Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy terapia narcyza powinna polegać na wybaczeniu sobie?

Witam. Czy terapeuta osoby zaburzonej (narcyz ukryty) może mówić, żeby nie czuła się winna za to, co zrobiła swojemu partnerowi i wcześniejszym partnerom, jak i swojemu synowi? 

Że stan psychiczny, w jakim on się znajduje, nie może być przyczyną jej zachowań, bo jako osoba dorosła sam decyduje o swoim życiu i zawsze mógł odejść z tej relacji jak czuł, że coś złego zaczyna się z nim dziać? 

Czyli wina za przemoc psychiczna, najgorsze manipulacje, próbę doprowadzenia do samobójstwa jest po stronie ofiary? Bo jako osoba dorosła jest za siebie odpowiedzialna? Ktoś kto całe życie siebie samego okłamywał, żeby nie czuć się winnym w końcu doznaje skruchy, szuka pomocy specjalisty, żeby pomógł w uleczeniu siebie by nie krzywdzić więcej innych ludzi, słyszy coś takiego! Jaki może być te go finał? Według mnie to tylko w ulepszeniu się bycia złym.

Anna Lewandowska-Bernat

Anna Lewandowska-Bernat

Dzień dobry,  

Terapia jest procesem złożonym i obejmuje wiele faz. Faza wybaczenia sobie jest istotnym elementem tego procesu, ponieważ często umożliwia przejście do fazy wzięcia odpowiedzialności za swoje działania. Gdyby te etapy miały przebiegać w odwrotnej kolejności, poczucie winy i wstydu mogłoby być tak silne, że uniemożliwiłoby zmianę. Terapeuta nie jest osobą, która osądza, ale osobą, która wspiera w dążeniu do zdrowia i realizacji celów klienta, a nie jego rodziny.

Osoby cierpiące na zaburzenia narcystyczne często były wykorzystywane i doznawały przemocy fizycznej oraz psychicznej w dzieciństwie. Ich rodzice byli nieobecni lub agresywni. Leczenie polega na zaoferowaniu klientowi tego, czego nie otrzymał w dzieciństwie, a w przypadku narcystycznych zaburzeń jest to uwaga, empatia i zrozumienie. Może się to wydawać paradoksalne, tak jak Pan/Pani twierdzi, a nawet może być postrzegane jako "ulepszanie kogoś, kto jest zły". Jednak to przerzucanie winy na drugą osobę, ocenianie i przemoc doprowadziły do tego, że ta osoba stała się taka, jaką jest. Bycie oceniającym, krytycznym i surowym jedynie utrwala te wzorce.

Co do relacji – zawsze tworzą je dwie osoby, które powinny wziąć odpowiedzialność za to, jak funkcjonują w tej relacji. Przemoc nie występuje tylko w jednej osobie, ale w relacji między dwiema osobami. Często mówimy o tzw. trójkącie dramatycznym, w którym osoby przyjmują role kata, ofiary i ratownika. Role te często wynosimy z domu. Osoby, które doświadczyły bycia ofiarą, często szukają partnerów, u których łatwo pojawia się rola kata. Leczenie polega na uświadomieniu sobie swojej roli, wybaczeniu sobie oraz wzięciu odpowiedzialności za swoje postawy. Dla osoby, która była ofiarą, kluczowe jest zrozumienie, że jej odpowiedzialność polegała na tkwieniu w tej relacji, co stanowi ważny element zdrowienia i odzyskiwania poczucia kontroli oraz sprawczości. Dramat trójkąta polega na tym, że wszystkie osoby zaangażowane w ten układ, czując się w sytuacji bez wyjścia, przerzucają winę za swoje problemy na innych. Dlatego w procesie leczenia ważne jest odejście od obwiniania.

Z tego, co Pan/Pani pisze, wnioskuję, że raczej był Pan/Pani w roli ofiary lub ratownika, a empatia okazywana przez terapeutę byłemu partnerowi jest dla Pana/Pani trudna do zaakceptowania. Zachęcam do rozpoczęcia własnej terapii, aby przepracować doznane krzywdy. Warto skupić się na sobie i swoim procesie zdrowienia. Ofiary przemocy często utkną w poczuciu skrzywdzenia i chęci ukarania swojego sprawcy, nawet moralnie. Chcą, by sprawca naprawdę poczuł wagę wyrządzonych krzywd. Niestety, najczęściej prowadzi to donikąd i nie przynosi upragnionej ulgi.

Mam nadzieję, że to wyjaśnienie choć trochę pomoże.

Pozdrawiam serdecznie.  

