Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zmagam się z brakiem motywacji i nie mogę porozmawiać z mamą o swoich uczuciach

Od kilku miesięcy czuje sie okropnie..Nic mi sie nie chce nawet jeść, nic mnie nie cieszy. Odechcialo mi się rysować mimo ze to moje hobby...Teraz tylko leze i gram na konsoli w domu calymi dniami...probowałam pogadac o tym z mamą ale nie potrafie bo wiem ze jesli jej powiem to będzie mowila ze szukam atencji i że wymyślam jak "zawsze"...plus boje sie że jak jej powiem co czuje to za chwile powie to całej rodzinie bo już tak było nie raz...
Przestrzeń Relacji Centrum Psychoterapii

Przestrzeń Relacji Centrum Psychoterapii

Dzień dobry,

 

Twoje objawy są uzasadnione, skoro zawiodła Twoje zaufanie wcześniej, to masz pełne prawo nie chcieć się przed nią otwierać. Jeżeli byłabyś w stanie, warto by było poszukać wsparcia w gronie osób, którym ufasz. Nie muszą to być tylko przyjaciele, na przykład w internetowych lub stacjonarnych grupach wsparcia znajdziesz ludzi, którzy przechodzą, albo przeszli, przez to samo i naprawdę Cię zrozumieją.
 

Pamiętaj, że ten trudny czas minie, i nie będziesz mieszkać z mamą na zawsze. To co czujesz jest prawdziwe, oraz ważne (nikt nie ma prawa mówić że to zmyślasz).
 

Jeżeli chodzi o gry oraz malowanie - może warto spróbować zagrać w coś co ma elementy malowania lub tworzenia? Czasami to wystarczy, by rozpalić tą dawną iskrę na nowo.

 

Przestrzeń Relacji – Centrum Psychoterapii Katowice

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Eliza Śliwińska

Eliza Śliwińska

Bardzo się cieszę, że odważyłaś się tu napisać. Sytuacja, która została tu opisana, jest niepokojąca. Długotrwale obniżony nastrój, w tym utrata dotychczasowych zainteresowań, spadek motywacji, spadek apetytu, stan rezygnacji to poważne objawy wymagające konsultacji z psychologiem, a jeśli to możliwe, również z lekarzem zajmującym się zdrowiem psychicznym.

 

Opisywane objawy są częste u dzieci i dorosłych, którzy mają objawy zaburzeń depresyjnych. Nie mogę postawić diagnozy na podstawie krótkiego opisu na odległość, ale mogę napisać Ci, że Twoje trudności są ważne, realne i poważne. W mojej opinii potrzebujesz konsultacji ze specjalistą. To, czego doświadczasz, to nie wymysły, nie lenistwo, nie „widzimisię”, lecz poważne objawy dot. Twojego zdrowia, które zdarzają się zarówno dorosłym, jak i osobom niepełnoletnim. Stanu spadku nastroju nie można bagatelizować. Teraz jest najlepszy moment, aby zgłosić się po pomoc.

 

Rozumiem, że nie masz zaufania do rozmowy z mamą, gdyż wcześniejsze doświadczenia sprawiły, że Twoje zaufanie zostało zawiedzione.

To, co opisujesz, to poważne objawy zasługujące na poważne potraktowanie. Nie jesteś winna temu, że czujesz się tak, jak opisujesz. To nie Twoja wina, że jest Ci trudno. Nie jesteś sama. Jest wiele możliwości, dzięki którym możesz otrzymać pomoc, jeśli o nią poprosisz. 

 

Świetnie, że miałaś odwagę tu napisać. Pokazuje to, że umiesz zgłosić się po pomoc. To ważne. 

 

Jeśli mogę mieć do Ciebie prośbę, pomimo że się nie znamy, to proszę, żebyś:

1) porozmawiała z mamą lub z kimś dorosłym. To ważne. Twoje objawy są prawdziwe i poważne.

2) zadzwoniła lub napisała na bezpłatną i anonimową infolinię dla dzieci i młodzieży w kryzysie, czynną całą dobę. 

 

Poniżej numer:


116 111 – zapewnia anonimową pomoc i możliwość czatu online dla dzieci i młodzieży w kryzysie, czynny całą dobę.
Lub na numer 800 12 12 12 – Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka.

