Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czuję się inny, przeciążony myślami i lękiem – czy to depresja, zaburzenia lękowe czy moja osobowość?

Treść wrażliwa
Jestem jakis inny...Odkad pamietam czuje sie jakiś inny, jakis niedopasowany do tego swiata, inaczej wszystko odbieram, za mocno odczuwam emocje, najmnuejsza uwaga w moim kierunku powoduje, ze sie zamykam w sobie (nie chce tego), mam ogromne wahania nastroju, po prostu z dnia na dzien potrafie się zamknac w pokoju i patrze w sufit (tak po prostu) Nie potrafie odpocząc, w mojej glowie po prostu ciągle coś jest, ciagle cos analizuje, o czyms mysle.. widze i analizuje doslownie wszystko, kazde slowo, każdy gest innego człowieka, męczy mnie to niemilosiernie. Robiąc zakupy niemoge spokojnie wybrac szynki, bo stoje 5 minut i analizuje ją pod kazdym kątem (jakby od tego wyboru zalezalo mojr zycie) a kątem oka widze koszyki innych osob, slysze ich rozmowy itd... Mam natręctwa, zamykam drzwi i stoje przed nimi bo nie ufam sobie, ze je zamknąlem... Pomimo tego, ze prowadze zdrowy tryb zycia, nie pale, nie pije, nie ćpam, jestem zmęczony, czuje się słaby, robilem doslownie wszystkie badania jakie są mozliwe, wyniki dobre, zarzucono mi, ze jwstem hipohondrykiem, ale ja po prostu nie wiem czemu... ja nie zyje, ja wegetuje, czekam po prostu na smierc, potrafie sie smiac, zartowac, miec pasje, ale to wszystko jest puste w srodku Az przyszedl tamten rok...cięzkie nogi, uczucie, ze chce rozsadzić glowe od srodka, taka obręcz w głowie, problemy z czytaniem, skupieniem sie, byl okres gdzie budzilem sie dzien w dzien o 5 rano, a byly okresy gdzie spalem po 10 godzin i dalej bylem caly dzien senny, po powrocie do domu pilem kawe i potrafilem przelezec w kurtce do samego wieczora i isc spac... To wszystko podbarwione ogromnym lękiem przed wojną, uzaleznieniami od porno Co jest ze mną nie tak? Taki charakter, depresja? Przeciez ja mam zainteresowania, nawet chodze po gorach, smieje sie, ale tak pusto w srodku, przegrywam z życiem w swojej głowie, przepraszam, ze tak dlugo...
Piotr Włodarczyk

Piotr Włodarczyk

Dzień dobry. To, co Pan opisuje, wygląda na silne przeciążenie psychiczne z dużą ilością lęku, natłoku myśli i trudnością w regulacji emocji, niezależnie od tego, czy u podłoża jest zaburzenia ze spektrum autyzmu, ADHD czy OCD. Objawy takie jak ciągłe analizowanie, brak ulgi w głowie, zmęczenie i poczucie pustki wskazują, że Pana układ nerwowy jest przeciążony i potrzebuje wsparcia. To nie wygląda na charakter, tylko na stan, który warto skonsultować z psychiatrą i psychoterapeutą, żeby to uporządkować i odciążyć. Da się to realnie poprawić, ale trudno będzie wyjść z tego samym analizowaniem w głowie. Pozdrawiam 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Adam Bogdański

Adam Bogdański

Dzień dobry,
to, co pan opisuje, brzmi jakby był pan nieustannie zalewany myślami i emocjami, a równolegle doświadczał wewnętrznej pustki i odcięcia. Widać tu dużo napięcia, lęku i potrzeby kontroli, a także trudność w zaufaniu sobie, a to często ma swoje głębsze, nie w pełni uświadomione źródła i nie jest kwestią pana charakteru tylko choroby lub zaburzenia, które przez pana przemawia. Uzależnieniem od pornografii reguluje pan napięcie, być może czasem jest ono nie do zniesienia. 

Dodatkowe objawy mogą wskazywać na stany depresyjne, lękowe i obsesyjne myśli (OCD).

Zastanawiam się, kiedy po raz pierwszy pojawiło się u pana to poczucie bycia „innym” i w jakich sytuacjach nasila się najbardziej?

