
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina, zaburzenia neurologiczne, zaburzenia psychotyczne
- Witam. Mam 40 lat i...
Witam. Mam 40 lat i po rozwodzie byłam zmuszona zamieszkać z mamą -ma 66 lat. Zachorowała na stwardnienie rozsiane.
M.ś.
Lidia Kotarba
Witam Panią, rozumiem, że Pani mama nie pójdzie do psychiatry? Czy można to jakoś inaczej rozwiązać? Leczenie środowiskowe, albo wezwanie karetki z lekarzem psychiatrą, gdy mama jest agresywna, wyzywa Państwa? Tak się często robi w takich sytuacjach. Może Pani zapytać lekarza rodzinnego lub swojego psychiatrę, jakie są możliwości w Pani rejonie. Myślę też o tym, że potrzebuje Pani wsparcia w tej sytuacji, może warto spróbować psychoterapii, żeby mieć miejsce, gdzie Pani będzie mogła porozmawiać z profesjonalistą o swoim problemie.
Pozdrawiam,
Lidia

Zobacz podobne
Codzienne zmagania z epilepsją to dla mnie spore wyzwanie, szczególnie gdy myślę o nieprzewidywalnych napadach.
Napady pojawiają się, kiedy najmniej się spodziewam, co czasem wywołuje we mnie poczucie niepewności i strachu.
Zawsze staram się mieć przy sobie notatkę z instrukcjami, co robić w razie ataku, co daje mi pewną dozę bezpieczeństwa.
Ale przekonanie innych, że epilepsja to nie koniec świata, a stan, z którym można normalnie żyć, bywa trudne.
Mam wrażenie, że wciąż istnieje masa mitów i nieporozumień dotyczących epilepsji, które wpływają na to, jak jesteśmy postrzegani. Często mierzę się z brakiem zrozumienia, co potrafi być frustrujące. Czy moglibyście polecić mi jakieś konkretne metody, które pomogłyby mi lepiej żyć z tą chorobą na co dzień?
Jak mogę przekazać znajomym i nieznajomym, że jestem zwykłym człowiekiem, a nie dziwakiem

