
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia nastroju
- Kryzys suicydalny-...
Kryzys suicydalny- proszę o pomoc
Anonimowo
Aleksandra Czerwińska
Witaj,
Czy spotykasz się z psychologiem lub psychiatrą? Jeśli nie, warto rozwaźyć taką opcję, by zrozumieć co powoduje takie myśli i zacząć żyć bez nich.
Trzymaj się!
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
w takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest wizyta u lekarza psychiatry oraz psychoterapeuty. Myśli samobójcze niestety same nie znikną, trzeba nad nimi pracować ze specjalistą. W razie kryzysów polecam - Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym 800 70 2222 (całodobowo, 7 dni w tygodniu). Trzymam kciuki!
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta

Zobacz podobne
TW: myśli samobójcze
Dzień dobry, Piszę tu, ponieważ nie mam nawet siły szukać pomocy wśród psychologów. Czuję się jakbym była w klatce Myślę, że od lat zmagam się z depresją. Nie wiem nawet, od czego zacząć. Moje poczucie wartości wynosi 0. Ponadto pracuje z moim byłym partnerem (jest moim szefem) i bardzo źle mnie traktuje. Gdy robi coś, co godzi w moją osobę i mnie boli i mu to mówię, to odwraca kota ogonem, że zapewnią mi bardzo dobre warunki do życia (chodzi o zarobki), i że ja niszczę firmę. To jest jego odpowiedź, kiedy mowie, ze coś mnie zabolało. Jestem świadoma, że jest narcyzem i mną manipuluje, ale jestem tak słaba psychicznie i na tyle boję się zmian, że wciąż tkwię w tej firmie. Po pracy chodzimy np.zjeść, a w pracy traktuje mnie czasami jak śmiecia. Ponadto mam wrażenie, że ludzie mnie nie szanują. Pomagam wszystkim i choćbym nie wiem co zrobiła - nie czuję, że jestem szanowana. Potrzebuję pomocy, ponieważ mam myśli samobójcze. Myślę o tym, że jakbym to zrobiła, to całe to uczucie więzienia mnie w końcu opuści. Jestem jak związana. Nie umiem zrobić żadnego kroku, bo nie mam na to siły. Wszystko wydaje mi się nie mieć sensu. Pomocy, ponieważ nie wiem, ile jeszcze tak wytrzymam. Jestem z Warszawy, jeżeli ktoś mnie rozumie, proszę niech napisze tu odpowiedź.

