Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Rozterki emocjonalne w związku: Czy moje wątpliwości oznaczają koniec miłości?

Witam, mam 16 lat i w ciągu trzech miesięcy jestem w relacji z chłopakiem. Zaczęło się od tego, że mój kolega mnie mu polecił i zaczęliśmy pisać. Potem nagle powiedział mi dzień przed spotkaniem że w sumie to ma dziewczynę ale to nie jest ważne ( dla kontekstu). Po kilku miesiącach bez kontaktu zdecydowałam się do niego napisać i okazało się że nie udało musi je z tą dziewczyną i cały czas w sumie było mu żal że tak mnie potraktował. Zaczęliśmy ze soba pisać bardziej czule i z takim większym natężeniem. Po dwóch tygodniach byliśmy już w związku z intymnością i tak dalej. Po jakimś czasie w tym związku zaczęły do mnie docierać słowa rówieśników że mój chłopak jest brzydki, przejęłam się tym i zaczęłam analizować. W tedy po raz pierwszy pojawiły się wątpliwości dotyczące moich uczuć do niego. Zerwałam z nim po kilku dniach bo nie chciałam żeby tracił na mnie czas i robić mu przykrości. To był impuls nie przemyślałam tego zerwania. Kiedy doszło do mnie co zrobiłam chciałam wrócić. Kłóciliśmy się było dużo przykrych sytuacji przez tydzień ale w końcu to ucichło. Wróciliśmy do siebie znowu bardzo szybko i impulsywnie. Przez ten cały czas sama nie wiedziałam czy go kocham czy nie. Moje myśli mnie cały czas męczyły potrzebowałam odpowiedzi tymbardziej że chciałam być z tym chłopakiem bo wiedziałam że jest dla mnie dobry i mnie kocha i czułam się przy nim bardzo dobrze. Ale tutaj znowu moja impulsywność wzięła górę i znowu z nim zerwałam (wiem bardzo mądre). Potraktowałam go okropnie po prostu i żałuję tego do dzisiaj tym bardziej że on nic biedny nie zrobił. Był chłopakiem idealnym. Dbał o mnie i kochał naprawdę. Kiedy zerwałam z nim ustaliliśmy że będziemy przyjaciółmi. Przez jakiś czas nie spotkaliśmy a ja starałam się siebie pozbierać. Warto też wspomnieć że chodzę na terapię dwa razy w tygodniu ze względu na moją już wyleczoną depresję i terapeutka zaleciła mi teraz pracowanie nad soba żebym sama ze soba czuła się dobrze i nie potrzebowała ludzi do ciekawego życia. Ale dobra do sedna… W tym czasie bez związku kiedy rzadziej się spotykaliśmy dużo sobie uświadomiłam. Zaczęłam odczuwać że moja potrzeba bliskości do niego cały czas to nie może być tylko uczucie potrzeby bliskości chłopaka ale coś więcej. Zaczęłam nawet myśleć o naszej przyszłości o czym wcześniej nie myślałam. Zaczęłam zauważać jaki jest przystojny i atrakcyjny. Na ten moment jesteśmy na etapie bez związku ale traktowania się jak w związku bo ciężko było nam dać czas i taką przestrzeń na traktowanie się bardziej z dystansem. Czuję że nie mogę przestać o nim myśleć (zresztą ani razu nawet jak zerwałam nie przestawałam o nim myśleć) i że naprawdę go kocham bo nie możliwe żebym cały czas myślała o kimś kto tak naprawdę ma być tylko moim obiektem poczucia bliskości ( nie wiem czy mówię dobzte…). Niby ja mam to wiedzieć co czuje bo nikt mi tego nie powie ale czasem kiedy jestem słabsza psychicznie to myślę sobie czy nasz związek ma jescze sens. Bo zerwałam z nim dwa razy i został przeze mnie bardzo zraniony, ja też trochę w emocjach się nasłuchałam więc nie wiem czy taką relacja ma sens tymbardziej że nje wiem czy mogłabym go od tak jescze naprawdę prawdziwie kochać skoro tak dligi miałam wątpliwości. Nie wiem nawet czy nie jestemy już zbyt zranieni tym co sie stało zeby to miało sens. Chciałbym poprosić o pomoc w uporządkowaniu moich myśli. Czy to że miałam wątpliwości mnie skreśla i czy to ze tak wiele głupich rzeczy się wydarzyło też nie skreśla tego że możemy być jescze razem długo szczęśliwi. Warto też podkreślić że często rozmawiamy z chłopakiem o tym co czujemy i on na ten moment jeys w stanie dla mnie czekac bo bardzo mnie kocha i ja mu ufam. Bardzo proszę o pomoc
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 To, co opisujesz, nie jest „skreśleniem” tej relacji, ale to raczej znak, że jesteś w trakcie uczenia się siebie, emocji i związków. Masz 16 lat, dużo się u Ciebie dzieje, więc to całkiem naturalne, że Twoje decyzje bywają impulsywne i że masz wątpliwości.

