Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

PTSD i stres adaptacyjny w nowym związku: pomoc i leczenie

Treść wrażliwa

Julia

Witam , chce poznać opinie innych specjalistów na moja sytuację . Mam 23 lata w przeszłości miałam PTSD złożone przez doświadczenia z dzieciństwa.. w wieku 11,12 lat byłam wykorzystywana seksualnie przez kuzyna. Na lata zapomniałam o tamtej sytuacji wymazalam z głowy . Dopiero w wieku 16 lat zdałam sobie sprawę do czego doszło i opowiedziałam w szkole co mnie spotkało . Przeszłam dwie terapię poznawczo- behawioralne pierw metoda przedłużonej ekspozycji później przetwarzania poznawczego. Były to bardzo trudne ale skuteczne terapię. Teraz w wieku 23 lat pierwszy raz weszłam w związek . To dla mnie nowe doświadczenie.. pierwszy raz też zaczęłam się otwierać na bliskość bo przez tamte wydarzenia.. temat dla mnie ciężki.. wcześniej bałam się tej bliskości.. Partner jest dla mnie wspierający wie o mojej przeszłości i pomaga mi przejść przez ten proces " "oswajania " bliskości .. dzięki temu przeszłam dużo kroków do przodu i ten proces oswajania przychodzi mi bardzo łatwo a ja zaczęłam czuć przyjemnosc z bliskości. Z drugiej strony od kiedy zaczęłam się spotykać.. ciągle chodzę zmęczona w pracy funkcjonuje dwa razy gorzej.. nie raz musiałam używać siły żeby wstać z łóżka bo tak bardzo mi się nie chciało.. nie miałam siły . W pracy też zaczęłam funkcjonować bez siły ... Był taki moment w pracy ze po prostu wybuchłam płaczem w pracy z myślą że mam już dość.. że za dużo wszystkiego.. i było coraz gorzej.. zdecydowałam się w końcu na wizytę u psychiatry . Stwierdziłam że potrzebuje odpoczynku bo długo nie pociągne.. tak.. a na urlop nie mogłam sobie pozwolić ( brak ludzi do pracy ) ( a ostatnie moje dłusze wolne to we wrześniu 2 tyg ) . Poszłam na wizytę u psychiatry opowiedziałam wszytko jak się czuje.. w rozpoznaniu napisał " Reakcja na ciężki stres i zaburzenia adaptacyjne" ogólnie stwierdził że nowy związek to silny triger. I to nie oznacza że terapia poszła na marne.. tylko po prostu pod silnym stresem czasami ciężko utrzymać te dobre schematy Zlecił powrót na terapię ( kilka po prostu sesji takich przypominających ) , dostałam L4 miesięczne , zalecenie spokojniejszego trybu życia , aktywizacja behawioralna . Plus leki : rano Seronil 10 mg i Trittico 35 mg na wieczór . Mimio tego że nigdy nie brałam leków i nie chciałam leków jako farmakoterapii . Ogólnie mam jakiś upór do leków . Szczególnie że przy PTSD gdzie nie było łatwo dałam radę bez leków.. to teraz miałabym nie dać ? Powiedziałam to lekarzowi powiedział żebym się zastanowiła.. zobaczyła jak będę się czuć.. Zamysł tych leków taki Trritico na poprawę jakości snu żebym budziła się bardziej wypoczęta. Seronil na więcej energii i lepszy nastrój w ciągu dnia.
Zdjęcie Jagoda Jek

Jagoda Jek

Psycholog
511 odpowiedzi na forum

Czytając Twoją historię, wybrzmiewa przede wszystkim ogromne zmęczenie i przeciążenie po bardzo intensywnym okresie życia, ale też duża uważność na siebie i to, co się z Tobą dzieje.

To, że po latach pracy nad traumą pojawia się teraz spadek energii, trudność w funkcjonowaniu i silne reakcje organizmu, nie musi oznaczać regresu czy „cofnięcia się”, tylko często bywa sygnałem, że układ nerwowy jest przeciążony nową sytuacją, która jednocześnie jest ważna i emocjonalnie angażująca.

Jednocześnie dobrze, że skonsultowałaś się z psychiatrą i masz zaplanowane wsparcie – zarówno w postaci farmakoterapii, jak i powrotu do terapii. To, że masz wątpliwości wobec leków, jest zrozumiałe, zwłaszcza jeśli wcześniej radziłaś sobie bez nich, ale ostateczna decyzja zawsze może być procesem, a nie jednorazowym „tak albo nie”.

