Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Brak chęci do życia, samotność, niskie poczucie własnej wartości i brak doświadczeń w relacjach – jak sobie z tym poradzić?

Jak żyć z ciągłym bólem i brakiem chęci do życia? Chciałbym wreszcie chyba przyzwyczaić się do tego że moje życie będzie samotne w bólu i bez żadnego sensu. Mam takie myśli od paru lat i tak naprawdę wydaje mi się że to jest moment w którym muszę zrozumieć że to już jest moje życie pełne smutku codziennego płaczu bez nadziei i samemu. Tak naprawdę wszystko zaczęło się w szkole zawszę byłem zamknięty w sobie i miałem może paru kolegów. Byłem gnębiony przez jakiś 2 chłopaków a później jakieś 2 dziewczyny zaczęły za mną łazić śmiać się. Oczywiście były komentarze że o lubią cię ale super ale wiem że jestem głupi ale widziałem że to tylko forma zabawy dla nich że zwykły brzydki nieśmiały chłopak. Bałem się dziewczyn i dalej się boje w szkołach nie miałem z nimi dobrego kontaktu wstydziłem się siebie.Od tamtego momentu wiedziałem że koleżanki to nie dla mnie nie przeszkadzało mi to że nie miałem dziewczyny itp. czułem że trudno jak będę starszy to się znajdzie ale teraz wiem że to nie prawda.Szczególnie że później gdy miałem z 20 lat i w pracy jedna dziewczyna zapytała się mnje czy miałem dziewczynę powiedziałem że nie nie miałem. To zaaregowala z takim zdziwieniem że jak to tak że to bardzo dziwne.Na początku mi to nie przeszkadzało ,ale później nawet to zaczęło mi siedzieć w głowie zacząłem patrzeć na Internecie różne posty od starszych facetów i czytałem chyba codziennie jak w tym wieku to już czerwona flaga że jest to nietypowe że jako mężczyzna będzie gorzej że dla kobiet to jest dziwne że nie chcą uczyć podstawowych rzeczy dorosłego faceta a robię się coraz starszy brzydki i będzie tylko gorzej.Poza tym ta sama dziewczyna wyśmiała starszego ode mnie chłopaka co też nigdy nie miał dziewczyny to tylko pokazało mi jak dla kobiet brak doświadczenia od razu cię skreśla. Z resztą widząc jak status pieniądze doświadczenie seksualne są ważne zdałem sobie sprawę że po prostu i tak nie mam szans.Pomyślałem że może to lepiej. Do tego wyglądam jak dziecko często ludzie mylą mój wiek przez co wiem że dla dziewczyn zwyczajnie wyglądam jak dzieciak nigdy nie byłem przystojny jestem brzydki więc unikam wzroku bo i tak czuję ogormny wstyd przechodząc koło nich szczególnie jak na mnie spojrzą. Później doszło porównywanie się szczególnie po tym jak poddałem prawo jazdy nie czuję się męski bo mam już 23 lata a dalej nie chcę jeździć. Mój starszy brat jest o wiele lepszy ma prawo jazdy dziewczynę on zawszę był przystojny. Do tego mieszkam z rodzicami co bardziej jest upokarzające jako mężczyzna. Będzie tylko gorzej czuje się i tak jak nieudacznik codziennie. Pracuje w tej samej pracy od 4 lat i generalnie to nie mam żadnych osiągnięć codziennie jest mi smutno bo widzę że jestem nikim że tak naprawdę to żaden ze mnie mężczyzna nie mam planów na życie na nic codziennie porównuje się z innymi i jak ktoś się mnie pyta jakie mam plany to nie wiem co odpowiedzieć czuję wstyd bo nie mam żadnych planów.Z resztą po co mam liczyć na jakieś związki jak one mogą wejść na aplikację randkowe i tam znaleźć multum lepszych ode mnie poza tym nigdy bym nie założył profilu na tych aplikacjach chyba bym się spalił ze wstydu. Poza tym widzę dużo postów o tym jak jest dużo prawiczków co bardziej mnie dobija bo widzę jak będzie tylko gorzej. Myślałem że w tym wieku będzie inaczej ale wiem że będzie tylko gorzej już teraz nie mając żadnych doświadczeń z kobietami jest to dziwne odpychające ominęły mnie pierwsze związki co mnie boli bo ominęło mnie wszystko i będzie po prostu za późno i tak jestem nikim a moja przyszłość jest po prostu nijaka. Do tego nie pomaga to że zawsze byłem zamknięty w sobie intorwertyczny mam paru kolegów ale nawet przy nich czuje się jak śmieć bo są po prostu lepsi będę miał samotne smutne życie bo i tak żaden ze mnie facet zwykły nieudacznik
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Sądzę, że jest Pan skrajnie zmęczony tym bólem i samotnością i że od lat niesie Pan w sobie dużo wstydu, który zaczął się w doświadczeniach odrzucenia i wyśmiewania....to naprawdę potrafi głęboko zniekształcić sposób, w jaki patrzy się na siebie i na swoją przyszłość.

