Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

11-letnia córka narzeka, unika szkoły i zajęć dodatkowych - jak jej pomóc?

Mam 11-letnią córkę. Ostatnio ciągle narzeka na coś, wszystko jej nie pasuje. Nie chce sie jej chodzić do szkoły, na ulubione zajęcia dodatkowe. Wszczyna kłótnie o wszystko.

Wiktor Wasylik

Wiktor Wasylik

Dzień dobry

 

Zwraca Pani uwagę na zmiany w obszarze nastroju, motywacji i zainteresowań córki. Może to być związane z wkraczaniem w wiek nastoletni, wówczas takie objawy należy traktować jako część kryzysu rozwojowego. Przedstawione przez Panią informacje, choć ważne, pozostawiają wiele niewiadomych. Ważny jest chociażby kontekst społeczny i trudności z jakimi obecnie córka się mierzy osobiście, między innymi w relacjach z rówieśnikami w szkole czy na dotychczas ulubionych zajęciach dodatkowych. W tej sytuacji warto rozważyć konsultację z psychologiem zajmującym się dziećmi i młodzieżą. Wywiad umożliwiłby głębsze poznanie charakteru obecnych trudności oraz wyznaczenie dalszych kroków na drodze do dobrostanu córki. 

 

Pozdrawiam serdecznie

Wiktor Wasylik

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Warto spojrzeć na zachowanie córki jak na wierzchołek góry lodowej. Zachowanie to coś co obserwujemy, a pod spodem może kryć się np. zmęczenie, presja w szkole, kłopoty z rówieśnikami, trudność w wyrażeniu emocji. Za postawą "nic mi nie nie pasuje", często stoi wołanie "jest mi z czymś trudno". Zamiast próbować ją przekonywać, na siłę poprawiać humor, spróbuj po prostu być obok i nazwać to, co widzisz. Że jest jej ciężko, że jest poirytowana, że może coś ją męczy. Warto też dopytać w szkole czy nauczyciele nie zauważyli czegoś niepokojącego. Z pozdrowieniami,

 

Justyna Bejmert

psycholog

Dorota Figarska

Dorota Figarska

Dzień dobry 

 

W takim przypadku bardzo ważne jest okazanie jej troski, zainteresowania i uważności. Warto spróbować spokojnie poznać, co się zmieniło w jej życiu i co sprawiło, że te zachowania zaczęły się pojawiać. Same w sobie narzekanie, niechęć do szkoły czy kłótliwość zazwyczaj nie są głównym problemem, lecz raczej objawem czegoś, co dzieje się z dzieckiem. Mogą sygnalizować trudne emocje, przeciążenie, poczucie niezrozumienia albo problemy w relacjach rówieśniczych czy szkolnych.

Warto również rozważyć konsultację z psychologiem szkolnym lub wychowawcą, aby wspólnie przyjrzeć się sytuacji dziecka i objąć je odpowiednim wsparciem.

 

Psycholog Dorota Figarska 

Rafał Żelazny

Rafał Żelazny

Dzień dobry. Podaje pani bardzo mało informacji, a trudności o których Pani pisze może mieć wiele podłoży.  Częste niezadowolenie i niechęć u dziecka bywają sygnałem przeciążenia. Szkoła, zajęcia dodatkowe oraz oczekiwania dorosłych mogą córkę zwyczajnie męczyć. W wieku dorastania zmieniają się także zainteresowania, a w organizmie i psychice dziecka zachodzi wiele procesów, które wpływają na nastrój, samopoczucie, motywację oraz skłonność do buntu. Zachęcam do rozmowy z córką, ale nie w kontekście tego, co jest nie tak z jej zachowaniem, ale warto porozmawiać o tym co próbuje córka nimi  Pani zakomunikować. Uważne słuchanie i nazwanie emocji często obniża napięcie i pomaga dziecku poczuć się zrozumianym. Jeśli konflikty by się nasilały, utrzyma się wycofanie, obniżony nastrój lub silna niechęć do codziennych aktywności, to warto rozważyć konsultację z psychologiem. Być może córka potrzebuje wsparcia specjalisty, który pomoże jej poradzić sobie z tym, co obecnie przeżywa. Pozdrawiam.

Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry,

 

to, co Pani opisuje, może pojawiać się w wieku córki. Nasilone narzekanie, drażliwość, wycofywanie się z dotychczas lubianych aktywności czy częste konflikty zwykle nie są „złym zachowaniem”, ale sygnałem, że dziecko przeżywa jakieś trudności.

Warto przyjrzeć się temu, czy w ostatnim czasie nie wydarzyło się coś istotnego - w relacjach między Państwem, w domu, w szkole lub w grupie rówieśniczej. Częstą przyczyną są napięcia w relacjach z innymi dziećmi, poczucie odrzucenia, presja szkolna lub jedno trudne doświadczenie, z którym dziecko zostało samo.

Właściwym postępowaniem jest spokojna rozmowa z córką, prowadzona bez oceniania i bez prób natychmiastowego „naprawiania” sytuacji. Drażliwość i kłótliwość bywają sposobem radzenia sobie z emocjami, z którymi dziecko nie potrafi jeszcze inaczej sobie poradzić.

 

Jeśli trudności będą się utrzymywać lub nasilać, warto rozważyć konsultację z psychoterapeutą pomoże, to lepiej zrozumieć sytuację i dobrać adekwatne formy wsparcia.

 

 

Powodzenia,

Tomasz Pisula

Psycholog, psychoterapeuta 

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,


Dziękuję, że podzieliła się Pani swoją wątpliwością. W wieku 11 lat dzieci często przeżywają wiele zmian – zarówno w sferze emocjonalnej, jak i społecznej – co może objawiać się większą drażliwością, wycofywaniem się z aktywności, które wcześniej sprawiały przyjemność, czy częstszymi kłótniami. To, że Pani to dostrzega i martwi się jej samopoczuciem, pokazuje, że zależy Pani na tym, aby córka czuła się rozumiana i wspierana. Życzę wszystkiego dobrego!

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Psycholog, Doradca kariery

Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, może pojawiać się w wieku córki i może pełnić funkcję rozwojową. Źródłem takie zachowania mogą także sygnalizować trudne emocje, przeciążenie, poczucie niezrozumienia lub problemy w relacjach.

Ważne jest okazanie córce troski i zainteresowania. Warto zapytać lub zaobserwować, co się zmieniło w jej życiu i co sprawiło, że wymienione zachowania zaczęły się częściej pojawiać.

Warto również rozważyć konsultację z psychologiem szkolnym lub wychowawcą. Często mogą oni wiedzieć o sytuacjach, które dotykają dziecko w szkole, a które mogłyby wpłynąć na takie zachowanie. Konsultacja z nimi pomoże objąć dziecko adekwatnym wsparciem.

 

Pozdrawiam serdecznie

Klaudia Dynur

Psycholog, seksuolog w trakcie szkolenia

Weronika Kohnke

Weronika Kohnke

Dzień dobry, 

to co Pani opisuje, często bywa bardzo trudne dla rodzica. Jest to wiek wchodzenia w wiele zmian emocjonalnych, rozwojowych, i nierzadko dzieci reagują zwiększoną drażliwością, narzekaniem czy oporem wobec rzeczy, które wcześniej były dla nich ważne.

Takie zachowania mogą być sposobem wyrażania napięcia, frustracji albo przeciążenia, którego dziecko samo jeszcze nie potrafi nazwać. Z boku wygląda to jak 'czepianie się wszystkiego', ale często kryje się pod tym coś więcej niż zwykła niechęć.

Nic dziwnego, że taka sytuacja budzi niepokój i zmęczenie u Pani. Dobrze przyjrzeć się bliżej temu co się dzieje z córką.

Pozdrawiam

Weronika Jeka

Marcin Kuszyński

Marcin Kuszyński

Dzień dobry,

 

Opisywane przez Pana/Panią reakcje córki mogą mieć różne powody, zarówno stricte biologiczne związane z rozwojem jak i inne - zachęcam do konsultacji rodzicielskiej z psychologiem/psychoterapeuta pracującym z młodzieżą, aby bardziej szczegółowo omówić sytuację. Z pewnością zachęcam również do obserwacji zachowań córki i czujności, która Pan/Pani się już wykazuje.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Marcin Kuszyński 

Psycholog, certyfikowany terapeuta TSR, psychoterapeuta w procesie certyfikacji 

Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry,

 

w wieku około 11 lat dzieci często wchodzą w trudny etap rozwojowy. Zaczynają się zmiany hormonalne większa wrażliwość emocjonalna i potrzeba autonomii co może objawiać się marudzeniem drażliwością i buntem.