Anna Lewandowska-Bernat

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

inteligencja

Darmowy test samooceny inteligencji emocjonalnej

Zobacz podobne

Czy warto rozważać diagnozę zaburzeń osobowości i powrót na terapię
Czy warto rozważać diagnozę zaburzeń osobowości i powrót na terapię, jeżeli pomimo posiadania dość dobrze wyćwiczonej umiejętności kognitywnej empatii (terapie i studia psychologiczne) i braku zainteresowania wykorzystywaniem innych w relacjach odczuwam, że mimo wszystko mam dość spore problemy o narcystycznej i histrionicznej naturze takie jak cykle funkcjonowania, na które składają się: fantazje idealizacyjne, w których stawiam siebie w roli głównego bohatera lub wyjątkowej osoby, oczekującej na podziw i uwagę innych oraz w konsekwencji nie możności zaspokojenia tych potrzeb okresy fantazjowania o deprecjonowaniu innych i przytłaczająca złość i pogarda. Choć staram się panować nad tym, aby nie eksponować tych stanów na zewnątrz, myślę, że wpływają znacznie na moje funkcjonowanie, chociażby przez dyktowanie na przemian odczuwania euforii i pogardy. Choć marzę o sobie jako towarzyskiej osobie, zauważam po latach, że tak naprawdę często odcinam się przebywając wśród ludzi w świat fantazji, jeśli nie spełniają moich dość nierealistycznych oczekiwań. Mam też dosyć spore problemy z szeroko pojmowanym ekshibicjonistycznym stylem bycia. Odczuwam problemy w cieszeniu się z przebywania z ludźmi, jeśli nie jestem w centrum uwagi. Choć prowadzę szczęśliwe relacyjnie poliamoryczne życie po terapii u psychoseksuologa, warto wspomnieć o wcześniejszych problemach z utrzymywaniem trwałej relacji, kiedy próbowałam być z jedną tylko osobą. Nie wiem, co sobie myśleć, ponieważ internet zalewa mnie komunikatami jak bardzo nieczuła i niezainteresowana problemami innych powinnam być, żeby "liczyło" to się jako NPD czy też mieszanka NPD/HPD.
Czy psychoterapia powinna wyglądać tak, że sama dochodzę do przyczyny wszystkich swoich stanów?
Czy psychoterapia powinna wyglądać tak, że sama dochodzę do przyczyny wszystkich swoich stanów? Że mimo, że mówię wprost, jakimi obowiązkami niedostosowanymi do wieku byłam obciążona, jako dziecko, jak musiałam i muszę wysłuchiwać rodziców, doradzać im i dbać o nich, to hasło, że była i jest to parentyfikacja i tak musi paść z moich ust? Jest to jeden z przykładów, ale mogłabym wymieniać dalej. Nie wiem czy jest to kwestia tego konkretnego terapeuty, czy problemem jestem, jak zwykle ja. Nie ukrywam, zawsze przychodzę na sesję przygotowana, w dodatku, że starannie ułożonym planem spotkania w głowie i z odpowiedziami, które sama odnalazłam. Terapeuta właściwie wyłącznie mi przytakuje. Być może przez swoją nadmierną potrzebę kontroli i wszechobecną samowystarczalność przejmuję prowadzenie spotkania. Czy terapeuta widząc, jak sobie radzę, może po prostu zostawiać mi pole do popisu, a tym samym dawać motywację do dalszych poszukiwań odpowiedzi, czy świadczy to jednak źle o przebiegu tych spotkań?
Czy mogę być w terapii, kiedy nie chcę siebie zmieniać? Chcę jedynie poznać przyczyny błędów i wyciągnąć wnioski.
Zastanawiam się, czy nadaję się na terapię w sytuacji, gdy nie chcę zmieniać myślenia o sobie, świecie i innych ludziach. Moim celem terapeutycznym jest znalezienie przyczyn błędów, które popełniłam, wyciągnięcie wniosków i naprawienie ich. Jednak psycholog mówi, że z takim nastawieniem nie nadaję się na terapię, gdyż zmiana myślenia o sobie, świecie i innych ludziach jest nieodzownym elementem psychoterapii. Ja jednak mam cele, które, tak, jak pisałam - leżą poza tymi obszarami. Dziękuję z góry za odpowiedź.
Czy córka narcystycznego rodzica może przez to mieć kłopoty z radzeniem sobie, z uzależnieniem, z nieprzystosowaniem?
Czy istnieje możliwość, ze córka narcystycznej matki, która zaczęła kraść mając 3 latka i w wieku dorosłym ucieka w różne niezdrowe formy uzależnień, jak zakupoholizm, seks, praca, okradanie najbliższych, kłamstwa, jednak nie ciągłe formy ucieczki i zdaje sobie sprawę, że prowadzi ją wstyd i strach, może być wynikiem wychowania przez narcystyczną matkę? Czy terapia psychodynamiczna może rozwiązać wszystkie problemy i traumy, czy jednak powinna iść na terapię od uzależnień?
Nieodpowiednie zachowanie i treści wstawiane przez pewną psycholożkę o narcyźmie.
Witam , jestem ofiarą narcyza . Trafiłam na panią psycholog, która nie tylko nie poprawiła mojej sytuacji psychicznej, a pogorszyła . Teraz jestem u odpowiedniej osoby i wiem , że dobry terapeuta może uratować życie, ale zły może nawet doprowadzić do odwrotnej sytuacji . Pani ta prowadzi Instagram, gdzie wstawia śmieszne scenki na temat narcyzów , udostępnia treści, która najczęściej nijak maja się do psychopaty, socjopaty, który jest oprawcą swojej ofiary . Uważam, że to może źle wpłynąć na wiele kobiet , mężczyzn, którzy zmagają się z taka traumą . Proszę o opinie .
wypalenie zawodowe

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?

Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.