Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Dlaczego czuję się smutna po sesji terapeutycznej?

Anonim

Dlaczego jest mi ciężko i smutno po dzisiejszej terapii... Sama niewiem dlaczego... Nic nie było takiego... A jednak jest mi smutno ..
Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
921 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

 

Terapia jest procesem i czasami może się Pan(i) poczuć gorzej, szczególnie jeżeli na sesji pracujemy nad czymś dla nas szczególnie trudnym.  To, co Pan (i) Przezywa jest naturalne i jest częścią całości. Zachodzą   różnego rodzaju stany, pojawiają się mechanizmy obronne, a dawne wspomnienia mogą aktywować się na nowo, niosąc w perspektywie coś, czego nie rozumiemy i z czym trudno nam się zmierzyć.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Julia Ptak

Julia Ptak

Psycholog
4 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 
Czasami bywają takie sesje, po których schodzi z nas napięcie i ujawnia się np. poprzez smutek. Czasem bywa też i tak, że po sesji zostajemy z jakąś myślą, która powoduje u nas konkretną emocje. Myślę, że dobrze by było poruszyć tą kwestię na następnej sesji :) 
Pozdrawiam

Zdjęcie Daria Składanowska

Daria Składanowska

Psycholog
344 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 

 

Proces terapii dotyka różnych aspektów i czasem można czuć smutek, a czasem inne emocje. Warto ten temat wnieść na następną sesją. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Zdjęcie Anna Czujowska

Anna Czujowska

Psycholog
7 odpowiedzi na forum

Witaj, to co czujesz, jest całkowicie naturalne i spotyka bardzo wielu pacjentów. Czasami wydaje się, że sesja przebiegła spokojnie i „nic takiego się nie wydarzyło”, ale w Twoim umyśle i ciele mogła dokonać się ogromna praca a pod spodem mogły uruchomić się głębokie, dotąd uśpione emocje. 

Dlaczego tak się dzieje? Oto kilka możliwych powodów:

 

Poczucie bezpieczeństwa i odpuszczenie w gabinecie terapeutyczny powoduje ze schodzi z nas codzienne napięcie i mechanizmy obronne, na wierzch naturalnie wychodzi skumulowany smutek czy zmęczenie.

Proces podprogowy: Nasz umysł rejestruje i przetwarza sygnały szybciej, niż jesteśmy w stanie to nazwać słowami. Może jakiś ton głosu, drobne skojarzenie, metafora lub samo dotknięcie trudnego tematu uruchomiło w Tobie proces emocjonalny, którego Twoja świadomość jeszcze nie zdążyła „nazwać”.

Emocjonalny „zakwas”: Podobnie jak po intensywnym treningu fizycznym mięśnie bolą dopiero na drugi dzień, tak po terapii układ nerwowy potrzebuje czasu na przetworzenie bodźców. Smutek bywa formą regeneracji i integracji tego, co się wydarzyło.

 

Najlepiej dać sobie pełne prawo do tego smutku. Nie walcz z nim i nie zmuszaj się do natychmiastowego szukania logicznego powodu. Powiedz sobie: „Mam prawo czuć się teraz ciężko i to minie”.

Zaopiekuj się sobą fizycznie.  Twój układ nerwowy potrzebuje teraz poczucia bezpieczeństwa i odpoczynku.

Zapisz to uczucie. Jeśli masz ochotę, zanotuj w telefonie lub na kartce, jak dokładnie wygląda ten smutek.

Zabierz to na kolejną sesję. Powiedz swojemu terapeucie dokładnie to, co napisałaś tutaj: „Po ostatniej sesji czułam ogromny smutek i ciężar, choć wydawało mi się, że nie rozmawialiśmy o niczym poruszającym”. Dla Waszej wspólnej pracy będzie to niezwykle cenny materiał diagnostyczny i terapeutyczny.

