Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zagubienie i niepewność w relacjach z sąsiadem - jak poradzić sobie w trudnej sytuacji?

Nie wiem, jak się odnaleźć w obecnej sytuacji, kompletnie nie rozumiem, dlaczego spotykają mnie takie sytuacje. Pół roku temu zaczął podobać mi się mój sąsiad, którego rzadko widywałam od ostatnich paru lat, ewidentnie w tym mieszkaniu nie mieszkał, tylko wpadał niezapowiedzianie. Wiem to, bo mieszka tuż obok mnie, za ścianą. Jak to wytłumaczyć, że akurat, jak zaczęłam o nim myśleć, on po miesiącu zaczął się regularnie pojawiać? Jakbym go zmanifestowała. Zaczął bywać tam kilka razy w tygodniu, czasami raz na tydzień, jednak nigdy nie zostawał na noc sam, tylko kilka razy w miesiącu ze swoimi córkami. Od razu domyśliłam się, że mieszka u kogoś, bo wpadał do tego mieszkania czasami dzień po dniu i tylko coś zabierał, albo pracował z tego mieszkania i po południu jechał gdzieś i nie wracał na noc, a następnego dnia znowu się pojawiał. To mówi samo za siebie. Widziałam, że bardzo mu się spodobałam, bo pokazywał to mową ciała, sam z siebie przedstawił się i proponował podwózkę. Jednak nie wyszło nic więcej z tej znajomości i te rozmowy były tylko sporadyczne, choć nieraz dawał silne oznaki, że mu się podobam - na przykład na mój widok zatrzymał się, rozdziawił buzię i nie poszedł od razu w swoją stronę, tylko się zatrzymał, nie chciał iść dalej, i zawstydzonym tonem przywitał się. Innym razem gdy dosiadłam się do nich do windy, zapomniał wysiąść z windy, jego córka przypomniała mu "ale przecież już wychodzimy" i po chwili powiedział, a no tak, i powoli wyszedł, potem posłał mi zawstydzony uśmiech. Albo patrzył na mnie maślanymi oczami, nie mógł ode mnie wzroku oderwać, nawet nie mrugał, gdy szłam w jego stronę. Były też dziwne zachowania - gdy miałam sukienkę i obcasy, na mój widok przeszedł na drugą stronę, nie patrzył na mnie, widać było, że się powstrzymuje. W ostatnim momencie zdecydował się powiedzieć mi cześć. Gdy mieliśmy okazję porozmawiać w windzie, to zapytałam go, gdzie mieszka i że wiem, że nie tutaj, a on się wykręcał - mówił, że podróżuje i widać było, że się spiął. Kilka dni później zobaczyłam go z walizką i w eleganckim stroju, gdy mnie zobaczył to bardzo pożądliwie patrzył na moje nogi, wyglądał na bardzo podnieconego moim wyglądem. Zapytałam go, czy znowu wyjeżdza, a on - powiedzmy... Zapytałam, co to za tajemnica. On odparł zdenerwowany, że to nie tajemnica, tylko że się przemieszcza zawodowo. Jakiś czas temu słyszałam, jak szedł po schodach i rozmawiał, słyszałam też głos kobiecy, a to byla już 23 i ja zasypiałam w swoim łóżku. Weszli do mieszkania i rano widziałam, jak jego samochód odjeżdżał. Byłam roztrzęsiona, bo domyślałam się, że to jakaś kobieta, a nie jego córka. Tego samego dnia gdy on mnie zobaczył po południu, miał przerażony wzrok, nie przywitał sie, tylko czekał na moją reakcję. Gdy ja powiedziałam hej, to on spuscil wzrok, widać było poczucie winy i ogromne spięcie. 2 tygodnie temu ten sąsiad zapalił zioło w swoim mieszkaniu i wiem na 100% że to on, bo bylo czuć z jego tylko mieszkania, kiedyś też to zrobił. Zadzwoniłam do jego drzwi, nie odbierał. Kręciło mi się w głowie od tego paskudztwa, nie dało się oddychać na korytarzu. Następnego dnia spotkalismy się przypadkiem pod blokiem i kazałam mu podejść, powiedziałam, że ma tutaj nie palić. On wykręcał się, mówił, że to insynuacja, że to nie on. Potem chciał się jakby przyznać, zapytał 'a skąd wiesz że to ja'. Od tamtej pory nie widziałam go bezpośrednio, ale po tej konfrontacji robiło mi się niedobrze, gdy słyszałam, ze on wchodzi do mieszkania, bo ja wszystko słyszę, mieszkając tak blisko. Wręcz miałam mdlące uczucie w gardle. Nie mogłam znieść tej całej sytuacji, czułam się zniesmaczona, że trwa to już pół roku, że złośliwie trafił mi się intruz, że zasługuję na kogos lepszego. Jednak w moim życiu miałam bardzo trudny moment i nagle pojawił się on. Dowiedziałam się ostatnio, że dostałam się na studia za granicę. Czeka mnie więc wyprowadzka za parę miesięcy. Nie wiem, jak żyć do tego czasu, jak sobie wytłumaczyć to wszystko? Tyle spraw mi się nie układało tu, gdzie mieszkam, teraz w końcu mam szansę uciec.

