Left ArrowWstecz

Czy dotykanie intymne przez starszego kuzyna w dzieciństwie było molestowaniem seksualnym?

Treść wrażliwa
Dzien dobry, W wieku 7 lat mój kuzyn 6 lat starszy czyli mający wtedy 13 lat, dotykał mnie w miejsca intyme, wkładał rękę do majtek, pamiętam, że sie wtedy bałam, ale mówił, że mam być cicho. Później zmuszał do trzymanie swojego penisa. Niestety zostało mi to w głowie do dziś, mam tokofobie i strach przed dotykiem, na myśl o tym, wracają złe emocje, w dzieciństwie miałam zaburzenia odżywiania. Czy to było molestowanie?
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Dziękuję, że się Pani tym podzieliła i faktycznie to, co Pani opisuje, według mojej opinii było doświadczeniem molestowania seksualnego. Była Pani dzieckiem a granice zostały przekroczone, pojawił się strach, przymus i brak zgody. To zrozumiałe, że takie przeżycia mogą zostawiać ślad w dorosłości w postaci lęku przed dotykiem, tokofobii czy trudnych emocji wracających we wspomnieniach i to nie jest „przesada”, tylko naturalna reakcja psychiki na naruszenie bezpieczeństwa. Sądzę, że bardzo pomocne mogłoby być wsparcie terapeutyczne, najlepiej u specjalisty pracującego z traumą, to doświadczenie można stopniowo oswajać i odzyskiwać poczucie bezpieczeństwa w ciele.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Marta Lenarczyk

Marta Lenarczyk

Dzień dobry,

tak , to, co Pani opisuje, można uznać za doświadczenie wykorzystania seksualnego w dzieciństwie. Była Pani dzieckiem, pojawił się lęk, brak zgody i element przymusu (masz być cicho), a zachowania miały charakter jednoznacznie seksualny. To są kluczowe kryteria w rozumieniu takich sytuacji.
 

Chcę też bardzo wyraźnie Pani powiedzieć, że odpowiedzialność za to, co się wydarzyło, nie leży po Pani stronie.

 

Obecnie pojawiające się trudne emocje, lęk przed dotykiem czy tokofobia, mogą mieć związek z tym doświadczeniem. Wiele osób po podobnych przeżyciach zauważa, że ich ciało i emocje reagują nawet po latach.

 

Jeśli czuje Pani, że wydarzenia opisane nadal mają na Panią wpływ, warto rozważyć kontakt z psychoterapeutą pracującym z doświadczeniem traumy. Taka praca może pomóc w stopniowym odzyskiwaniu poczucia bezpieczeństwa w ciele i relacjach, oczywiście w tempie, które będzie dla Pani bezpieczne.
 

Jeśli jest Pani osobą niepełnoletnią albo nadal ma Pani kontakt z tą osobą i czuje się Pani niebezpiecznie, bardzo ważne jest, żeby nie zostawać z tym samemu. Warto powiedzieć o tym zaufanej dorosłej osobie (np. rodzicowi, nauczycielowi, pedagogowi szkolnemu) albo skontaktować się z telefonem zaufania dla dzieci i młodzieży. W takich sytuacjach wsparcie dorosłych jest kluczowe a nawet konieczne.


Marta Lenarczyk 
 

1 miesiąc temu
Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,

To doświadczenie było przekroczeniem granic i formą przemocy seksualnej. Była Pani dzieckiem, a kuzyn (choć też nie był dorosły) był znacząco starszy i wykorzystał przewagę oraz Pani brak możliwości obrony. Strach, nakaz milczenia i dotykanie w miejscach intymnych to jasne sygnały, że sytuacja była dla Pani krzywdząca. Pojawienie się dzisiaj trudnych emocji, takich jak: lęk przed dotykiem czy tokofobia jest zrozumiałe w kontekście takiego doświadczenia. Organizm i psychika mogą „zapamiętywać” zagrożenie i reagować nawet po wielu latach. Aby sobie z tym poradzić warto skorzystać z terapii ukierunkowanej na pracę z traumą (bardzo dobrze sprawdza się tutaj terapia EMDR), która pozwala stopniowo zmniejszyć siłę tych reakcji i odzyskać poczucie bezpieczeństwa. Proszę przede wszystkim pamiętać, że to, co się wydarzyło, nie było Pani winą.
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Cichosz

1 miesiąc temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Tak, to co Pani opisała, było molestowaniem seksualnym. Różnica wieku, Pani lęk oraz fakt, że kuzyn wymuszał na Pani ciszę i określone zachowania, jednoznacznie wskazują na naruszenie Pani granic i wykorzystanie przewagi nad siedmioletnim dzieckiem. To, co się wydarzyło, nie było Pani winą, a Pani dzisiejsze reakcje – lęk przed dotykiem, tokofobia czy wcześniejsze zaburzenia odżywiania – są bardzo częstymi, bolesnymi skutkami przeżytej traumy seksualnej.