 

Pod tymi numerami czekają osoby po to, aby pomagać dzieciom i młodzieży, takim jak Ty. Możesz tam zadzwonić anonimowo i poczuć się bezpiecznie. Zapewniam Cię, że te osoby nie będą na Ciebie złe, nie będą Cię oceniać ani krytykować, lecz zrozumieją Twoje trudności i poprowadzą Cię krok po kroku. One czekają na kontakt od dzieci i młodzieży, takich jak Ty, aby udzielić Ci pomocy. To ważne, aby dzieci takie jak Ty nie zostały same ze swoimi problemami i mogły otrzymać zrozumienie i wsparcie, jakiego potrzebują od dorosłych, którzy będą umieli udzielić Ci wsparcia.

 

Nie zostawaj z tym sama – powiedz o tym, co się dzieje, dorosłym. Nie ma nic złego w tym, że jest Ci trudno i że masz takie objawy. To nie Twoja wina. Takie objawy mogą zdarzyć się zarówno dorosłym, jak i dzieciom i młodzieży. To normalne, że czasem każdy z nas, szczególnie dziecko lub nastolatek, potrzebuje wsparcia lekarza lub psychologa. Dorośli są od tego, aby wziąć odpowiedzialność i zapewnić CI za pomoc. Powiedz im o tym, gdyż tylko wtedy dasz im szansę, aby mogli Ci pomóc.

 

Nie wiem, ile masz lat. Jeśli jesteś w wieku, w którym potrzebna jest zgoda opiekuna na skorzystanie z wizyty u specjalisty, potrzebujesz, aby mama lub inny opiekun prawny posiadał/a wiedzę o Twoim samopoczuciu, aby umożliwić Ci skorzystanie z potrzebnej Ci wizyty u specjalisty, która może bardzo pomóc.

Zachęcam, żebyś najpierw sama spróbowała porozmawiać z rodzicem. To, że w innych sytuacjach nie otrzymałaś zrozumienia, nie oznacza, że tak samo będzie teraz, gdy sprawa dotyczy Twojego zdrowia.

 

Jeżeli nie uda Ci się otrzymać pomocy od mamy, powiedz o tym, jak się czujesz, i poproś o pomoc nauczyciela, psychologa w szkole lub pedagoga. Jeśli nie jesteś w stanie sama im powiedzieć, może będzie Ci łatwiej, gdy poprosisz koleżankę, aby zrobiła to za Ciebie? Ważne jest, aby dorośli wiedzieli o tym, co czujesz i że jest Ci ciężko. Nie możesz borykać się z tym sama. Dorośli są od tego, żeby rozwiązać tę sprawę dla Ciebie.

Zwróć się do kogoś dorosłego lub specjalisty, który przeprowadzi za Ciebie rozmowę z rodzicem, jeśli sama nie czujesz się na to gotowa. Możesz poprosić o rozmowę z rodzicem: lekarza, wychowawcę, psychologa lub pedagoga szkolnego – dorośli mają odpowiednie kompetencje, aby wyjaśnić rodzicowi, że objawy, których doświadczasz, są prawdziwe i wymagają zapewnienia Ci odpowiedniego wsparcia.

 

Chcę, żebyś wiedziała także, że dzieci i młodzież po ukończeniu 13. roku życia mogą pójść do psychologa lub lekarza psychiatry na NFZ bez rodziców – potrzebny będzie dokument potwierdzający tożsamość. Jeśli nie ma takiej możliwości, możesz zgłosić się do lekarza i powiedzieć o swoich objawach, najlepiej psychiatry, ale jeśli nie masz takiej możliwości, nawet do internisty, który może udzielić doraźnego wsparcia. Dodatkowo możesz sama zgłosić się na wizytę do psychologa szkolnego bez pytania o zgodę.

 

Skorzystaj, proszę, z przynajmniej jednej z tych możliwości. 

 

Trzymam za Ciebie mocno kciuki. Jesteś bardzo dzielna. 

 

Ufam, że zgłosisz się po pomoc tam, gdzie będzie to dla Ciebie najbardziej komfortowe i bezpieczne. 