User Forum

Anonimowo

mniej niż godzinę temu
Alina Wiśniewska

Alina Wiśniewska

Dzień dobry, wyprowadzka na studia za granicą to z pewnością duże emocjonalne wyzwanie. Być może potrzebne są silne wrażenia, by nie dawać przestrzeni innym uczuciom np. lękowi, obawom co panią czeka w nowym miejscu. To, co jest pewne, to to, że Pani zamierza się wyprowadzić, opuścić pewnie dobrze znane sobie kąty. A co myśli sąsiad nie wiadomo, to raczej są domysły, chociaż brzmią jak coś pewnego, czego można się chwycić. Być może w obecnej sytuacji bardzo potrzebuje Pani kogoś się chwycić. 

 

Pozdrawiam

8 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dawid Czyż

Dawid Czyż

Rozumiem, że obecna sytuacja wywołuje w Pani wiele niepokoju, zagubienia i frustracji. Skupmy się na tym, co Pani opisuje, i spróbujmy wspólnie zrozumieć, co dzieje się w Pani świecie wewnętrznym w związku z tymi doświadczeniami.
Pojawienie się sąsiada a Pani myśli i uczucia
Zaczyna Pani od tego, że pół roku temu zaczęła Pani myśleć o sąsiedzie, a on po miesiącu zaczął regularnie pojawiać się w mieszkaniu obok. Mówi Pani o „manifestacji” – to bardzo ciekawe sformułowanie. W psychodynamicznym ujęciu, często to, na czym skupiamy swoją uwagę, zaczyna być przez nas intensywniej dostrzegane. To nie tyle magia, co selektywna uwaga. Mogła Pani zawsze mijać go, ale gdy stał się obiektem Pani zainteresowania, zaczęła Pani baczniej obserwować jego obecność, ruchy, sygnały.
Interpretacja zachowań sąsiada – projekcje i domysły
Wiele Pani obserwacji dotyczących sąsiada – jego mowy ciała, spojrzeń, „maślanych oczu”, „pożądliwego patrzenia na nogi” czy „przerażonego wzroku” – wskazuje na Pani silne zaangażowanie emocjonalne i próby zrozumienia jego intencji. To naturalne, że gdy ktoś nas intryguje, staramy się odczytać każde jego zachowanie.
Jednak proszę zauważyć, jak wiele z tego to Pani interpretacje ("widziałam, że bardzo mu się spodobałam", "od razu domyśliłam się, że mieszka u kogoś"). Ludzie często rzutują (projektują) swoje własne pragnienia, lęki i fantazje na innych. Czy możliwe, że Pani intensywne pragnienie bliskości lub związku z nim sprawia, że interpretuje Pani jego zachowania w określony sposób, nawet jeśli on sam ma inne motywacje?
Jego „wykręcanie się” z odpowiedzi na temat miejsca zamieszkania czy pracy może budzić podejrzenia i frustrację, ale może też świadczyć o jego potrzebie prywatności, o tym, że ma coś do ukrycia (co niekoniecznie musi dotyczyć Pani), albo o jego własnych trudnościach w nawiązywaniu relacji lub wyrażaniu siebie.
Emocje wobec jego obecności – od fascynacji do odrazy
Początkowa fascynacja i nadzieja na rozwój znajomości zaczęły ewoluować w Pani rozczarowanie, irytację, a nawet wstręt. Słysząc go z inną kobietą, poczuła się Pani roztrzęsiona, a palenie przez niego zioła wywołało w Pani fizyczne reakcje – zawroty głowy, mdłości, poczucie zniesmaczenia.
Te silne reakcje fizyczne i emocjonalne są niezwykle ważne. Wskazują na to, że sytuacja z sąsiadem dotyka Pani głębszych, nieświadomych obszarów. Możliwe, że jego zachowania – jego nieregularna obecność, tajemniczość, a potem naruszenie przestrzeni osobistej (zapach zioła) – uaktywniają w Pani dawne, nieprzepracowane doświadczenia.
