Justyna Bejmert
Dzień dobry.
Bardzo współczuję Ci tej sytuacji, bo rzeczywiście jest wyjątkowo trudna. Myślę, że najważniejsze będzie teraz to, żeby maksymalnie ochronić dzieci przed wpływem tych kłótni, bo myślę, że zupełnie nie da się ich wyeliminować z życia. Tym bardziej że z tego, co piszesz, mąż nie wykazuje inicjatywy, aby nad tym popracować i skorzystać ze wspólnej terapii. Jeśli dzieci są świadkami kłótni, bardzo ważne będzie to, żeby później porozmawiać z nimi o tym, co się wydarzyło, zapewnić, że to nie jest ich wina, a także pozwolić na wyrażenie wszystkich emocji, które mogą im towarzyszyć. To ważne, żebyś wysłuchała również tego, co one czują w tej sytuacji. Ważne też, żeby nie zapominać w tym wszystkim o sobie. Jeśli możesz, skorzystaj z pomocy psychologa, żeby poukładać swoje myśli i zastanowić się co dalej. Pozdrawiam Cię,
Justyna Bejmert
Psycholog

















