Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy kontynuować terapię psychodynamiczną po nieporozumieniach finansowych z terapeutką?

Czy jest sens kontynuować terapię? Miesiąc temu zaczęłam terapię w nurcie psychodynamicznym. Ostatnio terapeutka zaproponawała żeby spotkania odbywały się częściej (2 razy w tygodniu). Rozumiem że w moim przypadku jest to uzasadnione natomiast dzisiaj czułam że terapeutka próbuje mną manipulować: kiedy nie chciałam zgodzić się na częstsze spotkania ze względu na sytuację finansową, usłyszałam że skoro pracowałam w wakacje to na pewno mam jakieś oszczędności. Było to dla mnie wstrząsające, tym bardziej, że jednym z powodów dla których zdecydowałam się na terapię, jest brak asertywności. Po dzisiejszej sesji przestałam czuć się bezpiecznie w relacji z terapeutką. Czy w ogóle jest sens przychodzić na następne spotkanie?
User Forum

Anonimowo

5 dni temu
Zuzanna Zbieralska

Zuzanna Zbieralska

Dzień dobry,

Dziękuję za podzielenie się swoimi doświadczeniami. Ze strony terapeuty absolutnie nie powinny padać takiego typu sugestie. W niektórych nurtach rzeczywiście istnieją założenia, że spotkania powinny odbywać się dwa razy w ciągu tygodnia, natomiast to do Pani należy ostateczna decyzja i zrozumiałym jest, że niekoniecznie może sobie Pani pozwolić na taką częstotliwość spotkań. Terapeuta nie ma prawa tego podważać, a tym bardziej sugerować konkretnych rozwiązań, czy wręcz namawiać do zwiększenia częstotliwości. Warto byłoby skonfrontować to z terapeutą, ponieważ być może doszło do nieporozumienia, natomiast jeśli po konfrontacji jedynie utwierdzi się Pani w swoich odczuciach, to warto rozważyć zmianę specjalisty.

 

Trzymam kciuki i pozdrawiam ciepło,

Zuzanna Zbieralska, psycholożka

4 dni temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Wiktoria Gwóźdź

Wiktoria Gwóźdź

W zależności od tego co Pani czuje można spróbować porozmawiać o tej sytuacji z terapeuta i zobaczyć co z tego wyniknie. W terapii ważne jest aby czuła się Pani bezpiecznie i mówiła o tym jak się czuje - również w relacji z terapeuta. Natomiast jeśli nadal nie będzie się Pani czuła bezpiecznie/komfortowo można zastanowić się nad zmianą. Kwestia tego jak ogólnie Pani widzi te spotkania i czy warto spróbować to wyjaśnić. 

4 dni temu
Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry Pani,

 

myślę, że wartościowe byłoby powiedzieć o tym terapeutce - o Pani odczuciach, wrażeniach i myślach - to może być trudne, ale to Pani może pozwolić zrozumieć siebie i poradzić sobie z tą sytuacją w jakiś nowy sposób. Po takiej szczerej rozmowie powinno być Pani trochę łatwiej podjąć właściwą decyzję.

 

 

Wszystkiego dobrego,

Tomasz Pisula

Psycholog, psychoterapeuta

 

3 dni temu
Urszula Jędrzejczyk

Urszula Jędrzejczyk

Dzień dobry, 
w trakcie trwania terapii, poza regularnymi spotkaniami, pracą nad sobą i rozmową z psychoterapeutą, bardzo ważną kwestią jest budowanie bezpiecznej relacji, w której zarówno klient, jak i terapeuta czują się dobrze. Bezpieczeństwo można budować przy pomocy ustalenia wspólnych zasad, otwartej, empatycznej komunikacji itp.
 