 

Wszystkiego dobrego, 

Anna Czujowska 

Witaj

smutek po sesji ma wiele przyczyn. Niejednokrotnie jest oznaką spotkania ze stratą, nawet jeśli nie była ona zwerbalizowana podczas spotkania. Smutek jest ok, to żywa, potrzebna emocja. Spotkanie z nią jest bardzo ważnym krokiem w terapii. Możesz podzielić się swoimi odczuciami z terapeutą na kolejnej sesji. Poczuj wewnętrznie, czy na ten moment chcesz. 

Zdjęcie Marzena Tomczyk

Marzena Tomczyk

Psychoterapeutka
17 odpowiedzi na forum

Cześć... widocznie jednak dotknęłaś czegoś ważnego, co może tylko z pozoru wydaje się ... zbyt małe, zbyt błahe, zbyt niepozorne. Smutek to bardzo ważny gość, który przychodzi z ważną informacją. Dobrze, że go przyjmujesz. Może zrozumienie to kwestia czasu. Pozdrawiam serdecznie.

Dzień dobry,

myślę, że ciężko odpowiedzieć na to pytanie nie wiedząc co działo się na sesji terapeutycznej. Proszę jednak pamiętać, że terapia to proces i może wywoływać różne emocje.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Czerniawska - psycholog, psychoterapeuta CBT

Dzień dobry,

 

proces psychoterapii, to właśnie PROCES. Nie jest on linearny, może w sobie zawierać momenty lepszego samopoczucia, jak i apatii, trudu, obniżonego nastroju.  Wszystko to pokazuje, że Pani organizm (nie tylko głowa :) ) przetwarza to, co działo się na danej sesji/sesjach. Nie bez znaczenia jest zapewne również to co obecnie dzieje się w Pani życiu, czy dzięki terapii decyduje się Pani na jakieś konkretne decyzje, które również mogą powodować wzmożenie różnych emocji. 

Pozdrawiam serdecznie !
 

Terapia porusza tematy, które dotykają emocji. To normalne i dobre, że emocje się pojawiają. Również smutek jest emocją, która coś mówi i warto go przyjąć. 

Zachęcam do rozmowy na ten temat ze swoją psychoterapeutką/psychoterapeutą. To Wy najleiej wiecie jakie tematy były poruszane i nad czym pracujecie. Nikt z zewnątrz tego nie wie. 

Pozdrawiam 

Zdjęcie Agnieszka Sokal

Agnieszka Sokal

Psycholog, Trener
30 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

Przede wszystkim chcę Panią/Pana zapewnić, że to, co się dzisiaj dzieje, jest całkowicie naturalne i spotyka bardzo wielu pacjentów. Często żyjemy w przekonaniu, że po udanej sesji powinniśmy czuć ulgę, tymczasem rzeczywistość po wyjściu z gabinetu bywa zupełnie inna.

Nawet jeśli na samej sesji „nic takiego” się nie wydarzyło i nie poruszaliście traumatycznych tematów, terapia to proces, który uruchamia głębokie, podświadome mechanizmy. Czasami wystarczy jedno zdanie, zmiana perspektywy albo samo poczucie bycia wysłuchanym, aby nasz układ nerwowy zaczął przetwarzać emocje, które na co dzień głęboko w sobie chowamy. To bardzo często sygnał, że ciało i psychika zaczęły "odpuszczać" nagromadzone napięcie.

Proszę dać sobie dzisiaj pełne prawo do tego smutku. Nie trzeba go analizować na siłę ani szukać logicznego powodu. Najlepsze, co można teraz dla siebie zrobić, to zaopiekować się sobą: odpocząć, wypić coś ciepłego i pozwolić tym emocjom po prostu przepłynąć. Ten stan minie, a o swoim dzisiejszym samopoczuciu zdecydowanie warto opowiedzieć terapeucie na następnym spotkaniu – to bardzo ważny materiał do dalszej pracy. Życzę dużo łagodności dla siebie.

