
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia nastroju, zaburzenia osobowości
- Samookaleczanie,...
Samookaleczanie, wahania nastroju i trudności w związkach: jak znaleźć pomoc?
Treść wrażliwaPiotr Ziomber
Dzień dobry
Samookaleczenia, których dokonujesz są Twoim sposobem na rozładowanie emocji, z jakimi sobie nie radzisz a nie znasz innej metody. Impulsywność, wahania nastroju czy też impulsywność mogą wskazywać na kilka jednostek, ale tutaj trzeba wdrożyć wizyty psychologiczne i psychiatryczne celem diagnozy. Nie możesz się wstydzić tego, czego doświadczasz, szczególnie nagłych i gwałtownych zmian nastroju. Skoro pojawiłaś się tutaj to jest znak, że szukasz pomocy. Są metody, aby zmniejszyć napięcie przez zmianę uwagi. Możesz ściskać kostki losu, lub wziąć zimny prysznic albo pisanie tego, co czujesz. to ostatnie także bardzo pomaga w perspektywie czasu. Możesz także skorzystać z bezpłatnej pomocy telefonicznej lub czatów, jeżeli obawiasz się rozmowy głosowej. Tak, czy inaczej zalecam jednak konsultację psychologiczno - psychiatryczną.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Czytając Pani wiadomość, odniosłam wrażenie, że od wielu lat próbuje Pani poradzić sobie z bardzo silnymi emocjami w jedyny sposób, który w danym momencie przynosi choć chwilową ulgę. Samookaleczanie nie jest "problemem samym w sobie", najczęściej jest sygnałem, że cierpienie wewnętrzne staje się tak duże, iż trudno je inaczej udźwignąć. Zwróciłam również uwagę na to, że opisuje Pani bardzo gwałtowne zmiany nastroju, silne reakcje na pozornie drobne sytuacje oraz ogromny lęk przed odrzuceniem przez partnera. To są ważne informacje, którym warto przyjrzeć się podczas konsultacji ze specjalistą. Na podstawie wpisu nie da się postawić diagnozy ale z pewnością warto poszerzyć diagnostykę a nie skupiać się wyłącznie na samych samouszkodzeniach.
Nie chciałbym też, żeby została Pani z przekonaniem, że skoro po dziewięciu miesiącach wróciła Pani do dawnych zachowań, to cały wysiłek poszedł na marne. Te dziewięć miesięcy pokazuje, że potrafi Pani funkcjonować inaczej. Nawrót nie przekreśla wcześniejszych postępów: jest raczej informacją, że w tym momencie emocji było więcej, niż była Pani w stanie samodzielnie unieść. Jeżeli prywatna terapia jest obecnie poza Pani zasięgiem finansowym, proszę sprawdzić Poradnię Zdrowia Psychicznego finansowaną przez NFZ lub Centrum Zdrowia Psychicznego w swojej okolicy. W przypadku samouszkodzeń i tak nasilonych trudności emocjonalnych naprawdę warto skorzystać z pomocy psychiatry i psychologa. Nie dlatego, że „jest z Panią coś nie tak” ale dlatego, że od bardzo wielu lat dźwiga Pani ciężar, z którym nie musi zostawać sama. Życzę Pani, aby ten wpis był początkiem szukania pomocy a nie kolejną próbą radzenia sobie w pojedynkę.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Jakub Pawłowski
Bardzo dziękuję, że zdecydowałaś się o tym napisać. To, co opisujesz, pokazuje, jak długo zmagasz się z ogromnym cierpieniem i jak wiele wysiłku kosztuje Cię codzienne funkcjonowanie. Samookaleczanie często nie jest próbą zwrócenia na siebie uwagi, ale sposobem radzenia sobie z bardzo silnymi emocjami, kiedy wydają się nie do udźwignięcia.
Zwróciło moją uwagę, że opisujesz bardzo intensywne i szybko zmieniające się emocje oraz to, jak mocno wpływają one na Twoje relacje i codzienne życie. To sygnał, że warto poszukać profesjonalnego wsparcia. Nie da się postawić diagnozy na podstawie jednego wpisu, ale widać, że od dłuższego czasu bardzo cierpisz i zasługujesz na pomoc.
Napisałaś, że udało Ci się wytrzymać 9 miesięcy bez samookaleczania. To pokazuje, że masz w sobie siłę do zmiany. Nawrót nie przekreśla tego, co udało Ci się osiągnąć – jest częścią procesu zdrowienia i informacją, że potrzebujesz większego wsparcia.