To, z czym się pan mierzy, zdecydowanie warto skonsultować ze specjalistą. Psychoterapia  może pomóc zrozumieć te mechanizmy, a wizyta u psychiatry może przynieść ulgę w nasilonych objawach, takich jak lęk czy objawy natręctw.

 

Wszystkiego dobrego,
Adam Bogdański CPiP Nowy Świat

Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

to, co Pan opisuje, jest bardzo obciążające – i jednocześnie spójne w tym sensie, że wiele z tych objawów „pasuje do siebie”: nadmiar myśli, analizowanie wszystkiego, napięcie, natręctwa, wahania nastroju, zmęczenie i to poczucie pustki. To nie wygląda jak „taki charakter”. Bardziej jak układ, który jest przeciążony i nie potrafi się wyłączyć. To ciągłe analizowanie, sprawdzanie (np. drzwi), brak odpoczynku w głowie – to są rzeczy, które często pojawiają się przy zaburzeniach lękowych lub obsesyjno-kompulsyjnych. Z kolei ta pustka, brak energii, „wegetowanie” i wahania – mogą zahaczać o obniżony nastrój lub depresję.

To wszystko może się mieszać i dawać dokładnie takie doświadczenie jak Pan opisuje:  żyję, funkcjonuję, ale w środku jest ciężko i jakby „pusto”. To, że potrafi się Pan śmiać, chodzić po górach, mieć pasje – nie wyklucza trudności. Wiele osób funkcjonuje „na zewnątrz”, a w środku bardzo się męczy. To zdanie: „czekam po prostu na śmierć” – jest ważne. Nawet jeśli to bardziej poczucie niż plan, to pokazuje, jak bardzo jest Pan zmęczony tym stanem. Nie musi Pan tego dźwigać sam. Jeśli zrobi się bardzo ciężko, można zadzwonić anonimowo i bezpłatnie: 116 123, 800 70 2222. I jeszcze jedna ważna rzecz: to, że „wszystkie badania wyszły dobre”, nie oznacza, że problemu nie ma – tylko, że jest on bardziej w obszarze psychiki niż ciała.

To, co Pan przeżywa, ma sens jako całość – nawet jeśli teraz wydaje się chaotyczne i przytłaczające.

Pozdrawiam
Kinga Osmulska
Psycholog, Psychoterapeutka

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

Objawy są niepokojące i się nasilają, a tak naprawdę nie ma tutaj jednoznacznej odpowiedzi bez wywiadu i badań psychologicznych. Z tego, co Pan napisał, objawy wskazują na symptomów kilku zaburzeń, ale nie będę tutaj tego rozwijał, gdyż nie jest to miejsce na to. Bez wątpienia potrzebuje Pan restartu, gdyż psychosomatyka domaga się odpoczynku. Czasami ulgę przynosi zmiana otoczenia, krótki wyjazd i zatroszczenie się o swoje potrzeby, a czasami trzeba podjąć terapię. 

Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry :)

Ciągłe analizowanie, sprawdzanie, trudność w odpoczynku czy wątpliwości typu „czy na pewno zamknąłem drzwi” wskazują na wysoki poziom lęku i potrzebę upewniania się, a nie na „inny charakter” czy słabość. Poczucie pustki, zmęczenia mimo zdrowego trybu życia oraz wahania snu i koncentracji mogą pojawiać się wtedy, gdy organizm przez długi czas funkcjonuje w napięciu. To, że potrafi Pan się śmiać, mieć pasje i chodzić po górach, pokazuje, że zdolność do odczuwania przyjemności nadal jest obecna, choć bywa przytłumiona przez lęk i nadmierne myślenie.


Pomocne może okazać się zwrócenie uwagi na dwa obszary. Po pierwsze, na zachowania sprawdzające i analizujące - im częściej są powtarzane, tym bardziej wzmacniają niepewność. Stopniowe ograniczanie ich (np. jedno sprawdzenie drzwi i odejście mimo dyskomfortu) uczy mózg tolerowania niepewności. Po drugie, na momenty przeciążenia informacjami i zagrożeniami, takimi jak lęk przed wojną czy poczucie ciągłego zagrożenia - ograniczanie ekspozycji na takie treści często zmniejsza napięcie.
 