Jednocześnie widzę tu coś ważnego: to, w co Pan dziś wierzy („jestem nikim”, „nie mam szans”), bardziej przypomina wnioski zranionej części Pana niż obiektywną prawdę. Uważam, że te przekonania zostały „zbudowane” na podstawie kilku bolesnych sytuacji i opinii, które Pan chłonął ale one nie są wyrokiem na całe życie. Brak doświadczeń w relacjach w wieku 23 lat nie jest tak rzadki ani przekreślający, jak pokazuje internet czy pojedyncze reakcje ludzi. Wiele osób zaczyna później, tylko rzadko się o tym mówi a to, że ktoś kiedyś zareagował zdziwieniem czy kogoś wyśmiał, więcej mówi o tej osobie niż o Panu. Mam też wrażenie, że bardzo surowo ocenia Pan siebie przez pryzmat „bycia mężczyzną” : prawo jazdy, mieszkanie z rodzicami, doświadczenie seksualne. To są społeczne oczekiwania ale one nie definiują wartości człowieka. W tej chwili ważniejsze jest to, że Pan pracuje, funkcjonuje, szuka odpowiedzi i próbuje zrozumieć siebie mimo trudności. Myślę też, że to, co mnie najbardziej zatrzymuje, to zdanie o „braku chęci do życia” i codziennym bólu. Z takim ciężarem naprawdę nie warto zostawać samemu. Uważam, że rozmowa z psychologiem lub terapeutą mogłaby być bardzo ważnym krokiem, gdyż nosi Pan w sobie zbyt dużo, żeby dźwigać to w pojedynkę. Na teraz, bardzo mały krok: spróbować choć trochę ograniczyć porównywanie się i treści w internecie, które tylko wzmacniają poczucie beznadziei i zamiast myślenia „całe życie będzie takie”, spróbować spojrzeć tylko na najbliższy kawałek, krok.

Uważam, że jest to moment, w którym bardzo potrzebne jest inne wsparcie i nowe doświadczenia i one są możliwe, nawet jeśli dziś wydaje się inaczej.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

Pana ból jest autentyczny, a poczucie bycia „nieudacznikiem” to efekt mechanizmu, w którym cudze złośliwe komentarze stały się Pana własnym głosem wewnętrznym. W wieku 23 lat ma Pan prawo czuć się zagubiony, ale proszę pamiętać, że Pana wartość nie zależy od doświadczenia seksualnego, posiadania prawa jazdy czy opinii przypadkowych osób z pracy.

To, co Pan nazywa „prawdą o swoim życiu”, jest w rzeczywistości filtrem depresyjnym, który każe Panu widzieć tylko braki. Brak doświadczenia w związkach w tym wieku nie jest „czerwoną flagą”, lecz cechą wielu wrażliwych i introwertycznych osób, które potrzebują więcej czasu na zbudowanie poczucia bezpieczeństwa. Próba „przyzwyczajenia się do bólu” nie jest rozwiązaniem, ponieważ ten stan wynika z ran, które wymagają profesjonalnego zaopiekowania, a nie akceptacji beznadziei.

Mieszkanie z rodzicami czy brak spektakularnych sukcesów zawodowych na początku dorosłości to sytuacja wielu ludzi, a nie dowód na bycie „nikim”. Proszę nie pozwolić, by internetowe standardy i lęki innych ludzi definiowały Pana przyszłość. Pana życie nie musi być poczekalnią ani pasmem smutku, ale wyjście z tego dołka wymaga wsparcia kogoś, kto pomoże Panu odbudować fundamenty poczucia własnej wartości. Najważniejszym krokiem, jaki może Pan teraz zrobić jako dorosły mężczyzna, jest walka o własne zdrowie psychiczne i skorzystanie z pomocy psychoterapeuty, bo nikt nie powinien dźwigać takiego ciężaru samotnie.

Powodzenia

Bożena Nagórska

Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,

To, co Pan opisuje, jest bardzo bolesne i widać, że to poczucie „bycia gorszym” narastało latami. To nie jest kwestia tego, że „taki Pan jest”, tylko utrwalonego sposobu myślenia o sobie, który powstał na bazie trudnych doświadczeń (odrzucenie, wyśmiewanie, porównywanie się). W pana wiadomości wraca uwagę to, jak często pojawiają się myśli typu: „jestem nikim”, „nie mam szans”. To nie są fakty, tylko wnioski, które się utrwaliły i dziś się wzmacniają, m.in. przez porównywanie się i treści w internecie. Brak doświadczeń w relacjach nie przekreśla Pana jako partnera. Problemem nie jest sam brak doświadczenia, tylko to, jak go Pan interpretuje i jak bardzo wpływa to na Pana poczucie własnej wartości. Na ten moment kluczowe nie jest „jak zmienić życie”, tylko jak wyjść z tego bardzo surowego spojrzenia na siebie. To obszar, którym warto zająć się w terapii, szczególnie poznawczo-behawioralnej.

