To, co Pan/Pani opisuje, może być obciążające i budzić niepokój — zwłaszcza w kontekście wahań nastroju, spadku energii i poczucia utknięcia.
Na podstawie takiego opisu nie da się tego jednoznacznie zakwalifikować, natomiast można rozważyć różne możliwości.
Możliwe, że:
- jest to związane z przemęczeniem lub przeciążeniem
- możliwe, że codzienne funkcjonowanie nie daje obecnie wystarczającego poczucia sensu
- możliwe też, że pojawia się potrzeba większej zmiany, różnorodności lub stymulacji.
Fakt, że są obszary, które nadal sprawiają przyjemność (jak podróże czy bliskość seksualna), może sugerować, że zdolność do odczuwania przyjemności nie jest całkowicie obniżona, a raczej ograniczona głównie do bardziej intensywnych doświadczeń.
Zwraca również uwagę sposób korzystania z przyjemności: na co dzień pojawia się raczej powściągliwość natomiast większa gotowość do wydatków dotyczy wyjazdów.
Możliwe, że taki schemat wzmacnia poczucie, że codzienność jest mniej satysfakcjonująca.
Pomocne może być przyjrzenie się kilku kwestiom:
- czy dominujące jest bardziej zmęczenie, czy znudzenie?
- na ile codzienne aktywności mają obecnie znaczenie i sens?
-czy w życiu jest wystarczająco dużo elementów angażujących, a nie tylko chwilowo odciągających uwagę?
Opisane trudności mogą być sygnałem, że pewne obszary wymagają zmiany lub większej uwagi. Jeśli ten stan się utrzymuje, możliwe, że pomocna byłaby rozmowa ze specjalistą w celu lepszego zrozumienia sytuacji i poszukania dopasowanych rozwiązań.
Pozdrawiam
Kinga Osmulska
Psycholog, Psychoterapeuta