Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak chronić dzieci przed wpływem kłótni i przemocy psychicznej w małżeństwie?

Witam, od jakiegoś czasu nie dogadujemy się z mężem. Niestety coraz częściej świadkami kłótni są dzieci. Mimo moich próśb, aby mąż nie podważał moich kompetencji jako mamy czy żony mnie przy dzieciach, niestety całkowicie to lekceważy. Stosuje przemoc psychiczną (podnosi głos, krytykuje przy dzieciach, podważa moje działania jako mamy). Gdyby dotyczyło to tylko mnie, to poradziłabym sobie. Ale boje się, że nie jestem w stanie zaopiekować psychologiczne w tym temacie dzieci, wiem, że bardzo takie sytuacje wpływają na ich psychikę. Mąż nie chce słyszeć o podjęciu żadnej terapii. Ja rozważam rozstanie, ale to też wymaga czasu i logistyki. Proszę o poradę, jak w tym czasie mogę zaopiekować się dziećmi i sprawić by te kłótni jak najmniej je dotykały?

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry. 

Bardzo współczuję Ci tej sytuacji, bo rzeczywiście jest wyjątkowo trudna. Myślę, że najważniejsze będzie teraz to, żeby maksymalnie ochronić dzieci przed wpływem tych kłótni, bo myślę, że zupełnie nie da się ich wyeliminować z życia. Tym bardziej że z tego, co piszesz, mąż nie wykazuje inicjatywy, aby nad tym popracować i skorzystać ze wspólnej terapii. Jeśli dzieci są świadkami kłótni, bardzo ważne będzie to, żeby później porozmawiać z nimi o tym, co się wydarzyło, zapewnić, że to nie jest ich wina, a także pozwolić na wyrażenie wszystkich emocji, które mogą im towarzyszyć. To ważne, żebyś wysłuchała również tego, co one czują w tej sytuacji. Ważne też, żeby nie zapominać w tym wszystkim o sobie. Jeśli możesz, skorzystaj z pomocy psychologa, żeby poukładać swoje myśli i zastanowić się co dalej. Pozdrawiam Cię,

 

Justyna Bejmert

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Majewska

Justyna Majewska

Dzień dobry Pani

Sytuacje, które Pani opisuję, są bardzo trudne, jednak mocno mnie zatrzymuję Pani świadomość i uwrażliwienie na dobro dzieci. Dla mnie to oznaka dojrzałości emocjonalnej, którą może Pani wykorzystać w ich wspieraniu w obecnej sytuacji. Na pewno rozmawianie z nimi o emocjach, będzie sprzyjało tworzeniu atmosfery bezpieczeństwa, tłumaczenie, że czasami między dorosłymi dochodzi do kłótni, ale to ich nie dotyczy. Zapewnianie dzieci jak mocno są kochane przez Panią i jak są ważne, może stać się stabilnym punktem oparcia, mimo, że te komunikaty tymczasowo będą płynąć tylko od jednego rodzica. Utrzymanie rutyny, którą dzieci dobrze znają, też będzie mocno wspierające ich wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa. Usłyszałam jednak, że jest w Pani lęk, że może się nie udać wystarczająco zaopiekować się stanem emocjonalnym dzieci. Kiedy dochodzi do kryzysowej sytuacji, rodzic musi zacząć od siebie... w samolocie przed każdym startem pasażerowie są uczeni, co należy zrobić na wypadek awarii samolotu, obsługa podkreśla, że w wypadku otwarcia się masek tlenowych, to dorosły musi najpierw ją założyć, a potem dopiero zaopiekować się dzieckiem. Więc jeśli czuję Pani, że sytuacja w małżeństwie zaczyna być przeciążającą, proszę poszukać wsparcia psychologicznego, będzie jak maska z tlenem.

