Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Przychodzę do Państwa, ponieważ chcę uzyskać odpowiedź

Anonim

Dzień dobry Przychodzę do Państwa, ponieważ chcę uzyskać odpowiedź na nurtujące mnie pytanie, mianowicie zastanawiam się, czy mogę mieć autyzm. Wszystko wygląda tak, że mam 24 lata i od kiedy tylko pamiętam, miałem problemy w kontaktach z innymi ludźmi i z samodzielnością. Wszystko zaczęło się we wczesnych latach szkolnych, nie byłem lubiany właściwie nawet,nie wiem czemu, nigdy nie potrafiłem się dogadać z ludźmi zawsze byłem odrzucany potem przyszła szkoła średnia i wszystko obróciło się o 180 stopni, znajdowałem się w dużych grupach znajomych, przeważnie byłem w centrum uwagi, udzielałem się gdzie tylko się dało, ale ciągle miałem problem z budowaniem trwałych relacji często zdarzało mi się z byle powodu odciąć od znajomych by potem ci do mnie wracali, często nie rozumiem ludzi, czemu się śmieją, bądź denerwują a mimo to przeważnie, to ja jestem tym najzabawniejszym w grupie i wydaje mi się, że to jest słowo klucz, w grupie zazwyczaj się odnajduję do czasu, aż z byle powodu nie chcę się odciąć od wszystkiego, jeszcze większym problemem jest dla mnie to, że nie potrafię znaleźć miłości każdy mój związek kończył się z wydaje mi się mojego powodu podczas gdy wszyscy znajomi mają już tą "drugą połowę" ja cały czas boję się zrobić jakikolwiek krok do przodu, mimo że bardzo brakuje mi drugiego człowieka mam też duży problem ze skupieniem i systematycznością dawniej potrafiłem bez przerwy uczyć się tego co mi się podobało a teraz gdy chcę do tego przysiąść czuję taką pustkę to, co robię, nie daje mi już takiej satysfakcji, jak kiedyś, zaczynam być coraz bardziej zdesperowany, nie chcę kiedyś skończyć całkiem sam i z niczym często też zdarzają mi się nagłe napady chyba ostrego stresu do tego stopnia, że momentami duszę się z nerwów.
Zdjęcie Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Psychoterapeuta
387 odpowiedzi na forum

Dzień dobry!

Zasobem Pana jest to, że próbuje Pan rozwiązać swoje trudności, szuka wsparcia. Napisał Pan, że miał problemy z funkcjonowaniem społecznym we wczesnych latach szkolnych. Równocześnie brakuje informacji, czy ktoś z opiekunów zauważył to i próbował pomóc. Jak wyglądał styl przywiązania do pierwszych opiekunów? Obecnie potrafi Pan nawiązywać relacje, jednak w pewnym momencie je zrywa. Co to za moment? Czy wszystko jest w porządku dopóki znajomość nie mogłaby się przerodzić w coś bliższego? Warto przyjrzeć się sposobowi funkcjonowania w relacjach. Wiadomość, iż boi się Pan zrobić krok w kierunku nawiązania intymnej znajomości może wskazywać na lęk przed bliskością. Co to są za ,,napady stresu", na czym polegają? Trudno powiedzieć na podstawie zbyt małej ilości informacji, czy boryka się Pan z napadami lęku. Proponuję przyjrzeć się temu w relacji terapeutycznej, aby nauczył się Pan zaciekawiać sobą, odkrywać siebie i swój sposób funkcjonowania, a równocześnie doświadczył poczucia bezpieczeństwa i bycia przyjętym przez drugiego człowieka.

Katarzyna Waszak

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Dzień dobry. Myślę, że nikt Pana nie zdiagnozuje przez internet, ponieważ byłoby to nieetyczne stawiając diagnozę po jednym komentarzu. Polecam udać się do specjalisty np. psychologa klinicznego i lekarza psychiatry, którzy zweryfikują Pana tezy. Pozdrawiam serdecznie

