
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia
- Czy kontynuować...
Czy kontynuować terapię psychodynamiczną po nieporozumieniach finansowych z terapeutką?
Anonimowo
Zuzanna Zbieralska
Dzień dobry,
Dziękuję za podzielenie się swoimi doświadczeniami. Ze strony terapeuty absolutnie nie powinny padać takiego typu sugestie. W niektórych nurtach rzeczywiście istnieją założenia, że spotkania powinny odbywać się dwa razy w ciągu tygodnia, natomiast to do Pani należy ostateczna decyzja i zrozumiałym jest, że niekoniecznie może sobie Pani pozwolić na taką częstotliwość spotkań. Terapeuta nie ma prawa tego podważać, a tym bardziej sugerować konkretnych rozwiązań, czy wręcz namawiać do zwiększenia częstotliwości. Warto byłoby skonfrontować to z terapeutą, ponieważ być może doszło do nieporozumienia, natomiast jeśli po konfrontacji jedynie utwierdzi się Pani w swoich odczuciach, to warto rozważyć zmianę specjalisty.
Trzymam kciuki i pozdrawiam ciepło,
Zuzanna Zbieralska, psycholożka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Wiktoria Gwóźdź
W zależności od tego co Pani czuje można spróbować porozmawiać o tej sytuacji z terapeuta i zobaczyć co z tego wyniknie. W terapii ważne jest aby czuła się Pani bezpiecznie i mówiła o tym jak się czuje - również w relacji z terapeuta. Natomiast jeśli nadal nie będzie się Pani czuła bezpiecznie/komfortowo można zastanowić się nad zmianą. Kwestia tego jak ogólnie Pani widzi te spotkania i czy warto spróbować to wyjaśnić.
Tomasz Pisula
Dzień dobry Pani,
myślę, że wartościowe byłoby powiedzieć o tym terapeutce - o Pani odczuciach, wrażeniach i myślach - to może być trudne, ale to Pani może pozwolić zrozumieć siebie i poradzić sobie z tą sytuacją w jakiś nowy sposób. Po takiej szczerej rozmowie powinno być Pani trochę łatwiej podjąć właściwą decyzję.
Wszystkiego dobrego,
Tomasz Pisula
Psycholog, psychoterapeuta
Urszula Jędrzejczyk
Dzień dobry,
w trakcie trwania terapii, poza regularnymi spotkaniami, pracą nad sobą i rozmową z psychoterapeutą, bardzo ważną kwestią jest budowanie bezpiecznej relacji, w której zarówno klient, jak i terapeuta czują się dobrze. Bezpieczeństwo można budować przy pomocy ustalenia wspólnych zasad, otwartej, empatycznej komunikacji itp.
Jeśli pojawiła się u Pani sytuacja, że poczuła się Pani zagrożona, ze względu na rozmowę z psychoterapeutą, to nie dobrze.
Jeśli chodzi o rezygnację ze spotkań, to oczywiście, jeśli zachowanie terapeuty jest dla Pani nie do pomyślenia i czuje Pani, że dalsza praca nie ma sensu, to być może rzeczywiście nie warto.
Z drugiej strony, zanim zapadnie decyzja o rezygnacji, zaproponowałabym rozważenie jeszcze innych kwestii w tym przypadku:
1. Próba rozmowy z psychoterapeutą i podzielenie się swoimi uczuciami z nim. Zaznaczenie, że słowa które padły na ostatnim spotkaniu były dla Pani bardzo raniące.
2. Zastanowienie się, czy taka sytuacja zdarzyła się pierwszy raz czy kolejny.
Nie chcę usprawiedliwiać terapeuty, ale z doświadczenia wiem, że osoba prowadząca spotkania też jest człowiekiem i nie zawsze będzie idealna, też czasem może zdarzyć się, że popełni jakiś błąd.
Jeszcze raz podkreślę, że nie chce tłumaczyć drugiej osoby, bo rozumiem, że jej zachowanie Panią zraniło, ale może warto mieć to na uwadze.
3. Próba powiedzenia wprost, bez zbyt dużego tłumaczenia się, że na ten moment jedno spotkanie w tygodniu musi wystarczyć, a jak coś się zmieni, to wróci Pani sama do tego tematu.
Życzę dużo zdrowia!
Pozdrawiam serdecznie,
Urszula Jędrzejczyk
psycholog
Katarzyna Świdzińska
Dzień dobry,
Takie zachowanie ze strony terapeutki jest nie w porządku. Nie dziwię się, że nie czuje się już Pani bezpiecznie w relacji. Może Pani poruszyć tę kwestię z terapeutką na kolejnym spotkaniu albo poszukać nowego terapeuty.
Pozdrawiam,
Katarzyna Świdzińska, Psycholog
Daria Składanowska
Dzień dobry,
dziękuję, że podzieliła się Pani swoją historią. Nie ma Pani obowiązku zgadzać się na częstsze spotkania, np. dwa razy w tygodniu. Warto porozmawiać o tej sytuacji bezpośrednio z terapeutką oraz opowiedzieć o swoich potrzebach. Zawsze ma Pani możliwość wyboru terapeuty. Dostępne są również niskopłatne spotkania z terapeutą.
Pozdrawiam,
Daria Składanowska
Marta Staszczyk
Myślę, że na pewno warto szczerze podzielić się z terapeutką swoimi odczuciami. Czasami początkowe trudności w relacji mogą być przepracowane, a czasami - z różnych powodów - zbudowanie tak zwanego sojuszu terapeutycznego z danym terapeutą jest zadaniem wyjątkowo trudnym. Przy tego typu decyzjach trudno o stuprocentową pewność, ale szczera rozmowa może pomóc rozwiać przynajmniej część wątpliwości.
Katarzyna Losoń
Dzień dobry,
Rozumiem, że po takim doświadczeniu może mieć Pani wątpliwości, czy kontynuować terapię. W relacji terapeutycznej kluczowe są poczucie bezpieczeństwa, szacunek i możliwość stawiania granic, także w tak delikatnej kwestii jak finanse. Jeśli będzie miała Pani na to zasoby, warto spróbować porozmawiać z terapeutką o tym, jak odebrała Pani jej słowa i jak wpłynęły one na Pani poczucie bezpieczeństwa. Samo mówienie o takich trudnościach również jest ważnym elementem pracy nad asertywnością. Jednocześnie ma Pani pełne prawo zadbać o siebie. Jeżeli mimo takiej rozmowy nadal będzie się Pani czuła w tej relacji nieswojo, oceniana czy pod presją, to jak najbardziej może Pani pomyśleć o poszukaniu innego specjalisty, przy którym poczuje się Pani bezpieczniej.

NOESIS Centrum diagnostyki i psychoterapii
To zawsze trudne i wymagające dużej uważności, żeby komentować procesy terapeutyczne o których wie się niewiele więcej niż kilka linijek opisanych z perspektywy jednej strony. Z pewnością warto wnieść to na kolejną sesję (wiem, stawianie granic jest dla Pani trudne; to obiektywnie trudna sztuka, ale wierzę, że da Pani radę :) ) i powiedzieć wprost o swoich wątpliwościach. Pewnych kwestii - jak chociażby finanse - po prostu nie da się przeskoczyć i zadaniem specjalisty jest zaproponować taką formę, by była ona dostosowana do możliwości finansowych Pacjenta. Jeżeli pieniądze są przeszkodą (a psychoterapia to w końcu nietania usługa), wówczas warto rozważyć rzadsze spotkania wsparciowe, skorzystanie z terapii w Poradniach/Centrach Zdrowia Psychicznego/fundacjach non-profit lub pracować w settingu i nurcie, który umożliwia współpracę raz w tygodniu.
--
- Michał Cuber
Psycholog, certyfikowany psychoterapeuta poznawczo-behawioralny
Piotr Ziomber
Na każdej terapii ważna jest szczerość. Tutaj nie ma przestrzeni na myśli typu...co ona obie pomyśli... Już od początku pacjent MUSI czuć się bezpiecznie, gdyż sam proces w terapii jest trudny i intymny. Dlatego należy zgłaszać terapeucie wszelkie wątpliwości, pytać w razie niejasności.