Pozdrawiam ciepło

 

Justyna Majewska

Psycholog, Practitioner Sandplay Therapy

Altea Leszczyńska

Altea Leszczyńska

Dzień dobry,

To, co Pani opisuje, jest bardzo trudną sytuacją – szczególnie wtedy, gdy w konflikty małżeńskie wciągane są dzieci. Ma Pani rację, że takie zachowania, jak podnoszenie głosu, krytykowanie i podważanie przy dzieciach, są formą przemocy psychicznej i mogą wpływać na ich poczucie bezpieczeństwa oraz emocjonalny rozwój.

Dzieci bardzo silnie reagują na napięcie między rodzicami, nawet jeśli wydaje się, że „nic nie rozumieją” – odczuwają lęk, niepewność i często zaczynają brać winę na siebie.
W tej sytuacji najważniejsze jest to, że Pani widzi problem i chce chronić dzieci – to już bardzo dużo.

Na ten moment może Pani:

Rozmawiać z dziećmi spokojnie, po kłótniach. Nie trzeba wchodzić w szczegóły, wystarczy powiedzieć, że to dorośli się pokłócili, że to nie ich wina i że są kochane.

Utrzymywać rytuały i przewidywalność dnia – stałe pory posiłków, snu, szkoły czy zabawy. Dzieci bardzo potrzebują poczucia stabilności, gdy w domu panuje napięcie.

Zachować spokój i granice przy dzieciach. Jeśli mąż zaczyna krzyczeć lub podważać Pani autorytet, warto nie wchodzić w dyskusję przy dzieciach, tylko powiedzieć np.:

„Porozmawiamy o tym później, nie przy dzieciach.”
To prosty, ale ważny komunikat, który chroni dzieci przed emocjonalnym przeciążeniem.

Szukając rozstania, warto planować w ciszy i spokoju, mając na uwadze bezpieczeństwo swoje i dzieci.

To, że Pani rozważa rozstanie, nie świadczy o słabości, lecz o próbie zatrzymania krzywdzącego schematu. Jeśli mąż nie chce terapii, może Pani sama kontynuować wsparcie psychologiczne – dla siebie, ale pośrednio również dla dzieci. Im bardziej Pani będzie miała siłę i jasność, tym bardziej będą ją czuły.

 

Z życzliwością,
Altea Leszczyńska
psycholog, psychotraumatolog

Elza Grabińska

Elza Grabińska

To, co Pani opisuje, musi być bardzo obciążające i to normalne, że martwi się Pani o dzieci. Ważne jest, aby ustalić z partnerem pewne zasady komunikacji/kłótni i zadbać o poczucie bezpieczeństwa dzieci oraz zminimalizować ich ekspozycję na konflikt. Możecie Państwo ustalić, aby nie rozmawiać o konfliktach w ich obecności, nie komentować krytycznie drugiego rodzica przy nich i wyznaczyć jasną granicę, kiedy napięcie rośnie można np. powiedzieć krótko i spokojnie: „To jest sprawa dorosłych, porozmawiamy o tym później” i wyjść z pomieszczenia. Dzieci potrzebują sygnałów, że dorośli panują nad sytuacją i że ono samo jest bezpieczne. Utrzymanie stałej, przewidywalnej rutyny daje dzieciom ogromne poczucie kontroli i bezpieczeństwa w warunkach emocjonalnego chaosu.

Ważne jest także zaopiekowanie psychologicznych potrzeb dzieci, np powiedzenie po kłótni, która wydarzy się przy nich „Widzę, że się przestraszyłeś, to było głośne. Mama i tata czasem się kłócą, ale bardzo was kochamy i nic złego wam nie grozi.” Krótkie, uczciwe komunikaty oparte na uczuciach (np. „jest mi smutno, kiedy tak się dzieje”) pozwalają dziecku zrozumieć emocje rodziców bez obciążania go problemami dorosłych. Jeśli dziecko pyta o powody kłótni, warto odpowiadać bardzo zwięźle i adekwatnie do wieku, bez wschodzenia w szczegóły i przerzucania winy.

 

Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska, psycholog.

