Joanna Łucka
Dzień dobry,
rozumiem, że jest Pan sfrustrowany sytuacją i komplikacjami w organizacji dotyczącej procesu terapeutycznego. Rozumiem Pana. Psychoterapia jest często punktem stabilności w życiu pacjenta, czymś przewidywalnym chociażby pod kątem miejsca i terminu, kojarzącym się z poczuciem bezpieczeństwa. Tymczasem czytając Pana wiadomość towarzyszy mi poczucie chaosu, wyobrażam sobie, że Pan jako pacjent odczuwa je tym silniej.
Myślę, że napisanie wiadomości z prośbą o telefon i nazwanie swoich odczuć co do mającej miejsce sytuacji byłoby słusznym rozwiązaniem dla obu stron - Pan nie musiałby trwać dłużej w niepewności, natomiast psychoterapeutka miałaby świadomość o wezbranej w Panu frustracji, którą w pierwszej kolejności należy uśmierzyć uporządkowaniem grafiku i przywróceniem stałości sesji.
Jeśli rozmowa telefoniczna nie dochodzi do skutku ze strony terapeutki, zachęcam do opisania sytuacji w wiadomości z prośbą o telefon, kiedy będzie dyspozycyjna.
Może to też dobry moment, aby sprawdzić certyfikację psychoterapeutyczną terapeutki oraz upewnić się, że pracuje pod stałą superwizją - co w przypadku psychoterapii bezsprzecznie powinno mieć miejsce.
Życzę Panu rozwiązania tej przykrej sytuacji i wszystkiego dobrego!
Pozdrawiam serdecznie!
Joanna Łucka
psycholożka