Jednocześnie takie sygnały mogą oznaczać że córka jest przeciążona emocjonalnie albo mierzy się z czymś trudnym w szkole lub w relacjach rówieśniczych. Częste narzekanie i unikanie dotychczas lubianych aktywności to informacja że coś ją męczy.

 

Warto spróbować spokojnych rozmów bez oceniania i wypytywania na siłę. Pomocne jest nazwanie uczuć i pokazanie że może Panią powiedzieć co ją złości lub smuci. Ważne jest też aby nie bagatelizować jej emocji ale jednocześnie stawiać jasne granice w zachowaniu.

 

Jeśli ten stan będzie się utrzymywał lub nasilał warto rozważyć konsultację z psychologiem dziecięcym aby sprawdzić co się za tym kryje i jak najlepiej ją wesprzeć.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

dep.pop

Darmowy test na depresję poporodową (Edynburska Skala Depresji Poporodowej)

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z faktem, że w ciąży było się bez wsparcia ojca
Jak poradzić sobie z faktem, że w ciąży było się bez wsparcia ojca, a także podczas porodu jak i po porodzie, a nagle po 2 latach się budzi i względem uczuć do mnie jak i do dziecka. Czy taki mężczyzna mógłby być odpowiednim człowiekiem do związku mimo wielu krzywd wyrządzonych słowem również? Kolejne pytanie - jak poradzić sobie z sytuacją która wynikła na zebraniu rodziców, gdzie 3 osoby nie dając dojść do słowa, naskakiwały na moją osobę, mimo to że nic z tego nie było prawdą. Mam na to dowody że dana sytuacja była zupełnie inna. Mam wrażenie że te 3 osoby były w zmowie aby tak właśnie postępować nie dać dojść mi do jakiegokolwiek słowa...
Jak postawić granice, gdy bliscy i współpracownicy naciskają na zrobienie prawa jazdy?
Jak radzić sobie z ciągłym naciskaniem na zrobienie prawa jazdy? Mam 29 lat i nie mam prawa jazdy. Do pracy codziennie idę około 5 km pieszo (sumując drogę w obie strony) i jeszcze jadę kilkanaście minut busem, więc wiem, że samochód mógłby mi ułatwić życie. Problem w tym, że ludzie ciągle mnie o to męczą. W pracy prawie przy każdej rozmowie słyszę, czy już zapisałam się na kurs i że „każdy może się nauczyć” albo że to „takie proste jak rower”. Rodzina za moimi plecami niekiedy plotkuje na ten temat. Bardzo mnie to irytuje, bo to ja mam wydać kilka tysięcy na kurs, dodatkowe jazdy i egzaminy. Mam też od dziecka problemy z koordynacją ruchową. Byłam skrajnie słaba na WF-ie, źle radzę sobie z tańcem (kiedyś zepsułam całej klasie układ taneczny, mimo iz był mega prosty a ja uczyłam sie dodatkowo kilkanascie godzin w domu; nie umiałam także w ogole tanczyc poloneza na studniowce), zapamiętywaniem ruchów i robieniem kilku rzeczy naraz. Nie wiem, jak poradziłabym sobie za kierownicą, bo na razie uczę się tylko teorii w aplikacji. Szczerze mówiąc, zupełnie nie widze tego. W internecie widzę artykuły, że instruktorzy zachęcają słowami "każdy się może nauczyć" - tylko oni mają w tym interes finansowy, bo im wiecej osob zapisze sie na kurs, tym wiecej pieniedzy beda mieli). Piszą wręcz, że "to właśnie osoby, ktore uważają, ze sobie nie dadzą rady, są najlepszymi kandydatami na kierowcow, bo oznacza to respekt i ostrożność na drodze" - dla mnie taki tekst jest wręcz absurdalny. Czy naprawde to jest tak proste? Nie chcę słyszeć kolejnych zapewnień, że na pewno dam radę. Chciałabym wiedzieć, jak reagować na takie komentarze i postawić granicę, żeby nie musieć za każdym razem tłumaczyć się z tej decyzji.
5-latek przywiązuje się do przedmiotów, wpada w szał gdy coś się zmieni - jak pomóc?