Sam nie jestem terapeutą psychodynamicznej, ale wiem, ze ta terapia wymaga częstego z kontaktu z pacjentem, ale za tym idą konkretne finanse, o ile nie jest prowadzona na NFZ. Nie napiszę tutaj że zachowanie terapeutki jest dobre lub naganne, gdyż kij ma dwa końce, ale warto jednak rozmawiać i otworzyć się na szczerość, co może być przyczynkiem do rozwiązania tej sprawy. Jeżeli nie czuje sie Pani bezpiecznie to prosze to powiedzieć na terapii. To ważny komunikat zwrotny dla prowadzącej.
Katarzyna Kuleta
Dzień dobry,
poczucie bezpieczeństwa i zaufania w relacji terapeutycznej jest podstawą psychoterapii, niezależnie od nurtu. Jeśli po sesji pojawiło się u Pani poczucie "wstrząsu", przekroczenia granic czy manipulacji, to są to doświadczenia, których nie należy ignorować.
Propozycja zwiększenia częstotliwości sesji w terapii psychodynamicznej sama w sobie może być klinicznie uzasadniona, jednak ogromne znaczenie ma również sposób, w jaki została z Panią omówiona. Komentarze dotyczące Pani sytuacji finansowej czy założeń na temat Pani oszczędności mogły zostać odebrane jako nacisk i rzeczywiście mogły naruszyć Pani poczucie autonomii, szczególnie w kontekście trudności z asertywnością, z którymi Pani przyszła do terapii.
Rozmowa o emocjach, o utracie poczucia bezpieczeństwa, o tym, jak Pani odebrała ostatnią sesję może mieć duże znaczenie terapeutyczne. Reakcja terapeutki na taką informację bywa bardzo istotna i może pomóc ocenić, czy ta relacja terapeutyczna jest dla Pani odpowiednia.
Jednocześnie ma Pani pełne prawo nie zgodzić się na częstsze sesje z powodów finansowych lub innych, czuć się niekomfortowo z tym, co zostało powiedziane, zakończyć terapię lub poszukać innego terapeuty, jeśli relacja przestała być dla Pani bezpieczna.
Pozdrawiam,
Katarzyna Kuleta
Weronika Babiec
Dzień dobry,
Propozycja częstszych spotkań sama w sobie może być klinicznie uzasadniona, natomiast niezależnie od rekomendacji terapeuty, to Pani decyduje, na jaką częstotliwość spotkań się zgadza. I decyzja ta ma prawo uwzględniać nie tylko gotowość emocjonalną, ale również realne możliwości finansowe, bez konieczności tłumaczenia się czy uzasadniania ich.
W takiej sytuacji jedną z opcji jest szczera rozmowa z terapeutką na temat tego, jak się Pani poczuła i jak Pani widzi tę sytuację. Jeśli już teraz czuje się Pani niekomfortowo i relacja została "naruszona", zachęcam do poszukania innego specjalisty. Dobry specjalista powinien bowiem dostosować częstotliwość spotkań do preferencji i możliwości klienta.
Pozdrawiam,
Weronika Babiec,
Psycholożka, Terapeutka ACT
Weronika Wardzińska
Dzień dobry,
propozycja zwiększenia częstotliwości sesji w psychoterapii psychodynamicznej może być merytorycznie uzasadniona, ale sposób, w jaki to zostało zakomunikowane, przekroczył granicę. Odwoływanie się do Pani finansów i sugerowanie, że „na pewno ma Pani oszczędności”, nie jest neutralne ani bezpieczne, zwłaszcza gdy pracujecie nad asertywnością. Nic dziwnego, że poczuła się Pani zmanipulowana i straciła poczucie bezpieczeństwa.
Czy jest sens przyjść na kolejne spotkanie? Tak, jeśli tylko po to, by otwarcie powiedzieć, co Panią poruszyło i sprawdzić reakcję terapeutki. Dobra terapeutka potrafi przyjąć taką informację, przeprosić i naprawić relację. Jeśli jednak poczuje Pani dalsze unieważnianie, presję albo brak refleksji z jej strony, to jest to wystarczający powód, by terapię zakończyć i poszukać innego specjalisty. Terapia ma być miejscem bezpieczeństwa, a nie kolejną sytuacją, w której Pani potrzeby są pomijane.