Jeśli pojawiają się też myśli o rezygnacji z życia, proszę nie zostawać z tym samemu i skontaktować się z kimś zaufanym lub skorzystać z pomocy kryzysowej (np. 116 123).
Pozdrawiam,
Joanna Cichosz

Katarzyna Michalska

Katarzyna Michalska

Dziękuję, że podzielił się Pan swoją historią. To, co Pan opisuje, brzmi jak efekt wielu lat trudnych doświadczeń, odrzucenia i porównywania się z innymi. Nic dziwnego, że pojawia się u Pana poczucie wstydu, bycia „gorszym” i przekonanie, że „tak już będzie”.

Warto jednak podkreślić, że to nie jest obiektywna prawda o Panu, tylko sposób myślenia, który się u Pana utrwalił. Brak doświadczeń w relacjach w Pana wieku nie przekreśla nikogo, a internetowe opinie często są skrajne i nie oddają rzeczywistości.

Najważniejsze jest to, że opisuje Pan realne cierpienie psychiczne, z którym nie musi Pan zostawać sam. W takiej sytuacji bardzo wskazane jest wsparcie specjalisty - psychoterapia pomaga uporządkować sposób myślenia o sobie i wyjść z tego błędnego koła.

Na ten moment nie musi Pan mieć planu na całe życie. Wystarczy zrobić pierwszy krok w stronę tego, żeby było Panu choć trochę lżej.

Pozdrawiam,

Katarzyna Michalska

Zobacz podobne

Bardzo zmienny nastrój w stosunku do partnera
Niewiem z czego wynika moje zachowanie do partnera potrafię w jednej chwili z bardzo miłej osoby zmienić się nie do poznania jak tylko mnie zdenerwuje, wspomnę tylko że miałam trudne dzieciństwo, mamy dziecko z autyzmem a rok temu poronilam dziecko w 13 tyg, które złapałam w ręce...
Dlaczego czasem rozmawiam sam ze sobą i odczuwam dziwne lęki?
Dlaczego czasem rozmawiam z sobą albo mam dziwne lęki?
Czy umiarkowana depresja może samoistnie minąć? Wahania nastrojów, izolacja, agresja werbalna.

Czy umiarkowana depresja może samoistnie przejść? Osoba nadal pracuje, spotyka się z przyjaciółmi, ma wahania nastrojów. Teraz mówi, że chce być sama i nie wie, co będzie dalej. Powiedziała, że nie kocha mnie ani wszystkiego. Ma też problemy z agresją w mowie, nie umie normalnie wytłumaczyć, tylko w agresji.

Jak mogę poradzić sobie z chroniczną samotnością, lękiem, smutkiem i złością, która w szczególności ostatnio mnie przeraża?
Jak mogę poradzić sobie z chroniczną samotnością, lękiem, smutkiem i złością, która w szczególności ostatnio mnie przeraża? Chodzą różne myśli po głowie, ale najbardziej się boję, jak w niektóre dni mam troszkę więcej energii. Jakby ktoś wtedy mnie zdenerwował, co wtedy zrobię, sama nie wiem (nie jestem agresywna i nie miałabym sumienia, gdyby przeze mnie działa im się jakakolwiek krzywda psychiczna czy fizyczna). Mam też czasami trudności w porozumieniu się z ludźmi z najbliższego otoczenia. Co mogę zrobić, aby pomóc im i sobie?
Nauczyłam się szukania pomocy przez użalanie się. Nie umiem z tego wyjść.
Dzień dobry, Chciałbym prosić o radę, ponieważ od dziecka mam problem z użalaniem się nam swoim życiem, bo tak właśnie nauczyłam się radzić z problemami (mam teraz 28 lat). Czuję, że tylko to daje mi ulgę. W szczególności, kiedy ktoś dostrzega mój ból i stara się mi pomóc. Wiem, że to w niczym nie pomaga, a wręcz przeciwnie pogarsza mój stan psychiczny i samoocenę. W momencie, gdy chciałam zmienić pracę, ponieważ obecna mi nie odpowiadała. Z dniem, kiedy odeszłam z pracy, pogrążyłam się w depresji, która trwała pół roku. Zaczęłam powoli stawać na nogi, kiedy znalazłam nową pracę ( bardzo podobną do tej, z której się zwolniłam, ponieważ nie czułam się na siłach uczyć się nowych rzeczy). Użalanie się nad sobą weszło mi w krew tak bardzo, że nie potrafię się od tego uwolnić. Chciałbym nauczyć się motywować nie tylko na chwilę, ale tak by doprowadzić do końca postawione cele i już nigdy więcej nie popaść w depresję. Z góry bardzo dziękuję za udzielenie mi odpowiedzi.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.