Jeśli pojawiła się u Pani sytuacja, że poczuła się Pani zagrożona, ze względu na rozmowę z psychoterapeutą, to nie dobrze.
Jeśli chodzi o rezygnację ze spotkań, to  oczywiście, jeśli zachowanie terapeuty jest dla Pani nie do pomyślenia i czuje Pani, że dalsza praca nie ma sensu, to być może rzeczywiście nie warto. 
Z drugiej strony, zanim zapadnie decyzja o rezygnacji, zaproponowałabym rozważenie jeszcze innych kwestii w tym przypadku:
1. Próba rozmowy z psychoterapeutą i podzielenie się swoimi uczuciami z nim. Zaznaczenie, że słowa które padły na ostatnim spotkaniu były dla Pani bardzo raniące.
2. Zastanowienie się, czy taka sytuacja zdarzyła się pierwszy raz czy kolejny. 
Nie chcę usprawiedliwiać terapeuty, ale z doświadczenia wiem, że osoba prowadząca spotkania też jest człowiekiem i nie zawsze będzie idealna, też czasem może zdarzyć się, że popełni jakiś błąd. 
Jeszcze raz podkreślę, że nie chce tłumaczyć drugiej osoby, bo rozumiem, że jej zachowanie Panią zraniło, ale może warto mieć to na uwadze.
3. Próba powiedzenia wprost, bez zbyt dużego tłumaczenia się, że na ten moment jedno spotkanie w tygodniu musi wystarczyć, a jak coś się zmieni, to wróci Pani sama do tego tematu.

Życzę dużo zdrowia!

Pozdrawiam serdecznie,
Urszula Jędrzejczyk
psycholog 

2 dni temu
Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Dzień dobry, 

Takie zachowanie ze strony terapeutki jest nie w porządku. Nie dziwię się, że nie czuje się już Pani bezpiecznie w relacji. Może Pani poruszyć tę kwestię z terapeutką na kolejnym spotkaniu albo poszukać nowego terapeuty. 

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Świdzińska, Psycholog

2 dni temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

 

dziękuję, że podzieliła się Pani swoją historią. Nie ma Pani obowiązku zgadzać się na częstsze spotkania, np. dwa razy w tygodniu. Warto porozmawiać o tej sytuacji bezpośrednio z terapeutką oraz opowiedzieć o swoich potrzebach. Zawsze ma Pani możliwość wyboru terapeuty. Dostępne są również niskopłatne spotkania z terapeutą. 

 

Pozdrawiam,
Daria Składanowska

2 dni temu
Marta Staszczyk

Marta Staszczyk

Myślę, że na pewno warto szczerze podzielić się z terapeutką swoimi odczuciami.  Czasami początkowe trudności w relacji mogą być przepracowane, a czasami -  z różnych powodów - zbudowanie  tak zwanego sojuszu terapeutycznego z danym terapeutą jest zadaniem wyjątkowo trudnym.  Przy tego typu decyzjach trudno o  stuprocentową pewność, ale szczera rozmowa może pomóc rozwiać przynajmniej część wątpliwości.

2 dni temu
Katarzyna Losoń

Katarzyna Losoń

Dzień dobry,

Rozumiem, że po takim doświadczeniu może mieć Pani wątpliwości, czy kontynuować terapię. W relacji terapeutycznej kluczowe są poczucie bezpieczeństwa, szacunek i możliwość stawiania granic, także w tak delikatnej kwestii jak finanse. Jeśli będzie miała Pani na to zasoby, warto spróbować porozmawiać z terapeutką o tym, jak odebrała Pani jej słowa i jak wpłynęły one na Pani poczucie bezpieczeństwa. Samo mówienie o takich trudnościach również jest ważnym elementem pracy nad asertywnością. Jednocześnie ma Pani pełne prawo zadbać o siebie. Jeżeli mimo takiej rozmowy nadal będzie się Pani czuła w tej relacji nieswojo, oceniana czy pod presją, to jak najbardziej może Pani pomyśleć o poszukaniu innego specjalisty, przy którym poczuje się Pani bezpieczniej.

