Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Brak zaufania przez kontakt partnerki z byłą osobą – jak rozpoznać granicę i zadbać o siebie?

Kamila

Jestem w relacji, w której od dłuższego czasu zmagam się z poczuciem braku bezpieczeństwa i zaufania. Moja partnerka utrzymuje kontakt z byłą osobą, tłumacząc to trudną sytuacją zdrowotną tamtej osoby. Rozumiem ten kontekst i naprawdę staram się patrzeć na to z empatią. Problem polega na tym, że mimo moich jasnych komunikatów, że ta sytuacja mnie rani i jest dla mnie trudna, niewiele zmienia się w praktyce. Kontakt nadal trwa, zdarzają się spotkania, a czasem mam wrażenie, że pewne rzeczy nie są mówione wprost albo są pomijane. To sprawia, że moje zaufanie nie rośnie, tylko maleje. Z jednej strony słyszę zapewnienia o miłości i o tym, że to „tylko przyjaźń”, z drugiej – moje doświadczenie jest pełne napięcia, analizowania i niepewności. Czuję się, jakbym była w stałym konflikcie między tym, co słyszę, a tym, co widzę i czuję. Mam też poczucie, że wpadłyśmy w błędne koło: ja zgłaszam ból i potrzebę zmian, ona mówi, że się stara, ale jednocześnie utrzymuje zachowania, które ten ból wywołują. Do tego dochodzi unikanie rozmów albo ich niedomykanie, co tylko pogłębia dystans. Najtrudniejsze jest dla mnie to, że zaczęłam wątpić w siebie – czy nie przesadzam, czy nie jestem zbyt wymagająca, czy nie powinnam „bardziej zaufać”. Jednocześnie czuję coraz większe zmęczenie i lęk, a nie spokój. Zastanawiam się: czy w takiej sytuacji da się jeszcze realnie odbudować zaufanie, jeśli jedna strona nie jest w stanie zmienić kluczowego zachowania, jak odróżnić moment, w którym warto jeszcze próbować, od momentu, w którym zostaję w czymś kosztem siebie, i czy moje odczucia są adekwatne, czy rzeczywiście mogę je traktować jako sygnał, że coś jest dla mnie nie do przyjęcia. Czuję, że jestem już na granicy emocjonalnego zmęczenia i nie wiem, czy powinnam dalej próbować to ratować, czy raczej skupić się na ochronie siebie.
Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Pani Kamilo, 

poczucie stałego konfliktu między tym, co Pani słyszy, a tym, co widzi, to sygnał, że Pani granice są systematycznie naruszane. Zaufanie buduje się na spójności słów i czynów, a w tej sytuacji ich brak sprawia, że Pani lęk jest całkowicie adekwatną reakcją, a nie dowodem na bycie zbyt wymagającą. Skoro komunikowanie bólu nie zmienia zachowania partnerki, warto zadać sobie pytanie, czy relacja, w której Pani spokój jest poświęcany dla dobra osoby trzeciej, jest dla Pani bezpieczna. Odbudowa zaufania jest niemożliwa, dopóki jedna strona priorytetyzuje kontakt wywołujący ból u drugiej – ochrona siebie i zaufanie do własnej intuicji są teraz ważniejsze niż dalsze próby ratowania układu, który kosztuje Panią zdrowie emocjonalne.

 

Pomyślności

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Patrycja Wójcik

Patrycja Wójcik

Psychoterapeuta
34 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

w Pani słowach słychać emocjonalne wyczerpanie i rodzaj poznawczego zagubienia, który często pojawia się, gdy nasze wewnętrzne sygnały ostrzegawcze są systematycznie podważane. Opisuje Pani stan, w którym Pani instynkt mówi jedno, a komunikaty płynące od partnerki – drugie. To rozdarcie jest trudne dla zdrowia psychicznego.

 

Znajduje się Pani w sytuacji, w której Pani układ nerwowy rejestruje zagrożenie (spotkania partnerki z byłą osobą, brak transparentności), ale na poziomie intelektualnym jest Pani karmiona zapewnieniami o „tylko przyjaźni” i „miłości”. Kiedy to, co Pani widzi, nie zgadza się z tym, co Pani słyszy, pojawia się głęboki niepokój. To nie jest „brak zaufania” jako Pani cecha charakteru, ale naturalna reakcja organizmu na niespójność sygnałów. Zaufanie nie jest decyzją, którą można podjąć siłą woli; ono jest rezultatem powtarzalnych, bezpiecznych zachowań.

 

Zastanawia się Pani, czy nie przesadza i czy nie jest zbyt wymagająca. To bardzo charakterystyczny moment w relacjach, w których granice jednej osoby są regularnie przesuwane. Jeśli Pani potrzeby (spokój, jasność, priorytetowość) są nazywane „przesadą” lub ignorowane pod płaszczykiem empatii dla osoby trzeciej, zaczyna Pani tracić zaufanie do własnych zmysłów. Warto przyjąć, że Pani ból jest faktem, niezależnie od tego, jakie intencje stoją za zachowaniem partnerki. Skoro sytuacja Panią rani, to znaczy, że granica Pani bezpieczeństwa została przekroczona.

