Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak chronić dzieci przed wpływem kłótni i przemocy psychicznej w małżeństwie?

Witam, od jakiegoś czasu nie dogadujemy się z mężem. Niestety coraz częściej świadkami kłótni są dzieci. Mimo moich próśb, aby mąż nie podważał moich kompetencji jako mamy czy żony mnie przy dzieciach, niestety całkowicie to lekceważy. Stosuje przemoc psychiczną (podnosi głos, krytykuje przy dzieciach, podważa moje działania jako mamy). Gdyby dotyczyło to tylko mnie, to poradziłabym sobie. Ale boje się, że nie jestem w stanie zaopiekować psychologiczne w tym temacie dzieci, wiem, że bardzo takie sytuacje wpływają na ich psychikę. Mąż nie chce słyszeć o podjęciu żadnej terapii. Ja rozważam rozstanie, ale to też wymaga czasu i logistyki. Proszę o poradę, jak w tym czasie mogę zaopiekować się dziećmi i sprawić by te kłótni jak najmniej je dotykały?

User Forum

KK

3 miesiące temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry. 

Bardzo współczuję Ci tej sytuacji, bo rzeczywiście jest wyjątkowo trudna. Myślę, że najważniejsze będzie teraz to, żeby maksymalnie ochronić dzieci przed wpływem tych kłótni, bo myślę, że zupełnie nie da się ich wyeliminować z życia. Tym bardziej że z tego, co piszesz, mąż nie wykazuje inicjatywy, aby nad tym popracować i skorzystać ze wspólnej terapii. Jeśli dzieci są świadkami kłótni, bardzo ważne będzie to, żeby później porozmawiać z nimi o tym, co się wydarzyło, zapewnić, że to nie jest ich wina, a także pozwolić na wyrażenie wszystkich emocji, które mogą im towarzyszyć. To ważne, żebyś wysłuchała również tego, co one czują w tej sytuacji. Ważne też, żeby nie zapominać w tym wszystkim o sobie. Jeśli możesz, skorzystaj z pomocy psychologa, żeby poukładać swoje myśli i zastanowić się co dalej. Pozdrawiam Cię,

 

Justyna Bejmert

Psycholog

3 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Majewska

Justyna Majewska

Dzień dobry Pani

Sytuacje, które Pani opisuję, są bardzo trudne, jednak mocno mnie zatrzymuję Pani świadomość i uwrażliwienie na dobro dzieci. Dla mnie to oznaka dojrzałości emocjonalnej, którą może Pani wykorzystać w ich wspieraniu w obecnej sytuacji. Na pewno rozmawianie z nimi o emocjach, będzie sprzyjało tworzeniu atmosfery bezpieczeństwa, tłumaczenie, że czasami między dorosłymi dochodzi do kłótni, ale to ich nie dotyczy. Zapewnianie dzieci jak mocno są kochane przez Panią i jak są ważne, może stać się stabilnym punktem oparcia, mimo, że te komunikaty tymczasowo będą płynąć tylko od jednego rodzica. Utrzymanie rutyny, którą dzieci dobrze znają, też będzie mocno wspierające ich wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa. Usłyszałam jednak, że jest w Pani lęk, że może się nie udać wystarczająco zaopiekować się stanem emocjonalnym dzieci. Kiedy dochodzi do kryzysowej sytuacji, rodzic musi zacząć od siebie... w samolocie przed każdym startem pasażerowie są uczeni, co należy zrobić na wypadek awarii samolotu, obsługa podkreśla, że w wypadku otwarcia się masek tlenowych, to dorosły musi najpierw ją założyć, a potem dopiero zaopiekować się dzieckiem. Więc jeśli czuję Pani, że sytuacja w małżeństwie zaczyna być przeciążającą, proszę poszukać wsparcia psychologicznego, będzie jak maska z tlenem.

Pozdrawiam ciepło

 

Justyna Majewska

Psycholog, Practitioner Sandplay Therapy

3 miesiące temu
Altea Leszczyńska

Altea Leszczyńska

Dzień dobry,

To, co Pani opisuje, jest bardzo trudną sytuacją – szczególnie wtedy, gdy w konflikty małżeńskie wciągane są dzieci. Ma Pani rację, że takie zachowania, jak podnoszenie głosu, krytykowanie i podważanie przy dzieciach, są formą przemocy psychicznej i mogą wpływać na ich poczucie bezpieczeństwa oraz emocjonalny rozwój.

