
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina, zaburzenia nastroju
- Zmagam się z...
Zmagam się z brakiem motywacji i nie mogę porozmawiać z mamą o swoich uczuciach

Przestrzeń Relacji Centrum Psychoterapii
Dzień dobry,
Twoje objawy są uzasadnione, skoro zawiodła Twoje zaufanie wcześniej, to masz pełne prawo nie chcieć się przed nią otwierać. Jeżeli byłabyś w stanie, warto by było poszukać wsparcia w gronie osób, którym ufasz. Nie muszą to być tylko przyjaciele, na przykład w internetowych lub stacjonarnych grupach wsparcia znajdziesz ludzi, którzy przechodzą, albo przeszli, przez to samo i naprawdę Cię zrozumieją.
Pamiętaj, że ten trudny czas minie, i nie będziesz mieszkać z mamą na zawsze. To co czujesz jest prawdziwe, oraz ważne (nikt nie ma prawa mówić że to zmyślasz).
Jeżeli chodzi o gry oraz malowanie - może warto spróbować zagrać w coś co ma elementy malowania lub tworzenia? Czasami to wystarczy, by rozpalić tą dawną iskrę na nowo.
Przestrzeń Relacji – Centrum Psychoterapii Katowice
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Eliza Śliwińska
Bardzo się cieszę, że odważyłaś się tu napisać. Sytuacja, która została tu opisana, jest niepokojąca. Długotrwale obniżony nastrój, w tym utrata dotychczasowych zainteresowań, spadek motywacji, spadek apetytu, stan rezygnacji to poważne objawy wymagające konsultacji z psychologiem, a jeśli to możliwe, również z lekarzem zajmującym się zdrowiem psychicznym.
Opisywane objawy są częste u dzieci i dorosłych, którzy mają objawy zaburzeń depresyjnych. Nie mogę postawić diagnozy na podstawie krótkiego opisu na odległość, ale mogę napisać Ci, że Twoje trudności są ważne, realne i poważne. W mojej opinii potrzebujesz konsultacji ze specjalistą. To, czego doświadczasz, to nie wymysły, nie lenistwo, nie „widzimisię”, lecz poważne objawy dot. Twojego zdrowia, które zdarzają się zarówno dorosłym, jak i osobom niepełnoletnim. Stanu spadku nastroju nie można bagatelizować. Teraz jest najlepszy moment, aby zgłosić się po pomoc.
Rozumiem, że nie masz zaufania do rozmowy z mamą, gdyż wcześniejsze doświadczenia sprawiły, że Twoje zaufanie zostało zawiedzione.
To, co opisujesz, to poważne objawy zasługujące na poważne potraktowanie. Nie jesteś winna temu, że czujesz się tak, jak opisujesz. To nie Twoja wina, że jest Ci trudno. Nie jesteś sama. Jest wiele możliwości, dzięki którym możesz otrzymać pomoc, jeśli o nią poprosisz.
Świetnie, że miałaś odwagę tu napisać. Pokazuje to, że umiesz zgłosić się po pomoc. To ważne.
Jeśli mogę mieć do Ciebie prośbę, pomimo że się nie znamy, to proszę, żebyś:
1) porozmawiała z mamą lub z kimś dorosłym. To ważne. Twoje objawy są prawdziwe i poważne.
2) zadzwoniła lub napisała na bezpłatną i anonimową infolinię dla dzieci i młodzieży w kryzysie, czynną całą dobę.
Poniżej numer:
116 111 – zapewnia anonimową pomoc i możliwość czatu online dla dzieci i młodzieży w kryzysie, czynny całą dobę.
Lub na numer 800 12 12 12 – Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka.
Pod tymi numerami czekają osoby po to, aby pomagać dzieciom i młodzieży, takim jak Ty. Możesz tam zadzwonić anonimowo i poczuć się bezpiecznie. Zapewniam Cię, że te osoby nie będą na Ciebie złe, nie będą Cię oceniać ani krytykować, lecz zrozumieją Twoje trudności i poprowadzą Cię krok po kroku. One czekają na kontakt od dzieci i młodzieży, takich jak Ty, aby udzielić Ci pomocy. To ważne, aby dzieci takie jak Ty nie zostały same ze swoimi problemami i mogły otrzymać zrozumienie i wsparcie, jakiego potrzebują od dorosłych, którzy będą umieli udzielić Ci wsparcia.
Nie zostawaj z tym sama – powiedz o tym, co się dzieje, dorosłym. Nie ma nic złego w tym, że jest Ci trudno i że masz takie objawy. To nie Twoja wina. Takie objawy mogą zdarzyć się zarówno dorosłym, jak i dzieciom i młodzieży. To normalne, że czasem każdy z nas, szczególnie dziecko lub nastolatek, potrzebuje wsparcia lekarza lub psychologa. Dorośli są od tego, aby wziąć odpowiedzialność i zapewnić CI za pomoc. Powiedz im o tym, gdyż tylko wtedy dasz im szansę, aby mogli Ci pomóc.