Z tego, co napisałaś widać kilka ważnych istotnych faktów. 

Po pierwsze czujesz do niego coś więcej niż tylko potrzebę bycia z kimś”, gdyż myślisz o nim, tęsknisz, widzisz jego wartość. Jednocześnie masz skłonność do wątpliwości i reagowania impulsem .

Po drugie widoczny jest duży wpływ mają opinie innych. Jesteś w procesie pracy nad sobą, co naturalnie wywołuje chaos emocjonalny. To wszystko razem może powodować uczucie: „kocham go, ale nie jestem pewna”.

Czy wątpliwości przekreślają miłość? Nie. Wątpliwości są normalne, zwłaszcza w pierwszych relacjach i przy Twojej historii. Miłość to nie jest stałe 100% pewności. Bardziej chodzi o to czy chcesz z tą osobą być,czy czujesz się przy niej dobrze i bezpiecznie, czy jesteś gotowa pracować nad relacją.

Ty sama napisałaś, że było Ci z nim dobrze, był dla Ciebie dobry, teraz zaczynasz go widzieć jeszcze bardziej świadomie. To są ważniejsze sygnały niż chwilowe wahania. Jednak jest druga strona medalu i muszę być z Tobą szczery twierdząc, że to, co się wydarzyło (zrywanie dwa razy, chaos), mogło go realnie zranić i naruszyć stabilność tej relacji. I to nie znaczy, że „już się nie da”, ale oznacza, że  ta relacja potrzebuje spokoju, nie kolejnych gwałtownych decyzji, potrzebujesz nauczyć się nie działać pod wpływem chwilowych emocji. Bo jeśli ten schemat się powtórzy (znowu wątpliwości → zerwanie), to wtedy rzeczywiście może to zniszczyć wszystko.

Najważniejsze pytanie to takie, kiedy zamiast pytać „czy to na pewno miłość”, odpowiedź sobie na pytania: 

Czy chcę spróbować budować coś spokojnie i odpowiedzialnie z tą osobą? Czy jestem gotowa nie uciekać przy pierwszym zwątpieniu? Pamiętaj, że miłość to bardziej decyzja i działanie niż tylko uczucie.

To, co robicie teraz, jest bardzo emocjonalnie intensywne i może Was dalej męczyć. Lepsze są dwie opcje czyli  albo wracacie do siebie świadomie, ale wolniej ,albo robicie prawdziwą przerwę, żebyś Ty się ustabilizowała. Tkwienie „pomiędzy” często tylko pogłębia chaos. To, że zaczęłaś wątpić przez komentarze znajomych, to sygnał do pracy (i dobrze, że jesteś na terapii). Bo w związku:

to Ty masz czuć przyciąganie i komfort, nie Twoi znajomi. Ich zdanie nie będzie budować Twojego szczęścia.

