
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, uzależnienia, zaburzenia nastroju
- Brak motywacji po...
Brak motywacji po zakończeniu uzależnienia od metaamfetaminy i antydepresantów
Tomasz Pisula
Dzień dobry Moriar,
jest to normalny stan zwiazany z funkcjonowaniem układu nagrody - systemu motywacyjnego w mózgu, który jest mocno "zdegradowany" przez używki.
Odpowiadając na Twoje pytanie, to mózgu ma zdolności do regeneracji i powinieneś mieć większą motywację - potrzebny jest czas. Ważne jest też, aby sprawdzic jak funkcjonujesz na codzień - mózg potrzebuje nudy, wysiłku, aktywności fizycznej i relaksu. Proste przyjemności sa potrzebne spacer, rozmowa z przyjacielem. Bardzo pomocna jest medytacja np., joga nidra, czy zimne kąpiele.
To co nie pomaga to prosta przyjemnosc bez wysilku jak np., gry, telewizja, social media, slodycze.
Ale znów najważniejszy jest czas w tym trudnym okresie.
Powodzenia,
Tomasz
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Honorata Pałczyńska-Mikołajczyk
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. Może to być związane z długotrwałą regeneracją mózgu po uzależnieniu od metamfetaminy. Po odstawieniu substancji część osób przez wiele miesięcy doświadcza obniżonej motywacji i trudności z odczuwaniem przyjemności. Nie oznacza to jednak, że taki stan pozostanie na stałe. Warto pozostawać pod opieką psychiatry lub terapeuty uzależnień, zwłaszcza że odstawił Pan również leki przeciwdepresyjne. Jeśli objawy utrzymują się lub nasilają, warto skonsultować się ponownie ze specjalistą, aby ocenić czy nie wymagają dodatkowego leczenia.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Jagoda Jek
To, że od 1,5 roku utrzymujesz abstynencję od metamfetaminy, a dodatkowo odstawiłeś alkohol i papierosy, to naprawdę duże osiągnięcie. Jednocześnie to, co opisujesz – brak motywacji, energii i poczucia przyjemności – nie jest rzadkie po długotrwałym używaniu stymulantów. Mózg potrzebuje czasu, aby odbudować układy odpowiedzialne za odczuwanie nagrody i motywację, a u części osób proces ten trwa dłużej.
Warto też pamiętać, że podobne objawy mogą wynikać z wielu przyczyn – np. utrzymujących się objawów depresyjnych, problemów ze snem, skutków odstawienia leków przeciwdepresyjnych czy innych kwestii zdrowotnych. Dlatego dobrze byłoby omówić to z psychiatrą lub lekarzem prowadzącym, zwłaszcza jeśli od kilku miesięcy nie widzisz poprawy.
To, że teraz nic Ci się nie chce, nie oznacza, że tak już zostanie. Wielu osobom z czasem wraca energia i motywacja, choć często dzieje się to stopniowo, a nie z dnia na dzień. Jeśli objawy utrzymują się lub się nasilają, warto poszukać wsparcia, zamiast czekać, aż same miną.
Gratuluję wytrwania w abstynencji – to bardzo ważny fundament zdrowienia. Teraz warto zadbać również o ten etap powrotu do codziennego funkcjonowania.
Edyta Kotula
Dzień dobry,
czytając to, co Pan napisał, pierwsze, co się rzuca w oczy, to ogrom pracy, którą Pan już wykonał. Odstawienie metamfetaminy, alkoholu, papierosów i zakończenie leczenia to bardzo dużo zmian naraz. To, że mimo wszystko jest Pan już około 1,5 roku bez używek, jest naprawdę dużym osiągnięciem. To, że teraz brakuje Panu motywacji i chęci do działania, może być bardzo frustrujące, szczególnie kiedy człowiek oczekuje, że po takim czasie będzie już „jak dawniej”. Warto jednak pamiętać, że po długim okresie używania silnych stymulantów mózg i układ nagrody potrzebują czasu, żeby wrócić do naturalnej równowagi. Czasami człowiek jest już wolny od nałogu, ale jeszcze długo odbudowuje energię, przyjemność z codziennych rzeczy i wewnętrzny napęd.
Nie oznacza to, że tak już zostanie. To, że teraz czuje Pan pustkę i brak motywacji, nie jest dowodem, że coś się zepsuło na zawsze. Bardziej wygląda to na etap wychodzenia z bardzo obciążającego okresu życia.
Jest też coś bardzo ważnego, mimo tego braku energii Pan nadal idzie do przodu. Nie wrócił Pan do substancji, odstawił Pan rzeczy, które Pana niszczyły i zauważa Pan, że życie zmierza w dobrą stronę. To pokazuje, że ma Pan w sobie dużo siły, nawet jeśli obecnie tego Pan nie czuje.
Czasami po latach życia na wysokich obrotach największym wyzwaniem jest nauczyć się znowu czerpać satysfakcję ze zwykłych rzeczy.
To, co Pan teraz przeżywa, nie musi być końcem drogi. Bardziej brzmi jak jeden z etapów powrotu do siebie.
Jakub Pawłowski
To, co opisujesz, jest częstym doświadczeniem po długotrwałym uzależnieniu od substancji psychoaktywnych. Organizm i mózg potrzebują czasu, aby odbudować naturalny system odczuwania przyjemności i motywacji. Fakt, że od 1,5 roku nie bierzesz metamfetaminy, odstawiłeś alkohol i papierosy, to ogromne osiągnięcie. To pokazuje, że masz w sobie dużo siły, nawet jeśli teraz jej nie czujesz.
