Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz
Dzień dobry. Chodzę już do psychiatry prawie od roku i niedługo mam teleporadę, bo coś się stało i nie można mieć takiej standardowej wizyty i boję się każdego dnia, bo nie wiem co powinnam zrobić. Czy powinnam powiedzieć, że nie brałam leków, które mi przepisano, bo nie mogłam wstać z łóżka i czułam się jak w depresji? Trwało to jakiś miesiąc. Boję się osądu. Czy powinnam również w końcu zdradzić swoją tajemnicę o radzeniu sobie z takim stanem w przeszłości?
User Forum

Anonimowo

3 lata temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Ważne jest szczere przedstawienie wszystkich swoich wątpliwości i swojego samopoczucia aby psychiatra mógł odpowiednio pokierować leczenie. Psychiatrzy ani inni specjaliści od zdrowia ficzycznego czy psychicznego nie powinni oceniać, ich zadaniem jest pomoc pacjentowi. Wiele osób odnajduje się lepiej w formach konkatj teleporad czy wideoporad ze specjalistami niż podczas spotkań w gabinecie. Może będzie łatwiej rozmawiać gdy na kartce przygotowana zostanie treść tego co chcemy powiedzieć? Oczywiście zrozumiały jest stres i obawa związane z najbliższą wizytą. Proszę pomyśleć jakie korzyści będą po przekazaniu lekarzowi informacji o obniżonym samopoczuciu, konsekwencjach tego a jakie negatywne skutki przyniesie ukrywanie prawdy.

 

Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska

3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Skrońska

Anna Skrońska

Dzień dobry, 
tak sobie myślę, że jest jakaś przyczyna tego, że chodzisz do psychiatry i została zalecona farmakoterapia. Jeśli nie skorzystałaś to warto o tym powiedzieć, lekarz może adekwatnie zareagować aby ci pomóc. Takie stany miałaś w przeszłości, więc możliwe, że jeszcze się powtórzą.
Jednak rozumiem też twoje obawy. Czytam twój wpis i mam poczucie, że twoja tajemnica to również dla ciebie ogromne obciążenie. Zasadniczo sama decydujesz o czym mówisz, czy tajemnice zostawiasz dla siebie czy nie. Rozważ jednak, czy ta tajemnica wpływa na twoje życie, jak wpływa, co byś robiła/jakbyś się zachowywała jakbyś zdjęła z siebie ten ciężar. 

Pozdrawiam serdecznie :)

3 lata temu
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry, 

mówienie o swoich problemach bywa naprawdę trudne, zrozumiałe więc są Pani opory. Lekarz psychiatra jednak jest wykwalifikowaną osobą do tego, żeby pomagać w największych kryzysach. Nie jest po to, aby ocenić, tylko aby pomóc. Wszelkie informacje na Pani temat, które mogą być pomocne do tego, żeby Panią lepiej rozumieć, powinny zostać przekazane specjaliście, który się Panią zajmuje. To bardzo ważne, aby skuteczniej Pani pomagać. Z tego krótkiego opisu odnoszę również wrażenie, że potrzebuje Pani nie tylko opieki lekarza psychiatry, ale też psychoterapeuty, aby bardziej kompleksowo zająć się tym, co się z Panią dzieje i szybciej odczuć poprawę i ulgę w tym trudnym stanie. Połączenie farmakoterapii i psychoterapii przynosi bardzo dobre rezultaty, zachęcam więc do skorzystania z pierwszej konsultacji z psychoterapeutą. Pozdrawiam Magdalena Bilińska-Zakrzewicz 

