
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, psychoterapia, zaburzenia nastroju
- W tamtym roku...
W tamtym roku psycholog odkryła, że mam depresję
Anonimowo
Marek Dudek
Skoro leki nie do końca pomagają, proszę o tym powiedzieć psychiatrze. W leczeniu depresji skuteczne jest wdrożenie psychoterapii. Jedno z drugim się nie wykluczają a dopełniają. Polecam wybrać doświadczonego psychoterapeutę. Być może łatwiej będzie się Pani otworzyć na początku online.
Pozdrawiam
Marek Dudek
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry,
z tego, co Pani pisze szukała i szuka nadal pomocy, ponieważ nie jest zadowolona z udzielanych świadczeń. Z wypowiedzi nie do końca rozumiem czy poszła Pani do psychiatry, jeśli nie, proszę to zrobić tak jak zalecił psycholog. Psychoterapia jest bardzo często wspomagana farmakoterapią, efekt leczenia jest lepszy i długotrwały. Jeśli psychiatra Pani nie pomóg,ł proszę poszukać innego specjalisty i przede wszystkim nie rezygnować z żadnej formy leczenia.
Życzę wszystkiego dobrego
Pozdrawiam

Zobacz podobne
Moja córka w lipcu skończy 3 lata. Od jakiegoś czasu zaczęła bać się bujaczek, trampolin. Sama z nich korzysta, ale gdy widzi starsze dzieci mocno bujające się na bujaczce lub wysoko skaczące na trampolinie to zaczyna bardzo płakać, prosi mnie "mamo powiedz dzieciom, żeby się tak wysoko nie bujały/nie skakały" i ostatecznie najczęściej musimy opuścić plac zabaw lub bawialnię, bo woła, że chce do domu. Czasami uda mi się odwrócić jej uwagę, ale widzę, że nie ma już przyjemności z zabawy i tylko patrzy czy ktoś się nie buja. Ostatnio, nawet kiedy przejeżdżamy obok placu zabaw, a ktoś się buja to strasznie płacze. W rezultacie unikamy obecnie takich miejsc. Sama ma bujaczke na podwórku i z niej korzysta, ale nie lubi mocnego bujania. Wiem, że się boi, ale nie umiem jej pomóc, zachęcać czy póki co unikać, a może to oznaka jakiegoś większego problemu?
TW: samookaleczenie
Rany po samookaleczeniach, muszą być jak największe, najgłębsze, im jest większa i bardziej rozległa, tym bardziej jestem dumna z siebie. Tylko chore jest to już na, tyle że mój mózg cały czas mówi, że jest niewystarczająco, mimo że patrząc obiektywnie, są głębokie, regularnie dochodzę żył i tak dalej, ale dla mojego mózgu to dalej jest za mało i to już jest chore, to mnie tak męczy, że tnę się i płacze, bo już nawet to nie pomaga, bo mój mózg nawet wtedy się nie wycisza. POTRZEBUJE mieć jak największe blizny i rany