Linnea Rasmusson

Linnea Rasmusson

Dzień dobry,

Sytuacja, którą Pani opisuje jest kompleksowa, dotyczy komunikacji Pani z mężem, ale też troska o dobro i opiekę dzieci. W tej sytuacji, jeśli Pani mąż nie wyraża zgody na terapię, proszę samej spróbować podjąć terapię lub wsparcie psychologa, które może pomóc w zobaczeniu sytuacji z boku, jak Pani mogłaby zadbać o siebie i dzieci oraz przyjrzeć się temu, co się dzieje w komunikacji między Panią a mężem. 

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Linnea Rasmusson

Psycholog 

Fala Wsparcia

Fala Wsparcia

Droga KK,

Najpewniej te sytuacje będą je dotykały i nie ma możliwości, by tego zmienić. Jednakże jeśli chcesz je wesprzeć w tak trudnej sytuacji, zachęcalibyśmy do kilku rzeczy: (1) dawania im przestrzeni, by mogły otwarcie z Tobą porozmawiać o tej trudnej sytuacji, (II) rozmawianie o tym, co czują i akceptowanie ich uczuć, (III) wymyślenie wspólnie sposobów, które pomogłyby im przejść ten moment.

Nie zapominaj też jednak o sobie. Masz prawo być traktowana z szacunkiem i czuć się bezpiecznie. Wierzymy, że zawalczysz o to - dla siebie i swoich dzieci.

 

Pozdrawiamy ciepło,

Zespół Fali Wsparcia 

Michał Jarzębowski

Michał Jarzębowski

Zdecydowanie warto spróbować ustalić jakieś ramy rozmowy np. Nie używamy wulgaryzmów, nie krzyczymy itp. 

 

Można też umówić się na to, by trudne rozmowy odbywać, gdy dzieci są poza domem. Na ile to oczywiście możliwe.

 

Wprowadzając te zasady warto powołać się właśnie na dobro dzieci, to może zmotywować męża do ich przestrzegania.  Zasady te powinny być ustalone wspólnie, tak by obie strony miały poczucie podmiotowości w procesie ich tworzenia.

 

Zdecydowanie warto podjąć raz jeszcze temat terapii czy mediacji. Może jest ktoś, kto może Panią wesprzeć w tych trudnych chwilach? Jeśli ma Pani poczucie, że jest ofiarą przemocy, to zdecydowanie warto sięgnąć po wsparcie specjalistów, którzy znają się na tego typu sytuacjach. Może Pani np. zadzwonić na Niebieską Linię i tam zasięgnąć porad.

 

Życzę dużo sił do zmierzenia się z tą sytuacją.

 

Michał Jarzębowski,

psycholog, psychoterapeuta w trakcie szkolenia

Paweł Zamojć

Paweł Zamojć

Dzień dobry,

 

opisuje Pani bardzo trudną i obciążającą emocjonalnie sytuację, w której pojawia się przemoc psychiczna i konflikt między rodzicami przy obecności dzieci. Ma Pani absolutną rację, że takie doświadczenia mogą negatywnie wpływać na poczucie bezpieczeństwa i rozwój emocjonalny dzieci, dlatego to, że szuka Pani wsparcia i refleksyjnie o tym myśli, jest ogromnie ważnym krokiem.

 

Dzieci, nawet jeśli nie rozumieją treści kłótni, silnie odczuwają napięcie między rodzicami. Często biorą winę na siebie, mogą czuć lęk, złość lub smutek. Najważniejsze, co może Pani teraz zrobić, to:

- Chronić dzieci emocjonalnie, czyli po kłótniach rozmawiać z nimi spokojnie i prosto: „To była sprawa dorosłych, to nie twoja wina, jesteś bezpieczny, bardzo cię kochamy.”

- Dbać o stałość i rutynę, przewidywalność dnia (posiłki, sen, szkoła, wspólny czas) daje im poczucie stabilności mimo napięcia w domu.

- Nie wchodzić w konflikt przy dzieciach - jeśli mąż zaczyna krytykować, proszę spokojnie powiedzieć: „Porozmawiamy o tym później, nie przy dzieciach” i zakończyć rozmowę. To modeluje zdrowe granice.

