Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Kryzys suicydalny- proszę o pomoc

Miewam myśli samobójcze, jako jedyne wyjście z trudnej sytuacji ,walczę z tym, ale nieraz pocieszam się, że jak będzie tak ciężko dalej to mogę to zakończyć.
User Forum

Anonimowo

2 lata temu
Aleksandra Czerwińska

Aleksandra Czerwińska

Witaj, 

Czy spotykasz się z psychologiem lub psychiatrą?  Jeśli nie, warto rozwaźyć taką opcję, by zrozumieć co powoduje takie myśli i zacząć żyć bez nich. 

Trzymaj się! 

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

w takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest wizyta u lekarza psychiatry oraz psychoterapeuty. Myśli samobójcze niestety same nie znikną, trzeba nad nimi pracować ze specjalistą. W razie kryzysów polecam - Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym 800 70 2222 (całodobowo, 7 dni w tygodniu). Trzymam kciuki!

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

2 lata temu

Zobacz podobne

Jestem ponad pół roku po rozwodzie. Od tego czasu jakoś nie mogę się pozbierać.
Witam. I z góry dzięki za odpowiedź. Mam 36 lat. Jestem ponad pół roku po rozwodzie. Od tego czasu jakoś nie mogę się pozbierać. Cały czas chodzę rozbity, nic mi się nie chce i zacząłem więcej pić. Najgorsze w tym jest to, że zacząłem myśleć jakby było, gdyby mnie nie było. I jak skończyć ze sobą tak żeby rodzina to jak najmniej odczuła. Głupie myśli przed świętami ale powoli ta zła opcja zaczyna przeważać
TW: samookaleczanie Czy euforia związana z chorobą dwubiegunową to oznaka zdrowienia?

TW: samookaleczanie

 

Jestem samotnikiem. Przez długi czas posiadałxm myśli depresyjne, okaleczałxm się, planowałxm koniec. Zawsze trudno mi było nawiązać relacje międzyludzkie. Obecnie studiuję i wiele razy nie zdawałxm czegoś, nie miałxm siły, zapominałxm. Byłxm po prostu smutnym człowiekiem. Myślałxm, że nic mnie w życiu nie czeka, bałxm się ludzi. Nienawidzę siebie, swojego wyglądu, nienawidzę wszystkiego związanego ze mną. Biorę leki antydepresyjne oraz stabilizatory nastroju. Czasem potrafiłxm czuć fizyczny ból i ciężar mojego życia. Żyłxm jak za szybą. Ostatnio jednak dopada mnie dziwna euforia. Miałxm takie epizody w życiu, ale trwały krócej i szybko się wypalałxm. Tak naprawdę potem wpadałxm w jeszcze większe dno. Teraz mam więcej siły niż kiedykolwiek, nie mogę spać. Zapisałxm się do szkoły policealnej, kończę studia, składam mnóstwo cv, a także zostałxm kocim wolontariuszem. Na wolontariat jeżdzę w każdy weekend. Ale to za mało. Złożyłxm wniosek do innego schroniska. Jestem bardziej towarzyską osobą, co jest dla mnie nienaturalne. Dodam, że miałxm diagnozę fobii społecznej i podobno autyzm. Nawet zerwanie z partnerem nie wywołało we mnie emocji, chociaż kiedyś w takiej sytuacji nie mogłxm się pozbierać. Mam ochotę planować przyszłość, trochę czuję się zagubionx. To nie jest dla mnie naturalne. Boję się, że ten czas minie i będę musiałx zmierzyć się z tym co narobiłxm. Wszystkie depresyjne myśli uciekły, nie mogę spać. Psychiatra zmniejszyła mi dawkę antydepresantów o połowe. Wstawiła mi diagnozę choroby dwubiegunowej z hipomanią. Stwierdziłxm, że chce odstawixć leki, bo czuję się zdrowo. To trwa już od miesiąca. Chyba mam też przyspieszony puls. Czy to jest oznaka, że wyzdrowiałxm? Nie chcę żeby to mineło, ale się boję dołka. Czuję dezorientacje i chyba dużo spraw zawalam, bo czuję się wolnym duchem. Wydaję więcej pieniędzy niz zazwyczaj, kiedyś było mi wstyd. Zaprzestałxm chodzenia do psychologa, bo już go nie potrzebuje. Nie utożsamiam się z diagnozą, dlatego chcę się zapytać czy tak wygląda zdrowienie? Pani psychiatra powiedziała, że ludzie w moim wieku (25 lat) właśnie powinni być tacy energiczni. To dla mnie nowość. Co można zrobić aby ustrzec się przed nawrotem depresji? Czy powinienxm zmienić lekarza, czy przestać się przejmować i żyć dalej?

