Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

8‑letnie dziecko wybucha złością przy odrabianiu lekcji i lekceważy rodziców – czy to normalne zachowanie?

Czy to jest normalne że dziecko w wieku 8 lat wybucha złością za jazdym razem jak ma odrobić pracę domową,lekceważy co się i niego mówi?
Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry 

Opisywana sytuacja jest zjawiskiem złożonym i warto przyjrzeć mu się bardziej dokładnie.  

Wybuchy złości u dzieci w wieku około 8 lat mogą być całkowicie naturalne dla tego etapu rozwoju, ale gdy pojawiają się regularnie i dotyczą konkretnych sytuacji (jak w przypadku prac domowych), warto rozpoznać, co za nimi stoi. Dzieci tego wieku uczą się regulować emocje, ale procesem może być chaotyczny.  

To, że dziecko wybucha specjalnie w trakcie odrabiania lekcji, zawsze potrzebuje dokładnego przyjrzenia się. Może to wynikać z:  

- Trudności w nauce— czasami frustracja z powodu braku zrozumienia materiału lub poczucia własnej nieskuteczności  

- Problemów z tolerancją frustracji — dziecko nie potrafi jeszcze radzić sobie z trudnościami bez wybuchu emocji  

- Dynamiki relacji— niekiedy dziecko odkrywa, że wybuch osiąga konkretny efekt (uniknięcie zadania, uwagę rodzica)  

- Zaburzeń emocjonalnych czy poznawczych— które wymagają profesjonalnej oceny  

Lekceważenie poleceń może być związane z tym samym — dziecko być może czuje się przytłoczone lub nie rozumie, czego się od niego oczekuje.  

Warto zwróć uwagę, czy te zachowania pojawiają się tylko w domu, czy również w szkole — nauczyciele mogą dać ważne informacje. Jeśli takie zachowania  wzbudzają obawy, konsultacja z psychologiem dziecięcym lub psychologiem szkolnym będzie najlepszym krokiem. Profesjonalista będzie w stanie przeprowadzić obserwację, ustalić, czy to normalne dla rozwoju, czy wymaga interwencji.  

Szukasz odpowiedzi, pokazuje troskę o dziecko. To już dobry początek.

 

Z poważaniem Karolina Rzeszowska-Świgut 

 psycholog psychotraumatolog 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

Warto, a nawet należy się temu przyjrzeć wraz z pedagogiem szkolnym oraz psychologiem. Język dziecka jest inny niż człowieka dorosłego, również komunikacja jest na innym poziomie. Dziecko uczy się przez doświadczenia, przez modelowanie pochodzące od rodziny. Czasami problemy które sią pojawiają moją mieć podłoże zupełnie na innych polach. Dzieci też musza jakoś regulować emocje, a robią to inaczej niż osoby dorosłe.  

Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry :)

Można zauważyć, że wybuchy złości przy odrabianiu pracy domowej w wieku 8 lat zdarzają się dość często, ale ich nasilenie i częstotliwość mają znaczenie. Dla wielu dzieci zadania szkolne są momentem napięcia - wymagają wysiłku, koncentracji i konfrontacji z tym, co trudne. Złość może być wtedy sposobem radzenia sobie z frustracją, zmęczeniem albo lękiem przed porażką.

 

Lekceważenie poleceń dorosłych bywa też formą unikania zadania, które dziecko odbiera jako zbyt trudne lub nieprzyjemne. Czasami za zachowaniem stoi potrzeba kontroli („nie chcę tego robić teraz”), a nie brak szacunku.

Pomocne może być zwrócenie uwagi na kilka rzeczy: o jakiej porze dnia dziecko odrabia lekcje (czy nie jest już bardzo zmęczone), ile czasu trwają zadania oraz czy poziom trudności nie jest dla niego zbyt wysoki. W praktyce dobrze sprawdzają się krótsze odcinki pracy z przerwami, jasne zasady oraz spokojne reagowanie na złość.
 

Jeśli wybuchy są bardzo silne, pojawiają się przy każdej próbie nauki, utrzymują się długo albo dziecko ma też trudności w innych sytuacjach (np. w szkole, z koncentracją, z regulacją emocji), wtedy warto rozważyć konsultację z psychologiem dziecięcym lub pedagogiem szkolnym, aby dokładniej przyjrzeć się przyczynom.

Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Karolina Grabka

Gizela Maria Rutkowska

Gizela Maria Rutkowska

Witam,

i odpowiem: a to zależy. Zawsze tak reaguje? Przy każdym przedmiocie? Z każdym, kto z nim siada do lekcji? O każdej porze dnia?  Zawsze tak było, czy pojawiło się nagle? A jak już się wyzłości, to co robi? Co go jest w stanie uspokoić? 

Nie, to bez sensu. Musiłabym znać cała sytuację, żeby od niej nie abstrahować i nie wypisywać teroretycznych psychologicznych mądrości.

Wizyta u psychologa jest koniecznością,

Pozdrawiam

Dr Gizela Maria Rutkowska

Psycholog, terapeuta lubiący dzieci.

