Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy to zaburzenia osobowości? - przemoc w dzieciństwie, ogromna potrzeba współczucia i związane z tym zachowania

Zaburzenia osobowości? Nie rozumiem swojego zachowania i nienawidzę siebie za nie, ale nie potrafię zmienić. Najprościej rzecz ujmując, chcę od innych litości, chociaż nie dzieje się nic, czego mogliby mi współczuć. Posuwam się do tego, że wymyślam smutne historie i to są naprawdę poważne kłamstwa. Szczególnie tyczy się to osób, które ja lubię. Ja tego nienawidzę, brzydzę się sobą, a jednocześnie nie potrafię inaczej. Zawsze mam jedną osobę, o której myślę wręcz obsesyjnie i wyobrażam sobie, że on dowiaduje się o mnie czegoś i patrzy na mnie z takim zrozumieniem/współczuciem. I to nie jest związane z tym, że ktoś mi się podoba. To są osoby starsze, ja mam 20 lat, w gimnazjum była to jedna nauczycielka, w liceum wychowawczyni, teraz zaczęłam studia i też jest jeden wykładowca, w międzyczasie instruktor prawa jazdy. Tak naprawdę nie potrafię przestać, dopóki nie skończą się kontakty z tą osobą, tzn nie skończę szkoły. Mnie już to strasznie męczy, poza tym czasami żeby pokryć głupie kłamstwa muszę wymyślać kolejne i kolejne. W gimnazjum zostałam "zdemaskowana" i niczego mnie to nie nauczyło. Nie wiem, z czego to wynika, być może z tego, co działo się w dzieciństwie. Mój ojciec robił codziennie awantury, podczas których niszczył sprzęty i był bardzo agresywny, ale nas nie bił. Paskiem po tyłku albo szarpnął, ale nigdy nie miałam nawet siniaka. Potrafił zrobić kilkugodzinną awanturę o to, że ktoś posmarował kanapkę wg niego zbyt dużą ilością masła. Ja wiem, że to na mnie wpłynęło, generalnie ja nie potrafię odnaleźć się w społeczeństwie, mam bardzo niską samoocenę. Często palnę coś głupiego, albo jakoś dziwnie się zachowuję, często jestem też przygnębiona (mam zdiagnozowaną i leczoną depresję). Może szukam w ten sposób akceptacji swojego zachowania? Bo przecież nie powiem ludziom "mój ojciec był tyranem i dlatego jestem dziwna, proszę zaakceptujcie mnie". Tym bardziej, że awantury są w co drugiej rodzinie i ludzie jakoś sobie radzą. Więc łatwiej podciągnąć to pod coś, co dzieje się aktualnie... Co z tym mogę zrobić?
User Forum

Anonimowo

2 lata temu
Karolina Białajczuk

Karolina Białajczuk


Rozumiem, że przeżywasz trudności związane z własnym zachowaniem i emocjami oraz odczuwasz potrzebę uzyskania akceptacji od innych. To bardzo ważne, że dzielisz się swoimi uczuciami i myślami, ponieważ jest to pierwszy krok w kierunku zrozumienia i pracy nad sobą. To dobrze, że jesteś świadoma swoich zachowań i chętna do zmiany.

Opisane przez Ciebie zachowania, takie jak wymyślanie smutnych historii i kłamstwa, mogą być związane z różnymi aspektami Twojego życia, w tym z niską samooceną, depresją oraz trudnościami związanymi z przeszłością, zwłaszcza rodzinną. Zrozumienie przyczyn tych zachowań i ich kontekstu jest kluczowe w procesie pracy nad sobą.

Rozważ rozpoczęcie terapii u doświadczonego psychoterapeuty. Terapeuta pomoże Ci zrozumieć przyczyny Twoich zachowań i emocji oraz pomoże Ci rozwijać zdrowsze strategie radzenia sobie z nimi. Pracuj nad zrozumieniem siebie, swoich emocji i myśli. Dzięki temu będziesz w stanie lepiej kontrolować swoje zachowanie i reakcje. Ważne jest, abyś nie czuła się osamotniona w swoim procesie zmiany. Poszukaj wsparcia wśród przyjaciół lub rodziny, z którymi możesz otwarcie rozmawiać o swoich trudnościach i postępach. Zmiany w zachowaniu i myśleniu wymagają czasu i wysiłku. Bądź cierpliwa wobec siebie i daj sobie szansę na postępy.

