Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jak poradzić sobie z brakiem wsparcia finansowego i emocjonalnego od męża za granicą?

Luleczka

Witam. Od 5 lat mąż pracuje za granicą. Zarabia o wiele więcej niż ja. Mamy na utrzymaniu nastoletnią córkę. Mąż prawie wszystko co zarabia odkłada na swoim koncie. Nam od czasu do czasu wyślę przelew na kilkaset złotych. Nie chcę się prosić o cokolwiek bo wtedy dostaję odpowiedź, że przecież zarabiam, że 800+ pobieram na córkę. Mąż cały czas mówi, że te odłożone pieniądze są wspólne, ale ja mam wrażenie, że on chce mnie w ten sposób uzależnić i pokazać, że gdybym go zostawiła zostaję z niczym. Bardzo mnie to boli, że nie mamy żadnego zabezpieczenia finansowego z córką. Mieszkamy jeszcze z moimi rodzicami i oni mają bardzo niskie emerytury. Dokładam się im do życia, pomagam w opłacaniu rachunków i węgla na zimę. Mąż też czasem chce, żebym mu coś kupiła i nie oddaję pieniędzy, a jak mu wspomnę to mi wypomni, że jakiś czas temu za coś mi oddał o 100 zł więcej niż powinien i nie poczuwa się wtedy do zwrotu za kolejne zakupy. Jestem już zmęczona tym brakiem poczucia bezpieczeństwa. Żal mi córki, że jej tata nie myśli o niej, o tym, że dorastająca nastolatka też ma swoje potrzeby. Córka czuje, że ma mniej od innych i czuje się gorsza, bo chodzi w rzeczach po mnie. Co mam zrobić? Z mężem ciężko się rozmawia, bo jest toksykiem i wszystko zrzuca na mnie.
Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
828 odpowiedzi na forum

Proszę Pani,

 

Z Pani wiadomości wybrzmiewa nie tylko temat pieniędzy ale przede wszystkim poczucie osamotnienia i braku partnerstwa w małżeństwie. Trudno czuć się bezpiecznie, gdy odpowiedzialność za codzienne wydatki, potrzeby córki i wsparcie rodziców spoczywa głównie na Pani barkach. Zastanowiło mnie zdanie, że mąż mówi o „wspólnych pieniądzach”, ale w praktyce nie ma Pani swobodnego dostępu do tych środków, to też może rodzić frustrację, bezradność i poczucie zależności. Myślę, że warto spojrzeć na tę sytuację nie tylko jako problem finansowy ale również problem relacyjny. W zdrowym związku kwestie pieniędzy są zwykle oparte na większej przejrzystości, współodpowiedzialności i uwzględnianiu potrzeb całej rodziny. Chciałabym zapytać: czy rozmawiali Państwo kiedykolwiek konkretnie o wspólnym budżecie, wydatkach na córkę i planach finansowych, czy rozmowy najczęściej kończą się wzajemnymi pretensjami i obroną własnego stanowiska?

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Dzień dobry. 

Sytuacja, w której się Pani znalazła, jest trudna i ma Pani pełne prawo czuć się zmęczona oraz pozbawiona poczucia bezpieczeństwa. Warto mieć świadomość, że zachowanie męża, polegające na ścisłej kontroli finansów i wydzielaniu drobnych kwot, rodzi ogromną nierównowagę w relacji i może być formą uzależniania Pani od siebie, co rani i wycieńcza. Zgodnie z prawem zarobki małżonków stanowią wspólny majątek, a oboje rodzice mają obowiązek zapewniać dziecku godne warunki życia, dlatego obecny podział kosztów, gdzie całe utrzymanie córki i domu spoczywa na Pani barkach, jest głęboko niesprawiedliwy. Ponieważ bezpośrednie rozmowy z mężem kończą się kłótniami i zrzucaniem winy, próby proszenia go o pieniądze mogą tylko potęgować Pani bezsilność. Aby odzyskać spokój i zadbać o emocjonalne oraz materialne potrzeby córki, warto rozważyć postawienie formalnych granic – pomocne może być wsparcie prawnika, który podpowie, jak sądownie uregulować kwestię alimentów lub zaspokajania potrzeb rodziny, co odciąży Panią finansowo. Proszę pamiętać, że szukanie pomocy na zewnątrz, zarówno prawnej, jak i psychologicznej, to nie akt agresji wobec męża, ale konieczny krok w stronę ochrony siebie, swoich rodziców i przede wszystkim dobra oraz poczucia wartości Pani dorastającej córki.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
921 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