Nie wiem, ile masz lat. Jeśli jesteś w wieku, w którym potrzebna jest zgoda opiekuna na skorzystanie z wizyty u specjalisty, potrzebujesz, aby mama lub inny opiekun prawny posiadał/a wiedzę o Twoim samopoczuciu, aby umożliwić Ci skorzystanie z potrzebnej Ci wizyty u specjalisty, która może bardzo pomóc.
Zachęcam, żebyś najpierw sama spróbowała porozmawiać z rodzicem. To, że w innych sytuacjach nie otrzymałaś zrozumienia, nie oznacza, że tak samo będzie teraz, gdy sprawa dotyczy Twojego zdrowia.
Jeżeli nie uda Ci się otrzymać pomocy od mamy, powiedz o tym, jak się czujesz, i poproś o pomoc nauczyciela, psychologa w szkole lub pedagoga. Jeśli nie jesteś w stanie sama im powiedzieć, może będzie Ci łatwiej, gdy poprosisz koleżankę, aby zrobiła to za Ciebie? Ważne jest, aby dorośli wiedzieli o tym, co czujesz i że jest Ci ciężko. Nie możesz borykać się z tym sama. Dorośli są od tego, żeby rozwiązać tę sprawę dla Ciebie.
Zwróć się do kogoś dorosłego lub specjalisty, który przeprowadzi za Ciebie rozmowę z rodzicem, jeśli sama nie czujesz się na to gotowa. Możesz poprosić o rozmowę z rodzicem: lekarza, wychowawcę, psychologa lub pedagoga szkolnego – dorośli mają odpowiednie kompetencje, aby wyjaśnić rodzicowi, że objawy, których doświadczasz, są prawdziwe i wymagają zapewnienia Ci odpowiedniego wsparcia.
Chcę, żebyś wiedziała także, że dzieci i młodzież po ukończeniu 13. roku życia mogą pójść do psychologa lub lekarza psychiatry na NFZ bez rodziców – potrzebny będzie dokument potwierdzający tożsamość. Jeśli nie ma takiej możliwości, możesz zgłosić się do lekarza i powiedzieć o swoich objawach, najlepiej psychiatry, ale jeśli nie masz takiej możliwości, nawet do internisty, który może udzielić doraźnego wsparcia. Dodatkowo możesz sama zgłosić się na wizytę do psychologa szkolnego bez pytania o zgodę.
Skorzystaj, proszę, z przynajmniej jednej z tych możliwości.
Trzymam za Ciebie mocno kciuki. Jesteś bardzo dzielna.
Ufam, że zgłosisz się po pomoc tam, gdzie będzie to dla Ciebie najbardziej komfortowe i bezpieczne.
Eliza Śliwińska
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. Widzę, jak dużo cierpienia Pani doświadcza. Utrata zainteresowania tym, co wcześniej sprawiało przyjemność, brak apetytu, wycofanie i poczucie, że nic nie cieszy, to objawy, których nie warto bagatelizować. Rozumiem również, dlaczego trudno jest Pani zaufać mamie, skoro obawia się Pani braku zrozumienia i naruszenia prywatności. Jeśli na ten moment nie czuje się Pani bezpiecznie, aby rozmawiać z nią o swoich emocjach, warto poszukać wsparcia u innej zaufanej osoby lub bezpośrednio u psychologa.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Weronika Trojan
Dzień dobry,
Być może warto byłoby zwrócić się do innych zaufanych osób, może jest ktoś z rodziny komu ufasz i możesz podzielić się sowimi trudnościami? Przyjaciel? Przyjaciółka? Zaufany dorosły?
Edyta Kotula
Dzień dobry,
Rozumiem Cię, kiedy przestają cieszyć rzeczy, które wcześniej dawały radość, jak rysowanie, i pojawia się brak siły nawet na codzienne rzeczy, może być naprawdę trudno zrozumieć, co się z nami dzieje.
Rozumiem też, dlaczego tak trudno jest Ci porozmawiać z mamą. Jeśli masz doświadczenie, że Twoje uczucia były wcześniej bagatelizowane albo przekazywane innym osobom, nic dziwnego, że pojawia się obawa przed kolejnym otwarciem się. Chcę, żebyś pamiętała, że to, co czujesz, ma znaczenie. Proszenie o pomoc albo chęć, żeby ktoś Cię wysłuchał, nie oznacza szukania uwagi czy wymyślania problemów. Czasem po prostu przychodzi moment, kiedy potrzebujemy czyjegoś wsparcia. Nie musisz od razu mówić wszystkiego jednej osobie. Możesz zacząć od małego kroku i powiedzieć komuś zaufanemu, że ostatnio nie czujesz się dobrze i chciałabyś z kimś porozmawiać. Zasługujesz na to, żeby zostać potraktowana poważnie i zrozumiana.
Kamila Grobelna
Czytając Twoją wiadomość, mam poczucie, że od dłuższego czasu próbujesz radzić sobie z tym wszystkim sama. To musi być bardzo obciążające.