1 dzień temu
NOESIS Centrum diagnostyki i psychoterapii

NOESIS Centrum diagnostyki i psychoterapii

To zawsze trudne i wymagające dużej uważności, żeby komentować procesy terapeutyczne o których wie się niewiele więcej niż kilka linijek opisanych z perspektywy jednej strony. Z pewnością warto wnieść to na kolejną sesję (wiem, stawianie granic jest dla Pani trudne; to obiektywnie trudna sztuka, ale wierzę, że da Pani radę :) ) i powiedzieć wprost o swoich wątpliwościach. Pewnych kwestii - jak chociażby finanse - po prostu nie da się przeskoczyć i zadaniem specjalisty jest zaproponować taką formę, by była ona dostosowana do możliwości finansowych Pacjenta. Jeżeli pieniądze są przeszkodą (a psychoterapia to w końcu nietania usługa), wówczas warto rozważyć rzadsze spotkania wsparciowe, skorzystanie z terapii w Poradniach/Centrach Zdrowia Psychicznego/fundacjach non-profit lub pracować w settingu i nurcie, który umożliwia współpracę raz w tygodniu.

 

--

- Michał Cuber

Psycholog, certyfikowany psychoterapeuta poznawczo-behawioralny

1 dzień temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Na każdej terapii ważna jest szczerość. Tutaj nie ma przestrzeni na myśli typu...co ona obie pomyśli... Już od początku pacjent MUSI czuć się bezpiecznie, gdyż sam proces w terapii jest trudny i intymny. Dlatego należy zgłaszać terapeucie wszelkie wątpliwości, pytać w razie niejasności. 

 Sam nie jestem terapeutą psychodynamicznej, ale wiem, ze ta terapia wymaga częstego z kontaktu z pacjentem, ale za tym idą konkretne finanse, o ile nie jest prowadzona na NFZ. Nie napiszę tutaj że zachowanie terapeutki jest dobre lub naganne, gdyż kij ma dwa końce, ale warto jednak rozmawiać i otworzyć się na szczerość, co może być przyczynkiem do rozwiązania tej sprawy. Jeżeli nie czuje sie Pani bezpiecznie to prosze to powiedzieć na terapii. To ważny komunikat zwrotny dla prowadzącej. 

