Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy można łączyć terapię psychologiczną i pedagogiczną dla 14-latka?

Dzień dobry, czy można łączyć terapię psychologiczną i terapię pedagogiczną (u dwóch różncych specjalistów) dla 14-latka ? Z góry dziękuję za wszystkie komenatrze i pozdrawiam serdecznie :)
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Mateuszu

 

  Nie ma potrzeby równolegle prowadzić dwóch terapii, gdyż to o czym piszesz to są bardziej treningi społeczne. Każda pomoc i wsparcie jest ważne, szczególnie dla młodego człowieka w poczuciu straty, bólu i żałoby, jednak trzeba to umiejętnie układać i nie można tego nawarstwiać. Odpisałem na Twojego e-maila.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Małgorzata Klimowska

Małgorzata Klimowska

Tak, jak najbardziej można. Terapia psychologiczna i pedagogiczna często się uzupełniają, ponieważ mają inne cele. Psycholog koncentruje się m.in. na emocjach i relacjach, natomiast terapia pedagogiczna wspiera rozwój umiejętności związanych z nauką czy organizacją pracy. Ważne jedynie, aby, oczywiście za zgodą rodziców i z poszanowaniem prywatności dziecka, specjaliści, którzy prowadzą obie terapie mieli możliwość współpracy. Dzięki temu wsparcie będzie spójne i bardziej skuteczne.

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

oczywiście można. Obie te formy mogą się wzajemnie uzupełniać natomiast praca w tych dwóch formach terapii będzie wyglądać zupełnie inaczej. Terapia psychologiczna będzie opierać się na pracy w sferze emocjonalnej lub społecznej, natomiast terapia pedagogiczna będzie skupiać się na usprawnieniu funkcji związanych z nauką (np. w przypadku dysortografii, dyskalkulii, trudności z koncentracją, itp.). Ważne, aby specjaliści wymieniali ze sobą spostrzeżenia dotyczące pracy z daną osobą.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Czerniawska - psycholog, psychoterapeuta CBT

Oliwia Grzemba

Oliwia Grzemba

Witam,

 

Można, jak najbardziej :) Zdarza się, że np. jeden specjalista bardziej pomaga w rzeczach związanych z prawidłowym rozwojem, a inny bardziej zajmuje się tą sferą emocjonalną. Dobrze też, jakby dwójka specjalistów wiedziała o swoich oddziaływaniach, aby wspólnie móc dobrać odpowiednie metody pomocy.

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry,

Tak, jest to możliwe. Psychoterapia i terapia pedagogiczna nie wykluczają się, ponieważ mają różne cele. Psychoterapia koncentruje się na wsparciu emocjonalnym i zdrowiu psychicznym, natomiast terapia pedagogiczna rozwija funkcje poznawcze oraz wspiera naukę. Ważne jest jednak, aby specjaliści współpracowali ze sobą, a plan oddziaływań był spójny i dostosowany do aktualnych potrzeb dziecka.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Zobacz podobne

