Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Boję się bliższych relacji z powodu strachu przed zapomnieniem

Boję się, że każda osoba z którą zaczynam być blisko (chodzi o bardzo dobra przyjaźń), zapomni o mnie albo wymieni na kogoś innego, kogoś lepszego. Co robić w takiej sytuacji?
Aleksandra Prusak-Dyba

Aleksandra Prusak-Dyba

Dzień dobry, 

lęki związane z opuszczeniem często pojawiają się w bliskich relacjach, kiedy w dzieciństwie nie była zaspokojona potrzeba bezpiecznego przywiązania. Warto poszukać przyczyn podczas psychoterapii oraz omówić konsekwencje takiego lęku, niektórymi z nich może być unikanie bliskich relacji, angażowanie się tylko do określonego poziomu czy nadmierna kontrola bliskiej osoby. Podczas terapii może udać się znaleźć dobre sposoby radzenia sobie obecnie z lękiem aby nie ograniczał on możliwości nawiązywania przyjaźni. Dobrym krokiem jest także poczytanie o tym lęku i sposobach radzenia sobie z nim - ciekawą pozycją, w które możesz znaleźć wartościowe informacje na ten temat jest książka “Program zmiany sposobu życia. Uwalnianie się z pułapek psychologicznych”.

Pozdrawiam ciepło,

Aleksandra Prusak - psychoterapeutka poznawczo-bahwioralna i terapii schematów

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Adam Grys

Adam Grys

Dzień dobry,

 

Opisuje Pani/Pan, iż wraz z zacieśnianiem się relacji i coraz większym poziomem zaangażowania pojawia się u Pani/Pana lęk przed odrzuceniem. Wynikać do może z wielu czynników: braku akceptacji, wzmożonej krytyki względem siebie, trudności z wchodzeniem w związki oparte na zależności itp. Sugeruję udanie się na terapie w celu prześledzenia przyczyn lęku w sytuacji terapeutycznej, która pomoże Panu/Pani zidentyfikować źródło lęku i zniwelować stosowane obrony. Warto w zależności od podejścia omawiać także z terapeutą, jak Pani/Pan się czuję w gabinecie, ponieważ odczuwany przez Panią/Pana lęk w sytuacji terapeutycznej, także może się odtworzyć. Przepracowanie go będzie sprzyjać przeniesieniu efektów na sytuacje zewnętrzne. Co do sposobów radzenia sobie w takiej sytuacji zalecam rozmowę z bliską osobą w celu zmniejszenia lęku, analizę na ile lęk ma odzwierciedlenie w rzeczywistości, skupienie się na pozytywnych aspektach Pani/Pana osoby i tego co wnosi Pan/Pani do relacji z bliskimi dla siebie osobami.

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

myślę, że na początek warto się zastanowić skąd w ogóle biorą się takie obawy. Opisane przez Panią lęki mogą wynikać z bardzo różnych czynników, np. doświadczeń z przeszłości, pewności siebie, poczucia własnej wartości. Może warto rozważyć konsultację u psychologa lub psychoterapeuty, który odkryje przyczynę opisanych trudności i pomoże w dalszej pracy nad nimi. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

Martyna Tomczak-Wypijewska

Martyna Tomczak-Wypijewska

Przyjrzeć się temu lękowi, jego źródłom. Można próbować robić to samodzielnie np. poprzez analizę myśli, które przychodzą do głowy i to jak wpływają one na zachowanie, poprzez cofnięcie się w czasie i prześledzenie- od kiedy tak mam? Czy są jakieś wyjątki, jakieś relacje w których czuję się bezpiecznie i w których ten lęk się nie pojawia? (Jeśli tak to co je różni od innych relacji w których ten lęk jest?). Taka analiza może być jednak trudna w pojedynkę, warto więc rozważyć konsultację z psychoterapeutą w celu odkrycia źródeł tego lęku i znalezienia, nauczenia się sposobów radzenia sobie (bo wyobrażam sobie, że skoro ten wpis powstał to jest to problem, który utrudnia życie).

 

Dostrzeżenie trudności to pierwszy krok, trzymam kciuki za kolejne

Martyna Tomczak- Wypijewska, psycholog, psychoterapeuta poznawczo- behawioralny w trakcie certyfikacji

