To, że córka ma obecnie trudności z zachowaniem, nie oznacza automatycznie, że popełniła Pani jakiś błąd wychowawczy. W wieku 11 lat dzieci coraz mocniej sprawdzają granice, a dodatkowo relacja z rodzeństwem może być bardzo intensywna – szczególnie między bliźniętami.
Zamiast wielokrotnie powtarzać prośby, warto wprowadzić kilka prostych, stałych zasad. Na przykład: pokój nie musi być idealnie posprzątany, ale konkretne rzeczy mają być zrobione do określonej godziny. Zamiast „posprzątaj pokój” można powiedzieć: „Do 19:00 ubrania mają być w szafie, a rzeczy z podłogi odłożone na miejsce”. Ważna jest konsekwencja, a nie ciągłe podnoszenie głosu.
W przypadku dokuczania bratu warto jasno oddzielić emocje od zachowania: „Możesz być zła na brata, ale nie możesz go wyzywać ani celowo prowokować”. Dobrze też, żeby każde z dzieci miało czas i uwagę tylko dla siebie, bez ciągłego funkcjonowania wyłącznie jako „bliźniaki”.
Zastanowiłabym się również, co dzieje się przed trudnymi zachowaniami. Czy córka zachowuje się tak samo w szkole? Czy ma problemy z rówieśnikami, nauką, snem, koncentracją? Czy zachowanie nasiliło się po jakiejś zmianie w rodzinie? To może powiedzieć znacznie więcej niż samo „nie słucha”.
Jeżeli sytuacja jest bardzo obciążająca, warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym. Nie po to, żeby znaleźć winnego, tylko żeby wspólnie przyjrzeć się potrzebom córki i sposobowi stawiania granic.
I proszę nie brać na siebie całej odpowiedzialności za zachowanie dzieci. Dobre rodzicielstwo nie polega na tym, że dziecko zawsze słucha i zachowuje się idealnie. Ważniejsze jest to, czy potrafi Pani reagować, stawiać granice i jednocześnie utrzymywać z dzieckiem relację.
~ Jagoda Jek, psycholożka