Dzieci bardzo silnie reagują na napięcie między rodzicami, nawet jeśli wydaje się, że „nic nie rozumieją” – odczuwają lęk, niepewność i często zaczynają brać winę na siebie.
W tej sytuacji najważniejsze jest to, że Pani widzi problem i chce chronić dzieci – to już bardzo dużo.

Na ten moment może Pani:

Rozmawiać z dziećmi spokojnie, po kłótniach. Nie trzeba wchodzić w szczegóły, wystarczy powiedzieć, że to dorośli się pokłócili, że to nie ich wina i że są kochane.

Utrzymywać rytuały i przewidywalność dnia – stałe pory posiłków, snu, szkoły czy zabawy. Dzieci bardzo potrzebują poczucia stabilności, gdy w domu panuje napięcie.

Zachować spokój i granice przy dzieciach. Jeśli mąż zaczyna krzyczeć lub podważać Pani autorytet, warto nie wchodzić w dyskusję przy dzieciach, tylko powiedzieć np.:

„Porozmawiamy o tym później, nie przy dzieciach.”
To prosty, ale ważny komunikat, który chroni dzieci przed emocjonalnym przeciążeniem.

Szukając rozstania, warto planować w ciszy i spokoju, mając na uwadze bezpieczeństwo swoje i dzieci.

To, że Pani rozważa rozstanie, nie świadczy o słabości, lecz o próbie zatrzymania krzywdzącego schematu. Jeśli mąż nie chce terapii, może Pani sama kontynuować wsparcie psychologiczne – dla siebie, ale pośrednio również dla dzieci. Im bardziej Pani będzie miała siłę i jasność, tym bardziej będą ją czuły.

 

Z życzliwością,
Altea Leszczyńska
psycholog, psychotraumatolog

3 miesiące temu
Elza Grabińska

Elza Grabińska

To, co Pani opisuje, musi być bardzo obciążające i to normalne, że martwi się Pani o dzieci. Ważne jest, aby ustalić z partnerem pewne zasady komunikacji/kłótni i zadbać o poczucie bezpieczeństwa dzieci oraz zminimalizować ich ekspozycję na konflikt. Możecie Państwo ustalić, aby nie rozmawiać o konfliktach w ich obecności, nie komentować krytycznie drugiego rodzica przy nich i wyznaczyć jasną granicę, kiedy napięcie rośnie można np. powiedzieć krótko i spokojnie: „To jest sprawa dorosłych, porozmawiamy o tym później” i wyjść z pomieszczenia. Dzieci potrzebują sygnałów, że dorośli panują nad sytuacją i że ono samo jest bezpieczne. Utrzymanie stałej, przewidywalnej rutyny daje dzieciom ogromne poczucie kontroli i bezpieczeństwa w warunkach emocjonalnego chaosu.

Ważne jest także zaopiekowanie psychologicznych potrzeb dzieci, np powiedzenie po kłótni, która wydarzy się przy nich „Widzę, że się przestraszyłeś, to było głośne. Mama i tata czasem się kłócą, ale bardzo was kochamy i nic złego wam nie grozi.” Krótkie, uczciwe komunikaty oparte na uczuciach (np. „jest mi smutno, kiedy tak się dzieje”) pozwalają dziecku zrozumieć emocje rodziców bez obciążania go problemami dorosłych. Jeśli dziecko pyta o powody kłótni, warto odpowiadać bardzo zwięźle i adekwatnie do wieku, bez wschodzenia w szczegóły i przerzucania winy.

 

Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska, psycholog.

3 miesiące temu
Linnea Rasmusson

Linnea Rasmusson

Dzień dobry,

Sytuacja, którą Pani opisuje jest kompleksowa, dotyczy komunikacji Pani z mężem, ale też troska o dobro i opiekę dzieci. W tej sytuacji, jeśli Pani mąż nie wyraża zgody na terapię, proszę samej spróbować podjąć terapię lub wsparcie psychologa, które może pomóc w zobaczeniu sytuacji z boku, jak Pani mogłaby zadbać o siebie i dzieci oraz przyjrzeć się temu, co się dzieje w komunikacji między Panią a mężem. 

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Linnea Rasmusson

Psycholog 

3 miesiące temu
Fala Wsparcia

Fala Wsparcia

Droga KK,

Najpewniej te sytuacje będą je dotykały i nie ma możliwości, by tego zmienić. Jednakże jeśli chcesz je wesprzeć w tak trudnej sytuacji, zachęcalibyśmy do kilku rzeczy: (1) dawania im przestrzeni, by mogły otwarcie z Tobą porozmawiać o tej trudnej sytuacji, (II) rozmawianie o tym, co czują i akceptowanie ich uczuć, (III) wymyślenie wspólnie sposobów, które pomogłyby im przejść ten moment.

