Dzień dobry. To, co Pani opisuje, jest bardzo charakterystyczne dla ADHD i nazywane bywa zespołem wrażliwości na odrzucenie (RSD). Ważne, aby na początek wiedziała Pani jedno: to nie jest cecha charakteru ani przewrażliwienie, ale specyficzny sposób, w jaki Pani układ nerwowy przetwarza silne emocje.
Można nad tym pracować w nurcie poznawczo-behawioralnym.
Pierwszym krokiem jest nauka rozpoznawania momentu, w którym włącza się RSD. Gdy czuje Pani nagły, obezwładniający ból emocjonalny po czyjejś uwadze, warto powiedzieć sobie: "To nie jest obiektywna prawda o mnie, to mój układ nerwowy reaguje w sposób właściwy dla ADHD". To pozwala na chwilowe zdystansowanie się od emocji.
W chwilach spokoju warto przygotować listę faktów, nie opinii, które potwierdzają Pani wartość i relacje z innymi. W
Ponieważ RSD wiąże się z impulsywnością, warto wprowadzić zasadę, że nie podejmujemy żadnych działań np. nie odpisujemy na wiadomości, nie zrywamy relacji pod wpływem tego silnego impulsu. Czekamy, aż fala emocjonalna opadnie.
Zamiast karać się za przesadną reakcję, uczymy się traktować siebie z taką troską, z jaką potraktowałaby Pani bliską osobę w kryzysie.
Jeśli te stany są bardzo nasilone i utrudniają codzienne funkcjonowanie, warto również skonsultować się z lekarzem psychiatrą pod kątem wsparcia farmakologicznego, które często pomaga wyciszyć te nagłe skoki napięcia.
Wszystkiego dobrego
Psycholog Bożena Nagórska