Pozdrawiam

Karolina Białajczuk, psycholog 

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Iwona Łaskarzewska

Iwona Łaskarzewska

Dzień dobry,

Z Pani wiadomości wynika, że trudnością jest przede wszystkim Pani strategia radzenia sobie: “wymyślam smutne historie i to są naprawdę poważne kłamstwa”. W rozumieniu terapii poznawczo-behawioralnej, taki niewspierający Panią sposób radzenia sobie może wynikać z tego, co dzieje się w Pani emocjach, ciele i myślach. Jasna odpowiedź na pytanie czy to zaburzenie osobowości może odbyć się jedynie po procesie diagnozy, czyli spotkaniu z psychologiem klinicznym lub psychoterapeutą, który przeprowadzi badanie diagnostyczne w tym kierunku. Jednocześnie, warto skupić się przede wszystkim na poszukaniu wspólnie ze specjalistą nowych sposobów radzenia sobie i zrozumienia mechanizmów podtrzymujących obecny, który Pani nie służy.

Z życzeniami dbania o siebie, Iwona Łaskarzewska, Psycholog

2 lata temu
Sandra Laskowska

Sandra Laskowska

Dzień dobry,

Potrzeba litości: Wygląda na to, że te działania służą jako sposób radzenia sobie z wewnętrznym dyskomfortem i być może niewypowiedzianymi uczuciami. Może to być próba zdobycia uwagi, która w przeszłości była niedostępna.  

Obsesyjne myśli o jednej osobie mogą być próbą znalezienia oparcia, zrozumienia lub bezpieczeństwa u kogoś, kto reprezentuje postać autorytetu dla Ciebie. Mogą również być potrzebą zrozumienia czy nawet rodzicielskiego wsparcia, którego mogło Ci brakować w przeszłości.

Trudne doświadczenia z dzieciństwa: Nawet jeśli Twój ojciec nie stosował fizycznej przemocy, to codzienne awantury i agresywne zachowanie mogły pozostawić głęboki ślad w postaci traumy emocjonalnej. Każde dziecko reaguje inaczej na trudne sytuacje, a Twoje odczucia są ważne i uzasadnione. 

Twoje kłamstwa mogą być formą radzenia sobie, mechanizmem obronnym, który kiedyś służył Ci jako ochrona, ale teraz staje się obciążeniem. Wspólna praca z terapeutą może pomóc w zastąpieniu tego mechanizmu zdrowszymi sposobami radzenia sobie. Z pewnością warto zastanowić się nad skonsultowaniem swoich uczuć i doświadczeń, żeby dostać bardziej szczegółową diagnozę, dopasowane metody leczenia i plan dalszego działania.

Pozdrawiam

Sandra Laskowska, psycholog 

2 lata temu
Sandra Laskowska

Sandra Laskowska

Dzień dobry,

Potrzeba litości: Wygląda na to, że te działania służą jako sposób radzenia sobie z wewnętrznym dyskomfortem i być może niewypowiedzianymi uczuciami. Może to być próba zdobycia uwagi, która w przeszłości była niedostępna.  

Obsesyjne myśli o jednej osobie mogą być próbą znalezienia oparcia, zrozumienia lub bezpieczeństwa u kogoś, kto reprezentuje postać autorytetu dla Ciebie. Mogą również być potrzebą zrozumienia czy nawet rodzicielskiego wsparcia, którego mogło Ci brakować w przeszłości.

Trudne doświadczenia z dzieciństwa: Nawet jeśli Twój ojciec nie stosował fizycznej przemocy, to codzienne awantury i agresywne zachowanie mogły pozostawić głęboki ślad w postaci traumy emocjonalnej. Każde dziecko reaguje inaczej na trudne sytuacje, a Twoje odczucia są ważne i uzasadnione. 

Twoje kłamstwa mogą być formą radzenia sobie, mechanizmem obronnym, który kiedyś służył Ci jako ochrona, ale teraz staje się obciążeniem. Wspólna praca z terapeutą może pomóc w zastąpieniu tego mechanizmu zdrowszymi sposobami radzenia sobie. Z pewnością warto zastanowić się nad skonsultowaniem swoich uczuć i doświadczeń, żeby dostać bardziej szczegółową diagnozę, dopasowane metody leczenia i plan dalszego działania.

Pozdrawiam

Sandra Laskowska, psycholog 

2 lata temu
Katarzyna Ochal

Katarzyna Ochal

Bardzo mi przykro, że doświadcza Pani trudności. Być może taki sposób funkcjonowania wynika z tego, że trudno Pani w inny sposób nawiązywać relacje. Często sposób w jaki nawiązujemy relacje jest powiązany z tym, jak te relacje były budowane w przeszłości. Może, kiedyś żeby czuć się bezpiecznie w relacji trzeba było w jakiś sposób oszukiwać? Może otrzymywała Pani wsparcie i miłość w chwilach kiedy przytrafiało się Pani coś przykrego?

