
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Chłopak ciągle...
Chłopak ciągle sprawdza moje reakcje na wszystko.
KK
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
myślę, że na samym początku warto dopytać jaki cel ma sprawdzanie wspomnianych rekcji na różne czynności. Czemu z punktu widzenia chłopaka jest to istotne. Warto również wyrazić swoje przemyślenia z tym związane - czy to przeszkadza, czy powoduje dyskomfort, jakie jest ogólne samopoczucie w tej sytuacji. Takie sprawdzanie może mieć bardzo dużo różnych funkcji, zaczynając od zwykłego zainteresowania, a kończąc na nadmiernej kontroli. Natomiast, zanim wyciągnie się jakieś wnioski warto porozmawiać z partnerem.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Kinga Okoń
Dzień dobry,
Ciekawi mnie, co Pan/Pani czuje w związku z byciem obserwowanym/ą? Czy jest to niepokój, irytacja, czy może ciekawość? Poniekąd tak, każdy z nas jest obserwatorem, być może jednak partner ma na myśli coś innego, być może zainspirowała go do tego jakaś lektura, czy film. Zachęcam do podejścia do tej sprawy z zaciekawieniem, dopytanie o znaczenie „bycia obserwatorem” oraz wyrażenie własnych emocji z tym związanych.
Pozdrawiam,
Kinga Okoń
Martyna Tomczak-Wypijewska
Dzień Dobry
Najczęściej jeśli nie rozumiemy czyjegoś zachowania, jego intencji to najlepiej o to zapytać, jak najbardziej wprost (szczególnie, gdy jest to bliska nam osoba). Co dla niego znaczy “bycie obserwatorem”?
A drugie ważne pytanie to “jak mi jest z tym sprawdzaniem moich reakacji”?
Pozdrawiam
Martyna Tomczak- Wypijewska, psycholog, certyfikowany psychoterapeuta poznawczo- behawioralny

Zobacz podobne
Dzień dobry Jestem 46 latkiem ze stwardnieniem rozsianym - normalnie funkcjonuje, pracuje, chodzę (jak na dzień dzisiejszy choroby nie widać poza tym, że jestem chudy). Mam żonę od 18 lat. 2 dzieci 16 i 13. Nasze małżeństwo miało kryzys 7 lat temu - żona rozmawiała z kolegą na tematy mocno seksualne.
Od tamtej pory jakoś funkcjonujemy raz lepiej raz gorzej.
Żona miała ostatnie 10 lat ciągle problemy z pracami (ma ciężki charakter, a z tej okazji pracodawcy ją wykorzystywali, dając jej zbyt wiele obowiązków). Do.czego zmierzam, żona wolała i woli spędzać czas z koleżankami- puby, kluby, sport. Ma w ostatnim czasie wielką potrzebę odwiedzania znajomych (naprawdę ich odwiedza - sprawdzone). W listopadzie zachorowałem na anginę, krtań, a finalnie zapalenie płuc z pobytem 9 dni w szpitalu.
Po powrocie żona ledwo że mną rozmawiała, jakbym był obcym człowiekiem. A ostatnie 2 miesiące raz rozmawia, a za chwilę milczy. I to jest mega chore, że 4 dni rozmawiamy normalnie a za chwilę cisza .... nie wiem, z czym to dopasować - znudziłem się jej. Chce mnie wymienić, ma depresję, jest zmęczona. Ma kryzys wieku średniego. Naprawdę nie wiem, co robić, żeby było OK. JK