 

Opisuje Pani sytuację, w której „trudna sytuacja zdrowotna” byłej osoby staje się ważniejsza niż Pani poczucie bezpieczeństwa w związku. To stawia Panią w roli osoby, która musi konkurować o uwagę i lojalność z kimś z przeszłości. Takie ustawienie ról w związku sprawia, że czuje się Pani „tą drugą”, nawet jeśli formalnie jest Pani jedyną partnerką. Trudno o regenerację zaufania, gdy Pani cierpienie jest traktowane jako „koszt”, który partnerka decyduje się ponosić w imię pomocy innej osobie.

 

Pisze Pani o granicy emocjonalnego zmęczenia. To stan, w którym Pani zasoby na „wyrozumiałość” i „empatię” po prostu się wyczerpały. Unikanie rozmów i ich niedomykanie sprawia, że rany pozostają otwarte. W psychologii mówimy o tzw. niepełnym domknięciu – sytuacje, które nie zostały wyjaśnione do końca, wracają do nas ze zdwojoną siłą w postaci lęku i obsesyjnych myśli.

Pytanie o to, czy warto próbować, często sprowadza się do pytania o to, czy jest w ogóle z kim próbować. Odbudowa zaufania wymaga zaangażowania obu stron – jedna osoba nie jest w stanie „wypracować” bezpieczeństwa dla dwojga, jeśli druga strona nie zmienia zachowań generujących lęk.

Zanim zdecyduje Pani o przyszłości tej relacji, warto zatrzymać się przy sobie: jak by się Pani czuła, gdyby jutro obudziła się Pani w świecie, w którym Pani głos jest słyszany, a Pani spokój jest dla partnerki absolutnym priorytetem? Jak bardzo ten obraz różni się od Pani dzisiejszej rzeczywistości?

 

Dużo dobrego!

Patrycja Wójcik

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
873 odpowiedzi na forum

Pani Kamilo

 

Nie musi się Pani tak czuć, a partnerka powinna zrozumieć Pani obawy i jeżeli to Pani przeszkadza, ograniczyć do minimum kontakty z byłą. Jednak to się nie zmieni póki nie zmieni się zachowanie partnerki. Pytanie, na ile jej zależy na Pani, a na ile na byłej? Proszę rozważyć terapię par. 

Zdjęcie Jagoda Jek

Jagoda Jek

Psycholog
449 odpowiedzi na forum

To, co opisujesz, dotyczy nie tylko kontaktu partnerki z byłą osobą, ale przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa i zaufania w Waszej relacji.

Sam fakt utrzymywania kontaktu z byłą osobą nie musi oznaczać czegoś niewłaściwego. Wiele zależy od tego, jaka jest natura tej relacji, jakie są granice oraz czy obie osoby w związku czują się z tym dobrze. Jednocześnie Twoje emocje nie są „przesadą” tylko dlatego, że partnerka ma swoje wyjaśnienie. Można rozumieć trudną sytuację zdrowotną byłej osoby i jednocześnie czuć, że obecny układ jest dla nas bolesny.

W odbudowie zaufania ważne są nie tylko słowa, ale też działania. Samo zapewnienie „to tylko przyjaźń” może nie wystarczyć, jeśli druga osoba nadal czuje napięcie, brak przejrzystości albo ma poczucie, że jej potrzeby są pomijane. Zaufanie zwykle buduje się poprzez spójność między tym, co ktoś mówi, a tym, jak postępuje.

Warto spróbować odejść od pytania „kto ma rację?” i przyjrzeć się temu, czego każda z Was potrzebuje. Możesz zapytać siebie:

Czy partnerka potrafi usłyszeć Twój ból, nawet jeśli nie zgadza się ze wszystkimi Twoimi oczekiwaniami?

Czy jesteście w stanie wspólnie ustalić granice, które uwzględniają potrzeby obu stron?

Czy obecna sytuacja daje Ci przestrzeń na spokój, czy utrzymuje Cię stale w lęku?

Ważne jest też, żebyś nie próbowała wyłącznie przekonywać siebie, że „powinnaś bardziej ufać”. Zaufanie nie polega na ignorowaniu własnych emocji. Twoje odczucia są informacją, że w tej relacji obecnie brakuje Ci czegoś ważnego.

Jednocześnie warto uważać, by lęk nie stał się jedynym filtrem oceny sytuacji. Pomocne może być spokojne przyjrzenie się faktom: czy partnerka jest otwarta, uczciwa i gotowa szukać rozwiązania razem z Tobą.

Jeżeli mimo wielu rozmów wciąż wracacie do tego samego miejsca, konsultacja par może pomóc sprawdzić, czy potraficie wspólnie odbudować poczucie bezpieczeństwa.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.