Wiem, że jest Pani ciężko zaakceptować obecny stan, jednak to co wydaje się w mojej ocenie ważne to uświadomienie sobie- że często jest tak, że stosujemy sposoby radzenia sobie takie, które kiedyś były adaptacyjne- w dzieciństwie dawały szansę, żeby uzyskać np. miłość, bezpieczeństwo, uwagę. Pełniły więc one ważną funkcję.

Zachęcam do podjęcia terapii w nurcie psychodynamicznym, który w głównej mierze bazuje na relacji jaka jest pomiędzy terapeutą a klientem. Często jest tak, że to co w gabinecie to i poza nim- np. w zakresie sposobu budowania relacji. Dzięki wsparciu psychoterapeuty może Pani uzyskać pomoc w zrozumieniu, zaakceptowaniu siebie, oraz zmianie sposobu nawiązywania relacji. Terapeuta daje również wsparcie w trudnych chwilach, a zdaje się, że też ich Pani doświadcza.

Życzę wszystkiego dobrego

2 lata temu

Zobacz podobne

Czy mówienie o sobie w trzeciej osobie to wynik zmęczenia czy problem osobowości?
Cześć! Mam pewien problem, który chyba nie zdarza się nikomu innemu. Kiedy jestem zmęczony, nie tylko moja pamięć szwankuje, ale także zaczynam mówić w trzeciej osobie. Niezależnie od sytuacji, zaczynam mówić o sobie jakbym był kimś innym – na przykład: 'Tomek nie chce teraz rozmawiać', 'Tomek czuje się zmęczony'. I to nie jest żart – nie mogę nad tym zapanować. Moje pytanie brzmi: czy to może być wynik jakiejś osobowości, która zaczyna się we mnie tworzyć, czy po prostu jestem przepracowany?
Czy jetem na drodze do zaburzenia narcystycznego?
Od miesiąca zacząłem tworzyć automatycznie fałszywe wspomnienia do tego, co mówią moi znajomi i bliscy. Uważam, że mogę być potencjalnie na drodze, by stać się narcyzem (kruche ego, wyidealizowany obraz świata, brak zrozumienia emocji innych i swoich, rodzina z narcyzem, automatyczna projekcja winy - lepiej niż kiedyś). Czy to oznacza, że jestem na drodze by stać się narcyzem? Czytałem, że narcyzi (i widziałem) często tworzą własne wspomnienia. Wcześniej pisałem, że jestem jak Piotruś Pan (Zaburzenie) i generalnie zgadzam się, że to mi doskwiera. Ważne, żeby dodać, że często biorę pod uwagę tylko kawałek historii jakiegoś wydarzenia, co często rzutuje na opowiadane przeze mnie rzeczy.
TW! Zauważam, że nie radzę sobie, jestem przeciążona. Zmagam się z zaburzeniami, przeszłam niedokonane samobójstwo, nie mam dobrych relacji z siostrą.
Witam, jestem osobą, która rok temu w szpitalu psychiatrycznym się powiesiła, ale mnie odratowali, ciężko mi było dojść do siebie a pod koniec wakacji mój kuzyn dokonał samobójstwa i nie dość, że mam problemy z moją siostrą to nie potrafię sobie tego wszystkiego poukładać. Miałam już parę sytuacji, co chyba tylko ktoś z góry mnie chroni, ale nawet, kiedy doszło do rękoczynu pomiędzy mną a moją siostrą, to czuję, że niekiedy tracę kontrolę. Nawet na ostatnim spotkaniu z panią psycholog nową to wyszłam w trakcie wizyty, a psychoterapii jeszcze od pewnego czasu nie miałam regularnej. Ale czuję, że są dni, gdzie zaczynam się gubić, ale to nie wszystko, mimo że biorę leki to niekiedy muszę zmieniać pory leków, bo pracuję na zmiany, a na chwilę obecną nie mogę zmienić pracy ze względu na kredyt i nieopłacone rzeczy, jakie zostały po ostatnim pobycie rok temu. A drugiej narazie tak dobrze płatnej pracy nie znajdę . I tu właśnie w takiej sytuacji jestem i sygnały (moje zachowania) już mi pokazują, że nie daję rady.
Jak radzić sobie z agresją i pedantyzmem żony? Mam dość tych ataków

Dzień dobry, 

zacznę może od początku skąd wg.mnie może brać się problem.... Żona w dzieciństwie była przez ojca bita, zmuszana do pedantycznego sprzątania i rygoru posłuszeństwa, wszystko pod karą bicia. Od ponad dwóch lat, a w ciągu ostatniego półrocza najbardziej, nasilają się u niej stany napadu agresji, niekontrolowanej agresji skupiającej się na mnie, agresji słownej w niewyobrażalnej skali - wyzwiska od najgorszego, krzyki.

