Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Lęk przed oceną i krytyką w pracy – dlaczego w miejscu pracy nie potrafię być sobą?

Mam problem z nawiązaniem rozmowy z ludźmi boję się krytyki oceniania ale dzieję się to tylko w pracy po za nią jestem otwarta wygadana ludzie w pracy myślą że nie mam nic do powiedzenia uważają że jestem dziwna odsuwają się o demnie czuję się bardzo samotnie jak ktoś na mnie krzyczy zamykam się w sobie uciekam od konfliktu nie jestem asertywna po za pracą potrafię wyrażać siebie i to co czuje a w pracy coś mnie blokuje w każdej pracy czuję się jak w więzieniu nie jestem sobą i nie potrafię tego zmienić
User Forum

Diablica

3 miesiące temu
Jakub Butkiewicz

Jakub Butkiewicz

Szanowna Pani, 
wygląda na to, że w pracy aktywują się u Pani specyficzne schematy lękowe, które blokują Pani naturalne kompetencje społeczne. Choć poza firmą jest Pani osobą otwartą, w biurze Pani umysł interpretuje relacje jako zagrażające, co wywołuje reakcję wycofania i trudności z asertywnością.

Warto zastanowić się, jakie konkretne myśli pojawiają się w Pani głowie tuż przed rozmową ze współpracownikiem – czy nie są to przypadkiem automatyczne przewidywania porażki lub surowej oceny? Skoro potrafi Pani być sobą w innych sferach życia, te zasoby są w Pani obecne, wymagają jedynie „odblokowania” w kontekście zawodowym. Praca nad tymi blokadami podczas sesji terapeutycznych pozwoliłaby Pani odzyskać poczucie wolności, dlatego zachęcam do rozważenia konsultacji, by wspólnie ze specjalistą wypracować techniki radzenia sobie z tym specyficznym lękiem.
Pozdrawiam serdecznie,

3 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

To, co Pani opisuje, to specyficzny rodzaj blokady lękowej, która aktywuje się tylko w środowisku zawodowym, prawdopodobnie ze względu na silne poczucie hierarchii lub lęk przed oceną kompetencji. Fakt, że poza pracą jest Pani osobą otwartą i wygadaną, to świetna wiadomość – oznacza to, że posiada Pani niezbędne umiejętności społeczne, a w biurze jedynie traci Pani do nich dostęp przez stres.

Zamykanie się w sobie w obliczu krzyku i ucieczka od konfliktów to mechanizm obronny, który sprawia, że inni błędnie odbierają Panią jako osobę „dziwną” lub wycofaną. Ta blokada to sygnał, że miejsce pracy kojarzy się Pani z zagrożeniem, co wywołuje reakcję zamrożenia. Warto popracować z psychologiem nad asertywnością w relacjach zawodowych i nad „odczarowaniem” pracy jako miejsca opresji. Proszę pamiętać, że jest Pani tą samą wartościową osobą w pracy i poza nią, a ten paraliż można pokonać, ucząc się oddzielać poczucie własnej wartości od opinii współpracowników czy przełożonych.

 

Powodzenia

Bożena Nagórska

3 miesiące temu
Beata Kosior

Beata Kosior

Praca to miejsce które kojarzy nam się z autorytetami. Możliwe że nadaje pani ogromne znaczenie temu miejscu i tym osobom. Jeśli czuje się pani tam bardzo nieważna, to powodów może być kilka, może też osoby tam pracujące są dyrektywne, autorytarne, co powoduje ,że pani zastyga w bezradności. Może w przeszłości nauczyła się pani ,że autorytetom się nie odpowiada. Za mało jest tu danych ,żeby wyjaśnić pani co się takiego dzieje,że w pracy traci pani swoją pewność siebie. Dobrze by było omówić dokładnie z czego i jakich doświadczeń się bierze takie pani odczucia. Pozdrawiam. Beata Kosior

3 miesiące temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Panią,

 

Myślę, że problem nie polega na tym, że Pani „nie umie być sobą”, tylko że w pracy uruchamia się lęk przed oceną i wtedy Pani się zamyka. Poza pracą ma Pani dostęp do siebie a w pracy wchodzi tryb obronny: wycofanie, milczenie, unikanie konfliktu.

Według mojej opini to można stopniowo zmieniać małymi krokami: krótkie wypowiedzi mimo napięcia, proste asertywne zdania i nauka zatrzymania się w momencie „zamykania się”.

To nie jest stała cecha Pani, tylko reakcja, którą da się osłabić.