 

Pozdrawiam 

Agnieszka Sokal 

Zdjęcie Katarzyna Pietraszek

Katarzyna Pietraszek

Psycholog
1 odpowiedź na forum

Opisywany stan (poczucie ciężaru i smutku po sesji terapeutycznej) jest zjawiskiem całkowicie zrozumiałym. Psychoterapia to proces, w którym naturalnie przeplatają się lepsze i gorsze momenty, ponieważ często wymaga ona poruszania tematów trudnych, a nawet bolesnych. Choć w danym okresie może to wywołać gorsze samopoczucie, to właśnie to dotknięcie trudnych miejsc pozwala na głębszą pracę, która w perspektywie czasu przynosi poprawę kondycji psychicznej. Do najbliższej sesji warto dać sobie czas i przyzwolenie na ten smutek, bez presji na natychmiastową poprawę humoru, a jednocześnie zaopiekować się sobą - zrobić coś przyjemnego, spróbować delikatnej aktywizacji (czyli jakiejkolwiek prostej czynności, która pozwoli na chwilę zmienić otoczenie lub zająć czymś myśli).  Najważniejsze jednak, aby koniecznie przynieść ten temat na następną sesję i wspólnie z terapeutą zastanowić się, skąd ten smutek się pojawił oraz ustalić plan na to, jak w przyszłości radzić sobie z takimi momentami.

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, wcale nie należy do rzadkości. Czasami wychodzimy z terapii z poczuciem ulgi, a czasami właśnie ze smutkiem, napięciem czy przygnębieniem, nawet jeśli podczas spotkania nie wydarzyło się nic, co wydawałoby się szczególnie trudne.

Bywa, że w trakcie terapii dotykamy tematów, emocji lub doświadczeń, do których na co dzień nie mamy pełnego dostępu. Nie zawsze odczuwamy to od razu w gabinecie. Czasem dopiero po spotkaniu pojawia się smutek, wzruszenie czy refleksja. Może to być sygnał, że zostało poruszone coś ważnego i wymagającego zaopiekowania.

Zastanawiam się również, jak Pani zazwyczaj radzi sobie z trudnymi emocjami. Czy pozwala sobie Pani je przeżywać, czy raczej stara się je szybko odsunąć? Niekiedy właśnie samo spotkanie z własnym smutkiem bywa bardzo wymagające.

Zachęcałabym, aby powiedziała Pani o tym swojemu terapeucie podczas kolejnej sesji. Takie reakcje są cenną informacją w procesie terapeutycznym i mogą pomóc lepiej zrozumieć, co dzieje się obecnie w Pani doświadczeniu.

Pozdrawiam serdecznie.

Zdjęcie Mariusz Soboniak

Mariusz Soboniak

Psycholog
5 odpowiedzi na forum

To, co opisujesz, wcale nie jest rzadkie po terapii. Czasami podczas spotkania poruszamy ważne tematy, wspomnienia lub emocje, które nie dają o sobie znać od razu, ale ujawniają się dopiero później. Nie musi wydarzyć się nic szczególnie trudnego, żeby po sesji pojawił się smutek, przygnębienie czy większa wrażliwość. Jeśli ten stan będzie się utrzymywał lub mocno Cię niepokoił, warto poruszyć ten temat na kolejnej sesji. Takie reakcje często są cenną informacją o tym, co dzieje się wewnątrz nas.

Dzień dobry,

Smutek po sesji jest naturalnym uczuciem - możliwe, że poruszone tematy dotknęły kwestii, które w przeżyciu były trudne, mimo, że Pani narracja na ich temat była neutralna. Czucie własnych emocji jest oznaką kontaktu ze swoim wewnętrznym światem, ale jednocześnie warto wnosić na sesje psychoterapii wszystkie stany emocjonalne, które są dla Pani niepokojące lub wyczerpujące.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina Kolwas

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: starsza kobieta podlewa niezapominajki, na konewce rudzik

Żałoba – jak radzić sobie ze stratą?

Utrata to jedno z najtrudniejszych doświadczeń. Żałoba jest naturalnym procesem radzenia sobie z bólem i tęsknotą. Wyjaśniamy, jaki jest jej przebieg oraz sposoby radzenia sobie z nią - zarówno dla osób w żałobie, jak i tych wspierających.