Left ArrowWstecz

Silny lęk separacyjny i regres emocjonalny u 5‑latki po przedszkolu i zmianie zasypiania – jak jej pomóc?

Moja córka za miesiąc kończy 5 lat. Do żłobka poszła w wieku 1,5 roku, a od 2,5 roku uczęszcza do przedszkola (tego samego co starsza siostra). Adaptacje były dla niej bardzo trudne — długo nie chciała zostawać, silnie przeżywała rozstania, ale po kilku tygodniach zwykle się stabilizowała. W wieku ok. 2 lat przez 9 miesięcy miała silne lęki nocne (potwierdzone przez psychologa) — wybudzenia z intensywnym płaczem, brak kontaktu, niemożność uspokojenia. Epizody trwały nawet ponad 20 minut. Po tym czasie nagle ustąpiły i przez kolejne ponad 2 lata córka funkcjonowała prawidłowo. Od 2–3 miesięcy obserwujemy regres. Córka ma duże trudności z regulacją emocji — szczególnie po przedszkolu szybko wpada w złość, histerię, krzyk, potrafi reagować bardzo intensywnie nawet na drobne sytuacje. Takie napady trwają długo, a po ich zakończeniu wraca do normalnego funkcjonowania. Nie chce o tym rozmawiać. Największy problem to poranki i rozstania. Już w weekend przeżywa konieczność pójścia do przedszkola. Rano reaguje silnym lękiem — ucieka, płacze, nie chce wejść do sali, mocno się mnie trzyma. Każde rozstanie jest bardzo trudne. Według psychologa przedszkolnego córka w grupie funkcjonuje dobrze — jest kontaktowa, otwarta, dostosowuje się do zasad. Problem dotyczy głównie rozstań. Dodatkowo jest bardzo związana z jedną koleżanką — jej nieobecność powoduje duży niepokój i niechęć do pójścia do przedszkola. Niedawno wprowadziliśmy też zmianę — córka zaczęła spać w osobnym pokoju z siostrą, wcześniej przez całe życie spała z nami. Nie wiemy, jak najlepiej jej pomóc i skąd może wynikać ten regres
User Forum

Magdalena

1 miesiąc temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

  Proszę porozmawiać z opiekunkami przedszkola, gdyż możliwe , że wydarzyło się coś, co dla Państwa może być bez znaczenia, a dla córki nawet traumatyczne. Zachowanie dziecka może mieć związek z różnymi czynnikami i trzeba się temu dobrze przyjrzeć. jeżeli w szkole jest psycholog, to także proszę z nim porozmawiać. Obawia się przedszkola, być może jest to związane z konkretnymi dziećmi, a raczej ich zachowaniami, jakie są nieakceptowane przez córkę, ale przyczyn może być wiele. 

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Sytuacja córki wskazuje na przeciążenie układu nerwowego, które objawia się regresem emocjonalnym i trudnościami z separacją. Powrót lęku przed przedszkolem oraz intensywne wybuchy złości po powrocie do domu to objawy kumulowania napięcia – dziecko przez cały dzień bardzo stara się sprostać wymaganiom grupy, a po powrocie do bezpiecznej relacji z rodzicami następuje gwałtowne rozładowanie nagromadzonego stresu. Kluczowym czynnikiem wpływającym na obecny stan może być niedawna zmiana warunków spania; dla dziecka o tak wysokiej wrażliwości, która wcześniej objawiała się lękami nocnymi, wyprowadzka z sypialni rodziców po czterech latach jest ogromną zmianą obniżającą bazowe poczucie bezpieczeństwa. Dodatkowo uzależnienie nastroju od obecności jednej koleżanki sprawia, że każde wyjście do przedszkola staje się dla niej sytuacją niepewną i lękotwórczą, zamiast być bezpieczną rutyną. Warto rozważyć, czy proces usamodzielniania w nocy nie nastąpił w zbyt trudnym momencie i czy córka nie potrzebuje teraz znacznie więcej bliskości fizycznej wieczorami, aby „doładować” poczucie bezpieczeństwa przed porannym rozstaniem. Ważne jest, aby traktować jej popołudniowe wybuchy nie jako niegrzeczność, lecz jako sygnał wyczerpania, oraz wspólnie z nauczycielami pomóc jej budować szerszą sieć relacji w grupie, by brak jednej osoby nie paraliżował jej funkcjonowania. Jeśli regres będzie się utrzymywał, ponowna konsultacja z psychologiem dziecięcym pomoże ocenić, czy obecny system wsparcia jest wystarczający dla jej wysokich potrzeb emocjonalnych.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

1 miesiąc temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Pani Magdaleno,

 

Z Pani opisu, wygląda to moim zdaniem jak powrót lęku separacyjnego po zmianach i większym obciążeniu emocjonalnym. Sądzę, że córka „trzyma się” w przedszkolu, a napięcie rozładowuje dopiero przy Pani czyli tam, gdzie czuje się najbezpieczniej. Nowe spanie osobno, silna więź z koleżanką, poranki: to wszystko mogło naruszyć jej poczucie stałości.

Sądzę, że to nie musi oznaczać problemu „na stałe”, raczej chwilową trudność w regulacji.Może pomóc więcej przewidywalności i „mostów” między domem a przedszkolem: stały rytuał rozstania, coś od Ciebie przy niej (np. mały przedmiot), krótkie, spokojne pożegnanie bez przeciągania.Do przyjrzenia się: co dokładnie dzieje się tuż przed wybuchem :czy widać pierwsze sygnały napięcia?

czy od czasu zmiany spania pojawiło się więcej lęku także wieczorem? czego ona najbardziej potrzebuje w momencie rozstania: słów, bliskości, przewidywalności? Myślę, że to wygląda jak etap, w którym potrzebuje trochę więcej Pani „emocjonalnej obecności", żeby znów poczuć grunt pod nogami.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

1 miesiąc temu
Rafał Hille

Rafał Hille

dobrze jest spojrzeć na problem całościowo i z boku na własną rodzinę, problemy dzieci mają zawsze swoje tło, nie daje Pani zbyt wielu szczegółów, trudno określić z tego co ma największy wpływ na córkę, dzieci leczy się w kontekście całego otoczenia również rodzinnego, najczęściej jest to oddziaływanie terapeutyczne na całą rodzinę, nie tylko n dziecko

1 miesiąc temu
Karol Barra

Karol Barra

Dzień dobry,

opisuje Pani bardzo uważnie i szczegółowo sytuację córki – to duża wartość, bo pokazuje, jak dobrze jest Pani z nią w kontakcie i jak trafnie wychwytuje Pani zmiany w jej funkcjonowaniu.

To, co Pani obserwuje, można rozumieć jako regres rozwojowy związany z przeciążeniem emocjonalnym, a nie jako „cofnięcie się” w sensie zaburzenia. U dzieci w wieku przedszkolnym takie okresowe nawroty trudności są stosunkowo częste, szczególnie gdy nakłada się kilka czynników jednocześnie.

W opisie widzę kilka możliwych obszarów, które mogą mieć znaczenie:

1. Zmiany i potrzeba bezpieczeństwa
Rozpoczęcie spania w osobnym pokoju to dla dziecka duża zmiana – nawet jeśli wydaje się „naturalnym krokiem”. Dla córki, która wcześniej spała z Państwem, mogło to oznaczać utratę ważnego źródła poczucia bezpieczeństwa. Często takie zmiany „ujawniają się” nie w nocy, ale właśnie w ciągu dnia – np. poprzez większy lęk przy rozstaniach.

2. Lęk separacyjny (nawracający)
Silne reakcje przy rozstaniach, myślenie o przedszkolu już w weekend czy „przyklejanie się” do mamy wskazują na nasilony lęk separacyjny. To, że córka dobrze funkcjonuje w grupie, jest bardzo ważną informacją – oznacza, że trudność nie dotyczy samego przedszkola, tylko momentu rozstania i poczucia oddzielenia od Pani.

3. Przeciążenie po dniu w przedszkolu
Intensywne wybuchy emocji po powrocie do domu często są efektem „trzymania się w ryzach” przez wiele godzin. Dziecko, które w przedszkolu funkcjonuje dobrze, może po powrocie „rozładowywać” napięcie tam, gdzie czuje się najbezpieczniej – czyli przy rodzicu.

4. Relacje rówieśnicze
Silne przywiązanie do jednej koleżanki i zależność od jej obecności mogą zwiększać poczucie niepewności. Dla dziecka może to oznaczać: „poradzę sobie tylko wtedy, gdy ona tam będzie”.

 

Co może Pani zrobić, żeby ją wesprzeć?

1. Wzmocnienie poczucia bezpieczeństwa
Na ten moment warto rozważyć, czy zmiana związana ze spaniem nie była dla niej zbyt trudna. Czasem pomocne jest częściowe „cofnięcie” zmiany lub wprowadzenie większej bliskości wieczorem (np. dłuższy rytuał zasypiania, obecność rodzica).

2. Praca z rozstaniami – przewidywalność i rytuały

krótkie, stałe pożegnanie (bez przedłużania),

komunikaty typu: „Wiem, że jest Ci trudno, wrócę po obiedzie” – spokojne, ale pewne,

stały schemat poranka, który się nie zmienia.

3. „Odbarczanie” po przedszkolu
Po powrocie warto dać córce przestrzeń na regulację:

czas tylko z rodzicem (nawet 15–20 minut),

brak nadmiaru pytań i bodźców,

akceptacja emocji („widzę, że było Ci dziś trudno”).

4. Nazywanie emocji zamiast rozmowy „wprost”
Jeśli nie chce rozmawiać, można mówić za nią:
„Zastanawiam się, czy rano czujesz trochę strachu, kiedy się rozstajemy…” – bez nacisku na odpowiedź.

5. Wzmacnianie niezależności od jednej relacji
Delikatnie zachęcać do innych kontaktów, ale bez presji – raczej poszerzanie niż „odrywanie” od tej jednej koleżanki.

 

Jeśli trudności będą się utrzymywać, nasilać lub pojawią się dodatkowe objawy (np. problemy ze snem, wycofanie, nasilony lęk w innych sytuacjach), warto rozważyć ponowną konsultację psychologiczną – najlepiej z osobą pracującą rozwojowo z dziećmi i rodziną.

 

Na koniec ważna rzecz: to, że córka po epizodach wraca do równowagi i dobrze funkcjonuje w przedszkolu, jest bardzo dobrym prognostykiem. Jej system emocjonalny działa prawidłowo – tylko chwilowo jest przeciążony i potrzebuje więcej wsparcia oraz poczucia bezpieczeństwa.

Pozdrawiam serdecznie.

1 miesiąc temu

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z lękiem społecznym i uczuciem niezręczności w codziennych sytuacjach?

Dzień dobry, Mam taki problem, że w wielu sytuacjach zachowuje się niezręcznie, może trochę dziwnie? Często nie wiem, co powiedzieć i na przykład w niektórych sytuacjach nie mówię nic (sytuacja sprzed kilku dni, nie wiedziałam, czy powiedzieć do widzenia, czy cześć do pewnej osoby i nie powiedziałem nic ze stresu). Boję się, że ktoś odbierze mnie, że jestem dziwny, co powoduje, że rzeczywiście dziwnie się zachowuje. Takie głupie sytuację, jak ta ostatnio powodują, że cały czas o tym myślę, nie mogę spać, skupić się teraz na niczym. Wiem, że to głupie i nieważne, ale naprawdę nie daje mi spokoju i to się powtarza bardzo często. W ogóle myślę, że coś jest ze mną nie tak i jestem dziwny i inni na pewno tak o mnie myślą nie mogę sobie z tym poradzić. Jak mogę sobie pomóc?

Paniczny lęk przed nożami i natrętne myśli po urazie – co to może oznaczać?
Boję się panicznie noży ale.jednoczesnje coś mnie do nich ciągnie w złym sensie co poglębia moja panikę w pętlki i mam traumę z nożami bo przecięlam sobie raz skórę n do połowy
Myśli samobójcze jako mama trójki dzieci.

Myśli samobójcze. Jestem mamą trójki, dzieci, 7, 4 i 3 lata. Jestem mężatką, mąż wyjeżdża do pracy na 3 tygodnie, 2 tygodnie w domu. Relacje z rodzicami sięgają zenitu, już raz próbowałam sie wyprowadzić, ale wróciliśmy, nie stać nas na budowę domu. Mam myśli samobójcze, mam myśli, że zabijam rodziców, że zabijam dzieci, że nie chce żyć.

Przyjmowanie leków na nerwicę lękową w czasie ciąży

Dzień dobry. Od 8 lat leczę się na nerwicę lękową. Przyjmuje leki dwa razy dziennie fluanxol 0.5 asertin 0.5 oraz sedam 3 1/2 tabletki. Gdy dowiedziałam się o ciąży, za zgodą lekarza leki te mam przyjmować wieczorem przez miesiąc i zobaczyć jak się będę czuła. Obecnie jestem w 8 tygodniu ciąży, ale czytam o tych lekach i się martwię czy nie zaszkodzę nimi mojemu dziecku. Chciałam się zapytać innych specjalistów, co sądzą o przyjmowaniu tych leków, z czego ewentualnie zrezygnować. Dodam, że przy pierwszej ciąży miesiąc przed zajściem już nie brałam leków i w czasie ciąży też nie, ale teraz moja nerwica lękowa na tyle jest silna, że bez leków sobie nie poradzę.

Jak sobie pomóc, gdy ma się problemy z emocjami?
Jak sobie pomóc, gdy się ma problemy z emocjami?
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.