Left ArrowWstecz

Zmagam się z brakiem motywacji i nie mogę porozmawiać z mamą o swoich uczuciach

Od kilku miesięcy czuje sie okropnie..Nic mi sie nie chce nawet jeść, nic mnie nie cieszy. Odechcialo mi się rysować mimo ze to moje hobby...Teraz tylko leze i gram na konsoli w domu calymi dniami...probowałam pogadac o tym z mamą ale nie potrafie bo wiem ze jesli jej powiem to będzie mowila ze szukam atencji i że wymyślam jak "zawsze"...plus boje sie że jak jej powiem co czuje to za chwile powie to całej rodzinie bo już tak było nie raz...
Przestrzeń Relacji Centrum Psychoterapii

Przestrzeń Relacji Centrum Psychoterapii

Dzień dobry,

 

Twoje objawy są uzasadnione, skoro zawiodła Twoje zaufanie wcześniej, to masz pełne prawo nie chcieć się przed nią otwierać. Jeżeli byłabyś w stanie, warto by było poszukać wsparcia w gronie osób, którym ufasz. Nie muszą to być tylko przyjaciele, na przykład w internetowych lub stacjonarnych grupach wsparcia znajdziesz ludzi, którzy przechodzą, albo przeszli, przez to samo i naprawdę Cię zrozumieją.
 

Pamiętaj, że ten trudny czas minie, i nie będziesz mieszkać z mamą na zawsze. To co czujesz jest prawdziwe, oraz ważne (nikt nie ma prawa mówić że to zmyślasz).
 

Jeżeli chodzi o gry oraz malowanie - może warto spróbować zagrać w coś co ma elementy malowania lub tworzenia? Czasami to wystarczy, by rozpalić tą dawną iskrę na nowo.

 

Przestrzeń Relacji – Centrum Psychoterapii Katowice

12 godzin temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Jak odnaleźć sens życia i szczęście w codziennej rutynie?
Witam, Jak znaleleźć szczęście w zyciu ? Mam 24 lat, a mam wrażenie że wpadłam w rutynę starszych osób - Praca, szkoła, dom. Od jakiegoś czasu zadaję sobie pytanie czy jestem w życiu szczęśliwa? I jak głębiej sie zastanawiam nad tym to stwierdzam że moj sens życia nie istnieje. Nie mam wyznaczonego celu. Żyje bo żyje i nie widzę swojej przyszłości. Mam wrażenie że zgubiłam poczucie wartości szczęście. Czuje się nieszczęśliwa, samotna.
Załamanie po zerwaniu przyjaźni z prezes miesięcznika naukowego - jak sobie radzić?

Witam...pozostaję załamana i w szoku. 

Jestem pisarką (20 książek na tematy duchowe, naukowe, międzynarodowe targi książki). Zaprzyjaźniłam się z panią prezes miesięcznika naukowego, w którym publikowano moje teksty. Przyjaźń trwała kilka lat. Wzajemnie wysyłałyśmy sobie listy i czasem drobne upominki. Ostatni list I upominek wysłałam latem, ale ona kazała przez swojego pracownika odpisać mi, że wyjechała i dziękuję za to, co przysłałam. W grudniu wysłałam moją piękną 20tą księgę z dedykacją. Nie odpisała na życzenia świąteczne i nie podziękowała...dotąd milczy. 

Proszę o podpowiedź i pomoc. Czuję się jak kopnięty, niepotrzebny przedmiot...być może padłam ofiarą intrygi i nie mam szans się obronić Doris