Czy możecie być jeszcze szczęśliwi? Tak, ale pod warunkiem, że przestaniesz podejmować decyzje pod wpływem chwil, dasz tej relacji stabilność, będziesz szczera (tak jak teraz) i konsekwentna. Nie, jeśli dalej będzie to wyglądało jak „emocjonalny rollercoaster”. To, co czujesz teraz , brzmi bardziej dojrzale niż to, co było wcześniej. I to jest dobry znak.

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry,

To co opisujesz pokazuje, że jesteś w trakcie ważnego procesu poznawania siebie. Sam fakt, że przez pewien czas miałaś wątpliwości, nie oznacza, że nie potrafisz kochać ani że relacja nie ma przyszłości. Warto jednak dać sobie czas i nie podejmować decyzji pod wpływem chwilowych emocji czy lęku. Dobrze, że jesteś w terapii, właśnie tam możesz bezpiecznie przyjrzeć się swoim potrzebom, impulsom i temu, czego naprawdę oczekujesz od związku. Jeśli oboje nadal jesteście gotowi rozmawiać i odbudowywać zaufanie, to mimo trudnych doświadczeń taka relacja nadal może mieć szansę.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Czytając Twój wpis, pomyślałam, że najbardziej nie walczysz z uczuciami do tego chłopaka ale z niepewnością wobec samej siebie. Bardzo chcesz mieć stuprocentową pewność, że kochasz, zanim pozwolisz sobie być z kimś. Tymczasem uczucia rzadko dają taką gwarancję.Zwróciłam też uwagę, że kiedy podejmowałaś decyzje pod wpływem silnych emocji lub opinii innych, później przychodził żal i tęsknota. To cenna obserwacja, bo pokazuje, jak ważne jest dawanie sobie czasu, zanim zrobi się kolejny krok.To, że między Wami wydarzyły się trudne rzeczy, nie przekreśla tej relacji. Czasem kryzysy uczą więcej niż okres, w którym wszystko układa się idealnie. Kluczowe jest jednak to, czy oboje będziecie chcieli odbudowywać zaufanie cierpliwie, bez pośpiechu i bez kolejnych decyzji podejmowanych w impulsie.Bardzo cieszy mnie również, że jesteś w terapii i pracujesz nad sobą. To może być jeden z największych prezentów, jaki możesz dać zarówno sobie, jak i tej relacji. Im lepiej poznasz siebie, tym łatwiej będzie odróżnić chwilowy lęk od tego, czego naprawdę pragnie Twoje serce.Życzę Wam dużo spokoju i cierpliwości. Nie musicie już dziś wiedzieć, jak będzie wyglądała Wasza przyszłość. Wystarczy, że będziecie budować ją krok po kroku.Wszystkiego dobrego!

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Edyta Kotula

Edyta Kotula

Witaj. Przede wszystkim chciałabym Ci powiedzieć, że to, co opisujesz, wcale nie przekreśla możliwości stworzenia dobrej relacji. Macie po 16 lat, uczycie się swoich emocji, bliskości i podejmowania decyzji. To naturalne, że na tym etapie uczucia bywają zmienne, a impulsywność potrafi wziąć górę.

Z Twojego opisu nie wynika, że nie kochałaś chłopaka. Bardziej wygląda na to, że w pewnym momencie dałaś się przytłoczyć wątpliwościom i opiniom innych osób. To, że zaczęłaś analizować jego wygląd po komentarzach rówieśników, nie oznacza, że uczucia były nieprawdziwe. Presja otoczenia potrafi mocno wpływać na sposób myślenia, szczególnie w Twoim wieku.

To również ważne, że po czasie zauważyłaś, iż tęsknisz nie tylko za samą bliskością, ale właśnie za nim – za jego obecnością, charakterem i tym, jak się przy nim czułaś. To pokazuje, że zaczęłaś lepiej rozumieć swoje emocje.