Brak motywacji nie musi oznaczać, że „tak już zostanie”. Jeśli jednak utrzymuje się od dłuższego czasu, to warto sie temu przyjrzeć.
Chciałbym Cię też zapytać: czy oprócz braku motywacji nadal potrafisz odczuwać radość z czegokolwiek, czy masz poczucie, że wszystko jest emocjonalnie obojętne? To ważna wskazówka, która może pomóc lepiej zrozumieć, z czym się teraz mierzysz.
Bożena Nagórska
Dzień dobry
Pana obecny stan – brak motywacji i energii po odstawieniu substancji oraz antydepresantów – to naturalny, przejściowy etap regeneracji układu nerwowego, który po latach intensywnej stymulacji dopaminowej potrzebuje dłuższego czasu na odbudowanie naturalnej równowagi. Zmęczenie i apatia nie zostaną z Panem na zawsze, jednak proces powrotu mózgu do pełnej sprawności po uzależnieniu od metamfetaminy może trwać nawet od roku do dwóch lat od momentu całkowitego oczyszczenia organizmu. Aby przyspieszyć ten proces i bezpiecznie odzyskać chęć do życia, warto skonsultować się z lekarzem psychiatrą lub terapeutą uzależnień, którzy pomogą ocenić stan neuroprzekaźników i wdrożą odpowiednie, bezpieczne wsparcie w tym kluczowym okresie zdrowienia.
Powodzenia!
Bożena Nagórska
Agnieszka Sokal
Dzień dobry,
przede wszystkim ogromne gratulacje z powodu utrzymania czystości od metamfetaminy, alkoholu i nikotyny oraz pomyślnego odstawienia antydepresantów. To gigantyczny sukces.
Obecny kompletny brak motywacji i poczucie, że nic się nie chce, to naturalny, biologiczny etap regeneracji układu nerwowego. Metamfetamina drastycznie pustoszy rezerwy dopaminy (neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za chęć do działania i nagrodę), a odstawienie leków dodatkowo zmusza mózg do ponownej, samodzielnej regulacji. To nie zostanie tak na zawsze – receptory potrzebują czasu (często nawet od 12 do 24 miesięcy po odstawieniu silnych stymulantów), aby odzyskać naturalną wrażliwość.
Aby przyspieszyć ten proces i pomóc układowi neurologicznemu w powrocie do równowagi, warto sprawdzić Metodę dr. Yagera. Posiada ona specjalne protokoły wspierające regenerację psychiczną po uzależnieniach. Praca z tą metodą pozwala podświadomości na szybsze zneutralizowanie dawnych śladów pamięciowych związanych z chemiczną stymulacją i pomaga przywrócić naturalną motywację do życia. Regeneracja wymaga czasu, ale powrót do normy jest w pełni możliwy.
Pozdrawiam
Agnieszka Sokal
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Poprzednicy już odpowiedzieli na pytanie w wyczerpujący sposób, jednak brakuje mi tutaj informacji, czy byłeś na terapiach? Antydepresanty wyrównywały Twój poziom dopaminy w mózgu, ale teraz przyzwyczajanie się "do normalności" może potrwać, chociażby dlatego, że jest to proces, który nie jest tak atrakcyjny jak życie " na haju". naucz się zauważać małe rzeczy, celebruj małe zwycięstwa, na nich się skupiaj, gdyż odbudowanie wewnętrznego świata w trzeźwości będzie trwało. Osobiście gratuluję determinacji i siły. Sam widzisz, ile Cię to kosztuje, ale że życie " na trzeźwo" też może być odkrywcze i piękne. jak to ktos kiedyś pięknie napisał....daj czasowi czas...
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Zastanawiam się, czy nie jest Pan teraz na etapie, o którym mówi się znacznie rzadziej niż o samym wychodzeniu z uzależnienia. Przez długi czas głównym celem było przetrwać, nie sięgnąć po substancję, wytrzymać kolejny dzień. Kiedy ten cel zostaje osiągnięty, wiele osób zadaje sobie pytanie: „I co teraz?”.
Czasami brak motywacji nie wynika wyłącznie z tego, że organizm się regeneruje. Bywa też sygnałem, że trzeba na nowo zbudować życie, które nie będzie opierało się na walce z uzależnieniem, ale na czymś, co daje poczucie sensu.
Chciałabym zaprosić Pana do krótkiej refleksji:
Gdyby jutro obudził się Pan z większą energią, na co chciałby ją przeznaczyć?
Co dziś daje Panu choć odrobinę poczucia, że ten dzień był wartościowy: nawet jeśli trwa to tylko kilka minut?
Kim chciałby Pan być poza określeniem „osoba, która wyszła z uzależnienia”?
To, że zadaje Pan to pytanie, pokazuje, że nie zadowala się Pan samą abstynencją. Chce Pan żyć pełniej i to jest bardzo ważna różnica. Warto dać sobie czas, ale jednocześnie nie czekać biernie, aż motywacja sama wróci. Czasem pojawia się ona dopiero wtedy, gdy zaczynamy robić małe kroki, a nie odwrotnie.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka


