Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Mam żal do tego, jak toczy się moje życie od dziecka. Czuję się samotna, czuję, że niewiele mi wychodzi.

Danusia

Witam. Mam 34 lata i mam duża wiedzę o psychologii. Przeszłam terapię, bo urodziłam się w bardzo przmocowym domu (do dziś rodzice mnie nie szanuja i wyzywaja). Piszę, bo czuje jednak żal. Dziś usiadłam i pijąc kawę uświadomiłam sobie, że mimo ciężkiej pracy, nie mam za co żyć (dużo wydaję na leki). Nie mam znajomych, partnera, dzieci. Chciałam, żeby moje życie wyglądało inaczej, ale nie miałam często nawet szansy na normalne życiowe warunki. Koleżanki od dzieciaka były wspierane, doceniane, mogły się pożalić, a ich rodzice im pomagali na starcie czy w szkole. Moi tylko mówili "wynocha" i "odczep sie" w delikatnej wersji. Mieszkałam w centrum Warszawy, gdzie był zawsze wyścig szczurów. Wiele razy mimo uśmiechu na twarzy ludzie wyczuwali we mnie ofiarę i znęcali się nade mną. Gdy widziałam, jak koleżanki rodzą dzieci i mężowie przynoszą im kwiaty, to chciało mi się płakać. Teraz mam po prostu żal, że nie miałam nigdy doznania miłości, o wszystko musiałam walczyć, żyłam w fatalnych warunkach i zamiast uczyć się i zdobywać kolejne etapy w życiu, to ja walczyłam o przetrwanie. Często ktoś się patrzy i mówi wprost, że taka kobieta jestem i pozytywna i w ogóle zaradna, a coś mi nie idzie. Powiem szczerze, że ledwo daję rade, żeby wytrwać z rachunkami, życiem... A przez rodziców trafilam na toksycznych partnerów, którzy mnie przeorali. Dziś siedzę sama, nie jestem lubiana, a każdą rzecz wyrywam pazurami. Nigdy nie mam łatwo. Gdy w pracy udało mi się coś osiągnąć, doszłam dosyć wysoko, to szef stwierdził, że woli zatrudnić kogoś innego. I tak kolegę, którego szkoliłam awansował na kierownika, bo płaci mu o prawie połowę mniej. Czuje się upokorzona już całkiem. Zaczynam tyć i jeść z nerwów. Przestałam chcieć wychodzić z domu, bo nie daje rady. Dlaczego inni mogą korzystać z życia, a drudzy tyrają i są nikim...?
Zdjęcie Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Psycholog
223 odpowiedzi na forum

Pani Danusiu

wierzę, że Pani opis życia dzisiaj i w przeszłości jest prawdziwy - że faktycnie był ciężki dom, że brakowało miłości od rodziców, że byli rówieśnicy, którzy dawali w kość, że potem ludzie - partnerzy przyjaciele, znajomi, szefowie- pokazywali swoje “złe oblicze”…

OK, ale to jest jedna strona medalu - i wiem, że zawsze to, co złe, trudne, bolące bardziej zapisuje się w głowie, że te dobre momenty taktujemy jako oczywiste i zapominamy o nich i jesteśmy przeświadczeni, że nic dobrego nas nie spotyka…

Jednak bardzo Panią zachęcam do czasu na medytację, skupienie w takiej formie, jaka Pani jest bliska  -czy to na jodze, modlitwie, czy bieganiu - żeby dała sobie Pani czas na poszperanie w pamięci za ludźmi, momentami w swoim życiu, które były dobre, dały radość- nawet zupełne drobnostki; może jakaś przyjaźń, fajna pani w szkole, niezapomniana ciocia czy sąsiadka. Bardzo ważne, żeby zobaczyła Pani życie z dwóch stron.

Druga sprawa to nastawienie do ludzi - i znów doskonale rozumiem Pani żal - tyle, że w uwolnieniu się od niego ma chodzić o przepracowanie poczucia bycia ofiarą. Na dzień dzisiejszy, osoby, które wcale o tym nie myślą i nie są świadome, mają na panią przeogromny wpływ - bo Pani wikła się w najgorszy i najsilniejszy związek z tymi, którzy z życiu zrobili Pani pod górkę  -związek nienawiści.

Myśląc, że nie doznała Pani miłości, że jest Pani źle traktowana w pracy, że los się odwrócił, bo Pani choruje - pozostaje Pani bierną ofiarą bez możliwości decydowania o sobie, wyboru szczęścia, realizowania swoich celów…Zostawmy tę nienawiść, ludzi Pani nie zmieni, ale spojrzeć na ich tok myślenia, bo teraz to Pani, a nie inni, myśli, że jest Pani tą najgorszą.