Zadbać o siebie, bo dzieci czują emocje rodzica. Jeśli Pani będzie mogła odreagować napięcie i odbudować równowagę (np. przez terapię indywidualną lub grupę wsparcia), to automatycznie przełoży się na ich poczucie bezpieczeństwa.

 

Nie ma sposobu, by całkowicie ochronić dzieci przed trudnymi emocjami, ale można pomóc im je rozumieć i oswajać. Warto dawać im przestrzeń, by mówiły, co czują, i akceptować ich emocje, nawet jeśli to złość czy lęk.

Jeśli decyzja o rozstaniu dojrzewa, proszę planować ją spokojnie, w swoim tempie, myśląc przede wszystkim o bezpieczeństwie i stabilności dzieci. Czasem to właśnie odejście od przemocowej relacji jest formą ochrony.

 

Pozdrawiam serdecznie 

Paweł Zamojć 

Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

 

sytuacja, którą Pani opisuje jest bardzo złożona, ponieważ jest Pani w niej nie tylko w roli żony, ale też matki. To bardzo ważne, że myśli Pani o tym, jak ta sytuacja może wpływać na dzieci i świadczy o Pani dużej świadomości.

 

Ważne jest, aby ustalić z partnerem pewne zasady komunikacji. Przykładowo: trudniejsze tematy omawiamy poza domem / gdy dzieci są poza domem lub dbamy, aby nie podnosić na siebie głosu, gdy w pobliżu są dzieci.

Spory jako takie są częścią życia, jednak jeśli dzieci czują się zaniepokojone Państwa rozmowami, warto w spokojny i dostosowany sposób wyjaśnić im okoliczności sytuacji. Warto także dawać dzieciom przestrzeń do zadawania pytań i mówienia o ich emocjach, nawet jeśli to złość czy lęk.

 

Jeśli ma Pani poczucie, że jest ofiarą przemocy, to warto sięgnąć po wsparcie specjalistów. Może Pani zadzwonić na Niebieską Linię lub inny telefon zaufania, albo zgłosić się do najbliższego ośrodka interwencji kryzysowej.

 

Pozdrawiam serdecznie 

Klaudia Dynur 

Psycholog 

 

 

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Jak wspierać dziecko z lękami?

Mamy problem, z którym widzę, że boryka się mój syn.

Chyba coraz bardziej unika sytuacji, które kiedyś go nie stresowały. Każde wyjście do szkoły czy spotkanie z rówieśnikami to dla niego spory spadek nastroju i nie do końca wiem, co mogę zrobić, żeby go wesprzeć. 

Próbuję być dla niego wsparciem, ale czuję, że dotychczasowe metody nie są skuteczne. Czy ktoś mógłby doradzić, jakie podejścia są dobre w pracy z dzieckiem, które zmaga się z lękami? Próbowałem rozmawiać z synem o jego uczuciach, ale często ma problem z otworzeniem się, co nam to utrudnia. 

Jakie kroki mogę podjąć, żeby stworzyć dla niego bezpieczne i wspierające środowisko? Wiem, że każdy młody człowiek jest inny, ale może istnieją sprawdzone strategie, które pomagają w takich sytuacjach. 

Czy terapia rodzinna pomogłaby nam, jako rodzinie lepiej zrozumieć, jak wspierać syna? Jakie pytania powinienem zadać sobie i jemu, żeby zrozumieć źródło jego lęków? 