Gdy już agresja osiąga maksymalny stan, to zdarzają się ataki fizyczne na mnie. Zawsze chodzi o to, że robię coś nie tak jak ona, że sprzątam inaczej, że czegoś nie zrobię, że dziecko rozrzuci zabawki (wtedy jest na mnie krzyk, że ja syfie, jestem z tego powodu brudasem, nie dbam o dom, nie doceniam, że ona sprząta, jak jestem w pracy). 

Problem ze sprzątaniem - ma manię sprzątania do pedantycznego stopnia ideału. Jeśli ja chce coś zrobić, to mam to zostawić, bo wg.niej nie umiem (często chodzi o sprzątanie), jeśli ułożę np.łóżko dziecka troszkę inaczej niż ona, to pretensje, że nawet łóżka nie potrafię ułożyć - a zmieni dosłownie o 10 cm, przesune rzecz np. maskotkę i już jest wtedy Ok wg.niej. 

Mówię i proszę dziesiątki razy, żeby zostawiła sprzątanie mieszkania, pranie dla mnie jak wrócę do domu z pracy, to zrobię (pracuje od poniedziałku do piątku i w domu mnie nie ma od 7:00 do ok.17:30), a tymczasem jak jestem w pracy, to ona sprząta, włącza pranie, a ja po powrocie wieczorem słyszę, że nic nie robię w domu, nie sprzątam, prania nie robię...

Zaczynają się często wyzwiska w moją stronę. 

Kolejny przykład: karmie dziecko, dziecko zje trochę lub nie chce jeść - wtedy słyszę, że "mam wyje*ane" na dzieci, nie dbam o nie, jestem beznadziejnym ojcem, bo głodne dziecko chodzi przeze mnie, tylko o sobie myślę, żeby się najeść.... 

Rano przed pracą staram się zrobić, co mogę w domu, jeszcze jedno dziecko do przedszkola zawożę - też są pretensje, że się zabieram, a jej zostawiam dom i sprzątanie, pranie na głowie a ja jestem szczęśliwy, bo uciekam z domu... 

Jestem jedynym żywicielem rodziny, żona nie pracuje. 

W domu jak idę do pracy, ona zostaje z jednym dzieckiem. Próbowałem ją namówić na tabletki na uspokojenie - oburzyła się. Nie ma mowy nawet o prośbie o udanie się do psychologa... 

Skala jej agresji wobec mnie jest porażająca w ostatnim czasie- jestem winien wszystkiego, co się dzieje... 

Wybucha o paproch pozostawiony na ziemi, o to, że dziecko klocki rozrzuci w pokoju, bo ona się nasprzątała, a ja nie szanuje jej pracy... Naprawdę jestem bardzo opanowany i spokojny i słucham tego wszystkiego "jak świnia grzmotów", jeśli mnie atakuje, to się zasłaniam... Boję się, że kiedyś nie wytrzymam i na atak fizyczny oddam jej... W samoobronie zacząłem nagrywać dźwięk, podczas gdy zaczyna mnie obrażać i wyzywać... wymyśla niestworzone rzeczy. Pretensje ma jak wrócę po pracy 15 minut później, bo po zakupy do sklepu podjadę... 

Raz miałem awanturę za powrót 20 minut później, bo w korku utknąłem... Mam nagrane, jak się wtedy chamsko odzywała do mnie i mi ubliżała. Proszę mnie źle nie zrozumieć, ale zacząłem nagrywać to w samoobronie, gdybym został oskarżony o to, że ja jestem agresywny, chamski itp. Nie wiem, co mam zrobić... 

Co mogę zrobić. Zawsze odwraca sytuacje na odwrót, że to ja jestem cham, jestem agresywny itp. zupełnie nie widzi swojego zachowania... 

Czytałem trochę i sprawdzałem i dochodzę do wniosku, że żona ma nerwice natręctw, ale chyba nie tylko...

Czy to choroba psychiczna, jak człowiek boi się własnych myśli i zachowań?
Czy to choroba psychiczna, jak człowiek boi się własnych myśli i zachowań?
dysleksja

Dysleksja - przyczyny, objawy, diagnostyka i wsparcie

Dysleksja to zaburzenie wpływające na czytanie i pisanie, ale nie na inteligencję. Jeśli Ty lub ktoś bliski ma trudności w nauce, warto poznać objawy dysleksji, jej przyczyny i metody wsparcia. Odpowiednia pomoc może znacząco poprawić jakość życia i nauki.