Rozumiem, że obawiasz się kosztów leczenia, jednak pieniądze nigdy nie powinny być powodem, by rezygnować z zadbania o swoje zdrowie psychiczne. Twoje bezpieczeństwo i dobrostan są ważne. Zachęcam Cię, abyś poszukała możliwości uzyskania pomocy – zasługujesz na nią. Jeśli martwisz się kosztami, pamiętaj, że zawsze warto porozmawiać ze specjalistą. Często można wspólnie znaleźć rozwiązanie dostosowane do możliwości finansowych. Twoje zdrowie psychiczne jest zbyt ważne, by rezygnować z pomocy wyłącznie z obawy o pieniądze.
Pozdrawiam Jakub PawlowskiKatarzyna Michalska
Dziękuję, że zdecydowała się Pani o tym napisać. To, co Pani opisuje, pokazuje, że od wielu lat zmaga się Pani z bardzo silnymi emocjami i samookaleczanie stało się sposobem na radzenie sobie z nimi. Nie oznacza to jednak, że „jest z Panią coś nie tak” – oznacza raczej, że potrzebuje Pani profesjonalnego wsparcia.
Samookaleczanie przynosi chwilową ulgę, ale nie rozwiązuje problemu i z czasem może się utrwalać jako sposób regulowania emocji. Z kolei opisywane przez Panią gwałtowne zmiany nastroju, trudności w relacjach czy bardzo silne reakcje emocjonalne są ważnymi objawami, które warto omówić z psychologiem lub psychiatrą. Na podstawie samego opisu nie można postawić diagnozy, ale zdecydowanie warto poszukać specjalistycznej pomocy.
Rozumiem, że koszty leczenia są dla Pani przeszkodą. Proszę jednak pamiętać, że pomoc psychologiczna i psychiatryczna jest dostępna również w ramach NFZ. Warto rozważyć skorzystanie z takiej możliwości, zwłaszcza że samookaleczanie jest sygnałem, którego nie należy bagatelizować.
Jeśli zdarzy się, że poczuje Pani bardzo silny impuls, aby zrobić sobie krzywdę, proszę skontaktować się z kimś zaufanym, zgłosić się na SOR lub zadzwonić pod numer 112. Może Pani również skorzystać z całodobowego telefonu wsparcia: 800 70 2222
Pozdrawiam,
Katarzyna Michalska
Katarzyna Świdzińska
Dzień dobry,
Moją uwagę zwraca to, że opisuje Pani bardzo gwałtowne zmiany nastroju, silne reakcje na pozornie drobne sytuacje i trudność w regulowaniu emocji. To są objawy, które warto skonsultować nie tylko z psychologiem, ale również z psychiatrą, ponieważ mogą wymagać szerszej diagnozy i odpowiedniego leczenia.
Jeśli prywatna terapia jest obecnie poza Pani zasięgiem, proszę pamiętać, że może Pani skorzystać z pomocy w ramach NFZ. Nie potrzebuje Pani skierowania do poradni zdrowia psychicznego. Warto zrobić ten krok, zwłaszcza że samookaleczanie trwa od wielu lat i wróciło po dłuższej przerwie.
Do czasu uzyskania pomocy proszę nie zostawać z tym sama. Jeśli zauważa Pani narastające napięcie, spróbuj potraktować je jako sygnał do poszukania wsparcia u zaufanej osoby, zamiast mierzyć się z nim w samotności. Może też Pani skorzystać z darmowego, kryzysowego wsparcia:
Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym – 800 70 2222
Telefon Zaufania dla Dorosłych w Kryzysie Emocjonalnym – 116 123
Pozdrawiam,
Katarzyna Świdzińska, Psycholog
Edyta Kotula
Dzień dobty,
To, co opisujesz, brzmi jak poważne trudności z regulacją emocji, a nie brak silnej woli. Samookaleczanie od dzieciństwa, gwałtowne zmiany nastroju i silne reakcje na emocje to coś, z czym naprawdę można pracować w terapii.To, że po 9 miesiącach wróciłaś do samookaleczania, nie przekreśla Twoich postępów. Skoro potrafiłaś wytrzymać tak długo, to znaczy, że masz w sobie zdolność do zmiany. Nawrót nie oznacza, że wszystko zaczynasz od zera.
Jeśli prywatna terapia jest zbyt droga, warto poszukać pomocy w poradni zdrowia psychicznego na NFZ. Nie musisz radzić sobie z tym sama. To, że napisałaś o swoim problemie i szukasz pomocy, jest już ważnym krokiem. Jest realna szansa, że z czasem poczujesz większą kontrolę nad emocjami i przestaniesz potrzebować samookaleczania jako sposobu radzenia sobie z nimi.