Dzień dobry, 

Niewłaściwym z punktu widzenia Pana dobra i nieprofesjonalnym byłoby stawianie diagnozy zaocznie, tu na forum. Słyszę o wielu aspektach Pana funkcjonowania, które Pana niepokoją, dlatego proponuję najlepsza drogę diagnozy, ale przede wszystkim pomocy tj. konsultacje z psychoterapeutą. Jeżeli psychoterapeuta uzna, ze widzi konieczność dodiagnozowania Pana w kierunku autyzmu, pokieruje do odpowiedniej instytucji, jeżeli będzie widział konieczność diagnozy w innym kierunku - wskaże lekarza psychiatrę. Na stan wiedzy z Pana wiadomości mogę jedynie zasugerować, ze pomocna byłaby psychoterapia, w tym być może psychoterapua grupowa, gdzie mógłby Pan przyglądać się w praktyce swoim umiejętnościom społecznym. Pozdrawiam Magdalena Bilinska-Zakrzewicz 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Maz zmusil mnie do seksu po alkoholu - czy to gwalt malzenski i co powinnam zrobic?
Mam na imię Anna, mam 28 lat, od 2 lat jestem mężatką. Mój mąż był zawsze czuły delikatny, nie stosował wobec mnie żadnej formy przemocy, ale kilka dni temu coś się wydarzyło. Mój mąż wrócił wieczorem do domu po spotkaniu z kolegami, był trochę pod wpływem alkoholu i próbował namówić mnie na seks. Ja mu odmówiłam, powiedziałam, że jest pod wpływem alkoholu i jak jest w takim stanie to nie będę z nim uprawiać seksu. On ciągle nalegał, mówił, że ma ochotę, przytulał się do mnie, dotykał mnie, a ja nadal mówiłam, że nie chce seksu. W pewnym momencie stało się to, że zmusił mnie do zbliżenia, popchnął mnie na kanapę i zaczął się do mnie dobierać, byłam w szoku, nie wiedziałam co robić, mówiłam mu przestań, co ty robisz, nie chcę, ale on nie słuchał mnie, nie miałam siły się bronić, poddałam się, uległam mu i zrobił to ze mną na kanapie. Wszedł we mnie, robił to tylko w jednej pozycji, klasycznej, skończył po kilku minutach, ja podczas tego zbliżenia cały czas leżałam jak sparaliżowana, nie miałam siły, nie uderzył mnie podczas tego zdarzenia, ale doprowadził mnie do zbliżenia wbrew mojej woli. Nie wiem co robić, nie rozmawiałam o tym z mężem, on prawie nic nie pamięta, z tamtego dnia, przez alkohol. Jest mi z tym źle.....
9 odpowiedzi
Jak radzić sobie w związku z partnerem o dwóch obliczach? Czułość i agresja w relacji
Witam, chciałabym uzyskać obiektywną ocenę mojej sytuacji. Mam partnera (ja 36l, on 48l). Potrafi być bardzo czuły, troskliwy, poświęcać mi czas, uwagę, martwić się o mnie. Mam jednak wrażenie, że posiada drugie oblicze, w które czasem aż trudno mi uwierzyć. W sytuacjach napięciowych, nieporozumień, różnicy zdań staje się nerwowy, wybuchowy, impulsywny, używa wobec mnie inwektyw np. masz napierdolone w głowie, to co mówisz jest wyrazem bezdennej głupoty, pierdol się, pałuj się, jesteś głupia, cieszysz się jak końska dupa do bata itp. nie daje mi wówczas dojść do słowa, atakuje, a gdy wpadam w lęk mówi, że mam przestać się jąkać, forsuje swoje zdanie, mówi, że to, że się tak zachowuje jest moją winą, bo gdybym postąpiła inaczej, to by taki nie był, często w takich sytuacjach wypomina moje błędy z przeszłości, nawet sprzed roku, czy dwóch, używa sformułowań typu "odprowadzasz do tego, że nic nie będę od ciebie chciał" lub "leczysz mnie z uczuć do ciebie". Gdy podczas jazdy samochodem wywiąże się taki zgrzyt to gwałtownie przyspiesza bądź hamuje mimo, iż zwracam mu uwagę, że źle mi wtedy i nie czuję się bezpiecznie. Mam wrażenie, że gdy on robi te same rzeczy, o które potrafi napiąć się do mnie, to wówczas wcale to nie jest takie straszne np. to, że pomagam ludziom, słucham ich lub służę jakąś pomocą określa jako "skupiasz się na wszystkich a dla mnie nie masz czasu, zajmij się sobą i mną", podczas gdy jeśli on komuś pomaga, to wg niego jest to zaleta a pomaga im bo są dobrymi ludźmi, a nie to co moi znajomi. To tylko niektóre przykłady. Ostatnio powiedział, że moja mama ma chyba tak samo napierdolone w głowie jak ja skoro ma podobne zdanie na jakiś poruszony temat. Mam dziecko z poprzedniego związku, a gdy chce spędzić czas z córką (9l) mówi, że dziecko przesłania mi cały świat i "dla wszystkich mam czas, tylko nie dla niego". Poza tym jednak naprawdę potrafi być czuły, jest skłonny do poświęceń, dużo mi pomaga, stara się być przy mnie, twierdzi, że kocha mnie nad życie. Bardzo proszę o informację, jak wyglądają opisane przeze mnie sytuacje..
4 odpowiedzi
Kryzys w małżeństwie: zwiększona liczba kłótni i obojętność żony po 15 latach