Brak miłości i wsparcia w rodzinie, konflikt z mamą i poczucie bycia czarną owcą
Odkąd pamiętam nie okazywano mi miłości w rodzinie. A ostatnio mam słaby okres i to doskwiera mi bardziej. Mam poprostu żal że moi znajomi mogą powiedzieć że kochają swoją mamę a ja nie. Nie mam ojca i nie znam go i to też ostatnio jest dla mnie inne. Sama nie wiem. Jestem w jakimś dołku emocjonalnym też przez różne zdarzenia. Wujek ma problem do mnie że nie chodzę do kościoła kiedy poprostu mam uraz do tego i nie chce. Moja najlepszą przyjaciółka ignoruje mnie i nią już nie jest. Czuje się czasem jak czarną owca w rodzinie. Inna. Dziwna. Lubię samotność i mam inny styl. Wiele razy słyszałam komentarze od rodziny że nie powinnam farbować włosów bo naturalne mam ładne. Ale kiedy ich nienawidzę. Poprostu nie lubię swojej rodziny. U nas nie ma miłości wsparcia czy rozmowy. Jest krzyk surowość i tyle. Nawet szkołę za mnie matka wybierała.
Samookaleczanie, wahania nastroju i trudności w związkach: jak znaleźć pomoc?
Mam duzy problem od dziecka. Zawsze robiłam sobie krzywde, jako dziecko biłam pieścmi i głowa w sciany, drapałam skórki w okol paznokci do krwi. Później zaczelam drapać rece, nogi. W szkole średniej poznalam koleżankę ktora miala ogromne blizny na rękach, wiec z ciekawości zaczelam robic to co zaczelam. Nie umiem sie od tefo oderwać. Miałam niedawno jakies 9 miesięcy przerwy, myślałam ze uciekłam. Pomyliłam sie, znów do tefo wróciłam, I do tego wtedy, kiedy mam chłopaka. Wstyd mi strasznie za to ze to robię, I moze sie o tym dowiedzieć. Często robię to przez to wtedy kiedy zle sie czuje. Mam straszne wahania nastroju, i raz kogos kocham, raz nienawidze. wiec częstym powodem samookaleczenia sie jest właśnie on, mimo ze nic nie zrobił. Momentami nie mial czasu, nie rozumiał mnie, a ja zachowywałam sie jak rozkapryszona 10 latka. Za chwile nawet za 10 minut bede szczesliwa, wysoka samoocena, wszystko okej. W pare sekund moje samopoczucie sie zmienia przez nawet tycia rzecz. Nic poważnego a i tak potrafie sie wkurzyć o takie cos. Nie wiem juz co mam robic, o wizytę u psychologa czy kogokolwiek jest ciężka, ze wzgledu na fundusze. Bardzo chciałabym pomocy bo wiem ze jest cos ze mna nie tak, ale nie wiem co moglabym zrobic. Staram sie przestać, zmienic, ale dalej jest wszystko to samo.
Jak odnaleźć sens życia i ustalić cel zawodowy w wieku 30 lat?

Od lat męczy mnie codziennie, dosłownie codziennie jedna myśl. Co robić w życiu? Do czego się nadaje? Mam 30 lat. Nie mam dzieci ani męża. Mam partnera. Niestety tak potoczyło mi sie życie ,choć chciałabym mieć pełna, normalna rodzinę. Do tego mieszkamy za granicą i mam kiepska prace, nie dość, ze fizyczna to jeszcze kiepsko płatna. Czuję, że mogę więcej. W Polsce cale życie pracowałam w biurze, mam wyższe wykształcenie. Niestety sytuacje życiowe z partnerem doprowadziły mnie do takiego miejsca, ze niewiele mnie cieszy. Czuję się, jakbym utknęła. Zawsze miałam tak, ze nie wiedziałam, co chce robić. Od samego skończenia szkoły średniej, czyli już ponad 10 lat męczą mnie myśli ze cięgle nie wiem, co robić. Mam wiele zainteresowań, za wiele. Chciałam być dentysta, dietetykiem, kosmetologiem, psychologiem, stylistka rzęs, stylistka paznokci itp. Mnóstwo pomysłów, a na końcu nic nie wyszło i skończyłam w pracy fizycznej, która jest ponad moje siły. Zawsze się na czymś zafiksuje, a potem mi mija i znowu czas zobojętnienia i braku motywacji i pomysłu na siebie.. Dlaczego tak jest? Jak w końcu sie określić czego chce i do tego dążyć. Jestem konsekwentna, ale tylko wtedy gdy mam jasno wyznaczony cel. A teraz się motam i czuje, ze tracę czas i życie. Czuję się, jakbym była za stara na zrobienie jeszcze czegoś w życiu, choć mam dopiero 30 lat... I męczy mnie to wszystko do tego stopnia, ze czuje się czasem jakbym już wariowała od tych myśli. Ciągle tez mam strach, ze jak coś wybiorę, to zle wybiorę i nie będę się do tego nadawać. Nie mam pojecia co robic, jak poradzić sobie z tymi obsesyjnymi myślami.

toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.