Nie zapominaj też jednak o sobie. Masz prawo być traktowana z szacunkiem i czuć się bezpiecznie. Wierzymy, że zawalczysz o to - dla siebie i swoich dzieci.

 

Pozdrawiamy ciepło,

Zespół Fali Wsparcia 

3 miesiące temu
Michał Jarzębowski

Michał Jarzębowski

Zdecydowanie warto spróbować ustalić jakieś ramy rozmowy np. Nie używamy wulgaryzmów, nie krzyczymy itp. 

 

Można też umówić się na to, by trudne rozmowy odbywać, gdy dzieci są poza domem. Na ile to oczywiście możliwe.

 

Wprowadzając te zasady warto powołać się właśnie na dobro dzieci, to może zmotywować męża do ich przestrzegania.  Zasady te powinny być ustalone wspólnie, tak by obie strony miały poczucie podmiotowości w procesie ich tworzenia.

 

Zdecydowanie warto podjąć raz jeszcze temat terapii czy mediacji. Może jest ktoś, kto może Panią wesprzeć w tych trudnych chwilach? Jeśli ma Pani poczucie, że jest ofiarą przemocy, to zdecydowanie warto sięgnąć po wsparcie specjalistów, którzy znają się na tego typu sytuacjach. Może Pani np. zadzwonić na Niebieską Linię i tam zasięgnąć porad.

 

Życzę dużo sił do zmierzenia się z tą sytuacją.

 

Michał Jarzębowski,

psycholog, psychoterapeuta w trakcie szkolenia

3 miesiące temu
Paweł Zamojć

Paweł Zamojć

Dzień dobry,

 

opisuje Pani bardzo trudną i obciążającą emocjonalnie sytuację, w której pojawia się przemoc psychiczna i konflikt między rodzicami przy obecności dzieci. Ma Pani absolutną rację, że takie doświadczenia mogą negatywnie wpływać na poczucie bezpieczeństwa i rozwój emocjonalny dzieci, dlatego to, że szuka Pani wsparcia i refleksyjnie o tym myśli, jest ogromnie ważnym krokiem.

 

Dzieci, nawet jeśli nie rozumieją treści kłótni, silnie odczuwają napięcie między rodzicami. Często biorą winę na siebie, mogą czuć lęk, złość lub smutek. Najważniejsze, co może Pani teraz zrobić, to:

- Chronić dzieci emocjonalnie, czyli po kłótniach rozmawiać z nimi spokojnie i prosto: „To była sprawa dorosłych, to nie twoja wina, jesteś bezpieczny, bardzo cię kochamy.”

- Dbać o stałość i rutynę, przewidywalność dnia (posiłki, sen, szkoła, wspólny czas) daje im poczucie stabilności mimo napięcia w domu.

- Nie wchodzić w konflikt przy dzieciach - jeśli mąż zaczyna krytykować, proszę spokojnie powiedzieć: „Porozmawiamy o tym później, nie przy dzieciach” i zakończyć rozmowę. To modeluje zdrowe granice.

Zadbać o siebie, bo dzieci czują emocje rodzica. Jeśli Pani będzie mogła odreagować napięcie i odbudować równowagę (np. przez terapię indywidualną lub grupę wsparcia), to automatycznie przełoży się na ich poczucie bezpieczeństwa.

 

Nie ma sposobu, by całkowicie ochronić dzieci przed trudnymi emocjami, ale można pomóc im je rozumieć i oswajać. Warto dawać im przestrzeń, by mówiły, co czują, i akceptować ich emocje, nawet jeśli to złość czy lęk.

Jeśli decyzja o rozstaniu dojrzewa, proszę planować ją spokojnie, w swoim tempie, myśląc przede wszystkim o bezpieczeństwie i stabilności dzieci. Czasem to właśnie odejście od przemocowej relacji jest formą ochrony.

 

Pozdrawiam serdecznie 

Paweł Zamojć 

3 miesiące temu
Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

 

sytuacja, którą Pani opisuje jest bardzo złożona, ponieważ jest Pani w niej nie tylko w roli żony, ale też matki. To bardzo ważne, że myśli Pani o tym, jak ta sytuacja może wpływać na dzieci i świadczy o Pani dużej świadomości.

 

Ważne jest, aby ustalić z partnerem pewne zasady komunikacji. Przykładowo: trudniejsze tematy omawiamy poza domem / gdy dzieci są poza domem lub dbamy, aby nie podnosić na siebie głosu, gdy w pobliżu są dzieci.