Jeśli czujesz, że potrzebujesz dalszego wsparcia i uporządkowania tego, co się teraz dzieje, warto rozważyć spokojną konsultację psychologiczną – przestrzeń, w której można bez presji przyjrzeć się temu etapowi i temu, co jest dla Ciebie najtrudniejsze w tej chwili.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Zajmując się pracą z osobami doświadczającymi traumy złożonej i z perspektywy klinicznej opisane przez Panią doświadczenia nie wydają się świadcząć o niepowodzeniu wcześniejszej terapii.
Wejście w pierwszy bliski, bezpieczny związek po doświadczeniach wykorzystania seksualnego z dzieciństwa jest bardzo znaczącym wydarzeniem emocjonalnym. Nawet jeśli relacja jest wspierająca i daje poczucie bezpieczeństwa, może aktywować głęboko zapisane reakcje związane z traumą. Dzieje się tak dlatego, że bliskość, zaufanie, zależność emocjonalna czy seksualność są obszarami bezpośrednio powiązanymi z tym, co zostało naruszone przez traumatyczne doświadczenia.
To, że zaczęła Pani odczuwać większą swobodę i przyjemność z bliskości, jest bardzo ważnym sygnałem postępu. Jednocześnie organizm może ponosić duży koszt adaptacji do tych nowych doświadczeń. Nierzadko obserwuje się wtedy nasilone zmęczenie, obniżenie wydolności psychicznej, większą potrzebę odpoczynku, płaczliwość czy poczucie przeciążenia.
Z opisu wynika również, że przez dłuższy czas funkcjonowała Pani pod znacznym obciążeniem, bez możliwości pełniejszej regeneracji. W takiej sytuacji reakcja stresowa lub zaburzenia adaptacyjne są rozpoznaniami, które mogą być całkowicie adekwatne do prezentowanych objawów.
Zalecenia psychiatry  nie wydają się być sygnałem, że „nie poradziła sobie Pani sama”. Korzystanie z farmakoterapii nie jest oznaką słabości ani cofnięcia się w procesie zdrowienia. Leki mogą czasami pełnić funkcję czasowego wsparcia organizmu w okresie zwiększonego obciążenia, podobnie jak zwolnienie lekarskie czy powrót na kilka sesji terapeutycznych.
Ostateczna decyzja dotycząca przyjmowania leków należy oczywiście do Pani i warto ją podejmować w dialogu z lekarzem prowadzącym. Myślę jednak, że szczególnie istotne jest, aby nie traktować farmakoterapii w kategoriach „dałam radę bez leków wcześniej, więc teraz też muszę”. To są dwie różne sytuacje życiowe i czasami korzystanie z dodatkowych form wsparcia jest przejawem troski o siebie, a nie porażki.
Najbardziej zwraca moją uwagę fakt, że pomimo pojawienia się trudności potrafiła Pani zauważyć pogarszające się funkcjonowanie, zgłosić się po pomoc i zadbać o siebie, zanim doszło do jeszcze większego przeciążenia. To zwykle świadczy o dobrze rozwiniętej świadomości własnych potrzeb i jest jednym z efektów skutecznie przepracowanej traumy.
Życzę Pani dużo łagodności wobec siebie i spokojnego czasu na regenerację.

 

Pozdrawiam

Paulina Duda

Psychoterapeuta CBT

Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Dzień dobry. 

Pani Julio, przede wszystkim należą się Pani ogromne wyrazy uznania za tytaniczną pracę wykonaną w przeszłości – przejście przez pełne protokoły ekspozycji i przetwarzania poznawczego przy złożonym PTSD to dowód Pani niezwykłej wewnętrznej siły. Lekarz psychiatra ma jednak absolutną rację - obecny stan w żaden sposób nie oznacza, że tamta terapia poszła na marne. Wejście w pierwszy bezpieczny związek to milowy krok, ale dla Pani układu nerwowego, który latami programowo chronił się przed bliskością, to gigantyczny, podświadomy wysiłek adaptacyjny. Skrajne wycieńczenie, fizyczny brak sił do wstania z łóżka i wybuch płaczu w pracy to jasny sygnał, że organizm zużył wszystkie zasoby na proces oswajania intymności i wszedł w fazę wyczerpania, co trafnie zdiagnozowano jako zaburzenia adaptacyjne.

