Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Zaburzenia lękowe w nowej szkole: Jak radzić sobie z trudnościami w nawiązywaniu relacji?

Anonimowo

Dzień dobry, zazwyczaj rozwiązuję swoje problemy sama, ale ten bardzo mnie męczy. Niedawno zaczęłam nową szkołę, co było dla mnie bardzo stresujące głównie pod względem znajomości, ponieważ przez zaburzenia lękowe oraz typ osoby, jaką jestem, poznawanie nowych osób jest dla mnie bardzo trudne. Boję się przelotnych znajomości i chciałabym znaleźć od razu kogoś, komu łatwo zaufać.

Pozytywnie zaskoczyło mnie to, że już pierwszego dnia usiadła ze mną wyglądająca dość miło dziewczyna. Już wcześniej pisałam ze swoją klasą, ale jednak wrażenia na żywo są najważniejsze. Siedziałyśmy tak większość tygodnia, z innymi osobami też rozmawiałam i naprawdę czułam, że uda mi się zaaklimatyzować. Niestety, dzisiaj bez żadnego konkretnego powodu wszystkie dziewczyny niechętnie ze mną rozmawiały… Większość lekcji siedziałam sama, a wcześniej przecież byłam z jedną osobą. Nie wiedziałam, co się nagle zmieniło.

Przez tę sytuację moje silne mechanizmy lękowe dotyczące relacji z innymi się odpaliły i resztę dnia czułam się bardzo źle. Ze stresu wróciłam do takich nawyków jak drapanie rąk, gryzienie policzka itp. Wiem, że jest to słabe zachowanie, ale poczułam się strasznie nieważna. Nic, co by wpłynęło na jakąś niechęć innych do mnie, się nie stało, więc co jest ze mną nie tak??

Najgorsze jest to, że jak próbowałam rozmawiać dzisiaj z kimkolwiek, to kończyło się od razu brakiem zainteresowania po jakiejś minucie… Najboleśniej jednak było w momencie, gdy rozmawiałam z dwiema dziewczynami, idąc przy okazji na wspólny dla naszej trójki przystanek, i po 2 minutach drogi zostałam wykluczona kompletnie z rozmowy. Nawet nie zauważyły, że nie idę już za nimi…

Zdaję sobie sprawę, że do nowego miejsca trzeba się przyzwyczaić, ale nie rozumiem, czemu po tygodniu zostałam sama. Żadna inna dziewczyna nie ma takiego problemu i niestety jest nas nieparzyście, co utrudnia całą sytuację… Chciałam przez to iść do swojego psychologa, niestety z godziny na godzinę moja wizyta została bez wytłumaczenia odwołana i przez to zaczęłam się czuć jeszcze gorzej. Bardzo dzisiaj potrzebowałam tego wsparcia. :((

W następnym tygodniu mam z klasą wycieczkę na kilka dni. Bardzo nie chcę tam jechać, ale nie mam wyboru… Bardzo się boję na niej jeszcze większego odrzucenia albo tego, że ktoś mi coś zrobi, jak będę spała czy odpoczywała… :/

Wiadomo, czas pomaga, lecz jestem osobą tak wrażliwą na punkcie znajomości, że dzisiaj czułam się jak najgorszy człowiek na świecie. Próbuję wyglądać jak najlepiej, codziennie się maluję, co przerwę się poprawiam przed lustrem i odświeżam, jestem miła i życzliwa dla wszystkich, a i tak zostałam sama…

Ta adaptacja mnie męczy. Chciałabym, aby znajomości stworzyły się łatwiej, a na razie wszystko się psuje… Bardzo proszę o pomoc, nie mam teraz czasu szukać kolejnej wizyty u terapeuty, bo po weekendzie wyjeżdżam. Mam irracjonalny żal nawet do psychologa, bo zostałam sama w potrzebie, która i tak pewnie jest moimi przewidzeniami…

Zdjęcie Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Psycholog
348 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 
pamiętaj, że w pierwszych tygodniach relacje mogą być zmienne, ludzie się poznają i podejmują różne interakcje. To nie znaczy, że coś jest z Tobą nie tak, chociaż rozumiem, że Twój wewnętrzny głos i myśli podpowiadają coś innego. Żal, który odczuwasz do psychologa jest zrozumiały. Poszukiwałaś wsparcia, a wizyta została odwołana na ostatnią chwilę, co mogło spotęgować uczucie odrzucenia i osamotnienia. Co do zbliżającej się wycieczki, rozumiem Twoją niechęć i opory. Może warto do tego podejść bez oczekiwań, że musisz od razu znaleźć kogoś bliskiego i zbudować trwałe relacje. Czasem wystarczy życzliwość i krótkie interakcje, by od czegoś zacząć.

 

Trzymam za Ciebie kciuki,

Justyna Bejmert 

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Witaj,

rozumiem jak wiele trudnych emocji przeżywasz i jak ważne jest dla Ciebie zaaklimatyzowanie i zdobycie nowych znajomości. 

