Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Część 2. - siostra nie chce otrzymać pomocy - objawy.

Część 2. Jak pomóc siostrze w depresji po stracie mamy, gdy odrzuca wsparcie? 
Dziękuję bardzo za odpowiedź na problem jaki opisałem. Mam świadomość, że nie jest to łatwe, gdy pomoc się odrzuca mimo moich starań. Sporo się naczytałem jak można sobie radzić w takich przypadkach. Z tego co się mogłem zorientować to jedyną pomoc. Jaką chciała by uzyskać to stała obecność z nią pod jednym dachem.( nie wypowiada tego wprost), ale daje do zrozumienia. Sądzę, że i ona jak i ja wiemy, że jest to nie możliwe. Siostra przez 30 lat do śmierci mamy mieszkały razem. Teraz zostając sama ma wielki problem z poradzeniem sobie gdy te problemy zaistniały. Odległość jaka nas dzieli uniemożliwia częsty kontakt. Ja także mam swoją rodzinę, a będąc po 70-tce nie jest to łatwe. W pierwszym wpisie nie wymieniłem objawów, bo nie sądziłem, że odpowiedź uzyskam. 
Teraz w punktach wymienię z czym siostra się mierzy, a ja jestem pod ścianą. 
1.Zaczęło się od cmentarza gdzie po śmierci przez kilka lat raz albo dwa razy dziennie tam się pojawiała. 
2. Wspominała, że często jej ktoś tam na grobie robi na złość. Było tego dziesiątki przypadków. Aż się nie chce wierzyć, że coś takiego mogło się zdarzyć. 
3. Stale ją ktoś śledzi. Na cmentarzu są ukryte kamerki i każdy jej krok jest śledzony. Musiał bym tu dziesiątki zdarzeń opisać. 
4. Doszło do tego, że robi ktoś na złość nawet obcej osobie na jej grobie, z którą złapała kontakt na cmentarzu. 
5. Będąc w kościele też ktoś ją śledzi i za nią chodzi. 
6. Zostawia ktoś ślady na jej drzwiach i ścianach w klatce. 
7 Okna wychodzą na ulicę odległą ok 500 m i z tej odległości ktoś jakimiś promieniami świeci jej do mieszkania. 
8.Nieustannie słyszy w mieszkaniu jakieś szumy. Nie daje sobie przetłumaczyć (jak delikatnie tłumaczę) że to może pochodzić zza ściany gdy sąsiedzi puszczają wodę. 
9. Z górnego piętra schodzi po balkonach na jej balkon i kruszy beton. 
10. Zostawia widoczne ślady na tym balkonie. Zainstalowała kamerkę aby się nagrało kto tam na ten balkon wchodzi. 
11. Mieszkanie jak wspomniałem przerobione na ciemnie. Wszystkie okna szczelnie pozatykane kocami. 
12. Stale z miotłą w ręce. Zamiata i ustawia przedmioty wg. swojej potrzeby. Gdy coś przestawię za chwilę jest ponownie poprawione. 
13. Ktoś zamontował na drzewie kamerkę i śledzi co ona w mieszkaniu robi. 
14. Ostatnia moja grudniowa wizyta u siostry odbyła się dzięki wiadomości od jej sąsiadki. Nie dzwoniła ze swojego telefonu. 
15. Dopiero u niej dowiedziałem się, że zlikwidowała telefon, bo przez niego dostają się przez mury jakieś impulsy, które ją kłują po całym ciele. 1
6. Zlikwidowała kablówkę bo przez TV także jakieś niewidzialne prądy się do mieszkania dostają. 
17. Nie ma żadnych znajomych. Kilka osób zostało wyeliminowanych gdy radziło jej aby starała się dotrzeć do specjalistów. 
18. Najgorsze są wieczory. Wtedy czarne myśli ją nachodzą. Potrafi do 1 w nocy przesiedzieć w fotelu. Jakieś kłucia ma po całym ciele. Jak to pokazuje to dreszcz po głowie przechodzi. Kładąc się wieczorem przykrywa szczelnie głowę poduszką i tak śpi do rana.  
Wspominając w pierwszym wpisie o tej "ciemności" Miałem na myśli jej słowa, że chciałaby się z mamą połączyć. Siostra po UJ. wykształcona mądra, ale w kontakcie, obecnie bardzo trudna. Brat mieszkając za granicą miał z nią kontakt telefoniczny. Obecnie już jest to nie możliwe. PS. Jestem jedyną osobą na którą padło by podejrzenie. Gdybym poza jej wiedzą poinformował instytucję chcącą jej pomóc. Jak wspomniałem ona nie chce żadnej pomocy bo uważa że chorą nie jest i każdy kto tak mówi to źle jej życzy. Waldek