Jeśli te objawy utrzymują się długo i wpływają na codzienne funkcjonowanie, dobrym krokiem jest konsultacja z psychiatrą lub psychologiem pod kątem zaburzeń lękowych lub obsesyjno-kompulsyjnych. To są stany, które mają konkretne mechanizmy i metody leczenia.

Pozdrawiam,
Karolina Grabka

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

 

Dzień dobry

To, co Pan opisuje, jest obrazem ogromnego wyczerpania psychicznego i dowodem na to, że Pana układ nerwowy od lat pracuje na najwyższych możliwych obrotach. Poczucie „bycia innym”, nadmierne analizowanie każdego gestu innych osób czy paraliżujący proces wyboru szynki w sklepie to nie są cechy „dziwnego charakteru”, lecz sygnały skrajnego przebodźcowania i wysokiej wrażliwości, która bez odpowiedniego wsparcia stała się dla Pana ciężarem. Pana umysł, próbując odzyskać kontrolę nad lękiem, ucieka w natręctwa (jak sprawdzanie drzwi) i ciągłą analizę, co w efekcie prowadzi do stanu, w którym nawet przy dobrych wynikach badań fizycznych czuje Pan całkowity brak sił i „pustkę” w środku.

Opisywane przez Pana objawy – obręcz w głowie, ciężkie nogi, problemy z koncentracją i zaburzenia snu – to klasyczne somatyczne sygnały silnego, przewlekłego napięcia lękowego i depresyjnego, które sprawiają, że nawet pasje czy śmiech stają się jedynie fasadą, za którą kryje się wegetacja. To, że unika Pan używek i dba o zdrowy tryb życia, jest bardzo cenne, ale Pana problem nie leży w biologii narządów, lecz w sposobie, w jaki Pana mózg przetwarza emocje i bodźce zewnętrzne. Fakt, że potrafi Pan o tym tak precyzyjnie opowiedzieć, jest pierwszym krokiem do nazwania tego, co się z Panem dzieje – nie jest Pan „nieudacznikiem” ani hipochondrykiem, lecz osobą, której zasoby do walki z lękiem i natłokiem myśli po prostu się wyczerpały. Uznanie, że ten stan wymaga profesjonalnego wsparcia w zakresie regulacji emocji i leczenia lęku, może być momentem, w którym przestanie Pan jedynie czekać na koniec, a zacznie odzyskiwać wpływ na swoje codzienne życie.

 

Powodzenia

Bożena Nagórska

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry, 

 

to, co opisujesz, brzmi jak bardzo męczące i przytłaczające doświadczenie --jakby Twoja głowa nigdy nie miała chwili wytchnienia, a emocje i myśli były cały czas „na wysokich obrotach”.

 

Nic dziwnego, że czujesz zmęczenie, pustkę i poczucie, że bardziej wegetujesz niż naprawdę żyjesz.

 

Słyszę też, jak bardzo się starasz funkcjonować – dbasz o siebie, masz zainteresowania, potrafisz się śmiać – a mimo to w środku nadal jest ciężko. To może być bardzo frustrujące i budzić poczucie, że „coś jest nie tak”, nawet jeśli z zewnątrz wiele rzeczy wygląda dobrze.

 

To, że tak dokładnie opisujesz swoje doświadczenia, jest ważne – pokazuje, jak uważnie siebie obserwujesz. I naprawdę nie jesteś z tym sam. Wiele osób doświadcza podobnego natłoku myśli, lęku czy poczucia niedopasowania, choć dla każdego wygląda to trochę inaczej.

 

Nie musisz przez to przechodzić w pojedynkę. Rozmowa z psychologiem lub psychiatrą może pomóc uporządkować to, co się dzieje i znaleźć dla Ciebie więcej ulgi w tym wszystkim. Zasługujesz na to, żeby poczuć się spokojniej i bardziej „u siebie” w swoim życiu. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

Psycholog, Doradca zawodowy

Dominika Poźniak

Dominika Poźniak

To, co Pan opisuje, wygląda na bardzo przeciążony układ nerwowy - dużo lęku, nadmierne analizowanie, napięcie, natrętne myśli i trudność z wyciszeniem głowy. To są realne, znane w psychologii dolegliwości, a nie „wymyślanie sobie problemów”.