To, że powróciłaś do autodestrukcyjnych nawyków, świadczy o stresie i próbie radzenia sobie z nim. Złość, lęk, poczucie bezradności to aktualna reakcja w kryzysie.

Spróbuj dać przestrzeń sobie i innym, bądź otwarta ale nie nachalna. To, że ktoś przestał się nagle odzywać może wynikać z wielu powodów, które nie są Twoja winą. To początek roku szkolnego i ludzie poznają się, czasem jedne grupki znikają a tworzą się inne.

Doceń siebie za wszystkie próby, które już poczyniłaś i spróbuj myśleć o sobie dobrze.

 

Pozdrawiam

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog 

Zdjęcie Oliwia Lipińska

Oliwia Lipińska

Psycholog
1 odpowiedź na forum

Bardzo mi przykro, że doświadczyła Pani takich sytuacji. Przede wszystkim, proszę pamiętać, że nie jest Pani ani najgorszym człowiekiem świata ani nic nie jest z Panią nie tak. Nawiązywanie przyjaźni czasem nie jest łatwym zadaniem i rozumiem Pani rozczarowanie z tego powodu. Każdy z nas pragnie bliskości i kontaktu z drugim człowiekiem, więc Pani potrzeba jest jak najbardziej zrozumiała i brak jej spełnienia może powodować u Pani wzrost lęku. Zwłaszcza w takiej sytuacji jak rozpoczęcie nowej szkoły - brawo dla Pani, że pomimo lęku próbuje się Pani przełamywać w kontaktach. Sam fakt, że Pani koleżanki nie wyjaśniły powodu takiego zachowania na pewno jest dla Pani bolesny i trudny. Bardzo ciężko dostosować się do sytuacji, gdzie nie ma Pani kontroli, wpływu ani zrozumienia skąd dane zachowanie osób trzecich się bierze. Proszę pamiętać, że nie odpowiada Pani za myśli, uczucia czy zachowania osób trzecich - „gdybanie” w tej sytuacji na pewno nie wyjaśni sprawy. Proszę także pamiętać, że na wycieczce jest wychowawca i zapewne opiekun - jeśli Pani będzie czuć, że Pani granice są przekraczane proszę nie bać się o tym im powiedzieć. Życzę Pani wszystkiego dobrego :)

Rozumiem, że sytuacja, w której jesteś, mocno Cię porusza. Twoja wrażliwość sprawia, że mocniej odczuwasz niż inni, ale to nie znaczy, że w Tobie coś jest nie w porządku. Jeśli chodzi o wycieczkę to spróbuj potraktować ją jako okazję do spędzenia dobrego czasu w dowolny dla Ciebie sposób i być  może relacje same się ułożą.
Daj sobie prawo do swoich uczuć, dbaj o siebie i pamiętaj, że to, jak się teraz czujesz, nie definiuje Ciebie ani Twojej wartości. 💙

Serdecznie pozdrawiam,
Karolina Walczyk,

Psycholog, Psychoterapeuta

Zdjęcie Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Psycholożka
141 odpowiedzi na forum

W nowym środowisku ludzie często tworzą różne konfiguracje znajomości, czasem przypadkowe i chwilowe, i to nie musi mieć nic wspólnego z Twoją wartością czy sympatią innych do Ciebie.

Wcale nie jesteś w tym sama. Wiele osób w nowej szkole czuje podobnie, choć rzadko się tym otwarcie dzieli.

Na wycieczce spróbuj podejść do tego jak do okazji do spokojnej obserwacji i małych kroków. Nie musisz od razu znaleźć „najbliższej osoby”, wystarczy drobna rozmowa, wspólny śmiech, albo chociaż bycie obok. Czasem relacje rozwijają się wolniej, niż byśmy chcieli.

A jeśli znów wróci poczucie odrzucenia, spróbuj nazwać swoje uczucia: „jest mi smutno, bo chciałabym być zauważona”. Samo zauważenie tego, co w Tobie się dzieje, może trochę ulżyć.

 

Pozdrawiam, 

Katarzyna Świdzińska, Psycholog

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Budząc się w nocy doświadczam silnego niepokoju, czuję, jakby wszystko przyśpieszało.
Dzień dobry, kilka razy w nocy zdarzyło mi się dziwne uczucie, nagle czułam, że wszystko co się dzieje dookoła w mojej głowie przyśpiesza 100 krotnie, uczucie do niezniesienia, przy tym strach i szybkie bicie serca, trwa to nie dłużej niż dwie minuty i po próbie uspokojenia się mija, zdarzyło mi się to kilka razy w ciągu 2 lat.
3 odpowiedzi
Trudności w związku: partner wyjeżdża z córką, czuję się pominięta.