User Forum

Waldek

3 miesiące temu
Monika Figat

Monika Figat

Panie Waldku, 

 

dobrze, że szuka Pan pomocy. Sytuacja Pana siostry jest bardzo trudna i wymaga pilnej konsultacji ze specjalistą, najlepiej psychiatrą, zwłaszcza że pojawiają się objawy mogące świadczyć o poważnych zaburzeniach psychicznych. 

 

Proszę pamiętać, że nie ma Pan wpływu na decyzje siostry, ale może Pan delikatnie zachęcać ją do kontaktu z lekarzem lub zgłosić swoje obawy odpowiednim służbom, jeśli zagrożone jest jej bezpieczeństwo (zdrowie i życie). To bardzo obciążająca sytuacja i warto, by zadbał Pan także o własne wsparcie emocjonalne. 

 

Serdeczności i powodzenia

Monika Figat, Psycholog [Warszawa i on-line] | monikafigat.pl

3 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

 

dziękuję, że podzielił się Pan swoją historią. 

Opisane przez Pana zachowania i przeżycia siostry wskazują na głębokie zaburzenie przeżywania rzeczywistości, które wyraźnie nasiliło się po stracie mamy. W takich stanach poczucie zagrożenia, prześladowania i odrzucanie pomocy stają się dla chorej osoby subiektywnie logiczne i spójne. Rozwiązaniem w tej sytuacji bywa stopniowe budowanie poczucia bezpieczeństwa poprzez spokojną, przewidywalną obecność, kontakt bez konfrontowania przekonań oraz koncentrowanie się na jej emocjach, a nie na treści objawów.

 

Równolegle realnym kierunkiem działania jest uruchomienie systemowego wsparcia zaangażowanie lekarza, psychiatry, psychologa lub instytucji opiekuńczych, które mogą przejąć część odpowiedzialności. Taki sposób postępowania chroni zarówno Pana siostrę, jak i Pana. 

 

Warto zgłosić się do Punktu Interwencji Kryzysowej lub MOPR/ MOPS w każdym dużym mieście działają bezpłatne oraz mają dostępnych psychologów. 

 

Może Pan dać siostrze kontakt, żeby w razie potrzeby dzwoniła na linę wsparcia bezpłatnie: 

-TELEFONICZNE CENTRUM WSPARCIA dla osób dorosłych w kryzysie 800 702 222 (czynny codziennie 24 h/7)

-TELEFON ZAUFANIA FUNDACJI NAGLE SAMI dla osób po stracie bliskich 800 108 108 (czynny od pon. do pt. 14:00-20:00)

-KRYZYSOWY TELEFON ZAUFANIA – WSPARCIE PSYCHOLOGICZNE- Instytut Psychologii Zdrowia dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym 116 123 (czynny 7 dni w tygodniu, 24 h/7)

 

Życzę dużo siły do działania. Oczywiście Pan również może skorzystać z tej pomocy. Szykanie pomocy może okazać się pomocne w znalezieniu rozwiązań dlatego zachęcam do korzystania z wsparcia psychologa, psychiatry lub terapeuty.  

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Psycholog, Doradca kariery  

 

3 miesiące temu
Edyta Tabor

Edyta Tabor

Z opisu siostry wynika, że nie mówimy o typowej depresji po stracie, ale o objawach psychotycznych: (przekonania o śledzeniu, kamerach, osobach wchodzących na balkon, nadawaniu znaczeń neutralnym bodźcom, przeświadczenie o „promieniach”, „impulsach” przechodzących przez ściany, izolacja i zabezpieczanie mieszkania, silny lęk, bezsenność, treści sugerujące możliwość myśli rezygnacyjnych lub samobójczych „połączyć się z mamą”.