Czy w przeszłości zdarzały się Pani sytuacje, w których czuła się Pani lekceważona, oszukana, czyjejś granice były naruszane? Czy doświadczyła Pani rozczarowania w relacjach, gdzie inna osoba okazywała się być kimś innym, niż Pani sobie wyobrażała? Uczucie, że „złośliwie trafił mi się intruz” i że „zasługuję na kogoś lepszego”, może świadczyć o głębokim poczuciu niesprawiedliwości i wartości, które zostały naruszone.
Sąsiad jako katalizator – „bardzo trudny moment” i szansa na zmianę
Mówi Pani: „W moim życiu miałam bardzo trudny moment i nagle pojawił się on”. To kluczowe zdanie. Często w naszym życiu pojawiają się osoby lub sytuacje, które nie są przypadkowe, ale odzwierciedlają nasz wewnętrzny stan lub prowokują nas do zmian. Sąsiad, ze swoją tajemniczością, nieuchwytnością, a potem irytującymi zachowaniami, stał się dla Pani katalizatorem intensywnych emocji.
Zastanówmy się, czego ta relacja może Panią uczyć o sobie samej?
* Czy to, że skupia Pani na nim tak wiele uwagi i energii, odwraca Panią od czegoś innego w swoim życiu?
* Czy ta sytuacja, w której czuje się Pani bezsilna i zdominowana, przypomina Pani inne momenty z przeszłości, gdzie nie mogła Pani kontrolować otoczenia lub reakcji innych ludzi?
* Fakt, że czuła Pani mdłości na jego widok i słysząc jego kroki, może symbolizować odrzucenie czegoś, co Panią „trawi” lub „zatruwa” – być może nie tylko w tej relacji, ale i w szerszym kontekście Pani życia.
Ucieczka a rozwiązanie
Informacja o dostaniu się na studia za granicę i perspektywa wyprowadzki jest olbrzymią szansą na zmianę. Mówi Pani: „teraz w końcu mam szansę uciec”. To może być zdrowa ucieczka, która pozwoli Pani na nowy start i budowanie życia na własnych zasadach.
Jednak ważne jest, aby zrozumieć, że ucieczka fizyczna nie zawsze rozwiązuje wewnętrzne konflikty. Jeśli pewne schematy myślenia, reagowania czy wchodzenia w relacje są w Pani głęboko zakorzenione, mogą one pojawić się ponownie, nawet w nowym otoczeniu.
Co dalej?
To, co Pani przeżywa, jest intensywne i bolesne, ale jednocześnie niezwykle cenne. Jest to sygnał, że pewne nierozwiązane kwestie emocjonalne domagają się uwagi.
Przed Panią kilka miesięcy do wyprowadzki. Zamiast czekać w poczuciu zniesmaczenia, może Pani wykorzystać ten czas, aby przyjrzeć się swoim reakcjom.
* Co dokładnie wywołuje tak silne emocje?
* Dlaczego tak trudno jest Pani zaakceptować tę sytuację?
* Czy ma to związek z Pani poczuciem kontroli, bezpieczeństwa, czy własnej wartości?


Pani obecna sytuacja z sąsiadem, choć trudna, jest lustrem, w którym odbijają się Pani wewnętrzne procesy. Pomoże Pani w uświadomieniu sobie schematów, które być może nieświadomie powiela Pani w życiu, i w przygotowaniu się na to, by w nowym miejscu budować relacje w bardziej świadomy i satysfakcjonujący sposób.

8 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

Dziękuję za tak szczerą i otwartą wiadomość. Widać w niej ogrom emocji, zmęczenia i potrzeby zrozumienia sytuacji, która była dla Pani bardzo intensywna – emocjonalnie, psychicznie i fizycznie.

 

Z tego, co Pani opisała, przez ostatnie miesiące zbudowała Pani wewnętrzną więź i projekcję wokół sąsiada, który – choć dawał pewne sygnały – nie zaangażował się jednoznacznie i uczciwie. To, że jego zachowanie było niespójne, wymijające i chwilami dwuznaczne, tylko pogłębiało niepewność. Pani reakcje – od zauroczenia po rozczarowanie, frustrację i fizyczne objawy napięcia – są naturalne w sytuacji, gdzie druga osoba miesza subtelne sygnały zainteresowania z brakiem jasności, a Pani przez to doświadcza napięcia i zawodu.