3 lata temu

Zobacz podobne

Sprawdzone techniki na radzenie sobie z derealizacją i dusznościami - zaburzenia lękowe.
Dzień dobry, czy są jakieś sprawdzone ćwiczenia, książki, filmik na YouTube itp., które pomagają radzić sobie z derealizacją i dusznościami na tle lękowym? Chodzę na terapię i mam parę ćwiczeń, ale mam wrażenie, że mi to przestaje pomagać a wstyd mi pytać o kolejne, bo przecież to powinno już pewnie dawno temu przejść. Byłam u psychiatry, nie dał mi żadnych leków, a często jak gdzieś wychodzę to mam wrażenie, że to wszystko wymyślam i zaraz się uduszę. Głębokie oddechy przestały praktycznie mi pomagać.
Największym moim problemem jest to, że po prostu mi na sobie nie zależy, tak jakbym się sama karała za to, że taka jestem
W sumie nawet nie wiem, jak mam ująć to w pytaniu. Prawdopodobnie zajęłoby mi kilkanaście stron formatu A4, żeby w miarę spójnie i logicznie przekazać to, co mam na myśli. Spróbuję jednak to streścić. Mam 24, studiuję zaocznie i szukam nowej pracy. Ogólnie jestem osobą bardzo zamkniętą od dzieciństwa. Ma to głównie związek z domem, w jakim dorastałam (fanatyzm religijny, brak rozmów etc etc..) Dodatkowo mieszkałam z rodzicami na wsi (wyprowadziłam się 2 lata temu), a to się przełożyło na moje odizolowanie się od reszty. Byłam takim zwykłym nieśmiałym dzieckiem, szarym bez jakiegokolwiek grama charyzmy. Nawet uczyłam się średnio. Takie dzieciństwo z roku na rok wraz z nadejściem dorosłości zaowocowało również silnymi objawami fobii społecznej. Największym moim problemem jest to, że po prostu mi na sobie nie zależy, tak jakbym się sama karała za to, że taka jestem. A nie mam siły się zmienić. Jeśli coś dotyczy mnie i mojego życia, to automatycznie się poddaję. Dlaczego piszę o tym teraz? Przez to moje wieczne zamartwianie się, zerowy brak pewności siebie, roztrząsanie przeszłości i fobię społeczną nie mogę znaleźć pracy od stycznia. Wcześniej takie automatyczne działanie pod przymusem (takim zwyczajnym przymusem człowieka dorosłego, który bierze się w garść) jakoś tam działało.. Teraz jednak sytuacja mnie po prostu przerosła. Jak kiedyś takie sytuacje były do przeczekania i jakoś po paru dniach się z tego otrząsnęłam ..tak teraz mam wrażenie, że przyszło to ze zdwojoną siłą. Kilka rozmów odwołałam w ostatniej chwili, żeby uniknąć kompromitacji. Przestałam już nawet szukać jakiś ofert. Jeśli miałabym szukać pracy dla kogoś innego, to wyglądałoby to całkowicie inaczej.. Zero chęci, nie czuję kompletnie nic. Wiem, że to głupie i że robię źle, że działam na własną niekorzyść..Podświadomie chcę osiągnąć porażkę i się na nią skazuję. Całymi dniami czytam książki, oglądam seriale...Szukam wszystkiego, żeby zagłuszyć myśli. Opowiedziałam to w tak nieskładny sposób, że wątpię, aby ktoś to tutaj odszyfrował. Nic mi innego na razie nie zostaje, więc pomyślałam, że dam o sobie znać na tej stronie. Z pewnością potrzebuję rozmowy ze specjalistą w cztery oczy, ale chwilowo (oby) mnie na nią nie stać, a psycholog na NFZ jest w mojej okolicy dostępny jakoś w październiku:) Więc moje pytanie do Państwa jest w sumie takie: Od czego mogłabym/ powinnam zacząć? Czy da się coś zdziałać w chwili obecnej? Z pewnością mieliście Państwo masę gorszych przypadków, więc dla Was to może być bułka z masłem i jednak moja sytuacja rysuje się tak beznadziejnie wyłącznie w moich oczach.. Sama nie wiem..Nic nie czuję.
Reakcja na niepokój - gryzienie kostek palców.
Czy to normalne, że gryzę kostki palców aby się uspokoić?
Nie mogę sobie poradzić ze strachem przed kolejnym udarem
W zeszłym tygodniu dowiedziałam się że miałam udar. Od tego momentu nie ma dnia żeby mnie nie bolała głowa. Cały czas się boję o siebie. Nogi z waty zawroty głowy milion myśli strach przed kolejnym udarem i śmiercią. Nie mogę sobie poradzić
Czy farmakologia może pomóc przy stresie i objawach somatycznych?
Dzień dobry. Czy farmakologicznie można pomóc, jeżeli stres powoduje spięcie mięśni -> spięcie mięśni powoduje większy stres -> przez co cały czas jestem zdenerwowany , czuję w sobie złość i wewnętrzne napięcie i nakręcanie samego siebie złością .... Chodzi oczywiście o uzupełnienie masaży, ruchu, relaksu spacerów itp. No i oczywiście coś łagodnego, aby tylko wspomóc się, a nie otępić.
Depression Hero

Depresja – przyczyny, objawy i skuteczne leczenie

Depresja to poważne zaburzenie psychiczne, które może dotknąć każdego. Wczesna diagnoza i leczenie są kluczowe – poznaj objawy, metody leczenia i sposoby wsparcia chorych. Pamiętaj, depresję można skutecznie leczyć!