 

 Witam serdecznie. Przykro mi, że Pani i Pani córka znajdujecie się w tak trudnej sytuacji. To, co Pani opisuje to brak równego dostępu do dochodów męża, poczucie uzależnienia finansowego, manipulacja oraz wyrzuty z tytułu drobnych pożyczek, a to są cechy toksycznej relacji, a w niektórych aspektach może nosić znamiona przemocy ekonomicznej.

Przede wszystkim ma Pani prawo do połowy tego, co mąż zarobił w trakcie małżeństwa niezależnie od tego, na którym koncie te pieniądze leżą. W Polsce obowiązuje domyślnie ustrój wspólności majątkowej . To oznacza, że zarówno Pani zarobki, jak i jego nawet te za granicą są wspólne od dnia zawarcia małżeństwa. On nie ma prawa samodzielnie decydować, że „odkłada na swoim koncie” i daje Pani tylko okazjonalnie kilkaset złotych.

Proszę zabezpieczyć  dowody w postaci wydruków i przelewów od męża, wiadomości, w których mówi, że pieniądze są wspólne, ale nie daje dostępu, zapisy rozmów, proszę spisać daty i kwoty, które wpłacił na wspólne potrzeby.

Nie wierz w jego groźby , że zostanie Pani z niczym gdyż jest to manipulacja. Nawet jeśli rozwód, to Pani należy się połowa dorobku. Jeśli on celowo ukrywa pieniądze lub je trwoni, sąd może to rozliczyć.

Należy rozważyć ustanowienie rozdzielności majątkowej, a jeśli sytuacja się nie poprawi, można wystąpić do sądu o jej ustanowienie z powodu trwałego braku porozumienia i nierównego traktowania. Wtedy każdy ma swoje pieniądze, ale też łatwiej o alimenty dla córki.

Należy złożyć wniosek o alimenty od męża na córkę.  To nie jest „proszenie się”. To obowiązek rodzica. Nawet jeśli nie chce Pani rozwodu, można wystąpić o alimenty na dziecko. On zarabia dużo za granicą, a sąd ustali je odpowiednio wysoko. 800+ nie wystarczy na utrzymanie nastolatki.

Proszę poszukać wsparcia psychologicznego i prawnego np. w Ośrodku Interwencji Kryzysowej, Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej, lub w organizacjach takich jak „Niebieska Linia”. Przemoc ekonomiczna to przemoc domowa, nie trzeba czekać na pobicie.

Należy porozmawiać z córką otwarcie, ale ostrożnie.  Nie należy jej  obciążać szczegółami finansowymi, ale można jej powiedzieć, że tata nie zawsze rozumie, ile kosztuje życie, i że to nie jej wina. Proszę zadbać o to, by czuła, że jest kochana niezależnie od rzeczy. Może babcia i dziadek kupią jej coś od siebie? Albo pomogą w rozmowie z mężem?

Mężowi należy postawić jasne granice np. pisząc: „Oczekuję, że przelejesz na wspólne konto 50% swoich dochodów netto co miesiąc. Alimenty na córkę to minimum 1500 zł. Jeśli tego nie zrobisz, skontaktuję się z prawnikiem i złożę wniosek o alimenty przez sąd”. 

Proszę zadbać o siebie.  To normalne, że czuje Pani żal, zmęczenie i brak bezpieczeństwa. To nie Pani wina. Mąż wykorzystuje Pani godność i dobre serce. Ma Pani prawo do godnego życia razem z córką bez proszenia o każdą złotówkę.