Nie sądzę też, aby dwa rozstania przekreślały Waszą relację. To, co się wydarzyło, na pewno było bolesne dla Was obojga, ale nie oznacza, że nie da się odbudować zaufania. Kluczowe jest to, abyście nie wracali do siebie pod wpływem impulsu, tylko stopniowo budowali relację na szczerości, rozmowie i cierpliwości. Z tego, co piszesz, już to robicie.

Bardzo cenne jest również to, że jesteś w terapii. Terapeutka zwróciła uwagę na ważną rzecz – abyś uczyła się czuć dobrze sama ze sobą. To nie jest przeszkoda w byciu z kimś, ale fundament zdrowego związku. Im większe poczucie własnej wartości i większy spokój wewnętrzny, tym łatwiej podejmować decyzje zgodne z własnymi uczuciami, a nie z lękiem czy opiniami innych.

Na ten moment nie wygląda na to, że Waszą relację przekreśla przeszłość. O wiele ważniejsze jest to, co zrobicie z nią teraz. Jeśli oboje chcecie dać sobie szansę, potraficie rozmawiać o emocjach i wyciągać wnioski z wcześniejszych błędów, to Wasz związek ma prawo się rozwijać. To, że kiedyś miałaś wątpliwości, nie oznacza, że nie możesz kochać naprawdę. Uczucia często dojrzewają razem z nami.

 

Psycholog, Psychotraumatlog | Edyta Kotula

Materiały wspierające

Ebook
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"

OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

dla parterapia parworkbook
Darmowy
Ebook
Relacje
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Relacje

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

komunikacjarelacjećwiczenia
89 zl
Ebook
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
Magdalena Dąbrowska

Magdalena Dąbrowska

Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę

„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

bliskośćrelacjezwiązkizwiązki i relacje
39 zl
Ebook
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.

Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

relacjezwiązki
69 zl
Webinar
All you need is love? O namiętności w związkach
Magdalena Ogieniewska-Małecka

Magdalena Ogieniewska-Małecka

All you need is love? O namiętności w związkach

Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

miłośćnamiętnośćwebinarzwiązki
150 zl

Warto przeczytać

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z swoją przeszłością i zazdrością w związku? Nachodzą mnie natrętne myśli.

Witam, 

jestem mężczyzną w młodym wieku i zmagam się z problemami dotyczącymi przeszłości, zarówno mojej, jak i mojej partnerki. Zaczynając ode mnie — zanim poznałem moją partnerkę, prowadziłem bardzo zły i niezdrowy tryb życia.

Mianowicie wiele imprez, nadużywanie alkoholu do stopnia braku kontroli nad sobą i ciałem. W trakcie tego okresu również byłem uzależniony od treści na tle seksualnym w Internecie. Pojawiały się także rozmowy z obcymi osobami, również na tym tle. Dotąd nie znam powodu, dlaczego tak robiłem, ale to wszystko skończyło się bardzo źle. 

Z imprez wyniosłem tylko poczucie winy za czyny pod wpływem alkoholu, takie jak bycie nachalnym dla kobiet i brak umiejętności trzymania rąk przy sobie (nic związanego z przestępstwem).

Moje uzależnienie skończyło się internetowym szantażem (ktoś szantażował moją osobę).

Po nim przez długi okres czułem ciągły niepokój, który co jakiś czas wraca i zajmuje całą moją uwagę. Wstydzę się strasznie za czyny, które popełniłem i bardzo ich żałuję.

Prześladują mnie na tle codziennym, a na domiar złego jestem ogromnym hipokrytom, ponieważ nie umiem się pogodzić również z przeszłością mojej partnerki, która miała ją "normalną". Czuję ogromną zazdrość o jej poprzednie relacje, a do tego dochodzi ciągły niepokój w relacji o to, czy aby na pewno nie robię czegoś, czego ona nie chce, czy nie czuje się zmuszona. Mimo jej zapewnień, że tak nie jest, ciągle się te pytania pojawiają.

A następnie przechodzi do stanu wątpliwości co do samego związku i uczuć w nim. 