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Sądzę, że to może się mieścić w granicach rozwojowych, wiele dzieci w tym wieku silnie reaguje na obowiązki, zwłaszcza gdy pojawia się napięcie, zmęczenie albo trudność, z którą sobie nie radzą. Złość bywa wtedy sposobem rozładowania emocji, a nie „złym zachowaniem” samym w sobie.Jednocześnie warto się temu przyjrzeć uważniej: jeśli takie reakcje są bardzo częste i intensywne, mogą sygnalizować, że dziecko doświadcza frustracji, presji albo potrzebuje więcej wsparcia w organizacji pracy.Pomocne bywa:

podzielenie pracy na krótsze etapy

wprowadzenie stałej, spokojnej rutyny

nazwanie emocji („widzę, że to Cię złości”) zamiast samego upominaniasprawdzenie, czy zadania nie są dla dziecka zbyt trudne.

Jeśli jednak nasilenie złości jest duże lub narasta, warto rozważyć rozmowę z psychologiem dziecięcym,bardziej po to, by zrozumieć przyczynę, niż „naprawiać” dziecko.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, może się zdarzać u dzieci w tym wieku, ale ważne jest, jak często i jak intensywnie to wygląda.

Ośmiolatki są w etapie, gdzie: uczą się regulować emocje, reagują złością, gdy coś jest trudne lub frustrujące, mogą testować granice i „nie słuchać”, szczególnie gdy czują presję.

Prace domowe często wywołują takie reakcje, bo łączą w sobie zmęczenie, obowiązek i napięcie.

Jednocześnie, jeśli wybuchy są za każdym razem, bardzo silne i trudno je wyciszyć, to może oznaczać, że dziecku jest po prostu trudno poradzić sobie z emocjami w tej sytuacji.

To nie musi być „złe zachowanie”, tylko sygnał:  „to jest dla mnie za trudne / za dużo”.

To, co Pani widzi - złość i lekceważenie - może być formą radzenia sobie z frustracją.

Pozdrawiam

Kinga Osmulska
Psycholog, Psychoterapeutka

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Córka nie uczy się, ma zaburzenia snu, pije alkohol, który ją "ratuje". Była u psychologa, byliśmy na terapii, ale nic nie działa.
Nie wiem co robić. Córka 14 lat ledwie zaliczyła 8 klasę. Egzamin zdała, ale dostała się do przypadkowej szkoły, już po tygodniu wiedziałam, że nie da rady wstawać o 5, bo makijaż musi być, by dojechać do centrum miasta. Zapisałam ją do LO Edukacji domowej - trwało to do października, córka miała "wakacje". Zarwane noce i zaburzenia snu, idzie spać o 3-4 /5 twierdzi, że nie może usnąć, potem śpi do 15/17, nie idzie jej dobudzić. Zero motywacji do nauki, nie mogę jej namówić do tego, by uczyła się i realizowała tę ED, zrobiła 1 test, jest wybuchowa agresja słowna do mnie, pedantyzm w temacie wyglądu, brak akceptacji i wiary w siebie. Jej przyjaciółka wyjechała, ma tu jakąś grupę - chłopak 17 lat i 15 i 2 dziewczyny, ale to wg mnie toksyczne towarzystwo, które wyciąga od niej kasę min. na alkohol, wraca podchmielona, raz wróciła z płaczem i wykrzyczała, że tylko alkohol daje jej szczęście ( jest po 2 związkach nieudanych, za wszelka cenę chce kogoś mieć) Teraz od tygodnia jest chora i nie wychodzi z domu, ale dalej siedzi po nocach, śpi w dzień, a później seriale i telefon. Ani kary - brak internetu, ani próba ani groźba , co mam zrobić? O psychologach nie chce słyszeć ( w 8 klasie na siłę chodziła, mieliśmy też terapię rodzinną, która nic nie dała, córka jest zamknięta i nie chce rozmawiać) Potem terapeutka inna powiedziała, że córka musi dojrzeć do momentu aż będzie chciała, bo na siłę nic nie zrobimy. Ale to idzie w coraz gorszym kierunku, co mam zrobić?
Jak często odwiedzać 4-latka jako ciocia? Zasady zdrowego kontaktu i równowaga w relacjach rodzinnych

Dzień dobry, Jestem Ciocią cudownego 4 latka. 

Mam z Nim ogromną więź. Gdy się urodził, aż do ukończenia 2 latek, widywałam się z nim prawie codziennie od rana do wieczora. Jak miał roczek, leżałam z Nim kilka dni w szpitalu /jego Rodzice byli wtedy chorzy i nie mogli być na Oddziale/. Teraz widujemy się rzadziej, mimo że mieszkamy blisko. 

Od 2 lat jestem Mężatką i nie mogę już codziennie być u Chrześniaka. Staram się być u Niego często i poświęcam Mu wtedy całą swoją uwagę, bawimy się razem. Czasami z powodu mojego gorszego samopoczucia fizycznego /np. przeziębienie/ lub psychicznego/przemęczenie, złe samopoczucie/ nie widzimy się tydzień lub max. do dwóch tygodni. Mam wtedy bardzo wyrzuty sumienia. Czuję, że Maluszek bardzo mnie kocha i lubi moją obecność. Mąż nie bardzo lubi jak często bywam u Siostrzeńca /czasami jestem tam kilka razy w tygodniu/. 