Zobacz podobne

Problemy w małżeństwie: brak intymności, agresja i wątpliwości co do uczuć męża
Moje małżeńskie życie trwa juz 15 lat razem 19. Były wzloty upadki oraz rozstania, odchodziłam od męża 6 razy lecz wracałam ponieważ zrozumiałam jak bardzo go kocham. Dawałam za każdym razem szanse wybaczałam jego krytykowanie mojej osoby, lekceważenie obojętność krzyki a nawet bicie. Tak bił mnie ponad 18 lat. Żadne rozmowy nie dochodziły do skutku, za każdym razem uważał, że z nim jest wszystko w porządku jedynie ja jestem jak stwierdził toksyczna i źle funkcjonuje jego zdaniem. Ja zaczęłam odbierać iż nie ma do mnie uczyć mimo iż wyznaje je za każdym razem min że kocha że tęskni jak jest w pracy, że moje ciało go jara ma chęć na mnie itp. Sex nie mówię jest udany, choć od dwóch nocy co zawsze przebudził się czy ja na sex teraz nagle nie, nawet nie przytuli się podczas snu jak tulił zawsze. Jego wymówki są takie min: że boli go ręką, że niby mu się śniłam jak brał ze mną ślub, lub kiedy ja podchodzę by zacząć grę wstępna zawsze odmawia że chce spać nud teraz. Ja za każdym razem kiedy on ma ochotę nie odmawiam wręcz przeciwnie. Kiedy mnie przestał zaczepiać czy nawet nie klepnie w tylek co lubialam jego zaczepki nagle tego nie ma. Jak wspomnę odrazu się unosi agresja słowna sądząc że ja jego atakuje, potrafi nawet powiedzieć cyt,,czy to coś złego, ze cie nie klepnęłem, czy to coś złego że w nocy cie nie przytuliłem i nie było sexu??,,...potrafi popełniać spore błędy których nie chce widzieć nawet do nich się przyznać. Co nie powiem wszystko odbiera źle...zapewnia że kocha że tylko ja żadna inna. Jeżdżę po niego do pracy codziennie, wracamy razem nie chodzi nigdzie z nikim nie ma kontaktu, bynajmniej mi się tak wydaje. Telefonu nie ukrywa choć nie mam pewności czy w coś nie gra??? Wszystko co było magiaaa tulenie pieszczoty nocny dzienny poranny sex nagle coś się skraca. On uważa że wszystko jest jak było, choć ja odczuwam inaczej. Samo brak sexu nagle w nocy oraz zaczepek czułości on uważa że wszystko ok...co mam myśleć??? Czy on mną manipuluje?? Oszukuje zamydlanie oczu??? Jadąc do pracy słodzi bardzo pisze jak kocha tęskni i ma ochotę bardzo na mnie, wysyła nawet swe nagie zdjęcia. Bedac przy mnie jest jakoś inaczej. Stał sie strasznie nerwowy. Zadko panuje nad emocjami ja nie wiem jak się odzywać, zawsze uwaza że atakuje go. Co mam robić myśleć??? Odpuścić nie zbliżać Się poprostu zapomnieć temat sexu??? Odejść?? Stwierdziłam że jestem w jego sidłach, że to on jest toksyczny i ma zaburzenia osobowości choć on temu zaprzecza. Nie ruszają go moje łzy, czasem co do niego mówię że jestem wsparciem dla niego i chce się o niego troszczyć potrafi dziwnie się podśmiechiwać. Razem poszliśmy 3 razy na terapię małżeńskie stwierdził że nie musimy juz chodzić, że sami powinniśmy ze wszystkimi sprawami sobie wspólnie radzić i o wszystkim rozmawiać. Tylko jak z nim się nie da???? Czy on jeszcze naprawde mnie kocha czy poptostu boi się że odejdę i zostanie sam?,? Do psychiatry czy psychologa twierdzi że nie pojdzie bo z nim wszystko ok, sam nawet nie wie że nie jest z nim dobrze. Szybko potrafi zmienić tematy rozmów które są dla niego nie smaczne. Uważam też że on mnie kocha bardziej na odległość. Zapewnia o uczuciach lecz ja a to wątpię. Co robić i co myśleć??? Jak pomóc mężowi nam naszej relacji??? Tłumaczę że za nim tęsknie kiedy jest w pracy i chce potem uczyć intymności z nim itp. On twierdzi że też chcę a co do czego jest inaczej. Nie umie zrozumieć mojej samotności tęsknoty jak go nie ma i pojąć moich potrzeb. Czy on jest chory??? Czy kocha uczciwie ??? Czy to jeszcze jest miłość. Mi mówi że ma dosyć bo ciągle mu przypominam przytul sex igraszki ciepło itp. Że non stop ja o tym gadam i już ma dość. Rozumiem nie powinnam lecz skoro widzę iż jest tego coraz mniej mam mu nie mówić bo źle odbierze??? Błagam co robić???
Dzień dobry. Jestem od 12 lat w związku (właśnie dziś mija 12 lat)