5-latek przywiązuje się do każdego przedmiotu, nawet śmieci, jak tylko coś mu się przestawi, wpada w szał - płacze, kopie mnie pluje. Spokojna rozmowa nie pomaga, wyznaczanie mocnym, stanowczym głosem, żeby się uspokoił, to porozmawiamy, nie działa. Dochodzi do tego, że nawet dostanie słabego klapsa i kare w koncie do czasu uspokojenia, też nie działa, bo wszystko nie jest tak, jak on chce tu i teraz. Zbiera wszystko karteczki, słomki, każdy obrazek itp. 

Nie wiem, gdzie się udać czy czekać aż jego układ nerwowy bardziej dojrzeje ?

Mąż twierdzi, że nauczyłam go okazywania uczuć i agresji – czy to ja jestem winna?
Sprawa dosyć dziwna. Mąż zawsze bedac w pracy nie napisze nie powie mi nic innego jak zawsze cyt,, mam na ciebie ochotę ,, nie zapyta sie jak ja sie czuje chociaż twierdzi iz mi to mówi, cwany bo niedosłyszę a on wie i aby sie wybielić powie ze bie raz tak mówi pyta sie yhyy....jako tako słyszę ale słyszę. Mąż potrafi mi powiedzieć ze ja go tego nauczyłam, to pytam sie czego niby nauczyłam??? Mówienia np zes na mnie ochotę słowa kocham cie tęsknie brakuje mi ciebie przytuelnia czy pocałunku pieszczot złapania za rękę??? Znakiem tego ja przez 20 lat wszystkiego go uczyłam bo on sam z siebie z uczuc nie potrafi powiedzieć i nie mówi tylko ja go prowadzę za rączkę jak małe dziecko??? Jak to odbierać on uważa ze ja go nauczyłam mówić mam na ciebie ochotę, tak samo ja go nauczyłam byc agresywny nie panować nad emocjami czy krytykować mnie poniżać itp??? Wszystkiego go ucze??? Jak mam to odbierać dla mnie to chore co on mówi wydaje mi sie ze choroba osychiczna brzmi w mężu. W pracy jest powie kocham cie tęsknie to co ja nauczyłam go wypowiadać te słowa w koja stronę??? Bo on sam z siebie nie piwie z uczuc ??? Jestem załamana totalnie
Brak wsparcia emocjonalnego od męża w ciąży i obawy przed depresją poporodową
Nie wiem jak mam się zachować w sytuacji, którą mam obecnie w domu. Jestem w 8 miesiącu ciąży i od dłuższego czasu nie mam żadnego wsparcia emocjonalnego ze strony męża. Rzuca pytaniami "jak się czujesz?" ale w ogóle nie ma potrzeby żeby ze mną usiąść sam na sam, po prostu ze mną być. Czuję się strasznie samotna i opuszczona. Mąż ma siłę i chęci do zabawy z naszym 3 letnim synem, nawet śpi w jego pokoju i nie ma zamiaru wracać do wspólnej sypialni. Żadne rozmowy, kłótnie nie pomagają, nic się nie zmienia. Ja już prawie codziennie płaczę i uważam, że mąż mi po prostu złamał serce. Z tego co usłyszałam między słowami kiedyś to mąż uważa mnie za beznadziejną żonę bo to ja się nim nie interesuję. Nie rozmawiamy zbyt wiele a ja postanowiłam się już wycofać. Jednak nie wiem ile tak wytrzymam. Boję się porodu, na którym raczej będę sama i tego, że przez tą sytuację nabawię się depresji poporodowej.
nietrzymanie moczu u dzieci

Nietrzymanie moczu u dzieci - przyczyny, objawy i leczenie

Czy Twoje dziecko zmaga się z problemem nietrzymania moczu? Nie jesteś sam! Ten powszechny problem dotyka wielu rodzin, ale istnieją skuteczne sposoby radzenia sobie z nim. Poznaj przyczyny, objawy i metody leczenia.