
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Witam. Mam problem,...
marta
Usunięty Specjalista
Pani Marto, widać, że ma Pani w sobie bardzo dużo trudnych emocji, wiele pytań bez odpowiedzi i wątpliwości. Każdy z nas miał wcześniej inne rozdziały życia, pytanie czy zostały one w odpowiedni sposób zamknięte, a kolejne rozdziały są tworzone zgodnie z wartościami z którymi się utożsamiamy. Na pewno popracowałabym nad komunikacją w związku aby skonfrontować Pani myśli z rzeczywistością, aby sprawdzić czy odczucia budowane są na myślach czy na faktach. Również zadałabym pytanie skąd bierze się Pani wątpliwość w intencje chłopaka: czy były działania ze strony partnera, czy jest to związane z Pani samooceną, czy jeszcze coś innego. Pisze Pani, że ma Pani dość płaczu i podejrzeń- świetnie, że zdaje sobie Pani z tego sprawę i chce podjąć działania aby ten trudny czas uporządkować. Mam nadzieję, że moja odpowiedź była w jakiś sposób pomocna.
Edyta Kwiatkowska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Yuliana Shevchuk
Pani Marto, trudności, które Pani opisuje mogę mieć swoje źródło w obniżonym poczuciu własnej wartości (poczucie bycia gorszą, porównywanie się, niepokój o to, że partner odejdzie). Przepracowanie schematów i przekonań, które negatywnie wpływają na Pani samoocenę w relacji (np. w terapii) z pewnością poprawiłoby Pani samopoczucie, funkcjonowanie w relacji i satysfakcję z niej.
Pozdrawiam ciepło,
Yuliana Shevchuk
Małgorzata Korba-Sobczyk
Dzień dobry
Zrozumienie co w tej sytuacji sprawiło ,że poczuła się Pani zagrożona wymaga aby pochylić się nad Pani życiem. coś spowodowało ,że Pani poczucie własnej wartości dało o sobie znać. Z tego co Pani pisze Pani Partner próbował Panią uspokoić w taki sposób jaki jest mu znany. Z pewnością potrzebny byłby kontakt ze specjalistą ,który pomógłby Pani w zrozumieniu swoich emocji.
W razie pytań zapraszam do kontaktu

Zobacz podobne
Byłam z chłopakiem 2 lata, układało nam się dobrze od jakiegoś czasu. Chłopak przeszedł dużo w życiu, miał problemy w rodzinie. A to bardzo na nim się odbiło, potem my zaczęliśmy się coraz częściej kłócić, ale wiem, że mnie kochał.
Ostatnio zerwał ze mną, bo chciał odpocząć, bo stwierdził, że za dużo tego. Po 3 tygodniach wrócił do mnie, bo nie dawałam mu spokoju, bo bardzo za nim tęskniłam. Było już bardzo dobrze między nami. Wiadomo małe sprzeczki były między nami i dwa dni przed sylwestrem mnie zostawił, bo znowu stwierdził, że ma dość kłótni. Ja chciałam z nim zawsze rozmawiać, żeby dążyć do tego, żeby tych kłótni nie było. Załamałam się znowu, chciał się zastanowić czy jeszcze chce wrócić do mnie, ale ja strasznie byłam natrętna, wydzwaniałam do niego i wypisywałam, chciałam jakoś udowodnić mu, że może być lepiej między nami, ale żeby w to uwierzył.
Teraz mówi, że nie chce mnie znać i że mnie nie kocha, a ja wierzę nadal w to, że mnie gdzieś jeszcze kocha.
Wszędzie mnie zablokował, ale jak zadzwoniłam go przeprosić za to wszystko, to odebrał, chociaż taki plus a był strasznie źle nastawiony. Bardzo mi źle z tego powodu, że tak się stało, mi się wydaje, że ten chłopak jest bardzo zagubiony
