Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Brak motywacji i odczuwania emocji - przyczyny.

O

Czemu odkąd pamiętam nie chce mi się nic robić, tylko leżeć i oglądać, np. seriale i tak dzień w dzień? Czasem odczuwam chęć wyjścia, ale na chwile i potem wolę wrócić do domu i leżeć. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek było inaczej, tak samo z motywacja nie mam na nic, i nie jest mi z tym źle i nie chce mi się szukać celu, nawet jeśli mnie przytłacza to, że nie ma sensu w życiu. Np. też mam dwie poprawki w sierpniu i muszę się uczyć, ale nie mam motywacji i wiem, że mogę nie zdać, ale nie czuję strachu, żadnego napięcia, czuję po prostu, że jak nie zdam to nie zdam i tyle, nie nauczę sie szybko, bo nie będę umiała na siłę, ale też nie przyciskam sie, bo mnie to nie obchodzi. Też np. często nie dbam o higienę, bo zapominam i leżę ciągle i jestem zmęczona cały czas, ale też nie czuje sie źle ani że chce zmienić coś. Mam też brak emocji, w takim sensie, że ich nie odczuwam, choć pewnie są we mnie, świadomie ich w ogóle nie czuję, tak samo lęki - ja mam reakcje w ciele, ale nie czuję ich ani nawet nie mam myśli lękowych/emocjonalnych. I nie mam potrzeby uzyskania pomocy czy zmian. Czemu tak jest? Mam 18 lat.

Zdjęcie Paulina Habuda

Paulina Habuda

Psycholog
85 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 

 

Ciężko jest jednoznacznie ocenić, dlaczego występuje u Pani tak silny brak motywacji, ponieważ wyjaśnień może być wiele, jak również powodów ku temu. 

Takie objawy jak Pani opisuje - czyli spłycone uczucia, brak poczucia sensu, brak reakcji na karę lub nagrody - mogą być objawem schizoidalnego zaburzenia osobowości. Zwłaszcza jeżeli dodatkowo dochodzi izolowanie się społeczne, utrzymywanie kontaktów jedynie z bliską rodziną. Nie mam jednak więcej szczegółów dotyczących Pani relacji z innymi. W kwestii braku siły i energii do działań, jedynie chęci leżenia przed telewizorem, można byłoby mówić o długiej i zapewne nieleczonej depresji.  Opisywane przez Panią zachowania mogą być też odpowiedzią na duży stres lub bardzo trudne wydarzenie. Wspomina Pani, że ma Pani tak "odkąd pamięta". Ale może przypomina sobie Pani jakieś trudne wydarzenie, które mogło wywołać ten stan i pozostaje nieprzepracowane? 

Wspomina Pani również, że czasem chce wyjść z domu, ale ostatecznie i tak Pani w nim zostaje. Dlaczego? Czy odczuwa Pani wtedy lęk? Czy coś innego? Jeżeli nie jest Pani w stanie nazwać swoich emocji, to proszę się zastanowić jakie myśli się wtedy pojawiają, jakie przekonania. 

Myślę, że rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą mogłaby Pani pomóc w zrozumieniu Pani objawów. 

Poza kwestiami związanymi ze zdrowiem psychicznym, radziłabym również zrobić kompleksowe badania - chociażby prosząc o skierowanie lekarza pierwszego kontaktu. Opisywane przez Panią objawy mogą być również konsekwencją choroby biologicznej (przykładowo problemów z tarczycą). 

 

Pozdrawiam,

Paulina Habuda. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry,
to, co Pani opisuje, może być bardzo trudnym doświadczeniem, nawet jeśli na pierwszy rzut oka nie pojawia się silny niepokój czy potrzeba zmiany. Uczucie ciągłego zmęczenia, brak motywacji, chęci działania, zobojętnienie na różne sytuacje czy emocje – to wszystko mogą być sygnały, że organizm i psychika funkcjonują w stanie wyczerpania lub odcięcia, które nie zawsze od razu są odczuwane jako cierpienie, ale mają głęboki wpływ na jakość życia.

Czasami taki stan może mieć związek z doświadczeniami z wcześniejszych lat, czasem wynika z biologicznych predyspozycji, czasem to forma obrony przed przeciążeniem emocjonalnym. To, że Pani tak funkcjonuje od dawna i że „nie chce się chcieć”, nie oznacza, że tak już musi być. Nawet jeśli teraz nie czuje Pani potrzeby zmiany – warto wiedzieć, że taka możliwość istnieje i jest realna.