Proszę o odpowiedź, bo nie wiem co myśleć. . z racji mojego stanu ciężkiej depresji i nerwicy z traumami nie potrafię określać granic, w związku z tym pozwalam siebie ranić .. jestem w związku, partner ma dziecko, z którym początkowo nie miał kontaktu w ogóle tak naprawdę, widują się od czasu do czasu od dwóch lat, córka ma lat 17 .. dodam, że nie znam jej, ona żyje z matką ,która ma nowego partnera i dwójkę dzieci z nim, natomiast mój partner ciągle uważa, że córka może się czuć przeze mnie nieswojo, co jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe .. i teraz sytuacja wygląda tak, że 21 stycznia tj czwartek wyjeżdżają oboje na koncert, a że to jest w Gdańsku, czyli 800 km od nas, zatrzymują się u rodziny i tam chce z nią zostać od czwartku do niedzieli, żeby sobie porozmawiać. Dodam, że jest to rodzina, którą ja znam i akurat mam dobre bardzo relacje ... I wraz tak partner stwierdził, że ja nie jadę, bo on chce jechać sam z córką i żadne tłumaczenia nie dają rezultatu, bo mówię, że to nie jest wyjazd sam z córką to jest kilka dni u rodziny po prostu beze mnie czuję się pominięta, jak już nie pierwszy raz w tym związku ,no to skończyło się awanturą, bo on uważa, że to ja nie ma racji - on z córką sam i koniec ..

4 odpowiedzi
Boję się brać leki przeciwdepresyjne. Jak sobie poradzić?
Dzień dobry. Mam 22 lata. Cierpię na zaburzenie lękowe z dokuczliwymu objawami somatycznymi. Często mam też coś w rodzaju napadów paniki. Bardzo boję się brać leków przeciwdepresyjnych. Psychiatra przepisał mi lek z grupy SSRI - Elicea. Ja niestety bardzo się boję skutków ubocznych. Rodzina nie uznaje takich leków i gdyby dowiedziała się o ich zażywaniu byłyby bardzo duże problemy - co dodatkowo budzi ogromny lęk przed tymi lekami. Boję się też tych pierwszych 2 tyg kiedy może być gorzej, o czym też informował lekarz. Spróbowałem wziąć ten lek, ale już pierwsza dawka spowodowała ogromne nasilenie lęku i objawy somatyczne, nie wiem czy było to spowodowane tym lekiem czy ogromnym lękiem spowodowanym samym faktem wzięcia tego leku. Lek odstawiłem. To już druga próba leczenia lekami. Lekarze uważają, że leczenie farmakologiczne trzeba wdrożyć, a terapia może być dodatkiem. Ważne jest, żeby w miarę szybko zacząć się leczyć. Jak sobie z tym poradzić? Jak pokonać swój strach przed lekiem i nie poddać się w trakcie leczenia? Chcę normalnie funkcjonować przez okres początku terapii - jestem studentem i nie mogę opuszczać zajęć.
4 odpowiedzi
Witam mam 15 lat, od dwóch dni mam uczucie płytkiego oddychania, a gdy prawie zasypiam to "spadam".
Witam mam 15 lat, od dwóch dni mam uczucie płytkiego oddychania, a gdy prawie zasypiam to "spadam".
2 odpowiedzi
Lęk przed wymiotowaniem - czy warto rozważyć psychoterapię?

Od lat zmagam się z ogromnym lękiem przed wymiotowaniem. Zaczęło się to już w dzieciństwie i utrzymuje się do dziś (w tym roku skończyłam 19 lat). Zdarza się, że ten właśnie lęk paraliżuje moje codzienne życie (szukam wokół siebie dostępnych toalet, gdy ktoś ma jakieś zatrucie pokarmowe, odliczam dni od kontaktu z tą osobą, jakoby to miało zapobiec zarażeniu ewentualną chorobą wywołującą wymioty, noszę ze sobą zawsze woreczki jednorazowe, unikam dużych skupisk ludzi i dzieci). 

Zastanawiam się, czy to jest etap, kiedy powinnam myśleć o psychoterapii?

6 odpowiedzi
Derealizacja, depersonalizacja. Proszę o pomoc.
Witam, mam 22 lata i od minimum 5 lat mam coś w rodzaju derealizacja. Odkąd urodził mi się syn i wyprowadziłem się z partnerką do miasta, to stało się jeszcze gorsze. Potrafię obudzić się w nocy i patrzeć na siebie z końca pokoju, a raczej patrzeć na swoje ciało, które śpi. Mam chwilowe zaniki pamięci, np. nagle budzę się i siedzę w tramwaju, ale nie pamiętam momentu, kiedy do niego wszedłem Większość czasu przebywam w swoim świecie, który stworzyłem w głowie. Pracę mam niewymagającą myślenia, tylko fizyczną i wg wzoru, więc czasami nawet nie wiem czy byłem w pracy, ponieważ nic z niej nie pamiętam. Nie wiem co robić, boję sie że kiedyś stracę kontrolę w 100% nad swoim ciałem i będę tylko obserwatorem swojego życia.
3 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta wychodzi ze splątanej liny w stronę otwartej furtki, ptak wylatuje z klatki

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.