Dzień dobry. Jestem od 12 lat w związku (właśnie dziś mija 12 lat), z tego związku mamy 2 dzieci i od roku jesteśmy po ślubie. 2 lata temu mój mąż (wtedy jeszcze narzeczony) był pracoholikiem, sięgał też po narkotyki, żeby móc więcej pracować (przerosła go rola ojca i głowy rodziny-to już wszystko wiemy) i niestety wdał się w romans. Mieliśmy za sobą rozstanie itd. Jednak bardzo go kochałam, on twierdził, że on mnie też. I jakoś udało nam się to wszystko sklepić, uratować. Mąż jest nie do poznania. Stara się, jest cudowny. Ale ja. Ja sobie chyba jednak nie radzę z tym romansem. Z faktem, że odszedł do innej w momencie, gdy ja walczyłam z depresją i myślami samobójczymi. Boję się każdego dnia. Nie umiem sobie poradzić z bólem, żalem i lękiem, że on pewnego dnia znów mnie skrzywdzi. Myślę, że mam też zaburzenia odżywiania z tego powodu. Uważam, że jestem za gruba, więc się głodzę, a później wpadam w szał obżerania się wszystkim, co wpadnie mi w ręce. Kocham mojego męża. Ale nie potrafię poradzić sobie z moimi emocjami i wspomnieniami. Mąż cierpliwie słuchał gdy mu się żaliłam, ale mam wrażenie, że on już ma tego dość. Na co dzień jest normalnie. Kochamy się, okazujemy sobie uczucia, dbamy o siebie wzajemnie, spędzamy razem mnóstwo czasu. Ale przychodzi taki moment, że mam retrospekcje i nie umiem się tego pozbyć. Wszystko wraca ze zdwojoną siłą. I nie umiem sobie z tym poradzić. Chciałbym o tym zapomnieć, ale nie umiem. Na terapię niestety nie mam możliwości pójść, ponieważ nie mam z kim zostawić dzieci, gdy mąż jest za granicą. Bardzo się boję, że nie dam rady i będę musiała odejść od męża. A tego nie chcę, chcę spędzić z mężem resztę życia. Ale lęk jest tak silny, że sobie z nim nie radzę.
Zapomniane urodziny Taty i brak wsparcia emocjonalnego od partnera
Mam 25 lat i zapomniałam o wczorajszych urodzinach Taty. Aktualnie mieszkam z partnerem na drugim końcu Polski i staram się utrzymywać z rodzicami stały kontakt. Pełna wstydu podzieliłam się faktem o zapomnianych urodzinach swojemu partnerowi- chyba chciałam usłyszeć coś w stylu: nie przejmuj się, nic się nie stało... zamiast tego usłyszałam: ,,Masz już tyle lat, że powinnaś o takich datach pamiętać''. Poczułam się jeszcze gorzej. Próbowałam mu wytłumaczyć jakie emocje i uczucia zaczęły mi towarzyszyć po jego słowach i czego oczekiwałam zamiast nich. Wiem, że to pierdoła i może za bardzo niektóre słowa biorę do siebie. Jednak z drugiej strony nie powstrzymuje swoich uczuć i nawet jeżeli wiem, że nie mam powodu do smutku, ale jednak go w sobie czuje- mówię o tym. Jestem osobą bardzo wrażliwą i analizującą. Brakuje mi wsparcia i otuchy w takich mało ważnych sprawach, bo najczęściej one mi zaprzątają głowę. A może to błąd i sama powinnam nauczyć się z nimi radzić?
Dzień dobry, mam parę pytań odnośnie swojego zachowania.
Dzień dobry, mam parę pytań odnośnie swojego zachowania. Obmyślałam to przez długi czas i nie mogę na to znaleźć odpowiedzi. Zauważyłam u siebie, że niezależnie od tego, co się dzieje, zawsze odcinam się od przeszłości, a dokładniej co jest z nią związane. Np. mój przyjaciel, z którym straciłam kontakt (bez żadnej kłótni). Po tym jak urwał się kontakt, blokuję i unikam wszędzie ich piosenek. Z koleżanką oglądałyśmy serial, ale straciłyśmy kontakt i kompletnie odcinam się od informacji o serialu i przestaję oglądać. Miejsca, w których często przesiadywałam ze znajomymi, próbuję unikać. Nie chcę oglądać czegoś jeśli pamiętam, że moja stara znajoma się tym fascynowała. Z tych wszystkich przykładów nie było żadnego, w którym urwał się kontakt przez kłótnie. Po prostu nasze ścieżki się zmieniły wraz z planami na życie. Czy jest to normalne zachowanie? Czy można to jakoś zmienić? Przeszkadza mi to w życiu czasami i domyślam się, że nie jest to norma.
W każdej kobiecie, która pisze do mojego męża widzę wroga
Moje pytanie : dlaczego w każdej kobiecie która rozmawia i pisze do mojego męża widzę wroga ? Dlaczego jestem tak zazdrosna że czasem nie panuje nad sobą? To lęk przed stratą?
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.