Spory jako takie są częścią życia, jednak jeśli dzieci czują się zaniepokojone Państwa rozmowami, warto w spokojny i dostosowany sposób wyjaśnić im okoliczności sytuacji. Warto także dawać dzieciom przestrzeń do zadawania pytań i mówienia o ich emocjach, nawet jeśli to złość czy lęk.

 

Jeśli ma Pani poczucie, że jest ofiarą przemocy, to warto sięgnąć po wsparcie specjalistów. Może Pani zadzwonić na Niebieską Linię lub inny telefon zaufania, albo zgłosić się do najbliższego ośrodka interwencji kryzysowej.

 

Pozdrawiam serdecznie 

Klaudia Dynur 

Psycholog 

 

 

3 miesiące temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Rozpadł się mój związek z uwagi na przemoc psychiczną.
Rozpadł się mój związek z uwagi na przemoc psychiczną. Były partner ma kontakt z dziećmi i mamy wspólne mieszkanie. Kiedy nie dostaje ode mnie tego, co chce (wspólnych wycieczek, wspólnego czasu), znów jestem ta najgorszą i to wszystko przeze mnie. Chciałabym mieć normalną rodzinę, ale kiedy mnie wyzywa, zamykam się i nie potrafię się obronić. Czy jestem chora? I czy to moja wina, że nie potrafię się przełamać w stosunku do niego?
Jak zainteresować półtoraroczne dziecko nowymi rzeczami? Ciężko zainteresować go jakąś zabawą
Dzień dobry , mam pytanie odnośnie mojego półtorarocznego synka . Tymuś jest bardzo żywym dzieckiem i wszędzie go pełno , rozumie rzeczy które do niego mówię ( podaj miseczkę , idziemy wstawiać pranie itp) wtedy wie co robimy . Niestety problem zaczyna się robić wtedy gdy chce go zainteresować jakąś zabawą , próbuje z nim układać klocki ale jak tylko mu pokazuje to bierze i nimi rzuca , kopie je, tak samo jest z puzzlami , jak kolorujemy kolorowanki , ruszy 2 razy kredką i również ją rzuca i sobie idzie . Tak jest z każdą zaproponowaną zabawą , za to bardzo lubi bawić się w kuchni i przesypywać różne rzeczy z pojemnika do pojemnika jak i przelewać wodę wtedy może tak siedzieć parę minut i bawi się sam ze sobą , lubi też obierać np cebulę , widzi jak ja to robię i sobie ją sam obiera . Wydaje mi się że on robi to co mu się już spodobało a nie chce poznawać nowych rzeczy .Chciałabym się dowiedzieć czy jest jakaś rada jak go zainteresować innymi rzeczami , może ja coś robię źle, czy z mój synek jest poprostu za mały i nie chce robić tego co ja próbuję mu pokazać . Już sama nie wiem co o tym myśleć . Martwi mnie to jego zachowanie bo u nas w rodzinie jest dziecko z autyzmem które ma 7 lat i obydwoje zachowują się tak samo ( wiem że moje dziecko jest jeszcze małe ale jakoś nie daje mi to spokoju ) Z góry dziękuję za odpowiedź
Mąż ciągłe mnie poniża i mówi, że jestem beznadziejną matką i żoną. Mam myśli samobójcze - co mi jest?
Jestem gównem. Dosłownie... Mój mąż utwierdza mnie w tym przekonaniu codziennie, codziennie sugeruje mi, że powinnam się leczyć, że jestem beznadziejna matka i żona, że koło kobiety nawet nie stałam. Jestem świeżo po porodzie, cała ciążę przeplakalam, poród i pobyt w szpitalu też. Po wyjściu ze szpitala wcale nie było lepiej. Jestem też DDA, a mój mąż nadużywa alkoholu i wydaje mi się, że stąd u mnie te huśtawki emocjonalne. Czasami bywam szczęśliwa, ale to naprawdę mało kiedy... Zazwyczaj mam zły humor i wybucham z byle powodu. Tak naprawdę to sama nie wiem kim jestem. Gdy mąż pije i mnie poniża miewam myśli samobójcze... Co mi jest? Jak się nazywa ta dolegliwość?
Jak radzić sobie z kłamstwami i uzależnieniem od gier u 11-latka?