Jak to pogodzić? Maluszek zawsze jest smutny, jak odchodzę. Bardzo Go kocham. Jak częsty kontakt jest "zdrowy" dla dziecka? Czy powinno to być systematyczne np. 2 lub 3 razy w tygodniu? Ile godzin powinna trwać taką wizyta? 

Nie mam własnych dzieci, nie chciałabym zaszkodzić Małemu. Może takie nieregularne odwiedziny szkodzą dziecku? [że czasami codziennie /jak Mąż pracuje do późna/, czasami w ogóle /jak chora/, czasami dwa razy w tyg, a czasami przez dużo czasu /np. Do późna w weekend]. 

Będę wdzięczna za odpowiedź.

Dziwne zaburzenia lękowe u 15-latka: nagły lęk przed morzem i odkurzaczem - jak pomóc?

Mam 2 problemy z moim 15-letnim synem. Otóż cierpi on na dziwne zaburzenia lękowe. 
1. Lęk przed morzem (od 3 lat). Syn od dziecka bardzo często bywał nad morzem — szacunkowo około 30 razy. Przez wiele lat nie miał żadnego problemu z wodą ani plażą, chętnie uczestniczył w kąpielach i spacerach, kochał wyjazdy nad morze. Około 3 lata temu zaczęło się od lekkiego niepokoju przy morzu (niechęć do wchodzenia do wody, napięcie). Z każdym kolejnym wyjazdem lęk narastał – aż do obecnego momentu, w którym pojawia się panika nawet przy rozmowie o wyjeździe nad morze. Nie wskazuje konkretnej przyczyny – nie pamięta, by coś złego się wydarzyło. Reakcja ma obecnie charakter silny – unika tematu, reaguje lękowo na zdjęcia morza, plany wakacyjne. 
2. Lęk przed odkurzaczem (nowy objaw). Około 2 tygodnie temu pojawił się nagle silny lęk przed odkurzaczem. Wcześniej nie miał z nim żadnych problemów — wręcz przeciwnie, często sam odkurzał lub był obok, gdy ktoś odkurzał. Teraz mówi, że „boi się” odkurzacza, unika pomieszczenia, gdy odkurzacz jest włączony, wychodzi z domu na wiele godzin po tym jak włączam odkurzacz. Nie ma nadwrażliwości słuchowej (lubi głośną muzykę), nie ma diagnozy ze spektrum autyzmu. 
Poza tymi dwoma lękami syn funkcjonuje normalnie. Chodzi do szkoły, uczy się ponadprzeciętnie, ma znajomych, nie wycofuje się z życia towarzyskiego. Nie zauważyliśmy wyraźnych objawów depresji, problemów ze snem czy odżywianiem. Jedyne, co nas niepokoi, to narastający lęk w jednej sferze i nagły lęk w drugiej. 
Chciałbym wiedzieć, co mojemu synowi dolega i jak to leczyć.

Syn po radosnym okresie chodzenia do żłobka zaczął płakać, dostaje histerii, nie chce do niego wracać. Co mam zrobić?
Dzień dobry. Syn 26 miesięcy. Od ponad roku uczęszcza do żłobka. Zazwyczaj chodzi do niego chętnie, czasem po weekendzie lub po dłuższym wolnym - popłakuje przy oddawaniu go, ale mija dzień, dwa i mu przechodzi. Wszystko się zmieniło od tygodnia. Rano wstaje pogodny, lecz gdy pora się ubierać, dostaje histerii. W drodze do żłobka uspokaja się aż do czasu, gdy zobaczy budynek żłobka - wtedy jest znowu napad histerii i trwa on cały czas aż do przekazywania dziecka. Płacze, krzyczy, rzuca się na podłogę, trzeba go wnosić do sali i budynku, bo ucieka i nie chce iść sam. Panie w żłobku twierdzą, że nic się nie zmieniło, co mogłoby wpłynąć na jego zachowanie. Po południu przy odbieraniu go ze żłobka jest radosny, spokojny i tak do końca dnia. Prośba o porady
Mieszkam z córką w miejscu związanym z rodziną mężczyzny, od którego chcę odejść. Co robić?
Witam, postanowiłam odejść od mężczyzny, który podczas kłótni przekracza wszelkie granice (nie potrafię przestać go kochać ), aktualnie zostało mi pożyczone mieszkanie i samochód ( od jego Cioci ) w tym wszystkim jest 5- letnia córka, która nie chce iść na noc do niego , mówi , ze pójdzie tylko ze mną i pyta, kiedy znów będziemy razem. Nie wiem co mam robić , mówić .
nietrzymanie moczu u dzieci

Nietrzymanie moczu u dzieci - przyczyny, objawy i leczenie

Czy Twoje dziecko zmaga się z problemem nietrzymania moczu? Nie jesteś sam! Ten powszechny problem dotyka wielu rodzin, ale istnieją skuteczne sposoby radzenia sobie z nim. Poznaj przyczyny, objawy i metody leczenia.