Przepraszam za chaos, ale sam już nie wiem, co się dzieje i jestem ciekaw, co można z tym zrobić.

Od czego zacząć i czy można to jakoś naprawić?

Co najważniejsze — co mi dolega i jak funkcjonować sam ze sobą?

Z góry dziękuję za opinie.

Jak radzić sobie z konfliktami w związku i trudnościami w komunikacji?
Witam, pytalem ostatnio o konflikt w mojej relacji i nadal nie potrafie sobie w glowie wyobrazic odpowiedzi, ktore padly no i o czywiscie ich zrozumiec. Pomyslalem wiec ze moze doprecyzuje tylko ta jedna sytuacje sposrod wielu, ktore wowczas wyszczegolnilem. Otoz w sobote bylem na urodzinach corki sasiadki - spedzilem tam okolo 7 godzin wrocilem o 21:00 - od razu steskniony zadzwonilem do partnerki… Ona odebrala i zaczela wbijac szpilki “o 7 godzin… musialo Ci sie tam podobac… o napiles sie tego - a mowisz ze nie lubisz - tam sie napiles - ze mna nie. Nie zadzwoniles jak ja kiedy wychodzilam (co jest nie prawda). Rozmowa wygladala mniej wiecej tak i zaczela mnie irytowac bo akurat mam trudniejszy okres, dzwonilem bo raczej potrzebowalem wsparcia… (pomijam fakt, ze jak czytam te streszczenie, majac na uwadze fakt ze mamy 40 lat to troche brzmi infantylnie). Do rzeczy… Poniewaz czulem sie zle z ta rozmowa powiedzialem w bardzo spokojnym tonie ze “jestes troche wredna”. Na co zareagowala bardzo gwaltownie i powiedziala ze pozaluje tego do konca zycia, zablokowala mnie… i odpowiedzi psychologow brzmia jednoznacznie “zaatakowales ja”, wczuj sie w jej role… wczuwam sie i jedyne co czuje kiedy slysze jej slowa “wredny” mysle, ze powiem “a to przepraszam, nie sadzilem, ze tak to odbierzesz”… nie umiem tego slowa zakwalifikowac do obrazliwych i atakujacych… Co swiadczy to o mnie?
Jestem zakochana w przyjacielu i boję się mu to powiedzieć - co zrobić, żeby nie zepsuć relacji?
Mam przyjaciela którego znam od jakiegoś czasu ale jestem w nim chyba zakochana, boję się mu to powiedzieć. Nie chcę wszystkiego zepsuć. Co mam zrobić
Co powinnam zrobić, aby zapanować nad niekontrolowanym wybuchami złości?
Co powinnam zrobić, aby zapanować nad niekontrolowanym wybuchami złości? Wszystko jest w porządku, a nagle się wściekam i krzyczę na partnera. Ostatnio nawet rozwaliłam drzwi w ataku.
Kryzys po rozstaniu - czy będę akceptowana w całości, taka jaka jestem?
Ostatnio będąc na wakacjach i mając trochę czasu na przemyślenie paru spraw, zaczęły pojawiać mi się w głowie pewne drażniące myśli. Jestem świeżo po rozstaniu i obserwując pary czy to na plaży, czy gdzieś w hotelu, zaczęłam się zastanawiać, czy ja kiedyś znajdę partnera, który będzie mnie akceptował w całości. Dajmy na przykład na to, że lubię spacerować brzegiem morza i zbierać muszle - ot tak, dla przyjemności. A dla kogoś to może się wydać dziecinne i już się pojawi zgrzyt. Z drugiej strony mogę mieć jakieś swoje dziwactwa (na które nie zwracam uwagi w ciągu dnia) i komuś to może się nie spodobać- kolejny zgrzyt. Nie wiem czy na przykład w czyich oczach nie jestem dziwna albo dziwnie się zachowuję, bo sama nie potrafię dojrzeć tego w sobie.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.