Left ArrowWstecz

Boję się, że nie poradzę sobie na psychoterapii przez zaburzenia funkcji poznawczych.

Boję się, że przez pustkę w głowie w sytuacjach społecznych i zaburzenia funkcji poznawczych, mogę sobie nie dać rady w psychoterapii. Czy moje obawy są uzasadnione?
User Forum

Petysana

2 lata temu
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry!

Obawy są naturalną częścią funkcjonowania, zwłaszcza mając przed sobą nową sytuację, jaką jest psychoterapia. Na psychoterapii ważne jest poinformowanie specjalisty_ki o wszelkich trudnościach i lękach, ponieważ od tego ten proces jest - by sobie pomóc :) Myślę, że będziecie wspólnie powolutku pracować nad tym, byś lepiej funkcjonowała. Czasem przydatna jest wizyta u psychiatry. W niektórych przypadkach zaburzeń funkcji poznawczych wprowadzona farmakoterapia pozwala na polepszenie tych funkcji, co pomoże pracować nad trudnościami podczas psychoterapii. 

Pozdrawiam i trzymam kciuki.  

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

jak rozumiem masz obawy dotyczące zaburzeń funkcji poznawczych szczególnie w sytuacjach społecznych. Myślę, że dobrze jest określić czy te problemy dotyczą tylko takich sytuacji czy nowych doświadczeń (jak psychoterapia) czy być może zdarzają się w większości aktywności (mogą mieć wtedy podłoże somatyczne). Sądzę, że warto być szczerym z psychoterapeutą od początku procesu terapii, gdyż wiedza o takich objawach może być ważnym elementem diagnozy i pomocy przez specjalistę.

Pozdrawiam

mniej niż godzinę temu
inteligencja

Darmowy test samooceny inteligencji emocjonalnej

Zobacz podobne

Dzień Dobry, Jak przepracować fakt, że zrobiło się komuś dużą przykrość (nie pomagając odpowiednio kiedy ta osoba potrzebowała tego typu pomocy). Od okresu, w którym ta pomoc powinna się pojawić minęło już ponad pół roku, wydaje mi się że interwencja w tym momencie nie przyniosłaby już dobrych skutków, ale bliska mi osoba wciąż ma poczucie opuszczenia w tym aspekcie. Z jednej strony wiem, że zmiana w tym aspekcie życia by jej pomogła, ale z drugiej nie czuję żebym byłx w stanie wpłynąć na tak szerokie zjawisko i wiele różnych osób. Czuję, że same przeprosiny nic nie dadzą, i jednocześnie gdy próbuje je sformułować to pojawia mi się w głowie lista wymówek (przecież jestem, pomagałxm wtedy tak jak to wydawało mi się, że będzie dobrze, itd), i próby przerzucenia odpowiedzialności na tą bliska osobę albo na innych ludzi. Warto dodać, że ta osoba kiedyś mi pośrednio pomogła właśnie w taki sposób w jaki ja nie pomogłam jej. Chciałxbym ostatecznie *coś* zrobić żeby wynagrodzić tej osobie jej stratę i odpowiednio zadośćuczynić (a co jeśli to tylko próba zagłuszenia wyrzutów sumienia i próba poczucia się lepiej a nie szczera chęć naprawy), ale ciężko mi przejść przez mój własny obraz siebie jako osoby zawsze wspierającej i pomagającej. Jak to przepracować, czym się kierować?
Pytania o depresję i fobię społeczną. Czy nie pozbędę się ich na psychoterapii?
Czy to prawda że przyczyny fobii społecznej (którą mam od zawsze), depresji (od 2019 r.) i nerwicy lękowej (od dzieciństwa) się nie pozbędę na psychoterapii, bo to jest zazwyczaj dzieciństwo, jakieś trudne zdarzenie czy seria zdarzeń, ale jest szansa, że ją przepracuję i zredukuję objawy? Czy przewlekła depresja to inaczej dystymia? Czy po odstawieniu leków psychiatrycznych objawy wracają?
Czy podczas terapii w nurcie psychodynamicznym przeniesienia polegają na odczuwaniu w terapeucie_tce osób, przez które jest mi trudno?
Czy podczas terapii mogą mieć miejsce przeniesienia dotyczące więcej niż jednej osoby? Tzn. mogę się czuć względem psychoterapeutki tak jak kiedyś czułam się względem mojego tyrana ze szkoły, a innym razem mogę mieć uczucia do niej takie jak kiedyś miałam do mojej mamy? Jestem w trakcie oczekiwania na NFZ-owską psychoterapię, także nie wiem jeszcze tego z autopsji
Niewidzialna praca w prowadzeniu gabinetu psychoterapeutycznego: Ile czasu zajmuje poza sesjami?
Pytanie do osób z prywatnej praktyki: Wieczorem, po pracy, w domu - dalej myślicie o gabinecie? Notatki do dokończenia, faktury do wystawienia, pacjent do oddzwonienia. Pytam bo zaczyna mnie ciekawić ile "niewidzialnej pracy" jest w prowadzeniu gabinetu. Wizyta to 45 minut z pacjentem, ale ile godzin "wokół" tej wizyty?
Jak radzić sobie z myślami o samookaleczeniach przy stresie?
Dzień dobry! Chciałabym poprosić o wskazówkę, w jakich źródłach (nurty terapeutyczne/myśl danego psychologa/książka) szukać dla siebie pomocy jeśli chodzi o pracę z myślami o samookaleczeniach, które mimo kilku lat psycho i farmakoterapii nadal pojawiają się w sytuacjach nasilonego stresu. O co mi chodzi - we wcześniejszych pracy z myślami samobójczymi najbardziej pomogło mi podejście egzystencjalne. Znajduję się w miejscu, gdzie większość kwestii w mojej psychice jest już rozwiązanych i mnie nie „triggeruje”, natomiast mam w sobie ten „rys chęci samozagłady” tzw lubię wymierzać sobie kary za rzeczy, które mi nie wychodzą. Pracuję sobie nad tym z psycholożką, jednak brakuje czasami czasu, żeby dopytać o to, co mogłabym zrobić sama (bo to chyba jednak ma największą moc leczącą). Obecnie czytam „Męstwo bycia” Paula Tillicha, poszukuję egzystencjalnej odpowiedzi na to, jaką myśl/nawyk/motto mogłyby mi towarzyszyć w „zaciskaniu zębów” i nieokaleczaniu się przy okazjach stresowych - chcę podchodzić do życia bardziej „po dorosłemu” i nie poddawać się, czyli ranić się, zarzucając deklarację miłości do samej siebie 😔 nie o to chodzi, by wybierać ten mechanizm - i rozumiem, że wchodzą w gre wszystkie techniki ACT i pozn-beh, ale one właśnie są za słabe, chodzi o coś na poziomie tożsamości, chodzi o coś związanego z moim „ja”, jednak będąc w centrum tego problemu nie wiem jeszcze(!) dokładnie o co może chodzić. Byłabym bardzo wdzięczna za jakąkolwiek wskazówkę gdzie szukać, czy może nawet jaki poziom psychiki zgłębiać. Serdecznie pozdrawiam ❤️
wypalenie zawodowe

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?

Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.