Choruję na chorobę afektywną dwubiegunową. 2 miesiące temu przeszłam covid i ciężkie powikłania.
Witam, choruję na chorobę afektywną dwubiegunową. 2 miesiące temu przeszłam covid i ciężkie powikłania m.in. obturacyjne zapalenie płuc, dróg moczowych, problemy z sercem. Od ponad miesiąca zmagam się z helikobakterem. Jedno leczenie nie pomogło. Miałam gastroskopię, wyszedł silny stan zapalny żołądka z dwoma zmianami, z których lekarz pobrał wycinki na badania histopatologiczne. Czuję się ciągle zmęczona, osłabiona, jestem nerwowa, mam w sobie dużo napięcia, życie mnie nie cieszy tak jak kiedyś. Nasilił się lęk. Czy to depresja, czy normalna reakcja organizmu w takiej sytuacji? Oprócz tego mam dużo innych problemów z byłym mężem np. Mój psychiatra mówi, że to normalny stan i nie chce mi nic zmienić w lekach.
Jak radzić sobie z relacją z osobą z depresją i brakiem zaangażowania emocjonalnego?

Dzień dobry, 

Chciałabym zasięgnąć opinii innych osób, które znają ten temat doskonale. Na początku października zaczęłam spotykać się z chłopakiem, który po około 3tyg powiedział mi, że ma depresję. Do tego momentu codziennie pisał i rozmawialiśmy. 

Po wyznaniu tego kontakt zaczął być ograniczony, a ja nie za bardzo wiedziałam, jaka powinnam być. 

Kiedy go zapytałam właśnie o to, odpowiedział, żebym się nie zmieniała i była sobą. Niestety nie do końca było to prawdą. Spotykaliśmy się co tydzień, głównie na naszym spotkaniu był seks, trochę rozmowy. Przez tydzień nie pisaliśmy intensywnie, głównie mówił, że nie ma sił, jest zmęczony lub śpi. 

Jednak w weekend znowu się spotykaliśmy. 

Kiedy kontakt urwał się na tydzień, po pisaniu i dzwonieniu do niego, otrzymałam wiadomość, że potrzebuję pobyć sam. 

Nie dawało mi to spokoju i założyłam aplikacje randkowa, gdzie my się też poznaliśmy i spotkałam go tam, zakładając fałszywe konto, od razu do mnie napisał i jednoznacznie dał do zrozumienia, że możemy spotkać się na seks... 

Wysłałam mu to wszystko prywatnie i napisałam, że mnie oszukiwał, że od początku miał wobec mnie złe intencje i generalizuje kobiety, karząc mnie za błędy jego ex. 

Powiedział, że tak, że nie chciał mnie skrzywdzić, że tej rozmowy nigdy nie powinno być, że zasługuje na kogoś lepszego, a on nigdy nie zaangażuje się emocjonalnie, bo zawsze był krzywdzony, zawsze od niego odchodzili ludzie i nie otworzy się już nigdy dla nikogo. 

Nie umiem sobie wyjaśnić całej tej sytuacji i jak to interpretować.... Nie mamy już kontaktu.

Nie radzę sobie z agresją i emocjami
Nie radzę sobie z agresją i emocjami.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.