Pani opór przed farmakoterapią jest w pełni zrozumiały, ale warto zmienić perspektywę i spojrzeć na te leki nie jak na porażkę, ale jak na pomoc dla skrajnie zmęczonego układu nerwowego. Zastosowane dawki są minimalne, wręcz startowe - Trittico przyjęte na wieczór ma za zadanie odciąć nocne napięcie i głęboko zregenerować sen, natomiast poranny Seronil ma łagodnie przywrócić napęd, ułatwić wstawanie i poprawić nastrój w ciągu dnia. Te substancje nie mają Pani zmieniać, a jedynie dać biologiczną bazę do odpoczynku.

Miesięczne zwolnienie lekarskie, zalecana aktywizacja behawioralna oraz kilka sesji przypominających w nurcie CBT to wzorcowy plan działania, który pozwoli Pani zintegrować obecne doświadczenia z dawnymi narzędziami terapeutycznymi. Przyjęcie tego czasowego, minimalnego wsparcia w momencie tak silnego kryzysu nie jest oznaką słabości – to wyraz najwyższej troski o swoje ciało, które po prostu po latach walki i obecnym wielkim kroku naprzód miało pełne prawo powiedzieć „dość”. 

Jest Pani na bardzo dobrej drodze.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Zdjęcie Agnieszka Sokal

Agnieszka Sokal

Psycholog, Trener
30 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

Przede wszystkim chcę Panią ogromnie docenić za to, jak wielką pracę wykonała Pani w przeszłości. Przejście terapii przedłużonej ekspozycji i przetwarzania poznawczego to ogromny wysiłek, a fakt, że dziś potrafi Pani czerpać przyjemność z bliskości, to Pani gigantyczny, osobisty sukces. Terapia absolutnie nie poszła na marne.

Diagnoza psychiatry jest w pełni trafna. Wejście w bliski związek – choć piękne – dla Pani układu nerwowego to ogromna rewolucja. Otwieranie się na intymność porusza głębokie pokłady pamięci ciała powiązane z dawną traumą. To potężne zmęczenie to sygnał alarmowy z przeciążonego organizmu. Po latach czujności ciało poczuło się bezpiecznie i zgromadzone napięcie zaczęło nagle schodzić, dając objawy totalnego wyczerpania.

Rozumiem Pani opór przed farmakoterapią, ale proszę spojrzeć na nią nie jak na porażkę, lecz jak na tymczasowe, medyczne wsparcie.

 Warto wiedzieć, że współczesna psychotraumatologia oferuje obecnie także metody, które pozwalają pracować z ciałem i układem nerwowym bez konieczności ponownego opowiadania, analizowania i wracania do bolesnych wspomnień. Dzięki temu unika się retraumatyzacji, a sesje pomagają domknąć proces oswajania bliskości w łagodny i bezpieczny dla organizmu sposób. Życzę dużo spokoju.

 

Pozdrawiam 

Agnieszka Sokal 

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
921 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

 

 Przykro mi, że spotkało panią coś takiego. Rozumiem, że stoi Pani przed trudną decyzją, zwłaszcza po tak ciężkiej i udanej walce z PTSD bez leków. Proszę pamiętać, że Pani dotychczasowa siła i skuteczność terapii wcale nie są podważone przez to, że teraz pojawiła się nowa potrzeba. To, co Pani przeżywa, jest typową reakcją organizmu na przeciążenie, a nie „słabością”. Z perspektywy specjalisty (i własnych doświadczeń pacjentów z traumą) oto kilka kluczowych punktów:

To nie jest nawrót PTSD, ani cofnięcie terapii. Lekarz ma rację twierdząc że związek to silny, pozytywny, ale i głęboko „reaktywujący” trigger. Pani mózg uczy się zupełnie nowego szlaku: bliskość = przyjemność i bezpieczeństwo. To wymaga ogromnej energii, nawet jeśli emocjonalnie czuje się Pani dobrze. Zmęczenie, które Pani opisuje, jest biologicznym kosztem przeprogramowywania układu nerwowego. Wcześniej była Pani w trybie „przetrwania” i terapii ekspozycji.  To był wysiłek, ale ukierunkowany na konkretne wspomnienia. Teraz Pani układ nerwowy jest jednocześnie  wchodzi w nowy, intymny system więzi (co dla osoby z historią wykorzystywania jest jak uczenie się chodzenia od nowa) i wyczerpany przewlekłym stresem w pracy (brak urlopu od września), pozbawiony głęboko regenerującego snu (zmęczenie mimo długiego snu wskazuje na nieefektywny sen).