Trudności w utrzymywaniu relacji - ucinam kontakt
Dlaczego nie mogę utrzymać długotrwałej relacji z ludźmi? Zawsze po pewnym czasie ucinam kontakt.
Do kogo powinienem się zgłosić najpierw o poradę?
Do kogo powinienem się zgłosić najpierw o poradę? Do psychiatry, psychologa czy psychoterapeuty? Kto ma możliwość wystawiania opinii i zaświadczeń na temat stanu psychicznego?
Dzień dobry, proszę o pomoc, mój mąż od jakąś dawna się dziwnie zachowuje.
Dzień dobry, proszę o pomoc, mój mąż od jakąś dawna się dziwnie zachowuje. Mówi, że słyszy jakieś głosy, ale one są nierzeczywiste, a mu się właśnie wydaje, że dzieje się to naprawdę, a najbardziej się mu to nasila na wieczór i robi się strasznie nerwowy, jak mu się mówi, że to się nie dzieje naprawdę. Jak można by mu pomóc, co to jest za choroba, jak to się leczy, proszę o pomoc pilnie i czy to jest jakaś choroba i czy można normalnie później z nią żyć i funkcjonować?
Rozterki emocjonalne w związku: Czy moje wątpliwości oznaczają koniec miłości?
Witam, mam 16 lat i w ciągu trzech miesięcy jestem w relacji z chłopakiem. Zaczęło się od tego, że mój kolega mnie mu polecił i zaczęliśmy pisać. Potem nagle powiedział mi dzień przed spotkaniem że w sumie to ma dziewczynę ale to nie jest ważne ( dla kontekstu). Po kilku miesiącach bez kontaktu zdecydowałam się do niego napisać i okazało się że nie udało musi je z tą dziewczyną i cały czas w sumie było mu żal że tak mnie potraktował. Zaczęliśmy ze soba pisać bardziej czule i z takim większym natężeniem. Po dwóch tygodniach byliśmy już w związku z intymnością i tak dalej. Po jakimś czasie w tym związku zaczęły do mnie docierać słowa rówieśników że mój chłopak jest brzydki, przejęłam się tym i zaczęłam analizować. W tedy po raz pierwszy pojawiły się wątpliwości dotyczące moich uczuć do niego. Zerwałam z nim po kilku dniach bo nie chciałam żeby tracił na mnie czas i robić mu przykrości. To był impuls nie przemyślałam tego zerwania. Kiedy doszło do mnie co zrobiłam chciałam wrócić. Kłóciliśmy się było dużo przykrych sytuacji przez tydzień ale w końcu to ucichło. Wróciliśmy do siebie znowu bardzo szybko i impulsywnie. Przez ten cały czas sama nie wiedziałam czy go kocham czy nie. Moje myśli mnie cały czas męczyły potrzebowałam odpowiedzi tymbardziej że chciałam być z tym chłopakiem bo wiedziałam że jest dla mnie dobry i mnie kocha i czułam się przy nim bardzo dobrze. Ale tutaj znowu moja impulsywność wzięła górę i znowu z nim zerwałam (wiem bardzo mądre). Potraktowałam go okropnie po prostu i żałuję tego do dzisiaj tym bardziej że on nic biedny nie zrobił. Był chłopakiem idealnym. Dbał o mnie i kochał naprawdę. Kiedy zerwałam z nim ustaliliśmy że będziemy przyjaciółmi. Przez jakiś czas nie spotkaliśmy a ja starałam się siebie pozbierać. Warto też wspomnieć że chodzę na terapię dwa razy w tygodniu ze względu na moją już wyleczoną depresję i terapeutka zaleciła mi teraz pracowanie nad soba żebym sama ze soba czuła się dobrze i nie potrzebowała ludzi do ciekawego życia. Ale dobra do sedna… W tym czasie bez związku kiedy rzadziej się spotykaliśmy dużo sobie uświadomiłam. Zaczęłam odczuwać że moja potrzeba bliskości do niego cały czas to nie może być tylko uczucie potrzeby bliskości chłopaka ale coś więcej. Zaczęłam nawet myśleć o naszej przyszłości o czym wcześniej nie myślałam. Zaczęłam zauważać jaki jest przystojny i atrakcyjny. Na ten moment jesteśmy na etapie bez związku ale traktowania się jak w związku bo ciężko było nam dać czas i taką przestrzeń na traktowanie się bardziej z dystansem. Czuję że nie mogę przestać o nim myśleć (zresztą ani razu nawet jak zerwałam nie przestawałam o nim myśleć) i że naprawdę go kocham bo nie możliwe żebym cały czas myślała o kimś kto tak naprawdę ma być tylko moim obiektem poczucia bliskości ( nie wiem czy mówię dobzte…). Niby ja mam to wiedzieć co czuje bo nikt mi tego nie powie ale czasem kiedy jestem słabsza psychicznie to myślę sobie czy nasz związek ma jescze sens. Bo zerwałam z nim dwa razy i został przeze mnie bardzo zraniony, ja też trochę w emocjach się nasłuchałam więc nie wiem czy taką relacja ma sens tymbardziej że nje wiem czy mogłabym go od tak jescze naprawdę prawdziwie kochać skoro tak dligi miałam wątpliwości. Nie wiem nawet czy nie jestemy już zbyt zranieni tym co sie stało zeby to miało sens. Chciałbym poprosić o pomoc w uporządkowaniu moich myśli. Czy to że miałam wątpliwości mnie skreśla i czy to ze tak wiele głupich rzeczy się wydarzyło też nie skreśla tego że możemy być jescze razem długo szczęśliwi. Warto też podkreślić że często rozmawiamy z chłopakiem o tym co czujemy i on na ten moment jeys w stanie dla mnie czekac bo bardzo mnie kocha i ja mu ufam. Bardzo proszę o pomoc
Czy psychoterapeuta może zgłosić przestępstwo (pobicie) popełnione na pacjencie (pełnoletnim)?
Czy psychoterapeuta może zgłosić przestępstwo (pobicie) popełnione na pacjencie (pełnoletnim)?
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!