To, że od kilku miesięcy nic Cię nie cieszy, nie masz apetytu, zrezygnowałaś z rysowania, które było dla Ciebie ważne, i większość czasu spędzasz w domu, nie powinno być bagatelizowane. Takie objawy mogą świadczyć o kryzysie psychicznym i są wystarczającym powodem, by poszukać profesjonalnego wsparcia.
Rozumiem również Twoje obawy przed rozmową z mamą. Jeśli wcześniej czułaś się oceniana lub zawiodłaś się na jej dyskrecji, to naturalne, że trudno Ci ponownie się otworzyć. Jeśli nie czujesz, że możesz porozmawiać właśnie z nią, spróbuj poszukać innej zaufanej osoby dorosłej – kogoś z rodziny, psychologa szkolnego, pedagoga lub innej osoby, przy której poczujesz się bezpiecznie.
Nie odkładaj też konsultacji z psychologiem lub psychiatrą. Im wcześniej otrzymasz odpowiednie wsparcie, tym większa szansa, że stopniowo zaczniesz odzyskiwać siły i wrócisz do codziennego funkcjonowania. Nie musisz mierzyć się z tym sama.
Barbara Hołubicka
Z tego, co piszesz, wynika, że od kilku miesięcy jest Ci bardzo trudno. Przestałaś rysować, choć wcześniej sprawiało Ci to przyjemność, niewiele rzeczy Cię cieszy, brakuje Ci siły i energii. To nie brzmi jak chwilowe pogorszenie nastroju, ale jak coś, czemu warto się uważniej przyjrzeć. To, co przeżywasz, jest ważne i zasługuje na potraktowanie z powagą. Nie wygląda na 'szukanie uwagi'.To, czego doświadczasz, może mieć różne przyczyny. Czasem wiąże się z trudnymi wydarzeniami lub przeciążeniem, a czasem wymaga sprawdzenia również od strony zdrowia fizycznego i psychicznego. Dobrze, że sama czujesz, że potrzebujesz pomocy.Rozumiem też, że boisz się powiedzieć o tym mamie i obawiasz się jej reakcji. Takie obawy są zrozumiałe. Zastanawiam się, czy jest ktoś dorosły, komu ufasz – mama, tata, ktoś z rodziny, pedagog lub psycholog szkolny? Ważne, żebyś nie zostawała z tym sama.
Myślę, że warto porozmawiać z lekarzem pierwszego kontaktu lub pediatrą, który pomoże ocenić, czy potrzebne są dalsze konsultacje. Wsparcie psychologa również może być bardzo pomocne.
Jeśli powiedzenie o tym twarzą w twarz wydaje się zbyt trudne, możesz pokazać mamie swoją wiadomość lub napisać kilka zdań o tym, jak się czujesz.
Jeżeli zdarza Ci się mieć myśli o zrobieniu sobie krzywdy lub czujesz, że nie jesteś bezpieczna lub jest Ci bardzo trudno, bardzo proszę – powiedz o tym jak najszybciej zaufanej dorosłej osobie. Możesz też zadzwonić pod bezpłatny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111, gdzie czekają osoby gotowe Cię wysłuchać i pomóc.
Trzymam za Ciebie mocno kciuki. To, że napisałaś tę wiadomość, jest pierwszym i bardzo ważnym krokiem. Nie musisz przechodzić przez to sama.
Agnieszka Włoszycka
Cześć,
Moim zdaniem z Twojego opisu, brzmi tak, jakbyś od dłuższego czasu niosła bardzo duży ciężar. Kiedy przestają cieszyć rzeczy, które kiedyś były ważne, brakuje siły nawet na jedzenie czy wstanie z łóżka, warto potraktować to poważnie a nie jako „lenistwo” czy „szukanie uwagi”.Jeśli trudno porozmawiać z mamą, bo obawiasz się, że nie zostaniesz wysłuchana lub Twoje zaufanie znowu zostanie naruszone, poszukaj innej dorosłej osoby, z którą poczujesz się bezpiecznie. Może to być psycholog szkolny, pedagog, zaufany nauczyciel lub inny bliski dorosły. Nie musisz przechodzić przez to sama.To, że dziś nie masz siły rysować, nie oznacza, że utraciłaś tę część siebie. Czasem, gdy człowiek długo zmaga się z cierpieniem, nawet największe pasje na chwilę gasną. Z odpowiednim wsparciem mogą jednak stopniowo wrócić.Trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję, że pozwolisz sobie przyjąć pomoc. Naprawdę na nią zasługujesz.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Kinga Osmulska
Dzień dobry,
Bardzo mi przykro, że jesteś z tym sama. To, co opisujesz, nie brzmi jak szukanie atencji, tylko jak coś, co naprawdę Cię przytłacza. Dodatkowo rozumiem, dlaczego tak trudno Ci zaufać mamie, skoro wcześniej nie czułaś się bezpiecznie ze swoimi emocjami.
Dziękuję, że napisałaś o tym tutaj. Mam nadzieję, że znajdzie się w Twoim otoczeniu choć jedna dorosła osoba, przy której poczujesz się wysłuchana i potraktowana poważnie💛
Pozdrawiam
Kinga Osmulska