Trittico w dawce 35 mg działa tu nie jako lek psychotropowy w klasycznym sensie, ale jako regulator architektury snu pozwala wejść w głębokie fazy NREM, które odpowiadają za prawdziwą regenerację. Bez tego nawet 10 godzin w łóżku nie wypocznie Pani. Seronil w niskiej dawce 10 mg po kilku tygodniach często paradoksalnie dodaje energii osobom z wyczerpaniem adaptacyjnym, ale na początek może nasilać zmęczenie i warto o tym wiedzieć. Pani opór przed lekami jest zrozumiały i zdrowy. Świetnie, że Pani go wyraziła. Wielu pacjentów z traumą ma lęk przed utratą kontroli lub byciem „zależnym od czegoś zewnętrznego”. Można jednak spojrzeć na to inaczej: leki te są czasowym wsparciem, jak kule dla złamanej nogi – nie zastępują one rehabilitacji (terapii), ale pozwalają na tyle odzyskać siły, by móc w ogóle wstać i ćwiczyć.

Warto wykorzystać  L4 w 100%. Miesiąc bez pracy to dar. Aktywizacja behawioralna oznacza małe, przyjemne aktywności (np. 15-minutowy spacer, kawa na balkonie, rysowanie), nie „naprawianie się”. Proszę umówić się na te kilka sesji przypominających z terapeutą CBT. W 2-3 spotkaniach możecie wypracować konkretne strategie energetyzowania i regulacji snu bez leków (np. protokół budzenia o stałej porze, światło rano, ograniczenie drzemek). Można zrobić kontakt z partnerem. On może pomóc, ale nie może być Pani terapeutą. Jego rola to dawanie bezpiecznej bazy, a nie rozładowywanie Twojego zmęczenia. Jeśli po 2 tygodniach L4 i terapii nadal nie ma Pani siły wstać  warto rozważyć krótki, 4-tygodniowy okres próbny leków. Można zacząć tylko od Trittico na noc (35 mg to bardzo niska dawka). Po tygodniu zobaczy Pani, czy budzi się lżejsza. To nie jest „nie dałam rady bez leków, więc jestem słaba”. To jest: „moja obecna sytuacja wymaga innych narzędzi niż poprzednia. A jeśli zdecyduję się ich nie użyć, to muszę mieć realistyczny plan B, który nie skończy się dalszym wyczerpaniem”. Proszę dać sobie przyzwolenie na odpoczynek bez walki. To, że płakała Pani w pracy, to był krzyk organizmu, nie porażka. Ma Pani 23 lata, pierwszy związek, pracę, historię traumy , a to ogromnie dużo. Nawet najsilniejsi potrzebują czasem wsparcia farmakologicznego, by sen znów stał się regenerujący. A jeśli nie teraz to przynajmniej niech Pani nie rezygnuje z miesiąca L4 i tych kilku sesji terapeutycznych. To może wystarczyć. Życzę szybkiego powrotu do równowagi. 

Zdjęcie Joanna Michałek

Joanna Michałek

Psycholog
69 odpowiedzi na forum

Dzień dobry Julio,

zgadzam się w kwestii, że terapia nie poszła na marne! Przede wszystkim stanełaś do swojej przeszłości, wykonałaś pracę która otworzyła cię na mężczyznę, relację.

Składamy się z różnych kapsuł w których zapisane są wydarzenia, emocje, sensoryka.

Poprzednie terapie dały tobie bardzo dużo i teraz jesteś gotowa na odkrywanie siebie jeszcze bardziej, jeszcze głębiej. Być może otworzyły się jakieś kapsuły, stąd twój obecny stan psychofizyczny. Być może trzeba włączyć pracę z ciałem, psychosomatykę. Tak pracujemy w Brainspotting, nie trzeba wracać i mówić o tym co mnie spotkało. Nasz mózg ma możliwości samouzdrawiania, samoregulacji, wie jak to zrobić i kiedy. Większość informacji jest przetwarzana i procesowana na ośrodkach podkorowych - pień mózgu, mózg gadzi. Na ośrodkach podkorowych pracujemy w Brainspotting.

Podziękuj swojemu ciału, że tak pięknie cię prowadzi!

 

Pozdrawiam i powodzenia!

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Przyjaciel pomaga mężczyźnie zdjąć ciężki plecak

PTSD - przyczyny, objawy i skuteczne leczenie zespołu stresu pourazowego

PTSD, czyli zespół stresu pourazowego, to poważne zaburzenie psychiczne, które może dotknąć każdego po przeżyciu traumatycznego wydarzenia. Wczesna diagnoza i odpowiednie leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia i pomóc w powrocie do zdrowia.