
- Strona główna
- Forum
- inne
- Czy mam umysł...
Czy mam umysł dziecka czy dorosłego? Prośba o opinię
Witam, potrzebuje opinie, jak stary mam mózg, Dodam, że byłem niedawno w Koszalinie i Mielnie i wszyscy mi na Pan mówili, a jest osoba, która opowiada, że mam mózg dziecka.
Marek
Iga Borkowska
Dzień dobry,
Istnieje oczywiście możliwość sprawdzenia poziomu funkcjonowania mózgu, należy w tym celu umówić się na diagnozę neuropsychologiczną, która pokaże, jak radzimy sobie m.in. z zapamiętywaniem, koncentracją uwagi, regulacją emocji, itd.
Pozdrawiam serdecznie,
Iga Borkowska, www.maturitas.pl
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Klaudia Dynur
Dzień dobry, Panie Marku,
to, co psychologia jest w stanie określić, to tzw. wiek umysłowy, czyli czy dana osoba rozwija się typowo dla swojej grupy wiekowej. Rozwój może być odpowiedni, opóźniony lub przyspieszony, jednak nie można tu mówić o "starym mózgu". Zastosowanie mają tu na przykład testy inteligencji i często to na ich przykładzie określa się tę zależność.
Aby uzyskać miarodajny wynik, należałoby odbyć badanie takim testem u odpowiedniego psychologa.
Pozdrawiam serdecznie
Klaudia Dynur
Psycholog
Paweł Zamojć
Dzień dobry,
Określenie, że ktoś ma „mózg dziecka”, nie jest pojęciem naukowym – to raczej potoczny, często emocjonalny komentarz. Może odnosić się do zachowań takich jak impulsywność, spontaniczność, trudność w planowaniu czy reagowanie emocjonalne – czyli do sfer, które rozwijają się najdłużej. Warto wiedzieć, że ludzki mózg, szczególnie jego część odpowiedzialna za kontrolę i planowanie (kora przedczołowa), dojrzewa aż do około 25. roku życia.
Jeśli ktoś mówi Ci, że masz „mózg dziecka”, warto się zastanowić, w jakich sytuacjach to padało – czy było to podczas kłótni, żartu, czy po jakimś zachowaniu, które komuś wydało się niedojrzałe. Takie słowa mówią często więcej o emocjach i oczekiwaniach osoby, która je wypowiada, niż o Twoim faktycznym funkcjonowaniu.
Z drugiej strony, jeśli sam zauważasz, że często działasz impulsywnie, trudno Ci się skoncentrować albo planować, warto potraktować to jako obszar do pogłębienia – np. podczas rozmowy z psychologiem. To nie oznacza „problemu z mózgiem”, lecz może być okazją, by lepiej zrozumieć, jak reagujesz, i nauczyć się skuteczniejszych sposobów działania.
Pozdrawiam serdecznie,
Paweł Zamojć
Psycholog
Daria Składanowska
Dzień dobry,
określenia typu „mózg dziecka” są zazwyczaj subiektywnymi opiniami innych ludzi i nie odzwierciedlają rzeczywistego stanu funkcjonowania Pana mózgu czy wieku biologicznego.
Natomiast jeśli chciałby Pan dokładniej zbadać swoje funkcje poznawcze, istnieją profesjonalne testy neuropsychologiczne, które mogą obiektywnie ocenić pamięć, uwagę, myślenie czy szybkość przetwarzania informacji,emocje, koncentrację. Proszę zgłosić się do neuropsychologa.
Pozdrawiam.
Składanowska Daria
Psycholog, Doradca kariery

Zobacz podobne
Brzydze się ludzi starych, którzy śmierdzą. Uważam, że zależy to od higieny, bo zadbani mi nie przeszkadzają. Ten starczy smród napawa mnie wstretem i pogardą. Poza tym poznałam kiedyś fajnego mężczyznę, który miał 40 lat i okazał się brudasem. Myślałam, że to wyjątek i jest po pracy, ale gdy któregoś dnia próbował mnie pocałować, to myślałam, że zwymiotuje od odoru (zwłaszcza z ust). Raz się z nim całowałam i potem w domu rozpłakałam, gdy poczułam cuchnące coś na ramieniu po pocałunku. Zaczęłam niedawno pomagać sąsiadce starszej, no i jak zaczyna mnie dotykać w kuchni za ręke, to zaczęłam się wnerwiac. Nie lubię, jak przybliża się do mnie. Obrzydza mi jak gotuje (nie tylko ona) i jak wrzuca okrojone części z mięsa na koniec mi do garnka, a nie do kubla. Kiedy coś zlizuje, palcem zbiera i liże skapnięty sos z blatu itd., czy gotuje stare warzywa. Robię o co prosi i jestem w dobrych relacjach, ale jeszcze trochę a zwymiotuje. Mdli mnie widok oszczędzania na jedzeniu i gotowanie, pt. "Bo szkoda wyrzucić". Stare garnki źle mi się kojarzą, z syfem. Gdy ktoś stary częstuje mnie herbata u siebie w kubku lub zrobionym jedzeniem chce się ewakuować. Czuje syf i myślę jaką gąbką ta osoba myła ta szklankę...
Proszę powiedzieć, czy jest to przesada? Potrafię odmówić i stawiać granice, ale nikt nie brzydzi się tak, jak ja takich rzeczy. Nie sądzę, że ma to związek z dzieciństwem, ale fakt - całowanie na siłę śmierdzącej babci było dla mnie przekroczeniem granic. Matka mnie zmuszała, żeby tulić się i witać, a zawsze miała obślizgłe usta i tłuste od oleju w kuchni. Nie wiem, co się ze mną dzieje. Mam 41 lat
Jak sobie radzić z tym, że jestem brzydka.
Nie ma dnia, żeby co najmniej kilka osób nie śmiało się z mojej twarzy. Słyszałam też komentarze ,,ale brzydka, strasznie wygląda ".