Często jest tak, że mierzymy się z jakimś problemem od początku życia. Do pewnego momentu dajemy sobie radę, aż organizm w końcu mówi "stop". To nie oznacza porażki, lecz brak adekwatnego wsparcia i metod radzenia sobie. Im szybciej sięgniemy po pomoc, tym szybciej zatrzymamy tę spiralę.
 

W Pana opisie widać kilka obszarów, które często się ze sobą łączą: nasilony lęk, cechy natręctw (np. sprawdzanie drzwi, nadmierne analizowanie wyborów), możliwe objawy depresyjne (pustka, zmęczenie, brak odczuwania satysfakcji) oraz bardzo wysoka wrażliwość na bodźce. Czasem taki zestaw pojawia się np. w zaburzeniach lękowych, zaburzeniu obsesyjno‑kompulsyjnym (OCD), depresji i u osób neuroatypowych (np. ADHD lub spektrum autyzmu). To oczywiście nie jest diagnoza, ale raczej kierunki, które warto sprawdzić.  

Może warto zamiast pytania „co jest ze mną nie tak?”, spytać:

„co mój organizm próbuje mi powiedzieć przez te objawy i jak mogę mu pomóc lepiej działać?”

 

Bardzo ważne jest też to, że Pan funkcjonuje mimo ogromnego wysiłku - pracuje Pan nad sobą, dba o zdrowie, ma zainteresowania. 

 

Doświadczane przez Pana objawy to są dolegliwości, z którymi naprawdę warto iść do psychiatry i/lub psychologa. Najlepiej kogoś, kto zajmuje się zaburzeniami lękowymi i neuroatypowością. Czasem dobrze dobrana terapia albo farmakoterapia potrafią odmienić życie o 180 stopni.


Tutaj na portalu dostępne są testy przesiewowe w kierunku OCD, depresji, ADHD, spektrum autyzmu. Może mógłby być to Pana pierwszy krok w kierunku otrzymania pomocy?


Pozdrawiam,

Dominika Poźniak


 

internet

Darmowy test na uzależnienie od internetu (Kimberly Young)

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z poczuciem winy za zerwanie związku z powodu własnych lęków
jak pogodzić się z faktem że to przeze mnie i moje lęki doszło do zerwania z chłopakiem. Był wspierający, zapewniał mnie że nigdy nie ma innej i że jestem tylko ja i ja mu starcze. Mimo to ciągle wątpiłam i próbowałam doszukiwać sie najgorszego chociaż nigdy nie było do tego powodów. Nigdy nie dałam sobie przemówić do rozsądku i panikowałam jakby mnie zdradzał z 10 kobietami a on po prostu pisał z byłą przyjaciółką raz na pare tygodni. Od zerwania minęło trochę czasu a ja nadal nie moge przeżyć z tym że ja byłam prowodyrem 90% nieporozumień i w końcu zerwania
Jak zaakceptować przeszłość partnerki i radzić sobie z niesmakiem oraz lękiem związanym z jej byłym związkiem?

Dzień dobry. Nie mogę pogodzić się z przeszłością mojej partnerki, we wcześniejszym związku miała o 20 lat starszego faceta, który był bardzo bogaty, kupował jej często drogie prezenty, zapłacił za nią za bardzo drogie wakacje, jeździła z nim jego luksusowymi samochodami. Ukrywała ten związek przed rodzicami, bliskim znajomym powiedziała o tym związku. Zapytałem się mojej dziewczyny wprost czy był to układ sponsorowany, odpowiedziała, że nie, kupując jej te drogie wakacje i prezenty wyrażał uczucie do niej. Ale i tak cały czas mam niesmak, odnoście przeszłości mojej partnerki, i odczuwam lęk, że nie mogę zaakceptować jej przeszłości, pomimo że teraz ja bardzo kocham. Proszę o udzielenie jakiejś rady, czy partnerka kłamie odnośnie tego, że był to układ sponsoringowany? Jak zaakceptować jej przeszłości, sprawia mi to ból

Napadowe jedzenie. Panika z powodu braku kontroli i planu na jedzenie w kolejnych dniach.