1 dzień temu

Zobacz podobne

Dzień dobry, Mam pytanie dotyczące mizofonii (zmagam się z tą nadwrażliwością). Ciekawi mnie dlaczego jest tak, że jest ona ukierunkowana na konkretne osoby?
Czuję potrzebę sięgnięcia po pomoc - nie czuję się pewnie w tym, co się dzieje we mnie
Nie mam kategorii pytania .. nie wiem czy mam jakiś problem psychologiczny … mam mega nieprzepracowane dzieciństwo i ogólnie przeszłość, ale radzę sobie z tym .. żyję mega dobrze, mam wszystko, czego chcę i pewnie nawet nie potrzebuję pomocy .. ale z jakiegoś powodu dzisiaj wieczorem wpisałam w Google pomoc psychologiczną … coś jednak jest w podświadomości , może nawet więcej niż mi się wydaje .. wyrzuciłam z głowy wszystko, co było nie tak, a co jeżeli właśnie teraz, kiedy jestem w najlepszym momencie mojego życia, wszystko wraca …
Ustaliłam sobie, jakie mogą być moje cele terapeutyczne w nadchodzącej psychoterapii
Ustaliłam sobie, jakie mogą być moje cele terapeutyczne w nadchodzącej psychoterapii, oto jak to na razie wygląda: 1. Być w stanie iść do pracy 2. Pozbyć się anhedonii 3. Pozbyć się zaburzeń funkcji poznawczych 4. Pozbyć się lęku przed oceną i wstydu w sytuacjach społecznych 5. Pozbyć się obniżonej energii 6. Zwiększyć poczucie własnej wartości 7. Osiągnąć bardziej optymistyczne podejście 8. Odzyskać zainteresowanie rzeczami, które kiedyś cieszyły 9. Zwiększenie aktywności życiowej i chęci, by te czynności wykonywać 10. Zniknięcie wrażenia bycia obserwowaną i że ktoś zna moje myśli 11. Pozbyć się zawrotów głowy 12. Pozbyć się problemów z oddychaniem 13. Pozbyć się dyskomfortu na skórze 14. Pozbyć się lęków Jakie myśli na ten temat? Czy nie jest za dużo tych celów? Nadają się one do wniesienia na terapię? Oczywiście jestem otwarta na odrzucenie ich w takiej formie przez psychoterapeutkę i jej pomoc w zmodyfikowaniu ich. Na cztery ostatnie cele na razie działają moje leki, ale w marcu zmieniam psychiatrkę i ona mi pewnie zmieni leki, a co za tym idzie działanie ze strony leków możliwe, że się zmieni, poza tym czytałam, że leki tylko tłumią objawy, a to psychoterapia leczy zaburzenia, także chyba warto pracować nad tym, czego obecnie tak nie odczuwam, a co może mi wrócić, gdy kiedyś przyjdzie mi odstawiać leki. To, co zawarłam w celach, to nie są moje jedyne objawy, ale starałam się w nich zawrzeć to, co dla mnie najważniejsze i też sporo moich innych objawów jest wtórnych do tych zawartych w celach
Dzień dobry. Mam pytanie, odnośnie psychoterapii. Od 5 lat uczęszczam na terapię w nurcie integratywnym, gdyż mierzę się z zaburzeniami osobowości z pogranicza. Raz bywa lepiej, raz gorzej, ale daję radę. Moja terapeutka jest bardzo empatyczną i wyrozumiałą kobietą, która potrafi słuchać, okazać wsparcie i zmotywować do pracy. Terapia przebiegała do tej pory bez większych zakłóceń, jednakże od jakiegoś czasu niepokoi mnie fakt, iż moja terapeutka przestała mieć dla mnie przestrzeń i pojawiły się problemy z terminami. Mam wyznaczane spotkania raz na dwa tygodnie z powodu braku miejsc. Zrozumiałabym gdyby to było co jakiś czas, ale ostatnimi czasy jest tak za każdym razem. Nie wiem co mam o tym myśleć. Nachodzą mnie myśli o rezygnacji z terapii, gdyż nie wyobrażam sobie przepracowywać trudnych rzeczy i pozostawać z tym samej przez 2 tygodnie. Póki co podejmuję zwyczajne rozmowy, które tak naprawdę nic większego nie wnoszą do mojego życia. Przechodząc do sedna, mam wrażenie że ograniczony kontakt nie służy mi, a ja zaczynam wycofywać się z relacji. Planuję na następnej sesji podziękować terapeutce za wszystko i po prostu pożegnać się mimo iż to jest dla mnie trudne, z tym że powody mojej decyzji chcę zostawić dla siebie, nie chcę jej urazić. Czy postępuję słusznie podejmując taką decyzję? Może z góry napiszę iż nie chodzi tu o poczucie odrzucenia, gdyż to za mocne słowo. Może czuję się troszkę opuszczona i po ostatniej sytuacji z terminem popłynęły łzy, ale chodzi tu przede wszystkim iż nie widzę sensu dalszej terapii, gdyż dłuższe przerwy powodują iż zamykam się na kontakt i nie poruszam przez to ważnych kwestii.
Czy z nerwicy można wyjść?
Transpłciowość

Transpłciowość - co to jest i jak ją zrozumieć?

Transpłciowość to złożone zagadnienie związane z tożsamością płciową, które wpływa na życie wielu osób. W tym artykule omówimy, czym jest transpłciowość, jak wygląda proces korekty płci oraz z jakimi wyzwaniami mierzą się osoby transpłciowe.