Urojenia i halucynacje nie podlegają racjonalnej dyskusji tzn. próby tłumaczenia np „że słyszysz dźwięki, bo sąsiedzi puszczają wodę”, ponieważ często nasilają niepokój i oddalają osobę od nas. To, co może Pan robić, to nie walczyć z treścią urojenia, ale wspierać siostrę tak, by Pana nie odrzucała: utrzymać kontakt, ale bez dyskutowania z treścią przekonań. Przykład, zamiast:

„To niemożliwe, nikt Cię nie śledzi”

lepiej powiedzieć: „Widzę, że to dla Ciebie bardzo obciążające. Chcę, żebyś czuła się bezpiecznie.” Takie powiedzenie nie wzmacnia urojeń, a przede wszystkim nie zrywa kontaktu.

Proszę koncentrować się na emocji a  nie z treści urojenia. Może Pan reagować tak:

„Słyszę, że to budzi w Tobie dużo lęku. Co najbardziej Cię przeraża w tej sytuacji”

Takie pytanie odwraca uwagę od „kto to robi”, a skupia się na uczuciu.

Jeżeli natomiast Pana siostra spełnia kryteria zagrożenia zdrowia i życia nie potrzebna jest zgoda siostry aby powiadomić pogotowie. Odmowa przyjęcia pomocy przez siostrę nie jest przeszkodą, jeżeli: istnieje zagrożenie życia, osoba nie rozpoznaje choroby  lub zachowania sugerują psychozę.

To, że Pana siostra oczekuje stałej obecności, jest jej desperacką próbą regulowania lęku, ale absolutnie nie jest to rozwiązanie. Lęk nie znika od obecności innych, tylko się od niej uzależnia.

Jeśli siostra żyje w takim poziomie lęku i dezorganizacji, jak Pan opisuje, to warto skontaktować się z lekarzem rodzinnym choć lepszym rozwiązaniem. Leczenie może radykalnie zmienić funkcjonowanie siostry.

Pozdrawiam serdecznie 🩷

3 miesiące temu
Dorota Figarska

Dorota Figarska

Panie Waldku, w obrazie Pana siostry widać jednak elementy, które wyraźnie wykraczają poza samą depresję czy żałobę. Są to między innymi silne i utrwalone przekonania o byciu śledzoną, obserwowaną lub atakowaną, poczucie oddziaływania na ciało poprzez różne impulsy czy promienie, interpretowanie neutralnych zdarzeń jako celowych działań przeciwko niej. 

 

Muszę jednak bardzo jasno powiedzieć: nie da się postawić diagnozy przez internet (bez badania siostry) i nikt odpowiedzialny nie powinien tego robić. Jednocześnie, chociaż nie trudno zauwazyć, że opisane przez Pana objawy bardzo wyraźnie przypominają te, które są spotykane w schizofrenii lub przynajmniej epizodzie psychotycznym. Dlatego ważne, aby stan siostry ocenił lekarz psychiatra. 

 

Bardzo ważne jest też zrozumienie, dlaczego w takiej sytuacji osoba chora jest absolutnie przekonana o prawdziwości tego, co przeżywa, i odrzuca pomoc. W psychozie nie mamy do czynienia z błędnym myśleniem, które można skorygować rozmową czy logicznymi argumentami. Dla osoby chorej te doświadczenia są realne i przeżywane tak, jak dla zdrowej osoby realne są codzienne fakty. Brak zgody na leczenie i brak przekonania, że coś jest nie tak, nie wynikają ze złej woli ani uporu, tylko z samej istoty choroby.

 

W takich okolicznościach rodzina bywa stawiana przed bardzo trudnymi decyzjami. W polskim systemie prawnym istnieją rozwiązania umożliwiające leczenie bez zgody osoby chorej, jeśli jej stan psychiczny sprawia, że nie jest ona w stanie zadbać o siebie lub jeśli istnieje zagrożenie dla jej zdrowia czy życia. Może to obejmować np.  procedurę sądową, w ramach której sąd rozpatruje wniosek o leczenie bez zgody. 