Dzień dobry. Dziękuję za poprzednia odpowiedź. Teraz pytanie dotyczy syna 11 lat. Ostatnio bardzo zaczyna kłamać i oszukiwać. Nie stosuje się do zasad, które są i były omawiane chyba 1000 razy. Liczy się tylko komputer i telefon. Nic się nie liczy, tylko granie. Np. zostaje sam w piątki, bo pracujemy na rano. Do szkoły idzie na 10 to, zamiast odpoczywać lub powtórzyć sobie materiał przed sprawdzianem to gra do tchu i na ostatnią chwilę się szykuje do szkoły. Nie myje zębów, tylko ubiór i szybko szkoła, aby zdarzyć. Wiem, że tak robi, gdyż pewnego dnia zastawiłam włączony dyktafon, bo od pewnego czasu podejrzewałam, że syn oszukuje. Jak radzić sobie z taka sytuacja. Jestem bardzo zmęczona i sfrustrowana takim zachowaniem.

Mieszkam z chłopakiem od roku. Mam 22 lata, mój chłopak 18. Dom należy do 3 braci.
Dzień dobry. Mieszkam z chłopakiem od roku. Mam 22 lata, mój chłopak 18. Dom należy do 3 braci. Jego rodzice nie mieli nic przeciwko, żebym wprowadziła się do nich i szybko mnie zaakceptowali oraz polubili, jest tak do dziś. Mieszkają tutaj 3 rodziny w jednym małym domu. 3 braci + żony. Dwie rodziny mają swoje dzieci. Jedna rodzina jest w porządku, śmiejemy się, rozmawiamy, nie ma żadnych kłopotów. Natomiast ta druga rodzina robiła problemy od wielu lat, jeszcze zanim wprowadziłam się tutaj. Wiedziałam co dzieje się w domu mojego chłopaka, ale chciałam być blisko niego i nie sądziłam, że wygląda to tak źle, jak z jego opowiadań. Ta ,,zła" rodzina robi wiecznie problemy o drobnostki. Już dwa tygodnie po moim przyjechaniu zostałam obrażona przez nich bezpodstawnie, z biegiem czasu jest tylko gorzej i gorzej. Przeważnie poważniejsze kłótnie są raz na tydzień, zdarzy się częściej. Otóż brat teścia razem z jego żoną dokuczają naszej rodzinie dla zabawy, uprzykrzają życie. Od kiedy tutaj jestem, doszło do 3 szarpanin, najpierw teściowa była szarpana przez brata ojca, później mój chłopak, a wczoraj teść, który aktualnie ma problemy zdrowotne i nie może chodzić. Rodzice mojego partnera nic z tym nie robią, myśląc, że problem sam się rozwiąże. Ja z chłopakiem nie możemy wyjść z pokoju, bo żona brata wchodzi na nas i popycha na ścianę (waży 150 kg na 165 cm). Każde takie zatarcie kończy się ostrą kłótnią, nerwami. Mój partner nie czuje wsparcia w rodzicach, wzywaliśmy jego chrzestna, żeby zdziałała coś - bezskutecznie. W każdej kłótni pada tekst w stronę mojego chłopaka "to nie jest twój dom, jak kupisz sobie od ojca, to wtedy będziesz mógł się rządzić". Teściowa i teść również mają problem z "wpadaniem" na nich poprzez żonę brata. Myśli, że jest panią domu, ze wszystko jej wolno, a dom nawet nie należy do niej. Rodzice nie dzwonią na policje, za to ona już tak i wtedy to my jesteśmy najgorsi. Jeśli coś się stanie idzie na nas. Nie można zwrócić im uwagi, że robią coś źle, bo wychodzi kłótnia. Nie wiem czy to ma znaczenie, ale ona nie pracuje, a jej mąż robi wszystko za nią, nawet sprząta, ona jedynie gotuje. Czy ja, jako partnerka jestem w stanie jakoś pomóc? Mogę coś zrobić? Chcę jedynie żyć spokojnie z chłopakiem, tak jak było kiedyś, teściowie również. Z drugą rodziną nie ma żadnych problemów, tylko ta jedna, potrafi przyczepić się o wszystko. Chce móc normalnie wyjść i zrobić sobie kanapki, ale nie mogę, bo dochodzi do przemocy. Nie mamy możliwości wyprowadzenia się w 4 osoby razem z rodzicami, dlatego szukam rozwiązania, nie wiem nawet do kogo zgłosić się o pomoc, czy mogę coś zrobić, czy tata mógłby... I czy potrzebuję dowodów. Najlepiej byloby gdyby oboje zniknęli z tego domu, nie sądzę, żeby policja mogła coś zdziałać w tej sprawie i czy w ogóle mogę ingerować w to. Proszę o pomoc
problemy wychowawcze

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.