Dzień dobry, od jakiegoś czasu na własną rękę staram się wyjść z napadów objadania. Były górki i dołki, ale mam wrażenie, że idę w dobrym kierunku. Za 4 dni jadę na wyjazd w góry z tatą (mój pomysł) i od 2 dni już panikuję, bo okrutnie boję się, że przez to, że nie mogę zaplanować sobie jedzenia, ale policzyć jego kcal zjem za mało (co wywoła napad)/zjem za dużo (co też go wywoła, bo mam tendencje do podejścia 'wystko, albo nic')/nie będę miała poczucia kontroli (a to już na 100% skończy się napadem). Chciałam tam sobie gotować, nawet na oko, ale tata powiedział, że to strata czasu i obiady będziemy jeść na mieście (nie jem mięsa, a na mieście zapominają o istnieniu białka robiąc wege jedzenie, więc będę szybko głodna). 

Co mogę zrobić, żeby ograniczyć możliwość wystąpienia napadu/przytycie oraz co zrobić, żeby nie panikować na samą myśl o braku poczucia kontroli i braku planu, bo aktualnie natrętnie myślę o tym przed snem starając się to wszystko zaplanować (aż nie mogę zasnać), a oprócz tego na samą myśl strasznie szybko bije mi serce, nieświadomie wstrzymuje oddech/biorę je plytkie i trzęsą mi się ręce. 

Z tatą o tym nie porozmawiam, bo jedyne co to będzie się martwił i ślęczał nade mną odnośnie jedzenia (jem teraz x kcal, bo redukcja - x kcal, i trenuje 5/6 x tygodniowo siłowo) opcjonalnie wyślę mnie do psychologa, a mam z nimi słabe doświadczenia. Mam 21 lat.

Zaburzenia lękowo-depresyjne - terapia Gestalt czy poznawczo-behawioralna?
Dzień dobry Cierpię na zaburzenie lękowe i depresyjne. Poszukuję pomocy i psychoterapii dla siebie. Mój kolega polecił mi terapeutkę, która bardzo mu pomogła. Terapeutka ta ma bardzo dobre opinie w internecie i jej opis osób z którymi pracuje pasuje do mnie. Jest psychologiem i jest w trakcie szkolenia w nurcie Gestalt. Czy terapia w tym nurcie będzie pomocna w zaburzeniach lękowych i depresyjnych? Słyszałem, że najskuteczniejszą formą pomocy w zaburzeniach tych jest terapia poznawczo-behawioralna, ale myślę, że łatwiej byłoby mi podjąć współpracę z terapeutką, która wzbudza moje zaufanie i która jest polecana przez mojego znajomego, pomimo że w nurcie poznawczo behawioralnym nie pracuje. Z drugiej strony chcę skorzystać z najbardziej skutecznej formy terapii... Co zrobić w takiej sytuacji?
Jak radzić sobie z lękiem i kryzysem wieku średniego?

Często łapię się na tym, że moje życie nie rozwija się tak, jak sobie kiedyś wyobrażałam. Coraz częściej myślę o tym, co do tej pory osiągnęłam i czy to wystarcza, wydaje mi się, że nie. 

Te myśli mnie przytłaczają. Zaczęłam unikać sytuacji, które kiedyś były dla mnie zwyczajne, bo boję się, jak zareagują inni.

Czy możliwe, że przeżywam coś w rodzaju kryzysu wieku średniego, który ma wpływ na mój lęk? 

Zastanawiam się, co mogę zrobić, by sobie z tym poradzić. Bardzo mi zależy na tym, by odzyskać kontrolę nad swoim życiem i znów cieszyć się codziennością. 

Jak długo może trwać jakaś terapia, zanim zacznę widzieć pierwsze rezultaty? 

Będę wdzięczna za wszelkie sugestie.

DDA hero

DDA – kim są Dorosłe Dzieci Alkoholików? Pomoc

DDA to niekliniczna nazwa trudności, które mogą znacząco wpływać na życie osoby i jej najbliższych. W tym artykule przyjrzymy się bliżej przyczynom, objawom i metodom terapii.