Dzień dobry. Mamy trójkę dzieci, jesteśmy 15 lat po ślubie. Od pewnego czasu (około 6–8 miesięcy) kłócimy się więcej i bardziej. Ostatnio jeszcze częściej — nasze małżeńskie kłótnie są kilka razy w tygodniu. Nie są to kłótnie temperamentne, tylko raczej obrażalskie. Od tych kilku miesięcy czuję, że moja żona się mną nie interesuje, nie zwraca na mnie uwagi, nie jest jak było kiedyś — jest bardzo obojętna na wszystko. Po kłótni to ja zawsze staram się załagodzić sytuację i doprowadzić do zgody. W ostatnim tygodniu po kłótni poprosiłem żonę o głęboką rozmowę, którą ona szybko skończyła. Wczoraj znowu małe nieporozumienie i kłótnia odpalona. Porozmawialiśmy na moją prośbę — rozmowa trwała długo. Żona powiedziała, że nie wie, co do mnie czuje. Zarzuca mi, że ze wszystkim jest sama, a jak już coś zacznę robić, to mówi, że to zryw po kłótni, i nie chodzi o to, żebym coś robił, tylko żebym wiedział, że jest coś do zrobienia i wykazywał większą inicjatywę w domu. Gdzie ja naprawdę bardzo dużo robię w domu: sprzątam, gotuję, piorę, zajmuję się naszymi samochodami, ogarniam ogródek, ubezpieczenia, organizuję wakacje. Wiadomo, moja żona też gotuje, sprząta, pierze, robi zakupy. Jak zapytałem, o co jej chodzi i jeżeli czegoś nie robię, to żeby powiedziała mi, co jest do zrobienia, to wysłała mi filmik z Instagrama, jak koleś mówi o tym, żeby wspierać żony i że one nie chcą być menadżerami domu i mówić, co trzeba zrobić. Wracając do moich odczuć — czuję, że ona jest daleko. Kiedy próbuję ją pocałować, odwraca głowę lub właśnie jest coś innego ważniejszego do zrobienia. Kiedy ją przytulam, jest spięta i odsuwa się ode mnie. Kiedy chwytam ją za rękę, zabiera ją. W łóżku jesteśmy jeden, dwa razy w miesiącu lub wcale — najczęściej związane to jest z owulacją. Od dawna już nie próbuję, bo dostałem tyle razy łóżkowego kosza, że wolę się nie nakręcać, tylko grzecznie czekać na tych kilka dni. I właśnie w tych kilka dni tuż po miesiączce jest normalnie. Najgorzej jest na tydzień przed. Wcześniej zazwyczaj braliśmy wspólną kąpiel codziennie, teraz żona wyniosła się do innej łazienki. Wcześniej spaliśmy pod jedną kołdrą, teraz śpimy pod oddzielnymi. Kiedyś, jak pierwsza wstała i wiedziała, że ja również zaraz wstaję, zrobiła mi kawę lub chociaż włączyła ekspres i wiele innych takich drobnych gestów, ale dla mnie tak bardzo istotnych. Oczywiście staram się zachowywać i robić te drobne gesty w stronę mojej żony, ale nawet jak zapytam, czy zrobić jej herbatę, i ona nie usłyszy i zapyta, co mówiłem, to robi to w taki sposób i z taką miną, jakbym był najgorszym człowiekiem świata. Nawet jak podaruję jej kwiaty, to albo nie doleje wody i uschną, a jak uschną, to stoją tak w wazonie, dopóki ja ich nie wywalę. Jestem totalnie załamany i nie wiem, jak mam się zachowywać i co mam robić.

