
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia nastroju, związki i relacje
- Brak chęci do...
Brak chęci do życia, samotność, niskie poczucie własnej wartości i brak doświadczeń w relacjach – jak sobie z tym poradzić?
Anonimowo
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Sądzę, że jest Pan skrajnie zmęczony tym bólem i samotnością i że od lat niesie Pan w sobie dużo wstydu, który zaczął się w doświadczeniach odrzucenia i wyśmiewania....to naprawdę potrafi głęboko zniekształcić sposób, w jaki patrzy się na siebie i na swoją przyszłość.
Jednocześnie widzę tu coś ważnego: to, w co Pan dziś wierzy („jestem nikim”, „nie mam szans”), bardziej przypomina wnioski zranionej części Pana niż obiektywną prawdę. Uważam, że te przekonania zostały „zbudowane” na podstawie kilku bolesnych sytuacji i opinii, które Pan chłonął ale one nie są wyrokiem na całe życie. Brak doświadczeń w relacjach w wieku 23 lat nie jest tak rzadki ani przekreślający, jak pokazuje internet czy pojedyncze reakcje ludzi. Wiele osób zaczyna później, tylko rzadko się o tym mówi a to, że ktoś kiedyś zareagował zdziwieniem czy kogoś wyśmiał, więcej mówi o tej osobie niż o Panu. Mam też wrażenie, że bardzo surowo ocenia Pan siebie przez pryzmat „bycia mężczyzną” : prawo jazdy, mieszkanie z rodzicami, doświadczenie seksualne. To są społeczne oczekiwania ale one nie definiują wartości człowieka. W tej chwili ważniejsze jest to, że Pan pracuje, funkcjonuje, szuka odpowiedzi i próbuje zrozumieć siebie mimo trudności. Myślę też, że to, co mnie najbardziej zatrzymuje, to zdanie o „braku chęci do życia” i codziennym bólu. Z takim ciężarem naprawdę nie warto zostawać samemu. Uważam, że rozmowa z psychologiem lub terapeutą mogłaby być bardzo ważnym krokiem, gdyż nosi Pan w sobie zbyt dużo, żeby dźwigać to w pojedynkę. Na teraz, bardzo mały krok: spróbować choć trochę ograniczyć porównywanie się i treści w internecie, które tylko wzmacniają poczucie beznadziei i zamiast myślenia „całe życie będzie takie”, spróbować spojrzeć tylko na najbliższy kawałek, krok.
Uważam, że jest to moment, w którym bardzo potrzebne jest inne wsparcie i nowe doświadczenia i one są możliwe, nawet jeśli dziś wydaje się inaczej.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Bożena Nagórska
Dzień dobry
Pana ból jest autentyczny, a poczucie bycia „nieudacznikiem” to efekt mechanizmu, w którym cudze złośliwe komentarze stały się Pana własnym głosem wewnętrznym. W wieku 23 lat ma Pan prawo czuć się zagubiony, ale proszę pamiętać, że Pana wartość nie zależy od doświadczenia seksualnego, posiadania prawa jazdy czy opinii przypadkowych osób z pracy.
To, co Pan nazywa „prawdą o swoim życiu”, jest w rzeczywistości filtrem depresyjnym, który każe Panu widzieć tylko braki. Brak doświadczenia w związkach w tym wieku nie jest „czerwoną flagą”, lecz cechą wielu wrażliwych i introwertycznych osób, które potrzebują więcej czasu na zbudowanie poczucia bezpieczeństwa. Próba „przyzwyczajenia się do bólu” nie jest rozwiązaniem, ponieważ ten stan wynika z ran, które wymagają profesjonalnego zaopiekowania, a nie akceptacji beznadziei.
Mieszkanie z rodzicami czy brak spektakularnych sukcesów zawodowych na początku dorosłości to sytuacja wielu ludzi, a nie dowód na bycie „nikim”. Proszę nie pozwolić, by internetowe standardy i lęki innych ludzi definiowały Pana przyszłość. Pana życie nie musi być poczekalnią ani pasmem smutku, ale wyjście z tego dołka wymaga wsparcia kogoś, kto pomoże Panu odbudować fundamenty poczucia własnej wartości. Najważniejszym krokiem, jaki może Pan teraz zrobić jako dorosły mężczyzna, jest walka o własne zdrowie psychiczne i skorzystanie z pomocy psychoterapeuty, bo nikt nie powinien dźwigać takiego ciężaru samotnie.
Powodzenia
Bożena Nagórska
Joanna Cichosz
Dzień dobry,
To, co Pan opisuje, jest bardzo bolesne i widać, że to poczucie „bycia gorszym” narastało latami. To nie jest kwestia tego, że „taki Pan jest”, tylko utrwalonego sposobu myślenia o sobie, który powstał na bazie trudnych doświadczeń (odrzucenie, wyśmiewanie, porównywanie się). W pana wiadomości wraca uwagę to, jak często pojawiają się myśli typu: „jestem nikim”, „nie mam szans”. To nie są fakty, tylko wnioski, które się utrwaliły i dziś się wzmacniają, m.in. przez porównywanie się i treści w internecie. Brak doświadczeń w relacjach nie przekreśla Pana jako partnera. Problemem nie jest sam brak doświadczenia, tylko to, jak go Pan interpretuje i jak bardzo wpływa to na Pana poczucie własnej wartości. Na ten moment kluczowe nie jest „jak zmienić życie”, tylko jak wyjść z tego bardzo surowego spojrzenia na siebie. To obszar, którym warto zająć się w terapii, szczególnie poznawczo-behawioralnej.
Jeśli pojawiają się też myśli o rezygnacji z życia, proszę nie zostawać z tym samemu i skontaktować się z kimś zaufanym lub skorzystać z pomocy kryzysowej (np. 116 123).
Pozdrawiam,
Joanna Cichosz
Katarzyna Michalska
Dziękuję, że podzielił się Pan swoją historią. To, co Pan opisuje, brzmi jak efekt wielu lat trudnych doświadczeń, odrzucenia i porównywania się z innymi. Nic dziwnego, że pojawia się u Pana poczucie wstydu, bycia „gorszym” i przekonanie, że „tak już będzie”.
Warto jednak podkreślić, że to nie jest obiektywna prawda o Panu, tylko sposób myślenia, który się u Pana utrwalił. Brak doświadczeń w relacjach w Pana wieku nie przekreśla nikogo, a internetowe opinie często są skrajne i nie oddają rzeczywistości.
Najważniejsze jest to, że opisuje Pan realne cierpienie psychiczne, z którym nie musi Pan zostawać sam. W takiej sytuacji bardzo wskazane jest wsparcie specjalisty - psychoterapia pomaga uporządkować sposób myślenia o sobie i wyjść z tego błędnego koła.
Na ten moment nie musi Pan mieć planu na całe życie. Wystarczy zrobić pierwszy krok w stronę tego, żeby było Panu choć trochę lżej.
Pozdrawiam,
Katarzyna Michalska

Zobacz podobne

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.