 

Eliza Śliwińska

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. Widzę, jak dużo cierpienia Pani doświadcza. Utrata zainteresowania tym, co wcześniej sprawiało przyjemność, brak apetytu, wycofanie i poczucie, że nic nie cieszy, to objawy, których nie warto bagatelizować. Rozumiem również, dlaczego trudno jest Pani zaufać mamie, skoro obawia się Pani braku zrozumienia i naruszenia prywatności. Jeśli na ten moment nie czuje się Pani bezpiecznie, aby rozmawiać z nią o swoich emocjach, warto poszukać wsparcia u innej zaufanej osoby lub bezpośrednio u psychologa.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 

Weronika Trojan

Weronika Trojan

Dzień dobry, 

Być może warto byłoby zwrócić się do innych zaufanych osób, może jest ktoś z rodziny komu ufasz i możesz podzielić się sowimi trudnościami? Przyjaciel? Przyjaciółka? Zaufany dorosły? 

Edyta Kotula

Edyta Kotula

Dzień dobry,

Rozumiem Cię,  kiedy przestają cieszyć rzeczy, które wcześniej dawały radość, jak rysowanie, i pojawia się brak siły nawet na codzienne rzeczy, może być naprawdę trudno zrozumieć, co się z nami dzieje.

Rozumiem też, dlaczego tak trudno jest Ci porozmawiać z mamą. Jeśli masz doświadczenie, że Twoje uczucia były wcześniej bagatelizowane albo przekazywane innym osobom, nic dziwnego, że pojawia się obawa przed kolejnym otwarciem się. Chcę, żebyś pamiętała, że to, co czujesz, ma znaczenie. Proszenie o pomoc albo chęć, żeby ktoś Cię wysłuchał, nie oznacza szukania uwagi czy wymyślania problemów. Czasem po prostu przychodzi moment, kiedy potrzebujemy czyjegoś wsparcia. Nie musisz od razu mówić wszystkiego jednej osobie. Możesz zacząć od małego kroku i powiedzieć komuś zaufanemu, że ostatnio nie czujesz się dobrze i chciałabyś z kimś porozmawiać. Zasługujesz na to, żeby zostać potraktowana poważnie i zrozumiana.

Kamila Grobelna

Kamila Grobelna

Czytając Twoją wiadomość, mam poczucie, że od dłuższego czasu próbujesz radzić sobie z tym wszystkim sama. To musi być bardzo obciążające.

 

To, że od kilku miesięcy nic Cię nie cieszy, nie masz apetytu, zrezygnowałaś z rysowania, które było dla Ciebie ważne, i większość czasu spędzasz w domu, nie powinno być bagatelizowane. Takie objawy mogą świadczyć o kryzysie psychicznym i są wystarczającym powodem, by poszukać profesjonalnego wsparcia.

 

Rozumiem również Twoje obawy przed rozmową z mamą. Jeśli wcześniej czułaś się oceniana lub zawiodłaś się na jej dyskrecji, to naturalne, że trudno Ci ponownie się otworzyć. Jeśli nie czujesz, że możesz porozmawiać właśnie z nią, spróbuj poszukać innej zaufanej osoby dorosłej – kogoś z rodziny, psychologa szkolnego, pedagoga lub innej osoby, przy której poczujesz się bezpiecznie.

 

Nie odkładaj też konsultacji z psychologiem lub psychiatrą. Im wcześniej otrzymasz odpowiednie wsparcie, tym większa szansa, że stopniowo zaczniesz odzyskiwać siły i wrócisz do codziennego funkcjonowania. Nie musisz mierzyć się z tym sama.

