
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, związki i relacje
- Jak pomóc...
Jak pomóc przyjacielowi po traumie wywołanej pytaniem o pożyczkę?

NOESIS Centrum diagnostyki i psychoterapii
Chciałbym uspokoić - pytanie o pożyczkę nie jest w stanie wywołać czegoś, co klinicznie nazywamy "traumą". Owszem, może wywołać dyskomfort i niepokój, ale z tego co Pani pisze Pani Katarzyno, przyjaciel po prostu potrzebuje czasu na przemyślenie decyzji - pożyczanie pieniędzy to często nie jest decyzja na tu-i-teraz. Zachęcam, żeby swoje obawy i wątpliwości kierować bezpośrednio do przyjaciela szczególnie, jeżeli - jak Pani twierdzi - jesteście ze sobą blisko.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Natalia Przybylska
Z tego co pani opisała, to co się dzieje z pani przyjacielem, to silna reakcja organizmu na bolesne wspomnienie, które zostało przypadkowo poruszone. Kiedy ktoś ma za sobą bardzo trudne doświadczenia, pewne tematy stają się „zapalnikami” – wywołują one lęk tak duży, że jedynym sposobem na poradzenie sobie z nim jest całkowite odcięcie się od źródła stresu, nawet jeśli jest nim bliska osoba. Pani przyjaciel w tej chwili nie walczy z panią, ale z paraliżującym poczuciem zagrożenia, które wywołał sam temat pieniędzy. Choć czuje się pani odpowiedzialna i chce go pani ratować, ważne jest zrozumienie, że nie jest pani rolą, aby pomagać mu wyjsc z takiej sytuacji. Rozwiązanie tak głębokich problemów emocjonalnych może wymagać profesjonalnego wsparcia, a bycie przyjacielem polega w tym momencie na czymś innym.
Jeśli czuje pani silną potrzebę wykonania jakiegoś gestu, może pani po prostu wysłać mu krótką wiadomość z informacją, że jest pani dla niego i czeka, aż będzie gotowy na rozmowę. Taki komunikat daje sygnał, że pani wsparcie jest stałe, ale jednocześnie nie narzuca mu pani swojej obecności, gdy on próbuje odzyskać równowagę. W pewnych momentach danie komuś czasu to paradoksalnie robienie dla niego najwięcej, bo pozwala to takiej osobie poczuć się bezpiecznie w relacji, która na moment stała się dla niego zbyt trudna.
Aleksandra Jarzynka
Pani Kasiu,
wygląda na to, że pytanie o pożyczkę wywołało w Pani przyjacielu jakieś trudne wspomnienia, może uruchomiło przekonania dotyczące pieniędzy i ich pożyczania lub przekonania o osobach, które pieniądze pożyczają. Jeśli dobrze rozumiem, sam przyjaciel dał Pani znać, że to pytanie jakoś go poruszyło - być może potrzebuje trochę więcej czasu na odpowiedź niż to Pani zakładała i wcale nie musi to oznaczać odcięcia się przyjaciela od Pani.
Wydaje mi się, że w takim wypadku warto jest z przyjacielem porozmawiać - opowiedzieć o swoich intencjach i oczekiwaniach związanych z pytaniem, powiedzieć o swoim zmartwieniu i trosce o przyjaciela i Waszą relację.
Trzymam kciuki!
Aleksandra Jarzynka
Usunięty Ośrodek
Widać, że sytuacja jest dla Pani obciążająca i że naprawdę zależy Pani na przyjacielu. To naturalne, że pojawia się martwienie, poczucie winy i bezradność, kiedy ktoś nagle się odcina i potrzebuje czasu.
W takich momentach bywa pomocne, żeby dać drugiej osobie przestrzeń, ale jednocześnie sygnał, że Pani jest obok. Nie chodzi o naciskanie ani wyciąganie informacji, tylko o prostą komunikację typu: „Jestem, kiedy będziesz gotowy” — to daje poczucie bezpieczeństwa, a nie presji.
Może też Pani delikatnie powiedzieć o swoich emocjach, nie oskarżając i nie próbując czegoś „naprawić”, tylko z poziomu relacji: że sytuacja Panią zmartwiła, że nie chciała Pani go zranić, że nie wie Pani co się z nim dzieje i to jest trudne. To często pomaga, bo pokazuje prawdę o Pani, a nie tylko troskę o niego.
Z tego, co Pani napisała, widać dużo uważności i dobrych intencji. To już samo w sobie jest formą wsparcia.
Usunięty Ośrodek
Izabela Koczur
Dzień Dobry
Opisana sytuacja jest bardzo trudna i zrozumiałe, że budzi w Pani silny niepokój. Z Pani słów widać, że nie było złej intencji a mimo to doszło do uruchomienia u przyjaciela bolesnych doświadczeń związanych z pieniędzmi. W takich sytuacjach ważne jest pamiętać, że reakcja tej osoby wynika z jej historii, a nie z Pani winy czy braku wrażliwości.
Najlepszym wsparciem na ten moment może być uszanowanie jego potrzeby dystansu, przy jednoczesnym jasnym i spokojnym sygnale, że jest Pani dostępna. Krótka wiadomość w stylu: „Rozumiem, że potrzebujesz czasu. Jestem tutaj, kiedy będziesz gotowy porozmawiać” często bywa bardziej pomocna niż próby naciskania czy wyjaśniania.
Nie ma możliwości „naprawienia” czyjejś traumy z zewnątrz można natomiast stworzyć bezpieczną przestrzeń, w której druga osoba nie czuje presji ani poczucia winy. Jeśli kontakt zostanie wznowiony, warto skupić się na wysłuchaniu, a nie na tłumaczeniu się czy szukaniu rozwiązań. Pani troska i uważność są już same w sobie ważnym sygnałem wsparcia.
Jeśli ten brak kontaktu bardzo Panią obciąża, również rozmowa z psychologiem może pomóc nie po to, by ocenić sytuację, ale by poradzić sobie z własnym lękiem i bezsilnością.
pozdrawiam serdecznie
Iza Koczur
Daria Składanowska
Dzień dobry Pani Katarzyno,
w tej sytuacji najważniejsze jest uszanowanie granic przyjaciela i danie mu czasu – nacisk lub próby „naprawiania” mogą pogłębić reakcję traumatyczną. Jeśli trauma dotyczy pieniędzy, realną pomocą będzie zachęta (bez nacisku) do skorzystania z profesjonalnego wsparcia np. psychologa, psychotraumatologa.
Pozdrawiam,
Składanowska Daria