Zapraszam Panią do refleksji - czego chcę od samej siebie? Jakie mam cele, pomysły, co chce zrobić, nauczyć się. A tak najprościej: co chcę sobie kupić, zmienić w domu, dobrego zjeść… - PANI, A NIE KTOŚ DLA PANI :)

Wiem, że został temat środków materialnych. Tyle że zmiana w głowie, praca nad przejęciem sprawstwa nad swoim życiem da Pani energie do pomyślenia jak ugryźć pieniądze, jak znaleźć pracę, z kim rozmawiać o wsparciu…

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Dzień dobry. Od prawie 13 lat mam jednego partnera, z którym wiele przeszliśmy.
Dzień dobry. Od prawie 13 lat mam jednego partnera, z którym wiele przeszliśmy. Kilka dni temu posprzeczaliśmy się i pierwszy raz dziwnie się zachowywał. Ja wiem, że nie powinnam, ale zajrzałam do jego telefonu i zobaczyłam jego rozmowy na pewnym komunikatorze z jego byłą partnerką. Umawiali się na seks, pisali o tym i innych rzeczach. Do spotkania nie doszło, ale wracali do pisania, co jakiś czas. On chciał i ona chciała się spotkać, ale nie doszlło do tego. Pisał z nią z przerwami od 2020r. Teraz tłumaczy, że to nic nie znaczy, że robił to tylko podczas naszych kłótni i żałuje, bo sprawdzał siebie i wie, że nigdy mnie nie zdradzi. Nie wiem, co mam zrobić, czuję, jakby mój świat się zawalił. Nigdy nie spodziewałabym sie tego po nim, bo tak bardzo mu ufałam. On ciągle tłumaczy, że to podczas kłótni i to się nie liczy i to tak, jakbyśmy nie byli wtedy ze sobą, bo ja spałam na kanapie albo chciałam się wyprowadzić. To, że tak mówi, pogarsza sytuację.
1 odpowiedź
Myślę, że choruję, badam się, martwię się - hipochondria.
Dzień dobry, chciałbym uzyskać porady, mianowicie od jakiegoś czasu mam duszności, cały czas czarne myśli. że jestem na coś chory, że umieram, zero uśmiechu na twarzy. zrobiłem nawet podstawowe badania krwi, wszystko jest w normie, proszę o jakąś poradę, wskazówkę, co robić, aby wyjść z tego stanu. Pozdrawiam
4 odpowiedzi
Cierpię, ilozuję się, nie chcę istnieć.
Świat stał mi się obojętny, po 2 latach płaczu od paraliżu, stałem się pusty w środku, nie chcę istnieć, lecz nie wiem jak umrzeć. Cierpię fizycznie i psychicznie, w samotności, odizolowany od ludzi.
3 odpowiedzi
Dlaczego terapia wewnętrznej dziewczynki budzi we mnie smutek i kryzys emocjonalny?
Od kilku tygodni pracuję na terapii nad wewnętrzną dziewczynką...Tak jak wczoraj wróciłam z terapii i czułam ulgę i satysfakcję...Tak później było mi smutno i kilka łez mi poleciało... A dzisiaj rano obudziłam się z koszmarnym poczuciem...Tak jakbym miała kryzys...kaca... Dlaczego to tak boli...pali serce...
6 odpowiedzi
Partner zdradził mnie dwa razy w miesiącu z dużo starszą kobietą i utrzymywał z nią kontakt – czy to głębsza relacja?
Czy partner zdradzając mnie 2 razy w ciągu 1 miesiąca z tą samą starszą od niego o 21 lat kobietą i pisanie później z nią od czasu do czasu przez ponad rok to oznacza głębszą relacje pomiędzy nimi?
6 odpowiedzi
Czuję się zagubiona-mieszkałam z przemocową babcią, tata zostawił bez pomocy, nie potrafię znaleźć pracy ani spełniać się.
Mam pytanie, bo nie wiem, co zrobić. Od matury mieszkałam z przemocową Babcią. Nie pozwalała mi na nic, stosowała przemoc. Nie potrafiłam się wyprowadzić, bo były potrzebne na to pieniądze. Mój Tata zostawił mnie bez pomocy. Nie mam pracy. Skończyłam studia, po których nie mogę żadnej pracy znaleźć. Leczę się na stany lękowo-depresyjne. Chciałabym jeszcze iść na studia, marzyłam o rodzinie. Proszę o pomoc
3 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Para jedzie razem na rowerze tandemie

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!