 

Często, kiedy jesteśmy w trudnym momencie życia i pojawia się ktoś, kto wzbudza emocje – podświadomie nadajemy tej osobie większe znaczenie. Może się wtedy wydawać, że to „przypadek”, „manifestacja” lub jakaś głębsza więź. Ale z perspektywy psychicznej to raczej nasza potrzeba nadziei i bliskości kieruje naszą uwagę w stronę kogoś, kto staje się dla nas symbolem czegoś „innego”, nowego, lepszego.

 

Tymczasem rzeczywistość okazała się rozczarowująca: brak zaangażowania z jego strony, możliwe kłamstwa, tajemnice, nieprzyjemna konfrontacja związana z zapachem z mieszkania… Wszystko to słusznie wywołuje u Pani uczucie niesmaku, wręcz fizycznego odrzutu. Ciało w ten sposób mówi Pani: to mnie rani, to mnie niszczy, to nie jest dobre dla mnie. I to jest bardzo cenne, że Pani to czuje i rozpoznaje.

 

I teraz dobra wiadomość:

Wyjeżdża Pani na studia za granicę. To nie tylko zmiana miejsca, ale ogromna szansa, żeby zostawić za sobą coś, co nie dawało spokoju, i wejść w nowy etap życia – świadomie, z troską o siebie.

 

Do wyjazdu warto:

Ograniczyć kontakt i uwagę wobec sąsiada – unikać obserwowania jego zachowań.

Zwrócić uwagę na własne granice – Pani już to zrobiła, reagując przy konfrontacji – to duża siła.

Zająć się tym, co dobre dla Pani – zadbaniem o siebie, przygotowaniami do studiów, bliskością z osobami, które dają Pani bezpieczeństwo.

Rozważyć rozmowę z psychologiem – nie po to, by „naprawić” coś w sobie, ale by ulżyć temu napięciu, które Pani przeżyła, i spokojnie uporządkować emocje.

 

To, że coś trwało pół roku, nie znaczy, że będzie się za Panią ciągnęło. Pani ma wpływ na to, jaką historię napisze dalej – nie on.

Życzę Pani lekkości w sercu, odwagi i spokoju w przejściu do nowego etapu życia.

 

Serdecznie pozdrawiam,

Justyna Bejmert

Psycholog

7 miesięcy temu

Zobacz podobne

Zerwałam, ponieważ partner nie chciał mieć ze mną dziecka pomimo wcześniejszych zapewnień
Witam, od 4 latach byłam w szczęśliwym związku. Mój partner był po rozwodzie i miał dziecko z poprzedniego związku ( 3,5 roku. Teraz ma 8 lat ). Wszystko było dobrze chciał budować rodzinę. Po dwóch latach bardzo „ześwirował” na punkcie siłowni. I tak zaczęły się rozmowy typu - nie chce dziecka.. myślałam że go przekonam, że to chwilowe.. jednak usłyszałam że nie chce, że dziecko zaburza wszystko itp., gdzie swoją córkę z poprzedniego małżeństwa ubóstwia.. dałam mu presję czasu i kazałam określić się co dalej bo nas związek stoi w miejscu. W weekend podjął decyzję że nie chce dziecka. Zerwałam tak jak mówiłam. Nie radzę sobie z tym ponieważ nie zrobił nic żeby zmienić swój pogląd ( a wiem jak się bardzo bił z myślami) wiem jak mnie kocha.. proponowałam psychologa, terapię - nie zrobił tego.. mam wrażenie że nie starał się żeby próbować walczyć o nas. Nie wiem jak mu pomóc i sobie.
Rodzice odtrącają moją partnerkę, nie akceptują innych moich poglądów. Ja robię dla nich dużo, a oni nie słyszą, co mówię.
Mam ogromny problem, rodzice mają problem chyba z akceptacją moich innych poglądów. Rodzice nie chcą zaakceptować osoby, z którą jestem już 5 lat, w tym czasie sytuacja poprawiała się, relacja się rozwijała. Mieszkam z dala od rodziców w innym mieście. Od początku relacji z moją partnerką nie chcieli jej akceptować, szukali argumentów, brak pracy, brak własnego samochodu, brak wykształcenia. Przez te 5 lat dziewczyna ma własne auto, dobrą pracę i wykształciła się za swój budżet. Kilka razy dziewczyna słyszała co mówią na nią moi rodzice oraz co oboje sądzą, nie rozumiem tego, dlaczego tak ją traktują. Argumenty się skończyły i doszedł kolejny nowy - mówią, że moja dziewczyna odtrąca mnie od rodzinny, że to jej wina. Jest to dla mnie przykre, co mówią. Nie słuchają moich rozmów jak testem sam na sam z rodzicami. Doszło to tego, że każda moja decyzja lub wspólna, która jest zgoła inna niż rodziców, jest traktowana, że to jej pewnie wina, dochodzi do tego tworzenie historii, że pewnie kobieta mnie atakuje, bije i będzie chciała wyrzucić z domu. Nie wiem jak mam wszytko traktować, jest to straszne doświadczenie ,pomimo że przyjeżdżam do rodziców, rozmawiam z nimi, pomagam w trudniejszych pracach domowych, tak to wygląda.
Mój partner chce podróżować z byłą - czy zgodzić się, gdy nie mogę zaakceptować ich przyjaźni?