Wspomnienia i emocje, które wracają po latach, są sygnałem, że próbuje Pani poradzić sobie z tym ciężarem, którego jako dziecko nie mogła Pani udźwignąć. Fakt, że te wydarzenia wciąż rzutują na Pani życie intymne i poczucie bezpieczeństwa, jest dowodem na to, jak głęboki ślad zostawiło to doświadczenie.

Proszę wiedzieć, że ma Pani prawo do pomocy i odzyskania spokoju. Najbezpieczniejszą drogą jest teraz podjęcie psychoterapii traumy, która pozwoli Pani przepracować te wspomnienia w bezpiecznych warunkach. Może Pani również skontaktować się z organizacjami wspierającymi osoby, które doświadczyły przemocy seksualnej w dzieciństwie – nie musi Pani zostać z tym bólem sama. Nazwanie tego, co się stało, po imieniu, jest pierwszym, bardzo odważnym krokiem w stronę uzdrowienia.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

1 miesiąc temu
Katarzyna Michalska

Katarzyna Michalska

Dziękuję, że dzieli się Pani swoją historią, nawet jeśli jest ona trudna. To, co Pani opisuje, jest formą wykorzystania seksualnego. W tamtym czasie była Pani dzieckiem, a odpowiedzialność za tę sytuację spoczywała na starszym kuzynie. To naturalne, że odczuwała Pani strach i nie wiedziała, jak zareagować w sytuacji, na którą nie była Pani gotowa.

Objawy, o których Pani wspomina (lęk przed dotykiem, tokofobia czy powracające trudne emocje), mogą mieć związek z tamtym doświadczeniem. Ciało i psychika często przez długi czas „pamiętają” skutki takich naruszających doświadczeń.

To ważne, że zdecydowała się Pani o tym napisać. Jeśli czuje Pani gotowość, warto rozważyć kontakt z psychoterapeutą specjalizującym się w pracy z traumą lub doświadczeniem przemocy seksualnej, aby móc bezpiecznie przyjrzeć się temu, co Pani przeżyła.

Pozdrawiam,

Katarzyna Michalska

1 miesiąc temu
Karol Barra

Karol Barra

Dzień dobry,
Tak, to co Pani opisuje było przekroczeniem granic seksualnych dziecka. Miała Pani 7 lat, bała się Pani i była zmuszana do milczenia. To bardzo ważne w ocenie takiej sytuacji.

To, że do dziś wracają emocje, lęk przed dotykiem czy tokofobia, nie jest czymś dziwnym. Takie doświadczenia potrafią zostawić ślad na wiele lat.

Warto też pamiętać, że jako dziecko nie była Pani odpowiedzialna za tę sytuację. Reakcje typu zamrożenie, strach czy brak sprzeciwu są u dzieci bardzo częste.

Jeśli czuje Pani, że to nadal wpływa na Pani życie, dobrym krokiem może być rozmowa z terapeutą pracującym z traumą.

 

Pozdrawiam Karol Barra

1 miesiąc temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak wytłumaczyć przyjaciółce tkwienie w destrukcyjnych mechanizmach mimo samoświadomości?
jak wytłumaczyć mojej najlepszej przyjaciółce tkwienie w mechanizmach przy jednoczesnej samoświadomości? (i czy mogę to nazwać tkwieniem w mechanizmach?) zacznę od dodania od razu, że zostałam niedawno zdiagnozowana z audhd, od wczesnego dzieciństwa mierzę się z traumami (przemoc fizyczna i psychiczna w rodzinie, prześladowanie w szkole od podstawówki do początku liceum). ostatnimi czasy czułam się beznadziejnie, ucięłam kilka rzeczy które nieszczególnie dobrze się przyczyniały do mojego stanu (roleplay typu pisanego w dużej grupie). spytała sie co mi się dzieję, próbowałam na swój sposób wytłumaczyć, że w gronie na bieżąco się porównywałam, czułam że odstaję, że nie ma tam dla mnie miejsca (tylko ja to odczuwałam) i powiedziałam, że umiem rozpoznać, że mój sposób postrzegania rzeczy nie ma sensu, umiem postawić się obok i spojrzeć na sytuację z drugiej strony, umiem rozpoznać że to szkodliwe, ale nie potrafię naprawić swojego sposobu myślenia. jestem w terapii od kilku lat, choć ostatnio mniej aktywnie przez sytuację finansową, wiem też że jestem z tych mechanizmów sie wyzbyć przy ciężkiej pracy. jak mogę to wytłumaczyć, by była w stanie zrozumieć moją perspektywę i zrozumieć, że nie jest to tak łatwe jak się wydaje?
Sabotująca postawa matki a potrzeba ochrony siebie: Konflikt o miejsca zamieszkania

