie ktoś bliski z rodziny. Robie wszystko by nie myśleć, spacery, serial. Czas z mężem. W tamtym tygodniu na terapii padły słowa, że to nie moja wina. Terapeutka też mi to wszystko tłumaczyła. Ja staram się to wbić do mojej głowy. Ale... Właśnie jest ale. Ja Terapię zaczęłam dopiero właśnie w 2025 bo miałam punkt krytyczny w życiu. I gdyby nie ta decyzja to nie wiem co by było. Dlatego po prostu zastanawiam się dlaczego te wspomnienia teraz wracają. A i jeszcze kwestia kontaktu między sesjami Mam kontakt. Tylko czasem boję się napisać bo czuję wstyd mimo iż naprawdę nie mam czego się bać. Trochę chaotycznie napisane, chciałam jednak chciałam się wygadać.
Zmagam się z uogólnionym lękiem i traumami z dzieciństwa.
Od 13 roku życia zmagam się z zaburzeniami lękowymi uogólnionymi. Lęk towarzyszy mi praktycznie non-stop, szczególnie w sytuacjach społecznych. Uważam, że przyczyny leżą w traumach z dzieciństwa zarówno domowych, jak i spowodowanych przez innych ludzi (w tym wykorzystanie seksualne). Ten lęk odbiera mi radość życia i chęci do niego. Byłam na 4-miesięcznym L4, przeszłam odwyk i od trzech lat utrzymuję abstynencję. Farmakologia nie przynosi ulgi, czuję się osamotniona i powoli tracę nadzieję. Nie wiem, jak dalej sobie radzić i potrzebuję wsparcia lub wskazówek, co mogłabym zrobić dalej. Dodam, że próbowałam terapii na NFZ i nie przyniosła skutków, moim jedynym światełkiem w tunelu jest to, że prawdopodobnie niedługo poprawi się moją sytuacja finansowa i będę mogła pójść na terapię prywatną, ale chętnie usłyszę jakieś porady.
Flashabcki, powrót bolesnego wspomnienia z dzieciństwa. Czuję się tak bardzo źle.
Ostatnio mam w głowie pewien epizod z dzieciństwa. Nie daje mi on spokoju. Tata (na kacu) bez powodu rzuca we mnie jajkiem na miękko. Pamiętam jak rozbija się ono na mojej buzi, nawet to jak lądują jego resztki na ścianie... Nie rozumiem dlaczego na mnie krzyczy. Czego ode mnie chce. Czuję to poniżanie i strach bardzo mocno. I zaskoczenie. Przecież ja tylko siedziałam na łóżku, nic nie zrobiłam, nic nie powiedziałam. W ogóle ostatnio czuję się jak śmierć...