Witam. Od 5 lat mam partnera , jestem po wcześniejszym rozwodzie. Mój obecny partner przyjaźni się ze swoją ex ( byli razem 8 lat od 8 lat nie są razem) wiedziałam o tym mniej więcej od samego początku naszej relacji i jakoś nigdy do końca tego nie potrafiłam zaakceptować. Nie chodzi o to, że mu nie ufam, tylko jakoś jej nie ufam , nie przepadam za nią. Uważam, że bardzo się narzuca swoją obecnością i kontaktem. Ciągle jest singielką, a mój partner był jej jedynym chłopakiem. Wchodzi w jakieś luźne przelotne związki przeważnie z zajętymi mężczyznami, co mnie bardzo niepokoi. Mój partner twierdzi, że nie ma między nimi żadnego uczucia poza przyjacielskim. Ostatnio wymyślili, że pojadą na 2 msc wakacje pozwiedzać świat (mój partner bardzo lubi podróżować) z uwagi na to, że ja mam dziecko w wieku szkolnym , bark finansów oraz ciężko zachorowałam co doprowadziło mnie do tego, że jestem osobą niepełnosprawną i nie mogę z nim jechać na taki długi okres czasu, więc postanowił, że pojadą we dwoje ze swoją ex partnerką. Bardzo jest mi ciężko w tej sytuacji, nie potrafię tego zaakceptować, ale z drugiej strony nie chcę kończyć tego związku, bo poza przyjaźnią z ex partner jest idealny, troskliwy, wspierający, kochający, wyrozumiały - nie mogę powiedzieć na niego złego słowa. Czuję lęk i niepokój z powodu tej sytuacji. Nie wiem co mam zrobić.. czy się zgodzić i dać mu spełnić marzenia czy zakończyć związek. Czuję się między młotem a kowadłem. Nie mogę po nocy spać, bardzo się stresuje. Zapewnia mnie, że między nimi nic nie ma i nigdy przez te lata nie dał mi powodu, żebym myślała, że coś jest.

Spotykam się z mężczyzną od 2 miesięcy, który nie ma rozwodu, ale mieszka osobno od roku
Spotykam się z mężczyzną od 2 miesięcy, który nie ma rozwodu, ale mieszka osobno od roku ,ma synka chorego z zespołem Downa, niedawno oznajmił, że się będzie przeprowadzać do byłej, chociaż nic do niej już nie czuje, ale chce być blisko dziecka.Tłumaczę mu, że popełni błąd, wprowadzając się i żyjąc razem, ale osobno z byłą i nie da szczęścia dziecku będąc samemu nieszczęśliwym. Co powinien zrobić? On kocha mnie a ja jego, ale mówi, że nie zamieszkamy razem..że nie ma szans..Co ja mam robić??
Chłopak mnie zostawił, potem chciał wrócić. Jak podjąć właściwą decyzję?

Chłopak zerwał ze mną z dnia na dzień, stwierdził, że nie ma siły tego ciągnąć, już nie chciał zrobić przerwy. Było to dla mnie bardzo krzywdzące, czułam się źle kilka dni, później napisał do mnie z przeprosinami i że żałuję swojej decyzji, chciałby to naprawić i nie wie, dlaczego tak postąpił. Nie wiem, co mam zrobić, tęsknie za nim, ale z drugiej strony bardzo mnie to zraniło i nie wiem, czy chce to kontynuować. Wszystkie bliskie mi osoby mówią, żebym nie wracała do tego. Ciężko mi jest sobie z tym poradzić, nie wiem, co mam robić

kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!