Edyta Kotula | Psycholog, Psychotraumatolog
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Bardzo dziękuję za Pani otwartość i odwagę w podzieleniu się tak trudną, intymną historią. Dostrzegam wyraźne sygnały, że potrzebuje Pani specjalistycznego wsparcia. Te stany, choć niezwykle wycieńczające, nie są Pani winą, a Pani reakcje w relacji z chłopakiem wynikają z lęku i trudności w regulowaniu emocji, z którymi nie musi Pani radzić sobie sama. Wstyd, który Pani towarzyszy, jest zrozumiały, ale proszę pamiętać, że samookaleczenia to objaw głębszego bólu, a nie powód do potępiania siebie. Ponieważ fundusze są barierą, gorąco zachęcam do skorzystania z bezpłatnych form pomocy: w Polsce wizyta u psychiatry, który może postawić diagnozę i zaproponować leczenie, nie wymaga skierowania i jest w pełni refundowana przez NFZ. Może Pani również udać się po bezpłatną pomoc psychologiczną do najbliższego Centrum Zdrowia Psychicznego lub Poradni Zdrowia Psychicznego. Proszę nie rezygnować z szukania wsparcia – to, co Pani przeżywa, można skutecznie leczyć, by odzyskać stabilność i spokój.
Wszystkiego dobrego
Bożena Nagórska
Jagoda Jek
To, co opisujesz, wygląda jak długo utrwalony sposób radzenia sobie z bardzo silnym napięciem emocjonalnym, który pojawił się już w dzieciństwie i z czasem zmieniał formę. W takich sytuacjach samouszkodzenia często nie są „celem samym w sobie”, tylko próbą regulacji emocji, które w danym momencie są zbyt trudne do uniesienia.
Zwraca uwagę też to, co sama zauważasz - szybkie, intensywne zmiany nastroju, duża reaktywność na relacje i sytuacje oraz powracający cykl mimo okresów przerwy. To pokazuje, że problem nie polega na „braku kontroli”, tylko raczej na automatycznym mechanizmie, który uruchamia się w określonych stanach emocjonalnych.
Warto też podkreślić, że okresy 9 miesięcy bez samouszkodzeń są bardzo ważną informacją, pokazują, że ten schemat nie jest stały i nie musi definiować Twojego funkcjonowania.
Jednocześnie to jest obszar, w którym realnie pomocne bywa wsparcie psychologiczne, szczególnie ukierunkowane na regulację emocji i impulsywność - nie po to, żeby „oceniać”, ale żeby zrozumieć, co dokładnie uruchamia ten cykl i jak go stopniowo osłabiać.
Sylwia Skibińska
Dzień dobry,
Samookaleczenia są często sposobem radzenia sobie z bardzo silnym napięciem emocjonalnym, a nie rozwiązaniem samego problemu. Piszesz również o gwałtownych zmianach nastroju, trudnościach w regulacji emocji oraz relacjach, dlatego warto, abyś skonsultowała się zarówno z psychologiem lub psychoterapeutą, jak i psychiatrą w celu pogłębionej diagnozy i dobrania odpowiedniej formy leczenia.
Rozumiem, że kwestie finansowe mogą być dużą przeszkodą, jednak nie rezygnuj z szukania pomocy, możesz skorzystać również z bezpłatnej opieki w poradni zdrowia psychicznego. Jeżeli pojawiają się momenty, w których czujesz, że możesz ponownie zrobić sobie krzywdę i trudno jest Ci nad tym zapanować, potraktuj to jako sygnał do pilnego zgłoszenia się po pomoc. To, że zdecydowałaś się opisać swoją sytuację, pokazuje, że zależy Ci na zmianie. W odpowiednim leczeniu i przy systematycznym wsparciu możliwe jest nauczenie się bezpieczniejszych sposobów radzenia sobie z emocjami i stopniowa poprawa funkcjonowania.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Kinga Osmulska
Dzień dobry,
Czytając Pani wpis, mam poczucie, że od bardzo wielu lat zmaga się Pani z ogromnym napięciem i cierpieniem. To, że samookaleczenia wróciły, nie oznacza, że te 9 miesięcy było bez znaczenia ani że zawiodła Pani samą siebie.
Zwróciłam też uwagę na to, jak opisuje Pani bardzo szybkie zmiany nastroju i to, jak trudno jest Pani poradzić sobie z silnymi emocjami. To musi być naprawdę wyczerpujące. Dobrze, że szuka Pani pomocy i mówi o tym otwarcie.
Najbardziej nie chciałabym, żeby została Pani z tym sama. Jeśli samookaleczenia się nasilają albo pojawiają się myśli o odebraniu sobie życia, proszę potraktować to jako sygnał, że potrzebuje Pani pilnego wsparcia. Pani cierpienie jest realne i zasługuje na pomoc.
Pozdrawiam
Kinga Osmulska
Psycholog, psychoterapeutka

Zobacz podobne
Jak leczy się nerwicę natręctw i czy gdy leki antydepresyjne słabo pomagają, trzeba włączyć psychoterapię?
Czy ciągle pojawiają się nowe rodzaje terapii psychologicznych? Jakie są nowe rodzaje terapii powstałych w ostatnim czasie?