Barbara Hołubicka

Barbara Hołubicka

Cześć,bardzo doceniam to, że napisałaś tak otwarcie o tym, jak się czujesz. To wymaga odwagi i pokazuje, że szukasz pomocy.
Z tego, co piszesz, wynika, że od kilku miesięcy jest Ci bardzo trudno. Przestałaś rysować, choć wcześniej sprawiało Ci to przyjemność, niewiele rzeczy Cię cieszy, brakuje Ci siły i energii. To nie brzmi jak chwilowe pogorszenie nastroju, ale jak coś, czemu warto się uważniej przyjrzeć. To, co przeżywasz, jest ważne i zasługuje na potraktowanie z powagą. Nie wygląda na 'szukanie uwagi'.To, czego doświadczasz, może mieć różne przyczyny. Czasem wiąże się z trudnymi wydarzeniami lub przeciążeniem, a czasem wymaga sprawdzenia również od strony zdrowia fizycznego i psychicznego. Dobrze, że sama czujesz, że potrzebujesz pomocy.Rozumiem też, że boisz się powiedzieć o tym mamie i obawiasz się jej reakcji. Takie obawy są zrozumiałe. Zastanawiam się, czy jest ktoś dorosły, komu ufasz – mama, tata, ktoś z rodziny, pedagog lub psycholog szkolny? Ważne, żebyś nie zostawała z tym sama.
Myślę, że warto porozmawiać z lekarzem pierwszego kontaktu lub pediatrą, który pomoże ocenić, czy potrzebne są dalsze konsultacje. Wsparcie psychologa również może być bardzo pomocne.
Jeśli powiedzenie o tym twarzą w twarz wydaje się zbyt trudne, możesz pokazać mamie swoją wiadomość lub napisać kilka zdań o tym, jak się czujesz.
Jeżeli zdarza Ci się mieć myśli o zrobieniu sobie krzywdy lub czujesz, że nie jesteś bezpieczna lub jest Ci bardzo trudno, bardzo proszę – powiedz o tym jak najszybciej zaufanej dorosłej osobie. Możesz też zadzwonić pod bezpłatny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111, gdzie czekają osoby gotowe Cię wysłuchać i pomóc.
Trzymam za Ciebie mocno kciuki. To, że napisałaś tę wiadomość, jest pierwszym i bardzo ważnym krokiem. Nie musisz przechodzić przez to sama.
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Cześć,

 

Moim zdaniem z Twojego opisu, brzmi tak, jakbyś od dłuższego czasu niosła bardzo duży ciężar. Kiedy przestają cieszyć rzeczy, które kiedyś były ważne, brakuje siły nawet na jedzenie czy wstanie z łóżka, warto potraktować to poważnie a nie jako „lenistwo” czy „szukanie uwagi”.Jeśli trudno porozmawiać z mamą, bo obawiasz się, że nie zostaniesz wysłuchana lub Twoje zaufanie znowu zostanie naruszone, poszukaj innej dorosłej osoby, z którą poczujesz się bezpiecznie. Może to być psycholog szkolny, pedagog, zaufany nauczyciel lub inny bliski dorosły. Nie musisz przechodzić przez to sama.To, że dziś nie masz siły rysować, nie oznacza, że utraciłaś tę część siebie. Czasem, gdy człowiek długo zmaga się z cierpieniem, nawet największe pasje na chwilę gasną. Z odpowiednim wsparciem mogą jednak stopniowo wrócić.Trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję, że pozwolisz sobie przyjąć pomoc. Naprawdę na nią zasługujesz.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

Bardzo mi przykro, że jesteś z tym sama. To, co opisujesz, nie brzmi jak szukanie atencji, tylko jak coś, co naprawdę Cię przytłacza. Dodatkowo rozumiem, dlaczego tak trudno Ci zaufać mamie, skoro wcześniej nie czułaś się bezpiecznie ze swoimi emocjami.

Dziękuję, że napisałaś o tym tutaj. Mam nadzieję, że znajdzie się w Twoim otoczeniu choć jedna dorosła osoba, przy której poczujesz się wysłuchana i potraktowana poważnie💛

Pozdrawiam

Kinga Osmulska

Materiały wspierające

Ebook
Relacje
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Relacje

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

komunikacjarelacjećwiczenia
89 zl
Ebook
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.

Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

relacjezwiązki
69 zl
Ebook
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"

OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

dla parterapia parworkbook
Darmowy
Ebook
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
Magdalena Dąbrowska

Magdalena Dąbrowska

Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę

„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

bliskośćrelacjezwiązkizwiązki i relacje
39 zl
Webinar
All you need is love? O namiętności w związkach
Magdalena Ogieniewska-Małecka

Magdalena Ogieniewska-Małecka

All you need is love? O namiętności w związkach

Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

miłośćnamiętnośćwebinarzwiązki
150 zl

Warto przeczytać

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z brakiem porozumienia w stawianiu granic w związku małżeńskim?
Dzień dobry. Mam straszny problem w związku małżeńskim. Nie dogaduje się z żoną najczęściej na jednej płaszczyźnie stawiania granic osobą w naszej rodzinie. Jestem osobą spokojna, sądzę że opanowaną. Opiekujemy się dwójka naszych dzieci 3 i 6 lat. Ja pracuję zarabiam na rodzinę. Żona opiekuje się domem. Gdy zauważymy coś dziwnego najczęściej w naszych rodzicach stawiamy granice. Mówimy o tym co zabolało aby sytuacja się nie powtarzała. Wszystko niby okej jestem w stanie stawiać granice lecz, żona od razu zerwalaby z tą osobą kontakty. Unikała odwiedzin. Ja taki nie jestem stawiam granice obgaduje tematy lecz jestem człowiekiem rodzinnym i chce kontakty utrzymywać z jej stroną rodziny oraz moją. Oczywiście gdyby ktoś dopuścił się strasznych rzeczy dla dobra rodziny odciąłbym się na jakiś czas. Żona nasłuchuje wyłapuje później potrafi z wulgaryzmami wyzwać moją rodzinę. Odmienne zdanie na temat żłobka z moją mamą z którą sam rozmawiałem było przyczyną strasznego konfliktu. Uważam, że każdy może mieć swoje zdanie i trzeba to uszanować... Jestem w strasznej rozterce nie wiem co robić. Wobec jej rodziny nigdy się tak nie zachowałem. Było ciężko przed ślubem z żoną zamieszkaliśmy razem i zawsze każdy miał otwarte drzwi zwłaszcza teraz, że są wnuczki na świecie. Żona każe mi się zmienić postępować tak jak ona... Lecz czy jest to zmiana na lepsze nie chce zmieniać się na gorsze aby z nią być... Stawiam granice umiem to robić... Pomocy teraz wydaje mi się, że ze mną jest coś nie tak... Pomocy. Pozdrawiam Paweł
Nie stać mnie na terapię, a bardzo jej potrzebuję
Potrzebuję pilnie terapi ale mnie na nią nie stać i mam problemy jeszcze ze zdrowiem plus depresje przez większość czasu (mówię o ostatnich 10 latach) , jak mam siebie namówić na terapię i leczenie, jak mam się podnieść i zdobyć na to wszystko ?
Jak radzić sobie z problemem utrzymania pracy? Zjazd po dobrym początku kariery, za każdym razem.

Dobry wieczór, piszę ponieważ zauważyłem, że mam istotny problem z utrzymaniem stanowiska pracy, po każdorazowym zatrudnieniu pierwszy okres 3-6 miesięcy jest świetny, są wyniki, wszystko się spina i funkcjonuje jak najlepiej, a po tym okresie zaczyna się zjazd i po roku, max. dwóch jestem zmuszony do zmiany miejsca pracy i nie jest to niestety odosobniony przypadek, ponieważ mam ten problem już od kilku lat, a co zaskakujące nawet, gdy otworzyłem własny biznes to pierwszy okres był kolokwialnie mówiąc " z górnego C " a później znów powtórka z etatu. Czy coś ze mną jest nie tak ? Zawsze początek jest dobry, a dlaczego później jest problem - o co chodzi ? Jestem osobą, która ma swoje pasje i to nie tylko rower czy bieganie, aktywnie staram się żyć i optymistycznie patrzeć do przodu, ale czasem jak mi siądzie na głowę to co wyżej napisałem to już nie jest tak kolorowo.. Proszę o sugestie, może wskazanie kierunku, chciałbym to zmienić, ale niestety nwm jak? a jest to w ostatnim czasie mocno przytłaczające, wręcz depresyjne. Pozdrawiam

Czuję się wykończona brakiem komunikacji z partnerem, boję się, że dostanie napadu paniki.
Dzień dobry, mój partner się ode mnie oddala. Czuję się samotna w tym związku. Mój partner leczy się na nerwicę lękową i ataki paniki. Nie chce ze mną o tym rozmawiać. A mnie strasznie to męczy, bo chcę mu pomóc, ale nie wiem jak. Co w takim momencie powiedzieć, co zrobić... Czy złapać go za rękę czy przytulić? Przy próbie jakieś reakcji na atak on wybucha złością i to wcale nie pomaga. Strasznie mnie to męczy, że nie mogę mu pomóc. Uczęszcza na terapię, ale zabronił mnie pytać jak na niej było , co robili itp. Nie rozumiem tego. Czuję się wykończona psychicznie, ciągle płaczę tak, żeby nikt nie widział, udaję przed każdym, że jest wszystko w porządku. Partnerowi nie mówię jak coś mnie trapi, żeby nie dostał jakiegoś ataku. Jak wraca z terapii jest strasznie dziwnie do mnie nastawiony. Ja już jestem tak tym zmęczona, że naprawdę nie wiem co mam robić. Chcę mu bardzo pomóc i okazywać mu wsparcie. Ale jak ja mam to zrobić? Budzę się z bólem w klatce piersiowej, coraz ciężej mi się oddycha w ciągu dnia, bo ciągle szukam rozwiązania jak mu pomóc. A on nie chce i to mnie strasznie rani, jesteśmy ze sobą 6 lat. Planujemy ślub, rodzinę. Ale jak ja mam dalej o tym myśleć, jak nie rozmawiamy o naszych uczuciach, on woli pogadać o nich ze swoją terapeutką, a ja nie chcę go denerwować. Proszę o jakąś radę co dalej robić?
Jak poradzić sobie z przemocą i emocjonalnym dystansem w burzliwym związku?
Dzień dobry. Szczerze nawet nie wiem jak zacząć, bo czuję wstyd, niepewność i żal. Od 3 lat jestem w dość burzliwym związku z osobą niedostępną emocjonalnie. Sama choruję na liczne choroby psychiczne i zaburzenia. Jestem po wielu traumach i zaniedbaniach. Partner również nie miał kolorowego choćby dzieciństwa. Przeżył samobójstwo ojca uzależnionego od alkoholu. Na początku między nami była ogromna chemia, zaangażowanie, poważne deklaracje. Było dużo bliskości i namiętności. Pierwszy poważny kryzys nastąpił kiedy przyszła do mnie bardzo głęboka depresja. Mimo informacji o moich trudnościach i najgorszych stanach wymagających szpitali, elektrowstrząsów i lat walki o życie, partner przeżył rozczarowanie i zwątpienie w przyszłość relacji. Kiedy byłam w szpitalu zaczął się oddalać. Niestety wyczuwam wszystkie najdrobniejsze zmiany. Ton głosu, brak szczerości. Mimo ukrytych wątpliwości zamieszkał ze mną. Rozczarował się i zaczęła się przemoc. Najpierw psychiczna wraz z odpychaniem mojej osoby. Złością na mnie i krytykowaniem mnie za to, że nie potrafiłam na ten moment podołać obowiązkom a moje ciało zaczęło się zmieniać przez zajadanie emocji. Robiłam wszystko by się zmienić, ale moje próby upadały tak samo jak moje poczucie własnej wartości. Stałam się w pewnym momencie całkowicie zależna. Z czasem zaczęłam też przejmować odcinanie się emocjonalne. Niestety potem doszła przemoc fizyczna. Ja to rozpoczęłam. Kiedy błagałam by przestał mnie ranić mówiąc okropne rzeczy, on kontynuował a ja bez kontroli nad sobą wymierzyłam cios. Potem on zaczął mnie bić. Awantury były ogromne i prawie za każdym razem oberwałam. Czasami lekki wstrząs mózgu, czasami siniak pod okiem. Postanowiliśmy zawalczyć. Zmiana otoczenia, praca nad naszymi impulsami. Zaczęliśmy się dobrze dogadywać. Jednak bliskość fizyczna nie wraca. On nie widzi we mnie kobiety. Bardzo pragnę odrobiny namiętności i zaangażowania. Ciągle zadręczam się. On utrzymuje, że kocha mnie i nie chce odejść. Nie wiem co zrobić.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!