Pozdrawiam serdecznie
Weronika Wardzińska
Agnieszka Mikuszewska
Dzień Dobry,
Sądzę, że warto porozmawiać z terapeutką. Po pierwsze poprosić o wyjaśnienie intencji aby mogła Pani zrozumieć czemu mają służyć częstsze sesje. Po drugie zachęcam do przedstawienia własnych odczuć i przemyśleń. Nawet jeśli będzie to dyskomfort, bo ma Pani trudności z asertywnym wyrażaniem siebie. To właśnie w relacji z terapeutą powinna Pani ćwiczyć asertywną komunikację. Niezależnie od tego jak finalnie potoczy się dalsza współpraca, myślę że ta rozmowa może być doświadczeniem, które wzmocni Panią na przyszłość. Profesjonalny terapeuta zrozumie każdą Pani decyzję i wręcz będzie wspierać w wyrażeniu siebie i swojej opinii/decyzji. Życzę odwagi :)
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Mikuszewska

Zobacz podobne
Dzień dobry,
syn zmaga się ze schizofrenią paranoidalną, gdzie oprócz stałego leczenia rozpoczął wskazaną terapię poznawczo-behawioralną. Niestety, po każdym spotkaniu ma bardzo ciężki atak choroby. Miał ich już kilkanaście i zawsze to samo, a teraz będzie uczestniczył w szpitalu dziennym. Czy w jego trudnym przypadku, gdzie ataki pojawiają się po skupieniu się, zmęczeniu lub na skutek przeżywanych emocji, psychoterapia ma sens? Na czas pobytu w szpitalu terapię zawieszamy, ale co później...?
Dziękuję za poradę.
Z poważaniem,
Mama
TW: myśli samobójcze
Witam mam na imię Paweł 34 lat.. Od koło 2.5 roku zmagam się z dużym bólem kręgosłupa i na razie nie ma nadziei, by to się zmieniło, przyjmuje już dość mocne leki przeciwbólowe.. Jeden antydepresant biorę już koło 2.5 lat i tak samo jeden depresant.. Miałem ostatnio pomoc psychiczną niestety już się skończyła .. Mam przepuklinę kręgosłupa.. ale też duże problemy ze snem przez ból.. Ja mam wrażenie, że ból kręgosłupa niestety ma duże podłoże z mojego organizmu, który już po prostu nie dawał rady dalej udawać i się poddał.. Dlatego tak mocno mnie boli. Pani Psycholog zdiagnozowała ciężką depresje.. a Pani Psychiarta .. diagnozowała nawracająca.. depresje.. Mam umówioną dzienny odział, ale tak naprawdę teraz już zostałam sam.. Tak naprawdę szybko tam nie trafie... bo mam czekać na telefon.. Po skończeniu pomocy psychicznej, ciężko mi jest wstać z łózka... Mam ciężkie myśli samobójcze.. prób raczej nie miałam.. choć zastanawia mnie jej definicja... próba jest jak się już np. potne... czy jak mam np. naładowaną broń i mam ochotę wielka strzelić sobie w głowę, ale niestety tego nie zrobiłam... z depresją tak naprawdę pewnie się zmagam kilkanaście lat, lecz ostatnio naprawdę jest mi ciężko myśli ca coraz gorsze...
Praktycznie nie mam kogo prosić o pomoc, bo przecież ja nie mogę być chory na depresje... bo codziennie wstaje. Aktualnie jestem na rencie. ale przed tym wychodziłam do pracy i trwałem jak automat.. Od dawna już nie czuje.. Tak samo próbowałem się ciąc.. ale to niestety mi nie pomogła.. Bo nadal nic nie czułam.. A teraz mam wrażenie, ze już dłużej tak nie mogę niestety ból. I to ze zostałam z tym wszystkim całkiem sam .. Osobiście mam już tego dość i mam ochotę skończyć z tym wszystkim.. ale mam jeszcze trochę cały i chce jakieś pomocy, tylko nie wiem, czy jak juz wykorzystałem wsparcie psychologiczne, czy przez te 6 miesięcy będę mógł jeszcze z czegoś skorzystać.. Bo mój stan naprawdę jest zły, a nie chce iść do szpitala, bo jak już to nie będę miał próby, tylko po prostu to zrobie.. Dlatego pytanie, czy z czegoś jeszcze mogłbym skorzystać czy po prostu mam czekać.. Aż będzie termin na dzienny odział..
Jakie istnieją sposoby CBT na radzenie sobie z zaburzeniami nastroju?