 

W sytuacjach związanych z psychozą rodzina często czuje się bezradna i osamotniona, a podejmowane decyzje są obciążające emocjonalnie. Warto pamiętać, że szukanie pomocy (także tej instytucjonalnej) nie jest działaniem przeciwko siostrze, ale próbą realnego zadbania o jej bezpieczeństwo i zdrowie.

 

Życzę dużo siły i wytrwałości, niech Pan o siebie dba.

 

Psycholog Dorota Figarska

 

 

 

3 miesiące temu
Barbara Adamczyk

Barbara Adamczyk

Panie Waldku, objawy są dość niepokojące i mogą wskazywać na urojenia prześladowcze. Obawiam się, że bez konsultacji psychiatrycznej niewiele Państwo zdziałacie... :( Przy odpowiedniej terapii lekami można funkcjonować - to mogłoby pomóc siostrze. Może lekarz rodzinny mógłby ją do tego przekonać z poziomu swojego autorytetu, jeśli Pana próby nie skutkują? 

Pozdrawiam serdecznie,

Barbara Adamczyk

3 miesiące temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Od zawsze był o mnie zazdrosny, lecz od pewnego czasu jest coraz gorzej.
Mam problem z mężem, jesteśmy 25 lat po ślubie, bardzo się kochamy, mówmy sobie wszystko. Od zawsze był o mnie zazdrosny, lecz od pewnego czasu jest coraz gorzej, gdyż jest on zazdrosny o wszystko, co związane jest ze mną np. film, koleżanka, książka, muzyka itp.od miesiąca staramy się na własną rękę szukać informacji skąd te przypadłości. Mąż sam to dostrzegł, powiedział, że jest osobą toksyczną i ma pragnienie mnie kontrolować. Również wyznał, że gdy nie jesteśmy razem, nie potrafi pozbierać innych myśli, bo cały czas myśli o mnie. Są dni, w których jest ok, ale po nich przychodzi taki dzień, że jak się odpali, to kończy się to kłótnią, czepianiem się o wszystko, że słucham muzyki, że czytam książkę. Mam wrażenie, że jak coś robię bez niego, i tym się cieszę, np. rozmowa z kuzynką, słuchanie muzyki to on się wtedy dołuje. Kiedyś miał więcej pomysłów na życie np. chodzenie na siłownie, teraz nic mu się nie chce, najlepiej zamknąłby nas razem w domu i żebyśmy tylko patrzyli na siebie, wtedy najbardziej jest spokojny.
Jak radzić sobie z podejrzliwością i nieufnością?

Mam wrażenie, jakbym żył w świecie pełnym podejrzliwości, która zaczyna mnie przytłaczać. Myślę, że ludzie wokół mnie skrywają jakieś ukryte intencje, nawet jeśli nie ma na to dowodów. Ta nieufność psuje moje relacje z innymi, przez co staję się zamknięty i odizolowany. Czuję się jakbym był w ciągłym stanie alarmowym, analizując każde słowo i gest innych... to naprawdę męczące. Chciałbym dowiedzieć się, jak mogę podjąć pracę nad tymi trudnościami i jakie kroki powinienem podjąć, by odzyskać spokój umysłu. Wiem, że samotne radzenie sobie z tym może być trudne, dlatego szukam profesjonalnej pomocy. 