Bardzo wspierające mogłoby być spokojne spotkanie z psychologiem lub psychoterapeutą, którzy pomogliby zrozumieć, co dzieje się z Pani ciałem i psychiką. Nie musi Pani tego rozgryzać ani zmieniać sama.

Ciepło Panią pozdrawiam,

Maria Sobol 

Psychoterapeutka integracyjna 

 

 

Zdjęcie Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Psycholog
348 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

Dziękuję, że się Pani tym podzieliła. To, co Pani opisuje - brak motywacji, obojętność, chęć izolacji, spadek energii, zobojętnienie na obowiązki czy własne potrzeby - może być sygnałem czegoś głębszego, np. depresji w formie przewlekłej lub dystymii. Takie stany często rozwijają się przez dłuższy czas, mogą być „normalnością” od dzieciństwa, więc trudno zauważyć, że dzieje się coś niepokojącego.

 

Brak odczuwania emocji, motywacji do działania i obojętność wobec konsekwencji to nie lenistwo ani „taki charakter”. To często mechanizm obronny psychiki, która gdzieś po drodze została przeciążona. Czasem młody człowiek przez lata funkcjonuje w trybie „przetrwania” i nie wie, jak wygląda życie z dostępem do emocji, sensu i chęci działania.

 

Choć może Pani teraz nie czuć potrzeby zmiany, warto wiedzieć, że taki stan można przełamać, z pomocą psychologa lub psychoterapeuty, a czasem farmakoterapii. Nawet jeśli to dla Pani jeszcze daleka myśl, proszę ją gdzieś w sobie zachować. Bo zasługuje Pani na życie z oddechem, z energią i emocjami - nie tylko na przetrwanie.

 

Trzymam kciuki,

Justyna Bejmert

Psycholog

Dzień dobry. 

Bardzo trudno odpowiedzieć na pytanie, czemu tak jest, po przeczytaniu krótkiego opisu doświadczanych stanów. Wszyscy doświadczamy od czasu do czasu zmęczenia, braku energii, potrzeby wycofania, samotności, regeneracji, ale gdy stany te utrzymują się zbyt długo lub stale, warto skonsultować je ze specjalistą. Doświadczenia, które Pani opisuje m.in. zmęczenie, brak motywacji i energii (w tym do zmiany obecnej sytuacji), brak poczucia sensu w życiu, zaniedbywanie higieny czy obowiązków przywodzą na myśl objawy charakterystyczne dla zaburzeń depresyjnych. 

Jednocześnie chcę podkreślić, że nie jest to diagnoza, ponieważ tę może postawić jedynie specjalista, np. lekarz psychiatra w trakcie wizyty lekarskiej. Napisała Pani post na forum, co pozwala sądzić, że to, czego Pani doświadcza, w jakiś sposób Panią niepokoi lub przynajmniej zastanawia. Zachęcam Panią do umówienia konsultacji ze specjalistą, np. lekarzem psychiatrą, w trakcie której będzie mogła Pani szerzej omówić trudności i zaplanować odpowiednie postępowanie. 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z ADHD - praktyczne porady na hyperaktywność i deficyt uwagi

Jak radzić sobie z ADHD (zaburzenie hiperaktywności z deficytem uwagi)? Proszę o jakieś sposoby