Zobacz podobne
Dzień dobry. Nie mogę pogodzić się ze śmiercią taty. Zmarł w 2016, a ja ciągle obwiniam siebie, rodzinę, zazdroszczę znajomym, którzy mają pełne rodziny. Mój tatuś były bardzo kochany. Jest mi przykro, bo tylko pracował, nie miał wakacji, a na koniec oglądałam go, jak cierpiał 3 miesiące w szpitalu. To była dla mnie ogromna trauma. Odcięłam się od znajomych, bo mówili, że ich to nie obchodzi, bo chcą się bawić, a nie słyszeć smutne rzeczy. Albo po tym, jak płakałam, nie chcieli już ze mną rozmawiać. Teraz większość ma już swoje rodziny a ja jestem sama, i tylko myślę ile rzeczy robiłam nie tak, nie miałam stałej pracy, a jakbym miała, to bym mu pomogła. Albo się stresowałam i nie spędziłam z nim dobrze czasu. Moja rodzina też mogła mu pomóc, ale wtedy obchodziły ich tylko rzeczy materialne. Mam poczucie, że jestem gorsza od innych i nie widzę sensu życia, bo tata był mi najbliższy. Zaczęłam brać antydepresanty, ale gorzej się po nich czuję, więc musiałam je odstawić. Lekarz przepisał mi nowe leki, ale boję się, że znowu będę miała okropne skutki uboczne.

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.
