
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, odżywianie się, zaburzenia nastroju
- 14 lat, nienawiść...
14 lat, nienawiść do siebie, samookaleczanie i poczucie bycia grubą – jak sobie pomóc i powiedzieć mamie?
Treść wrażliwaAnonim
Bożena Nagórska
Witaj.
To, co teraz czujesz, jest trudne, ale najważniejszą rzeczą, którą musisz usłyszeć, jest to, że nie jesteś w tym sama i zasługujesz na pomoc. W wieku 14 lat Twoje ciało i emocje przechodzą ogromne zmiany, a nienawiść do siebie oraz sięganie po samookaleczanie to sygnały, że nosisz w sobie ból, którego nie musisz i nie powinnaś dźwigać w pojedynkę. Twoje koleżanki widzą, że coś się dzieje, bo prawdopodobnie bije od Ciebie smutek, którego nie da się ukryć pod słowem „tak”, dlatego przełamanie milczenia jest pierwszym krokiem do tego, by poczuć ulgę.
Strach przed reakcją mamy jest naturalny, ale rodzice i rodzina zazwyczaj chcą być oparciem – ich miłość jest silniejsza niż lęk, który czujesz. Jeśli rozmowa z mamą wydaje Ci się zbyt trudna na początek, spróbuj zwrócić się do kogoś zaufanego w szkole, na przykład do pedagoga, psychologa szkolnego lub ulubionego nauczyciela. To osoby, które wiedzą, jak reagować w takich sytuacjach i mogą pomóc Ci przeprowadzić tę trudną rozmowę z rodzicami. Możesz też napisać list lub pokazać mamie tę wiadomość; ważne, by wiedziała, że potrzebujesz wsparcia, a nie oceny. Pamiętaj też o bezpłatnym i anonimowym Telefonie Zaufania dla Dzieci i Młodzieży: 116 111. Proszenie o pomoc to nie oznaka słabości, ale ogromnej odwagi i walki o samą siebie, bo Twoje życie i zdrowie są nieskończenie ważniejsze niż jakikolwiek problem, z którym się mierzysz.
Życzę Ci dużo dobrego.
Bożena Nagórska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Dobrze, że zdecydowalaś się na wiadomość tutaj...to, co przeżywasz, jest naprawdę ciężkie i wcale nie jesteś z tym „dziwna” ani sama. Tak sobie myślę, że to, że zrobiłaś sobie krzywdę, pokazuje jak bardzo Cię to wszystko boli a nie to, że jesteś słaba.Sądzę, że bardzo potrzebujesz teraz kogoś dorosłego po swojej stronie... wiem, że powiedzenie mamie jest straszne ale możesz zacząć od małego kroku: „mamo, nie radzę sobie i potrzebuję pomocy”. Możesz też powiedzieć to szkolnemu psychologowi albo komuś, komu choć trochę ufasz. 116 111 ( czynny calodobowo) to też jest telefon zaufania dla dzieci i młodzieży - dzwoń kiedy potrzebujesz, tam dyżurują konsultanci-psychologowie, gotowi aby Ciebie wysłuchać i dać wsparcie. Na teraz spróbuj zrobić jedną rzecz zamiast ranienia siebie - np. ścisnąć coś mocno w dłoni, wziąć zimny prysznic dla rąk, napisać wszystko co czujesz i pamiętaj: to minie falami, a Ty nie musisz przez to przechodzić sama.
Trzymaj się ciepło i pisz do nas.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Dorota Kuffel
Hej. To o czym piszesz to doświadczenie częste wśród nastolatków. Najbardziej ss.muci mnie ze boisz się porozmawiać z mamą. To skazuje Cie na samotne cierpienie. Nie wiem z jakiego powodu masz taki opór, ale ufam że coś Tobą powoduje. W szkole na pewno jest psycholog szkolny. Jest bardzo przykro jak Cie czytam. Spróbuj się przełamać i porozmawiać z kimś.
Przytulam
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Sprawa jest dosyć poważna. Zmagasz się z zaburzeniami odżywiania i pewnie jesteś na dobrej drodze do anoreksji, kiedy oceniasz swój obraz tak a nie inaczej. Co kryje się za rozmową z mamą na ten temat? Jesteś w wieku adolescencji, w fazie buntu i wiele spraw możesz negować, na inne się zdecydowanie zgadzać. Twoja mama prawdopodobnie martwi się, ale nie wie co Tobie dolega, wiec nie może Tobie pomóc. Jeżeli się obawiasz reakcji mamy, porozmawiaj z psychologiem szkolnym lub pedagogiem. W sieci są także telefony zaufania dla dzieci i młodzieży. Najważniejsze, że widzisz problem w sobie i chcesz sobie pomóc. Już fakt, że napisałaś na forum, jest oznaką dużej odwagi.
Daria Składanowska
Hej,
Dziękuje za Twoją wiadomość - bardzo mnie poruszyła.
To, co piszesz, jest bardzo poważne i zasługuje na realną pomoc - nie powinnaś z tym zostawać sama. W wieku 14 lat takie myśli o sobie, poczucie „nienawidzę siebie” i samookaleczenie to sygnały dużego cierpienia, nie „Twojej winy” czy słabości.
To, że boisz się powiedzieć mamie, jest zrozumiałe - wiele osób w Twoim wieku się tego obawia. Ale jednocześnie bardzo ważne jest, żeby ktoś dorosły wiedział, co się dzieje. Może to być mama, ale jeśli to za trudne na początek, wybierz inną zaufaną osobę: np. pedagog/psycholog szkolny, nauczyciel (któremu ufasz), inny członek rodziny itp.
Możesz też powiedzieć bardzo prosto, bez wchodzenia w szczegóły, np.:
„Nie radzę sobie ostatnio i potrzebuję pomocy”.
To, że koleżanki pytają, czy wszystko ok, pokazuje, że ktoś zauważa, że coś jest nie tak - nie musisz już udawać przed wszystkimi.
Natomiast jeśli chodzi o samookaleczenie - to często sposób radzenia sobie z bardzo trudnymi emocjami, ale niestety nie rozwiązuje problemu i może się nasilać. Dlatego tak ważne jest wsparcie dorosłego i specjalisty.
Jeśli znowu pojawi się chęć zrobienia sobie krzywdy, spróbuj choć na chwilę ją „przeczekać” i zrobić coś mniej szkodliwego, co rozładowuje napięcie, np.:
*ścisnąć kostkę lodu w dłoni
*pisać wszystko, co czujesz, bez cenzury
*porwać kartkę, uderzyć w poduszkę
To nie jest rozwiązanie na wszystko, ale może pomóc przetrwać moment.
Możesz też skorzystać z anonimowego wsparcia:
-116 111 – telefon zaufania dla dzieci i młodzieży (działa codziennie)
-czat online na stronie Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę
Na koniec coś ważnego: to, że czujesz się „gruba” i że „za dużo jesz”, często nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, tylko z tym, jak surowo patrzysz na siebie. To też jest coś, nad czym można pracować z pomocą psychologa.
Życzę Tobie wszstkiego dobrego :):) :)
Pozdrawiam,
Składanowska Daria