Matka sabotuje moją potrzebę ochrony siebie. Gdy powiedziałam jej, że aplikuję o pracę do innych miast i muszę się wyprowadzić, bo nienawidzę meijsca w którym mieszkam, wmawia mi, że poza Warszawą nie ma pracy, że Kraków jest tylko turystyczny,że tam nie ma pracy, co za głupoty.. sama nienawidzi Warszawy i nie jeździ po niej wcale i izoluje się od ludzi, mieszka na wsi, a mnie zmusza do mieszkania w Warszawie bo z tatą kupili mi mieszkanie i ja tutaj od lat mieszkam. Ona postępuje bardzo egoistycznie, bo chce żebym była blisko niej, mieszkają pod Warszawą z tatą. Najgorsze jest to, że raz powiedziała mi "a skąd wiesz, że w innym miejscu cię to nie spotka?" gdy powiedziałam jej że nie wyobrażam sobie dalej mieszkać w warszawie po traumatycznych przeżyciach (stalking, klepnięcie w pośladek w miejscu publicznym, szarpnięcie) i te wszystkie przemocowe czyny za każdym razem od innej osoby, spotkało mnie tu mnóstwo zła. Jak można cos takiego powiedzieć? Jestem wściekła. Co za okrutne nakładanie na mnie katastrofizacji zamiast wsparcia. Gdy spróbowałam wyprowadzić się do innego miasta, zatrzymałam się u rodziny, bo znalazłam tam pracę, to ona po 2 dniach powiedziała "wracasz do Warszawy, za mało zarabiasz, szef źle cię traktuje. " to była manipulacja, było jej wygodniej żebym mieszkała w Warszawie a nie w innym miejscu. Czasami przełamuje się i mówi, że mi pomogą finansowo z przeprowadzką, ale potem gdy już coś planuję to namawia mnie do powrotu, zniechęca, czasami jest bardzo nerwowa i krzyczy. Przecież to ja tutaj doznałam krzywdy, w przeciwieństwie do wielu osób moje powody są alarmujące, nie przeszkadzają mi tylko korki i tłum ludzi w Warszawie, ja tutaj nie mogłam wiele razy spokojnie i bezpiecznie przejść po ulicy sama. Teraz mam natrętne myśli przez jej słowa, chcę zacząć z czystą kartką w innym mieście a nie myśleć, że .... nawet nie chcę myśleć o tych słowach jej. Jestem młoda, mam pracę ale niedługo ją chcę zmienić, a miasto zamieszkania to już na pewno. Przez tą jej chaotyczność i destrukcyjność wiele razy musiałam zrezygnować z ochrony siebie, bo zalewała mnie poczuciem winy.

Dlaczego czasami mam chęć doprowadzenia siebie do złego stanu psychicznego i chce się czuć źle?
Dlaczego czasami mam chęć doprowadzenia siebie do złego stanu psychicznego i chce się czuć źle?
Czy przy antydepresantach są stany przejściowe? Takie jak na przykład derealizacja albo inny obraz ludzi (inaczej widzę niż widziałam ich dotychczas) jestem po traumie
Chcę się wyprowadzić z ciężkiego domu, jednak ojciec uległ wypadkowi. Czy wyprowadzka do egoizm?
Dzień dobry. Mam 32 lata. Obecnie mieszkam w domu rodziców. Trzy miesiące temu mój tata uległ wypadkowi (przewrócił się pod wpływem alkoholu). Jest w stanie neurologicznym (ma afazję, niedowład prawej ręki, porusza się sam jednak wymaga opieki osób trzecich). Sama jestem teraz na zwolnieniu lekarskim po operacji, więc ciągle jestem w domu, jeszcze przez miesiąc. Staram się pomagać jak tylko mogę ... już wcześniej planowałam wyprowadzkę jednak teraz stoję przed dylematem, czy w takiej sytuacji mogę wyprowadzić się z domu. Chciałabym zacząć swoje życie. Sytuacja w domu nigdy nie była dobra. Miałam ciężkie dzieciństwo. Awantury,przemoc po alkoholu. Nadal są napięte stosunki z matką. Ciągle kłótnie i pretensje. Chciałabym mieć swój własny kąt, zaznać spokoju i zacząć układać życie po swojemu. Zastanawiam się czy nie będę wyrodną córką i czy nie będzie to egoizm z mojej strony, gdy zostawię ich teraz samych? Martwię się ciągle jak tata zareaguje, gdy dowie się o wyprowadzce. Proszę o radę
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.