 

Wszystkiego dobrego.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

2 miesiące temu
Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,

Doświadczenia, które Pani opisuje brzmią jak sytuacyjny lęk społeczny, czyli trudności, które ujawniają się tylko w określonym środowisku (w tym przypadku w pracy), mimo że w innych sytuacjach potrafi Pani być swobodna i otwarta. To ważna informacja: problem nie dotyczy Pani „ogólnie”, tylko reakcji organizmu na konkretny kontekst, który może być dla Pani stresujący (np. ocena, hierarchia, presja, wcześniejsze doświadczenia). W takich warunkach mózg uruchamia tryb „zamrożenia” i pojawia się blokada, wycofanie, trudność w mówieniu, unikanie konfliktu.

To, że poza pracą funkcjonuje Pani swobodnie, pokazuje, że posiada Pani kompetencje do udanej komunikacji. One nie znikają, tylko są chwilowo „zablokowane” przez napięcie. Pomocne może być stopniowe oswajanie sytuacji w pracy (małe wypowiedzi, krótkie komentarze), ale także praca nad myślami typu „zaraz mnie ocenią” oraz nad reakcją na krytykę i krzyk. W tym obszarze dobrze sprawdza się terapia poznawczo-behawioralna (CBT).

Warto też pamiętać, że to nie Pani „jest dziwna”, tylko działa mechanizm stresowy, który można stopniowo osłabić.
Przesyłam serdeczności
Joanna Cichosz

2 miesiące temu

Zobacz podobne

Muszę podjąć jakieś kroki, tylko mam problem, w którą stronę zacząć diagnozę
Od dłuższego czasu borykam się z poniższymi objawami... Muszę podjąć jakieś kroki, tylko mam problem, w którą stronę zacząć diagnozę... Nie pamiętam nic i zapominam na bieżąco. Uświadamiając sobie amnezję, okazało się, że nie pamiętałam nigdy. Żyję w odrealnionych świecie. Myśli: - nie wiem nic, przerastają mnie najprostsze działania matematyczne, nie posiadam wiedzy szkolnej (wg mnie nie miałam jej nigdy) szkołę skończyłam, ale moja edukacja zakończyła się na maturze. - nie zapamiętuję nic, nie mogę nauczyć się nic nowego. Nie zdane studia, prawo jazdy, wiedza, która potrzebna jest mi do pracy (współpracownicy zauważają spadek mojej wiedzy, koncentracji- gorszą pracę) - czuję się coraz głupsza - moja wiedza nigdy nie była na odpowiednim poziomie (wydaje mi się, że znam powód tego stanu) - zawsze byłam osobą bojaźliwą, wstydliwą, zawsze miałam problemy z występami publicznymi, koncentracją, nauką - koncentracja na poziomie 2 (w skali 1-10) – byle co mnie rozprasza - odkładam prace na później (licząc, że zniknie), po czym „wraca” i moje nerwy wrastają przez to, że mam mniej czasu na jej wykonanie - w głowie kłębią mi się różne myśli niepozwalające mi normalnie funkcjonować. Myśli są różne- w momencie, gdy przychodzi myśl, że nic nie pamiętam, oblewa mnie zimny pot i przypominam sobie rzeczy, które nie mają związku z obecną sytuacją (wakacje, wyjazd sprzed 2 lat, jakaś sytuacja z dzieciństwa- baaardzo różne rzeczy). Wydaje mi się, że od dłuższego czasu borykam się z fobią społeczną - unikam kontaktu osobistego, wolę załatwić przez telefon/maila, wszystkie wystąpienia publiczne (szkoła/matura ustna/praca- czerwienię się, nie mogę z siebie wydusić słowa, stres na maxa- blokada organizmu) Być może na mój stan ma wpływ wychowanie przez matkę z nerwicą (niezdiagnozowaną i nieleczoną). „Nerwowe” myśli sprawiają, że mam problem z wymową (zdarza się zapominać słów, seplenić) , mam problem z pisaniem na klawiaturze (mylę przyciski). Mało się odzywam (ubogie słownictwo, przez brak pamięci nie jestem w stanie porozmawiać o książkach, filmach, wspomnieniach, wydarzeniach…). Oprócz tego: - Często wieczorem napady lęku (drętwienie rąk, ból głowy, kręcenie w głowie, podwyższony puls…) - obojętność - ogólnie gorsze samopoczucie - częste bóle głowy - rozdrażnienie - nie mogę zorganizować sobie pracy - problem z czytaniem instrukcji - brak nadpobudliwości ruchowej - nie mogę się skupić na jednej rzeczy(odkładam jedno, robię drugie co skutkuje „zawalaniem tematów i problemami) - zapominam wszystko od razu po wykonaniu - w czasach szkolnych problem z nauką języków, nauki wiersza na pamięć, nauki do egzaminów, sprawdzianów. Praktycznie moja edukacja się „ jakoś ślizgała” poza jedną poprawką zakończyłam i jakimś cudem zdałam maturę. Studiów niestety mimo 3 prób nie udało się. Wiedza dotycząca zdania prawa jazdy- również zakończona niepowodzeniem… Dotarło do mnie dopiero niedawno, że to nie moja wina – moim zdaniem to brak wsparcia i diagnozy w dzieciństwie co „zaowocowało” moim stanem w dorosłości. - mam wrażenie, że mój stan z dnia na dzień się pogorsza
Lęk przed pustymi, otwartymi przestrzeniami - jak sobie radzić?

Ostatnio zauważyłem, że coś jest nie tak – puste, otwarte przestrzenie zaczęły wywoływać u mnie dziwny, wręcz paraliżujący lęk. Puste pola, ogromne parkingi, a nawet szerokie alejki w parkach – wszystko to sprawia, że czuję się, jakby mnie miało wciągnąć, jakbym tracił kontrolę nad rzeczywistością. Zaczyna to naprawdę przeszkadzać w codziennym życiu, zwłaszcza kiedy muszę podróżować samotnie przez takie miejsca.

Chciałbym też wiedzieć, czy mogę już teraz coś zrobić, zanim zdecyduję się na terapię.

Naprawdę zależy mi na odzyskaniu spokoju i normalnego funkcjonowania.

Uporczywe myśli, lęk i niepokój - jak sobie poradzić?
Dzień dobry, miewam czasem uporczywe myśli, lęk i niepokój. Z czym nie umiem sobie poradzić, dodatkowo odczuwam odrzucenie Co mam robić?
W decyzjach hamuje mnie lęk przed oceną innych. Czy to normalne, jak sobie z tym poradzić?
Mam 17 lat, ostatnio znalazłam pracę, w której nie czuję się dobrze i chciałabym z niej odejść, jednak boję się to zrobić, bo mam wrażenie, że zawiodę wszystkich dookoła. Pracuje tam co prawda tylko miesiąc, ale już wiem, że nie jest to coś dla mnie. Odkąd pamiętam mam w głowie "zakodowane", że jeśli zrobię coś inaczej niż chcą tego inni, to ich zawiodę. Nie wiem z czego to wynika. Praca jest tylko aktualnym przykładem, ponieważ takich sytuacji jest dużo więcej. Ciągle mam z głowie pytania "czy mama się nie obrazi" , "czy powinnam to zrobić skoro inni tego nie chcą" mam wrażenie, że boję się żyć własnym życiem, bo to co powiedzą inni tak mnie martwi. Skąd to się wzięło? Jest to normalne?(chociaż w małym stopniu) Co mogę z tym zrobić?
Jak poradzić sobie z lękiem i niezadowoleniem z przeprowadzki do nowego domu?
Kupiliśmy dom z mężem oddalony od Jego pracy o 15-18km. Dom kupiłam z Nim ze względu na Męża bo mi bardziej odpowiadał blok. Ale dla Niego wzieliśmy kredyt na 550 tyś złotych. A teraz gdy jestem w tym domu nowym nie mogę sobie poradzić że jestem tu. Nie odpowiada mi ani ten dom ani okolica. Martwię się ciągle, że On zginie I zostanę sama z tym domem (kredytem). A jak nie tym się Martwię to tym, że On znajdzie sobie inną albo że zginie w wypadku drogowym, staram się myśleć pozytywnie ale nic mi to nie pomaga. Z rana nie mam apetytu ani nic. Słabo sypiam, z rana miewam biegunki. Ogólnie nie mogę sobie wydarować ani tego przepracować, że czemu nie kupiliśmy tego domu w jego miejscowości gdzie On pracuje On znowu nie chce sprzedać tego domu z tym kredytem bo Jemu się tu podoba a ja bym wolała sprzedać i iść do bloku na wynajem spowrotem i abym nie czekała te 20 minut aż On przyjedzie. Jak mam sobie poradzić ? Gdzie szukać pomocy? Rozmowy nie dają mi nic. Nie mogę zboleć, że teraz musimy tu mieszkać
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.