Jeśli boi się Pani, że mąż po rozmowie odetnie całkowicie pomoc, wtedy tym bardziej trzeba działać prawnie. Pani i córka nie jesteście bezbronne. Są przepisy, które chronią rodziny przed takim zachowaniem. Proszę, nie zostawać w tym sama. Nawet wizyta u darmowego prawnika (np. w sądzie rejonowym przy punkcie nieodpłatnej pomocy prawnej) może Panią wzmocnić. Trzymam kciuki.

Dzień dobry,

 

Dziękuję, że opisała Pani swoja historię. Zauważam w niej poczucie niepewności i brak bezpieczeństwa finansowego i niezależnie od tego, jak wygląda sytuacja z perspektywy Pani męża, są to ważne aspekty, którym warto się przyjrzeć.

 

Różne pary organizują kwestie finansowe na różne sposoby. Trudność pojawia się wtedy, gdy jedna ze stron przez dłuższy czas doświadcza braku wpływu na wspólne sprawy, niepewności dotyczącej przyszłości lub poczucia, że jej potrzeby nie są wystarczająco uwzględniane.

 

Z Pani opisu wynika, że próbowała Pani rozmawiać o swoich obawach i potrzebie większego poczucia bezpieczeństwa, jednak rozmowy te nie przynoszą oczekiwanego efektu, a to może być bardzo obciążające, szczególnie gdy odpowiedzialność za codzienne funkcjonowanie rodziny wiąże się z dużym stresem.

 

Nie będę z takiego opisu próbowała ocenić przyczyn zachowania Pani męża ani intencji, które za nim stoją. Chciałabym jednak mocno podkreślić, że warto potraktować własne emocje jako ważny sygnał, że obecna sytuacja jest dla Pani trudna i wymaga zaopiekowania.

 

Jeżeli rozmowy między Państwem od dłuższego czasu nie prowadzą do porozumienia, pomocna może być konsultacja dla par. Czasami obecność neutralnej osoby pozwala spokojniej rozmawiać o finansach, odpowiedzialności i wzajemnych oczekiwaniach.


Jeśli takie spotkania nie są możliwe, może warto aby Pani skorzystała z rozmowy z psychologiem aby móc wesprzeć siebie w tej sytuacji.

Pani potrzeba stabilności, przewidywalności i poczucia zabezpieczenia jest ważna, zatem jeśli ma Pani pytania dotyczące swojej sytuacji finansowej lub praw związanych z małżeństwem i utrzymaniem rodziny, warto rozważyć konsultację prawną. Uzyskanie rzetelnych informacji może pomóc odzyskać większe poczucie wpływu i bezpieczeństwa.

 

Marta Lenarczyk
 

Zdjęcie Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Psycholożka
104 odpowiedzi na forum

Witaj, opisywana sytuacja, nie dotyczy wyłącznie pieniędzy, ale przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa, partnerstwa i wpływu na wspólne życie. Trudno czuć się spokojnie, gdy jedna osoba gromadzi większość środków, a druga musi prosić o wsparcie na bieżące potrzeby rodziny.

Zwraca uwagę również fakt, że od lat to Pani ponosi znaczną część codziennych obowiązków związanych z wychowaniem córki i prowadzeniem domu. W małżeństwie wkład każdej ze stron nie powinien być oceniany wyłącznie przez pryzmat wysokości zarobków. Mąż deklaruje, że oszczędności są wspólne, a jednocześnie nie ma Pani realnego dostępu do tych środków ani wpływu na decyzje finansowe, naturalne jest pojawienie się niepewności i frustracji.

Warto zadbać nie tylko o rozmowę z mężem, ale także o własną orientację w kwestiach prawnych i finansowych. Niezależnie od oceny sytuacji, Pani potrzeba stabilności i zabezpieczenia przyszłości swojej oraz córki jest w pełni zrozumiała.

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta odstawia ciężki plecak z kamieniami na ławkę, terapeuta kiwa głową

Współuzależnienie - objawy, przyczyny i jak sobie z nim radzić

Współuzależnienie to poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne, fizyczne i relacje międzyludzkie wielu Polaków. Jeśli podejrzewasz ten problem u siebie lub bliskich, warto poszukać profesjonalnej pomocy. Sprawdź, co musisz wiedzieć.