6 odpowiedzi
Silne kłopoty neurologiczne - zawroty głowy, nieostry wzrok pojawiły się nagle, a lekarze wykluczyli zaburzenia fizyczne. Proszę o pomoc!
Witam, Około 3 miesięcy temu w dzień jak każdy inny zacząłem się dziwnie czuć. Mianowicie towarzyszyło mi uczucie zawrotów głowy, trudności w skupieniu, otumanienia, ucisku w głowie, wrażenie gorszej równowagi, pogorszonego widzenia . Od tamtej pory objawy występowały przez około 2 tygodnie aż końcu udałem się do specjalisty neurologa który nie wykrył żadnych problemów jednakże wskazał wykonanie tomografu jeśli objawy nie ustaną. Po około dwóch tygodniach nieustannych objawów udałem się na tomograf. Po upłynięciu 2 tygodni otrzymałem wynik z którego można było wywnioskować, że wszystko jest w normie z wyjątkiem jednej rzeczy. Odcinkowe zgrubienie śluzówki sitowia, co w mojej opinii nie ma wpływu na występujące objawy (Jak się później okazało lekarz też nie widział powiązania) tylko ma związek z dawnym zbyt długim stosowaniem kropli do nosa z xylometazolinem bez których nie mogłem funkcjonować lecz problem już minął. Objawy wciąż nie ustawały więc poszedłem do lekarza rodzinnego który zlecił wykonanie złożonych badan krwi (tarczyca, cukier oraz inne ogólne badania krwi) oraz polecił udanie się jeszcze raz do neurologa jak i okulisty. Badania krwi nic nie wykazały, wszystko w normie. Po kolejnych kilku tygodniach znów udałem się do neurologa który również nic mi nie powiedział oprócz zlecenia kolejnych badań takich jak rezonans z kontrastem oraz wizyta u kardiologa. Wizyta u okulisty również zakończyła się oznajmieniem, że wszystko jest w dobrze i lekarz nie widzi nic niepokojącego. Rezonans mam dopiero za 3 miesiące jak i kardiologa a objawy nie dają mi spokoju w codziennych czynnościach i bardzo utrudniają mi życie. Z moich obserwacji zauważyłem, że objawy są mniej zauważalne gdy jestem skupiony np: jazda samochodem czy też praca. Proszę o pomoc ponieważ zaczynam już wątpić, że ktokolwiek pomoże mi z moim problemem. Mam 20 lat i prowadzę zdrowy tryb życia. Nie pale oraz nie pije .
1 odpowiedź
Czy mogłem zrobić coś i o tym nie pamiętać? Problemy z pamięcią a posądzenia o donos

Witam. Mam dziwne pytanie. Nie daje mi to spokoju, ciągle o tym myślę. Zwariuję przez to. Mam przez to mega lęki. Chodzi o to, że: Czy istnieje taka możliwość, że zrobiłem coś, a o tym nie wiem, że to zrobiłem? Nie wiem, że kiedykolwiek miało coś takiego miejsce i nie pamiętam. Jestem posądzony o coś, czego nigdy w życiu bym nie zrobił, bo godzi to w moje przekonania, w życiu nie potrafiłbym spojrzeć na swoją twarz w lustrze i wolałbym umrzeć niż to zrobić. Ktoś mnie posądza o donos. Dodam tylko, że choruję na Stwardnienie Rozsiane. I mam duże problemy z pamięcią.

2 odpowiedzi
Jak radzić sobie z codziennymi wyzwaniami przy chorobie Parkinsona?

W ostatnich tygodniach coraz mocniej odczuwam trudności, związane z codziennym funkcjonowaniem, a wszystko to przez moją chorobę Parkinsona. Proste rzeczy, jak zrobienie herbaty czy zapięcie guzików, stały się dla mnie nie lada wyzwaniem. 

Staram się jak mogę, robię wszystko, co radzili inni - Np planuję z wyprzedzeniem i ustalam rutyny, ale bywa, że czuję się przytłoczony, gdy coś idzie nie tak, jak zaplanowałem. 

Czy są jakieś konkretne metody, które mógłbym wdrożyć, aby zminimalizować skutki choroby? Myślę też, czy warto byłoby rozważyć terapie.

Z góry bardzo dziękuję za Waszą pomoc i porady.