Dziękujemy

Jak radzić sobie z gniewem i jego wpływem na rodzinę?
Od dobrych 5 lat w stresowych sytuacjach, przede wszystkim w kłótniach z rodzicami dostaję jakiś ataków. Objawiają się tym, że zaczynam się bić, walić głową o podłogę, ścianę, o cokolwiek co koło mnie jest. Potem płaczę, bardzo długo, obwiniam się o wszystko, wyzywam się od najgorszych, chce się zapaść pod ziemię, zniknąć, często nie mogę złapać tchu, aż w końcu przestaje starczać mi sił, jestem bardzo zmęczona i przestaje płakać, mówić, leżę po prostu bez ruchu. W dodatku ciągle słyszałam komentarze ze strony taty, że zachowuje się jak małe dziecko, że mam przestać i że nadaje się do zakładu psychiatrycznego. Czułam się z tym bardzo źle, że cierpi na tym cała moja rodzina. Brzydziłam się sobą. Mam już 19 lat, od pół roku nie miałam już tego, ale ostatnio mój brat (9lat) zaczął tak robić. Boję się, że to przeze mnie, bo on to wszystko widział. Chce mu jakoś pomóc, żeby nie przechodził przez to co ja. Co mam zrobić?
Witam. Dwa miesiące temu straciłem mamę. Zawał w wieku 76 lat.
Witam. Dwa miesiące temu straciłem mamę. Zawał w wieku 76 lat. Ojciec żyje nadal. Mieszkałem razem z rodzicami. Muszę przyznać, że jestem bardzo zżyty z mamą. Mama była bardzo serdeczną, miłą osobą. W dodatku była bardzo aktywna, wszędzie jej było jej pełno. Problem w tym, że teraz bardzo mi jej brakuje. W sumie to myślę o stracie cały czas. To uczucie beznadziei, samotności, rozpaczy i tęsknoty jest nie do wytrzymania. Towarzyszy temu trudność w koncentracji i bezsenność. Czy to minie, czy wskazana jest pomoc psychologa?
Co powoduje płacz 1,5 rocznego dziecka po wizytach u ojca?
Witam.Corka ma 1,5 roczna coreczke.Wychowuje ja sama.Sad ustalil widzenia z ojcem dziecka co dwa tygodnie.W momencie zabierania dziecka do siebie przez ojca moja wnuczka strasznie placze.Gdy ja z powrotem odwozi po osmiu godzinach wnuczka placze i budzi sie klka razy w nocy rowniez z placzem.Co moze byc przyczyna takiego zachowania?Dodam ze w pozostale dni ojciec corka sie nie interesuje.
Obawy przed agresywnym zachowaniem siostry a choroba przewlekła i zaburzenia adaptacyjne
Mam pewien problem. W sumie zaczyna mnie to coraz bardziej jakby wpędzac w strach/obawy. Zacznę od tego, że choruję od dziecinstwa przewlekle. Siostra zaczęła z tego powodu się, że mnie wyśmiewać, dogadywać mi mam też chorobę lecząc się u psychiatry- zaburzenia adaptacyjne. Wczoraj doszło do dużej sprzeczki gdzie uderzyłam siostrę, ona mnie powiedziała, że nie odezwie się do mnie. Siostra nawet z agresją doskakuje do mnie gdy usłyszy, że matka mi w czymś pomogła wydziera się, że sobie nie radze mówi, że mam się leczyć nawet w miejscach publicznych obraza. Niedługo ma się do nas przeprowadzić. Zaczynam się trochę że tak powiem już jej bać. Jest ona bardzo agresywna. Wszystko jej przeszkadza, o wszystko się czepia nawet niedomknięte drzwi czy nie zamknięta toaleta gdy ktoś zapomni. Zaraz rzuca, trzaska, krzyczy. Mam obawy, że po wprowadzce ona będzie wręcz mnie nękac czy zastraszac będę się jej bać, że ciągle będzie coś źle i będzie robić mi awantury i obrażać też ze względu na chorobę. Nie mam obecnie możliwości wyprowadzki. Nie wiem co robić.
dysleksja

Dysleksja - przyczyny, objawy, diagnostyka i wsparcie

Dysleksja to zaburzenie wpływające na czytanie i pisanie, ale nie na inteligencję. Jeśli Ty lub ktoś bliski ma trudności w nauce, warto poznać objawy dysleksji, jej przyczyny i metody wsparcia. Odpowiednia pomoc może znacząco poprawić jakość życia i nauki.