Co to znaczy, że mam zaburzenia psychotyczne
Co to znaczy, że mam zaburzenia psychotyczne (widzę kątem oka sylwetki/postacie poza tym w myślach wkradają mi się słowa czy całe zdania, które brzmią jak moje, ale nie czuję, żeby były moje), sny zaczynają mnie męczyć długością i złożonością oraz tym, że coraz więcej ich zapamiętuje, śpię też dłużej. Wszystko się pogłębia pod wpływem nieprzyjemnych zdarzeń i tego, że mój nastrój spada. Poza tym mój nastrój szybko się zmienia, ciężko mi utrzymać dobry nastrój, choć próbuję, jak się tylko da. Brałem promazyne na noc by ułatwiło mi to zasypianie, gdyż nie potrafiłem zatrzymać swoich myśli i nie mogłem iść spać, dopóki mój mózg sam ze zmęczenia się nie wyłączał i często miałem stany lękowe podczas zasypiania po promazynie, także ogólne objawy psychozy w ciągu dnia ustały nawet ogólny tok myślenia mi się poprawił. Ale pod wpływem bardzo nieprzyjemnych zdarzeń wszystko wróciło więc zacząłem brać promazyne na nowo biorę już dłuższy czas, ale bez poprawy, którą czułem wcześniej. Pytam, co to znaczy, bo sam nie wiem, co mi jest, moja Pani psychiatra chyba nie zna się na robocie, bo po 1. wizycie chciała mi dać leki z grupy ssri, ale już kiedyś je brałem i nie pomogły mi, a zaszkodziły, bo czułem się, jakbym był pijany i ogólnie dziwnie brałem je 2 miesiące w oczekiwaniu na efekty. Wracając do Pani doktor, minie prawie pół roku i ona nadal nie wie, albo nie chce mi powiedzieć. Byłem także u wielu psychoterapeutów i na testach psychologicznych, ale na fundusz to wygląda tak, że nie chce im się kompletnie przeanalizować sprawy, jedynie na testach coś się dowiedziałem w skrócie, że jestem bardziej wrażliwy, ale nic poza tym. Chciałbym ruszyć z miejsca, ale mam pojęcia w jakim kierunku. P.S. Jeżeli zbytnio się rozpisałem na odpowiedź to proszę o informacje bym nie czekał na odpowiedź. Jednocześnie dodam, że jestem świadom, że nie ma nic za darmo i może proszę o zbyt wiele jak na ogólnodostępne forum.
Czy mąż choruje? Ojciec choruje na schizofrenię. Mąż zachowuje się agresywnie wobec dzieci.
Nie podoba mi się postępowanie męża, dzisiaj święta, nasz 4 latek zazwyczaj karmiony przez męża, na stole żurek, a syn odmawia jedzenia , mąż wpada w jakiś dziwny szał - krzyczy, wali ręką w stół, bo syn robi "histerie" wyzywa od nienormalnych i rozwydrzonych ;( Mnie pęka serce, staram się uspokoić męża, ale przegrywam, nie ma żadnych argumentów, które mógłby do niego dotrzeć. Koniec końców wychodzi i idzie spać. Ja zostaję z dziećmi i o dziwo w spokoju zjadają całe dwie miseczki zupki. :( Takich sytuacji, kiedy mąż wpada w złość jest wiele, czasem, kiedy widzę, że zaczyna się złościć reaguję na zachowania dzieci, jako pierwsza w obawie, by mąż znowu nie zachowywał się w podobny sposób. Czasem się zastanawiam czy mąż nie ma jakieś choroby psychicznej. W jego rodzinie ojciec jest chory na schizofrenie. Mąż jest po 40, twierdzi, że w tym wieku jego to nie dotyczy, choć ja czasem miewam wątpliwości :(
Nie radzę sobie pomiędzy spotkaniami z psychologiem, mam natrętne myśli z powodu schizofrenii paranoidalnej i przeszkadza mi to w funkcjonowaniu.
Witam, piszę jeszcze raz, bo myślę, że się źle wypowiedziałem. A więc choruję na schizofrenię paranoidalną i chodzi o to, że mam obsesję na punkcie dziur np. myślę, że mam dziurę w saszetce, albo plecaku i trzymam tam telefon, który powoduje promieniowanie, przez co myślę, że będę bezpłodny. Bardzo mi to przeszkadza. Więc czuję jakbym stracił energię, bo ciągle o tym myślę. Proszę o poradzenie mi co mam zrobić. Mam spotkanie z psychologiem w piątki, ale mi to nie wystarcza, bo ciągle mam jakieś myśli i nie mogę czekać, bo przygotowuje się do egzaminów, ale przez to nie mogę się skupić, a zależy mi na czasie. Czuję jak mnie to blokuje. Myślę, że jasno się wyraziłem.
problemy wychowawcze

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.