2 odpowiedzi
Jak radzić sobie z zazdrością i relacją narzeczonego z przyjaciółką przed ślubem?
Jak przekonać narzeczonego do ograniczenia kontaktu z przyjaciółką? Spotykamy się z narzeczonym od 8 lat, za 2 miesiące mamy ślub. Mój narzeczony ma przyjaciółkę z którą odnowił kontakt po dłuższym czasie. Teraz piszą prawie codziennie, a ona wywiera na nim presję / manipuluje go tekstami” tak długo mi nie odpisujesz jakby mi się coś stało to co wtedy” „ taki z ciebie przyjaciel,że tak długo odpisujesz. Co jeśli potrzebowałabym pomocy?” Narzeczonemu nigdy nie zależało na tym abym ją poznała . Umawiał się na spotkania z nią sama albo we trójkę z jej mężem . Poznałam ją kilka miesięcy temu jak chcieliśmy zaprosić ich na nasz ślub( do tego czasu tolerowałam ich znajomość, ponieważ sama mam przyjaciela płci przeciwnej od urodzenia). Na tym spotkaniu czułam się upokorzona, ona wiedziała dosłownie wszystko . Szczegóły dotyczące planowania ślubu ( nawet ceny za wszystkich usługodawców 🤣) bardzo dużo szczegółów o mojej rodzinie i jak zaczynałam jakiś temat ona od razu mi odpowiadała „ ja już to wiem” . Jak wróciliśmy z narzeczonym do domu, powiedziałam mu co czuje i że mi jest bardzo przykro, szczególnie dlatego,gdy ja widziałam że on z nią pisze to zaraz ukrywał wiadomości. Pytałam się co u niej słychać to on od razu zmieniał temat . Chyba nigdy nie dostałam odpowiedzi, dlatego też czułam się nie fair z tym,że ona wie o mnie , mojej rodzinie i moim życiu tyle szczegółów a ja o niej nic. W domu jak mu to wszystko powiedziałam on powiedział,że przecież opowiadał przyjaciółce o „ problemach życia codziennego” poczułam się wtedy jakbym to ja była tym problemem. Zapytałam się go, jak on czułby się gdybym to ja się tak zachowywała . On przyznał,że byłby zazdrosny. Później ten temat powracał kilkakrotnie ale nic się nie zmieniło . Ostatnimi czasy już mam tego wszystkiego dosyć, szczególnie, że wypisuje ona do niego już we wczesnych godzinach porannych( dzisiaj mnie obudziły jego powiadomienia). I moje pytanie brzmi czy ja jestem przewrażliwiona czy to nie jest fair zachowanie mojego narzeczonego? Może powinnam napisać do niej i powiedzieć jej co czuję?
6 odpowiedzi
Jak radzić sobie z lękiem przed śmiercią ukochanej babci i emocjami po jej ponownym pobycie w szpitalu?
Jak sobie poradzić z następującą sytuacją. Jakiś czas temu moja babcia miała zabieg. Potrzebny był. W tą niedzielę znowu trafiła do szpitala. Jak skończyłam rozmowę z mamą to trzęsłam się i płakałam. Tłumaczyłam sobie ze babcia jest w rękach lekarza, że oni wiedzą co robią Dlaczego myśl o śmierci babci boli ? To jest jedyna osoba z domu rodzinnego która mówiła, że mnie kocha. Jak nie dać się złapać w pułapkę tych myśli że babcia odejdzie ?
9 odpowiedzi
Czuję się przytłoczona - zmienność nastrojów, samotność i zmęczenie w codziennym życiu
Nie cieszy mnie życie ,czuje się jakbym odbywała jakaś karę ,codziennie mam różne odczucia ,które zmieniają mi się w ciągu dnia ,raz jestem smutna , z minuty na minutę potrafię wpadać w złość ,nie lubię ostrego światła ,głośnych dziwięków . Ciężko żyć mi z samą sobą . Odczuwam ciągle zmęczenie , nic mnie nie cieszy ,czuje się samotna po mimo że mam dziecko i męża . Ciągle wszystko analizuje i to mnie przytłacza .
1 odpowiedź

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta bezpieczna w progu domu, opiekun z tarczą stoi na straży

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.