
- Strona główna
- Forum
- rozwój i praca, zaburzenia lękowe, związki i relacje
- Lęk przed oceną i...
Lęk przed oceną i krytyką w pracy – dlaczego w miejscu pracy nie potrafię być sobą?
Diablica
Jakub Butkiewicz
Szanowna Pani,
wygląda na to, że w pracy aktywują się u Pani specyficzne schematy lękowe, które blokują Pani naturalne kompetencje społeczne. Choć poza firmą jest Pani osobą otwartą, w biurze Pani umysł interpretuje relacje jako zagrażające, co wywołuje reakcję wycofania i trudności z asertywnością.
Warto zastanowić się, jakie konkretne myśli pojawiają się w Pani głowie tuż przed rozmową ze współpracownikiem – czy nie są to przypadkiem automatyczne przewidywania porażki lub surowej oceny? Skoro potrafi Pani być sobą w innych sferach życia, te zasoby są w Pani obecne, wymagają jedynie „odblokowania” w kontekście zawodowym. Praca nad tymi blokadami podczas sesji terapeutycznych pozwoliłaby Pani odzyskać poczucie wolności, dlatego zachęcam do rozważenia konsultacji, by wspólnie ze specjalistą wypracować techniki radzenia sobie z tym specyficznym lękiem.
Pozdrawiam serdecznie,
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
To, co Pani opisuje, to specyficzny rodzaj blokady lękowej, która aktywuje się tylko w środowisku zawodowym, prawdopodobnie ze względu na silne poczucie hierarchii lub lęk przed oceną kompetencji. Fakt, że poza pracą jest Pani osobą otwartą i wygadaną, to świetna wiadomość – oznacza to, że posiada Pani niezbędne umiejętności społeczne, a w biurze jedynie traci Pani do nich dostęp przez stres.
Zamykanie się w sobie w obliczu krzyku i ucieczka od konfliktów to mechanizm obronny, który sprawia, że inni błędnie odbierają Panią jako osobę „dziwną” lub wycofaną. Ta blokada to sygnał, że miejsce pracy kojarzy się Pani z zagrożeniem, co wywołuje reakcję zamrożenia. Warto popracować z psychologiem nad asertywnością w relacjach zawodowych i nad „odczarowaniem” pracy jako miejsca opresji. Proszę pamiętać, że jest Pani tą samą wartościową osobą w pracy i poza nią, a ten paraliż można pokonać, ucząc się oddzielać poczucie własnej wartości od opinii współpracowników czy przełożonych.
Powodzenia
Bożena Nagórska
Beata Kosior
Praca to miejsce które kojarzy nam się z autorytetami. Możliwe że nadaje pani ogromne znaczenie temu miejscu i tym osobom. Jeśli czuje się pani tam bardzo nieważna, to powodów może być kilka, może też osoby tam pracujące są dyrektywne, autorytarne, co powoduje ,że pani zastyga w bezradności. Może w przeszłości nauczyła się pani ,że autorytetom się nie odpowiada. Za mało jest tu danych ,żeby wyjaśnić pani co się takiego dzieje,że w pracy traci pani swoją pewność siebie. Dobrze by było omówić dokładnie z czego i jakich doświadczeń się bierze takie pani odczucia. Pozdrawiam. Beata Kosior
Agnieszka Włoszycka
Witam Panią,
Myślę, że problem nie polega na tym, że Pani „nie umie być sobą”, tylko że w pracy uruchamia się lęk przed oceną i wtedy Pani się zamyka. Poza pracą ma Pani dostęp do siebie a w pracy wchodzi tryb obronny: wycofanie, milczenie, unikanie konfliktu.
Według mojej opini to można stopniowo zmieniać małymi krokami: krótkie wypowiedzi mimo napięcia, proste asertywne zdania i nauka zatrzymania się w momencie „zamykania się”.
To nie jest stała cecha Pani, tylko reakcja, którą da się osłabić.
Wszystkiego dobrego.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Joanna Cichosz
Dzień dobry,
Doświadczenia, które Pani opisuje brzmią jak sytuacyjny lęk społeczny, czyli trudności, które ujawniają się tylko w określonym środowisku (w tym przypadku w pracy), mimo że w innych sytuacjach potrafi Pani być swobodna i otwarta. To ważna informacja: problem nie dotyczy Pani „ogólnie”, tylko reakcji organizmu na konkretny kontekst, który może być dla Pani stresujący (np. ocena, hierarchia, presja, wcześniejsze doświadczenia). W takich warunkach mózg uruchamia tryb „zamrożenia” i pojawia się blokada, wycofanie, trudność w mówieniu, unikanie konfliktu.
To, że poza pracą funkcjonuje Pani swobodnie, pokazuje, że posiada Pani kompetencje do udanej komunikacji. One nie znikają, tylko są chwilowo „zablokowane” przez napięcie. Pomocne może być stopniowe oswajanie sytuacji w pracy (małe wypowiedzi, krótkie komentarze), ale także praca nad myślami typu „zaraz mnie ocenią” oraz nad reakcją na krytykę i krzyk. W tym obszarze dobrze sprawdza się terapia poznawczo-behawioralna (CBT).
Warto też pamiętać, że to nie Pani „jest dziwna”, tylko działa mechanizm stresowy, który można stopniowo osłabić.
Przesyłam serdeczności
Joanna Cichosz

Zobacz podobne
Witam serdecznie wszystkich.
Czy nerwica natręctw jest uleczalna, czy jest to schorzenie na całe życie?
Mam córkę chorą i bardzo mi zależy, żeby ją z tego wyciągnąć. Ona nie chce żyć, jest tym wyczerpana. Bierze jakiś Asertin, dużą dawkę. Do tej pory jej partner trochę ją wspierał, ale też jest wymagający. Ona miała okresy, że nie brała leku, dopiero teraz o tym wiem. Zaniedbywała obowiązki domowe, spóźniała się notorycznie do pracy i w efekcie nigdzie nie może się dłużej utrzymać. Teraz też straciła pracę. Nie mam pojęcia, z jakim cierpieniem ona się mierzy. Nie znam tej choroby.
Czy są gdzieś ludzie, którzy mogą jej pomóc? Do tej pory musiała płacić za tą terapię. Pomóżcie, proszę.