1 odpowiedź
Czy ćwiczenie mózgu może usunąć zaburzenia funkcji poznawczych wywołane depresją?
Czy ćwiczenie mózgu (np. nauka języka, wykreślanki, czytanie książek) może usunąć zaburzenia funkcji poznawczych wywołane depresją? Czy może tylko leki i/lub psychoterapia może na to pomóc?
4 odpowiedzi
Problemy w związku po diagnozie autyzmu
Nie wiem co dalej zrobić ze związkiem. Uderzyło mnie to dzisiaj. Mam jutro urodziny. Mój narzeczony kupił mi książkę o autyzmie i grę planszowa, którą sam chciał dostać (sama się domyśliłam i on potwierdził, że to jest to). Jest mi okropnie źle i nie umiem już podjąć rozmowy. Zostałam niedawno zdiagnozowana jako osoba autystyczna, stąd ta książka, ale po prostu boli mnie ta sytuacja. Od zawsze byłam osobą, która kupowała prezenty z wyprzedzeniem. Starannie je wybierałam i zbierałam informacje, jaki prezent kto chciałby dostać. Jako dziecko zawsze irytowało mnie jak dostawałam pieniądze lub słodycze i niewiele się to zmieniło jak już jestem dorosła. Zrozumiałam jednak, że nie każdy ma czas i chęci, więc przestałam zwracać na to uwagę, liczył się gest. Nie chcę brzmieć jak egoistka. Po prostu jest wiele rzeczy, które się na siebie nakładają. Kiedy ja szukałam przez pół roku planszowki na święta dla niego, on mi dał bluzę i ozdobny widelec. Wtedy cieszyłam się bardzo, bo liczył się dla mnie gest. Tak samo z innych okazji. Vouchery, łańcuszek, kino. Z mojej strony było to wyjście do teatru, kilka planszowek pod rząd, aparat fotograficzny. Po prostu chciałam żeby on się poczuł dobrze, nie oczekiwałam od niego niczego takiego wzamian. Zawsze praca, później wraca do domu i gra na konsoli- to jest jego każdy dzień. Ma problem z obejrzeniem filmików, które wysyłam mu w ciągu dniach na mediach, ok. Chciałabym żeby robił zdjęcia mi, a nie tylko otoczeniu,ok. Będąc na zwolnieniu codziennie sprzątam i gotuję, a on pyta się "gdzie są moje skarpetki?", " czy jedzenie jest już gotowe?" (Bez pretensji w głosie), " czy mam się najpierw umyć czy nałożysz jeść?" ,ok. Ale to się piętrzy i dzisiaj mam wrażenie, że coś we mnie pękło. Nadal uważam, że go kocham i życzę mu dobrze, ale nie wiem co dalej. Kupiliśmy planem do planowania pieniędzy,a jedynie co się z nim stało to się kurzy. Jest tak z wieloma rzeczami. Moją codzienność to gotowanie i czekanie na niego, aż wróci z pracy. Jest jedyną osobą, która wie o mnie WSZYSTKO. Opowiedziałam o sobie każdą możliwą historię i traumę, ale łapię go na tym, że nie zawsze słucha. Bo to wygląda tak, że mam zrywy, kiedy zaczynam mówić I mówię tak np. godzinę na temat, który mnie interesuję. On w tym czasie gra na konsoli i mówi, że słucha. Gdy zadaję mu jakieś pytanie, okazuje się że wcale nie słuchał. To naprawdę mnie boli. Z góry też chcę uprzedzić, że nie mam ochoty wychodzić z domu, mieć nowe znajomości. Zawsze był on i kropka, to odpowiadało mi i jemu. Są jacyś znajomi z którymi widzimy się ra zna miesiąc lub dwa, ale spędzamy czas tylko że sobą. Na rodzinę nie mogę niestety liczyć. Każda moją znajomość kończyła się wykorzystaniem mnie, np. zazwyczaj finansowym lub seksualnym. Czasami muszę powtarzać wiele razy "nie", ale w końcu on odwraca się i odpuszcza, chociaż jest obrażony. Na poprzednie urodziny dostałam łańcuszek i ciasto, które dostałam tylko dlatego, że zaczęłam płakać (na każde urodziny dostaję tort, chociażby ciastko że świeczką). U mojego narzeczonego nie obchodziło się urodzin z tortem, wręczało się tylko pieniądze, alkohol, tyle. Rozumiem jego sytuację, ale nie wiem czy będę kiedykolwiek szczęśliwa. Zabrzmię bardzo narcystycznie, ale w tym momencie nie miałabym jak i gdzie mieszkać, jeśli się z nim rozstanę. Emocjonalnie wiem, że nie dam rady. Wiem, że każdy tak mówi, ale ja naprawdę bardzo poważnie traktuję relacje z drugim człowiekiem. Ja mojego partnera naprawdę kocham, ale nie potrafię już dlaje z nim rozmawiać, podejmować się dyskusji - każda próba rozmowy kończy się kłótnią. Do tego dochodzi moją myśl, że on może mieć ADHD, ale on nie chce nic z tym robić. To bardzo trudne kiedy wszystko mu wypada z rąk i zapomina co sam przed chwilą mówił. Chciałabym radę, analizę sytuacji z perspektywy trzeciej osoby, specjalisty. Bardzo tego potrzebuję.
4 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: przyjaciel zdejmuje kobiecie połowę stosu segregatorów, obok hamak

Pracoholizm - przyczyny, objawy i skuteczne metody wsparcia

Praca pochłania cię bez reszty? Trudno ci się od niej oderwać nawet po godzinach? Możesz być pracoholikiem. Poznaj przyczyny, skutki i metody leczenia tego zjawiska. Dowiedz się, jak rozpoznać pracoholizm i odzyskać równowagę życiową.