
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina
- Mieszkam z mamą, a...
Mieszkam z mamą, a siostra podrzuca mamie swoje dziecko do opieki. Dostaję szału.
Katarzyna Kania-Bzdyl
Dzień dobry,
zalecam, aby porozmawiać o tym z rodzicem dziecka. Jeśli siostra potwierdzi Pani obawy to w takim razie, jeśli dziecko chodzi do państwowego przedszkola, można to zgłosić wychowawcy przedszkolnemu i poprosić o zbadanie w Publicznej Poradni pod kątem nadpobudliwości psychoruchowej. Wychowawca przekaże Państwu szczegóły dot. procedury wykonywania takich badań.
Kolejna kwestia to brak asertywności ze strony Pani mamy. Z tego co Pani pisze zajmowanie się wnuczką jest dla niej bardzo obciążające, a mimo to godzi się na to. Nie ma takiego obowiązku, nawet kosztem kłótni czy obrażania się córki. Mama miała już swój czas zajmowania się dziećmi - swoimi dziećmi.
Pozdrawiam :)
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
przyczyn takiego zachowania może być bardzo wiele, warto mieć na uwadze, że to również nie musi być żadne zaburzenie. Najlepiej porozmawiać o swoich wątpliwościach dotyczących objawów z matką dziecka. Jeśli będzie zgodność siostry co do objawów i trudności warto zgłosić się do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta

Zobacz podobne
Witam. Jestem aktualnie od paru dni w kryzysie emocjonalnym. Siedzę w domu z 9 MSC synem, mąż od zawsze pracował w normalnych godzinach blisko domu. Zawsze mogłam do niego zadzwonić, wieczory i weekendy spędzaliśmy razem.
Od dłuższego czasu miał pewna pasje, którą chciał wykorzystać i się rozwijać. Sama zachęciłam go do pracy w pizzerii, żeby spróbował i był szczęśliwy. Niestety od tygodnia nie widujemy się prawie w ogóle. Wraca w nocy, rano po śniadaniu wychodzi.
Ja zostaję sama z synkiem, dni się dłużą, czuje się samotna.
Nie mogę sobie poradzić, że tak właśnie będzie wyglądać nasze życie, że mało co się będziemy widywać, plus sama nie mam siły i czuję się przybita, nie mam ochoty na pójście do pracy, bo wiem, że wtedy w ogóle się nie będziemy widzieć, ale wiem, że to najlepsze co mogę zrobić dla siebie. Nie umiem sobie emocjonalnie poradzić, proszę o jakieś wsparcie lub radę...
z jednej strony cieszę się, że spełnia marzenia, ale nie dam rady żyć teraz jakby bez męża i wsparcia.. mam kryzys.
Dzień dobry, aktualnie nie mam pracy.
Uczę się niemieckiego od 2,5 roku. Pomyślałam, aby wyjechać do pracy Austria na 2 miesiące. Podszlifuje niemiecki oraz zarobie trochę kasy. Ale męczy mnie to, że muszę zostawić dzieci z tatą. Syn ma 17 lat mieszka w tygodniu w internacie, bo trenuje piłkę a córka 12 lat. Uczęszcza do szkoły podstawowej i dodatkowej muzycznej. Jest bardzo samodzielna. Obawiam się, ze mój wyjazd wpłynie na ich poczucie bezpieczeństwa i odbije się na nich w jakikolwiek sposób. Siostra mieszka obok -zawsze mogę na nią liczyć. Boję się o dzieci, żeby za jakiś czas nie miały do mnie żalu, że je zostawiłam na 2 miesiące. Jak ich uspokoić i czy to dobry pomysł?

