
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież
- Wychowawczyni a...
Wychowawczyni a jednocześnie nauczyciel języka polskiego 4-tej klasy szkoły podstawowej zadała w trakcie lekcji dzieciom
Maciej
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry,
Panie Macieju rozumiem zaniepokojenie pracą domową jaką dzieci dostały od nauczycielki. Pan oraz inni rodzice mają prawo a nawet obowiązek interesować się zagadnieniami poruszanymi w szkole. W związku z tym sugerowałabym rozmowę osobistą z wychowawczynią (każdy nauczyciel ma dyżur, na który można się umówić), być może inni rodzice też by mogli przyjść. Oczywiście ma Pan prawo udać się do dyrekcji ze swoimi obawami ale na początku lepiej rozwiązywać takie sytuacje w gronie osób, których bezpośrednio dotyczą. Drugą sprawą wydaje się negatywna ocena klasy przez nauczycielkę. Jest to zrozumiałe, że dla wszystkich jest to nowa sytuacja, nowe obowiązki itd. Może warto byłoby poruszyć na zebraniu tę kwestię i zapytać co jest problemem, jak rodzice mogą pomóc, co robi szkoła (każda klasa jest inna, więc takie porównanie niekoniecznie jest korzystne, szczególnie jeśli słyszą to dzieci, co może wręcz nasilać “niegrzeczne” zachowania).
Pozdrawiam

Zobacz podobne
Dzień dobry, Chodzę do 8smej klasy i mam skierowanie do szpitala psychiatrycznego. Mnie to przeraża. Nie chodzi o szpital. Chętnie pójdę się leczyć do szpitala :). Ja chcę na koniec roku mieć wzorowe zachowanie za konkursy, chórek szkolny, prace na rzecz szkoły itp. ... I moje pytanie brzmi, czy istnieje możliwość, że w szpitalu zdobędę (zrobię coś), aby mieć wzorowe zachowanie ? Bo.. chyba za leżenie w łóżku, terapię, zabawę nie ma uwag pozytywnych ? Więc siłą rzeczy szpital = zachowanie dobre. Bo w szpitalu nie jestem w stanie dostać pozytywnych uwag - bo za co ? A ja chcę iść do liceum. I muszę i chcę mieć wzorowe lub bardzo dobre zachowanie. O nieee... i jeszcze egzamin ósmoklasisty - boję się, że się nie nauczę w szpitalu. Co robić ? Jak to wygląda ? Pozdrawiam
Witam, jestem młodą osobą, w tym roku skończę 18 lat.
Jestem w związku 7 miesięcy i właśnie z tym mam problem.
Mam na myśli, że czuje, że jestem zbyt "uzależniony" od swojej partnerki. Potrafię wpadać w panikę, gdy nie odpisuje mi dłużej niż parę minut, od razu mam w głowie najczarniejsze myśli, że może mnie zdradzać i wpadam w panikę. Staram się walczyć również z moją zazdrością, która potrafi się uaktywnić nawet w błahych sprawach. Potrafię być zazdrosny o nawet najmniejszą jej interakcją z drugim człowiekiem. Jest to naprawdę bardzo męczące. Dziś dowiedziałem się, że przyjdzie do niej na noc koleżanka i już na samą myśl kipię z zazdrości. Nie wiem, jak mam sobie z tym radzić staram się, żeby nie rzutowało to na moją dziewczynę, ale im dłużej trwa ten związek, tym ja staję się bardziej zazdrosny. Nie wiem, co już z tym robić Pozdrawiam.

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.
