Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Potrzeba częstego kontaktu z telefonem i czatem zaufania mimo terapii CBT raz w tygodniu i poczucia samotności

Co zrobić gdy czuję potrzebę częstego kontaktowania się z telefonem i czatem zaufania mimo tego, że mam psychoterapie CBT raz w tygodniu i mi to nie wystarcza, dodatkowo czuję się samotnie - więc może dlatego mam taką potrzebę.
Jakub Butkiewicz

Jakub Butkiewicz

Szanowny Panie, 
częste sięganie po czaty zaufania może być formą zachowania zabezpieczającego, które daje chwilową ulgę, ale utrudnia budowanie Pana własnej zdolności do samoregulacji. Samotność często uruchamia myśli o braku zasobów do przetrwania trudnych chwil w pojedynkę, co pcha Pana ku zewnętrznym źródłom wsparcia. Warto, aby na kolejnej sesji przeanalizował Pan z terapeutą, jakie konkretne emocje pojawiają się tuż przed wybraniem numeru.
Pozdrawiam serdecznie

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Urszula Żachowska

Urszula Żachowska

Dzień dobry, 

 

w takiej sytuacji najlepiej rozmawiać o tym z terapeutą i zastanowić się wspólnie jakie rozwiązania mogą być dla Pana pomocne. 

Pozdrawiam
Urszula Żachowska

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Witaj Mateuszu, to co opisujesz, jest bardzo ważnym sygnałem dotyczącym Twoich obecnych potrzeb emocjonalnych. Poczucie, że jedna godzina terapii w tygodniu nie wystarcza w starciu z dotkliwą samotnością, jest doświadczeniem wielu osób w procesie CBT i warto podejść do tego z dużą wyrozumiałością dla samego siebie.

W tej sytuacji najskuteczniejszym krokiem będzie wniesienie tego tematu bezpośrednio na najbliższą sesję, ponieważ ta potrzeba częstego kontaktu jest niezwykle cennym materiałem do pracy terapeutycznej. Razem z terapeutą możecie przyjrzeć się temu, jaką funkcję pełni dla Ciebie telefon zaufania – czy jest to sposób na rozładowanie napięcia, czy może próba ucieczki przed trudnymi myślami, które pojawiają się w ciszy. W nurcie CBT warto wspólnie opracować konkretny plan działania na momenty kryzysowe, który pomoże Ci stopniowo budować własne zasoby do regulacji emocji, byś z czasem czuł się pewniej nawet bez zewnętrznego wsparcia. Samotność, o której wspominasz, to często sygnał, że brakuje Ci bliskich więzi w codziennym życiu, dlatego terapia może stać się przestrzenią do wypracowania sposobów na otwieranie się na ludzi i budowanie relacji poza gabinetem. 

Pamiętaj, że korzystanie z telefonu zaufania w trudnych chwilach to wyraz Twojej dbałości o siebie, jednak celem terapii jest wyposażenie Cię w takie narzędzia, byś w przyszłości potrafił stać się dla siebie bezpiecznym oparciem.

 

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Zuzanna Różycka

Zuzanna Różycka

Dzień dobry, myślę, że warto o tym porozmawiać ze swoim psychoterapeutą. Jeśli taka potrzeba pojawiła się podczas procesu terapeutycznego może być to ważna informacja dla Was obojga. Bardzo możliwe, że poczucie samotności wpływa na to pragnienie, a może jeszcze inne kwestie, którym warto się przyjrzeć podczas terapii.

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Panie Mateuszu,

 

Sądzę, że ta potrzeba częstego kontaktu mówi przede wszystkim o dużym napięciu i samotnościa nie o „problemie z Panem”. To próba regulowania emocji na tu i teraz.

Uważam, że warto potraktować to jako ważną informację: jedna sesja w tygodniu może być dla Pana na ten moment niewystarczająca. Można rozważyć zwiększenie częstotliwości lub wprowadzenie dodatkowego wsparcia między sesjami. Według mojej opini pomocne może być też stopniowe budowanie innych form „kontaktu”: krótkie, zaplanowane rozmowy z kimś zaufanym, grupy wsparcia, a także uczenie się sposobów bycia ze sobą, gdy pojawia się napięcie (np. zapisywanie myśli, techniki oddechowe).Czat zaufania nie jest czymś złym ale dobrze, by nie był jedynym sposobem radzenia sobie.

Najważniejsze pytanie brzmi: czego najbardziej Pan szuka w tych kontaktach – ulgi, bycia wysłuchanym czy np.poczucia bliskości?

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Dominika Winciorek

Dominika Winciorek

To, co czujesz, jest zrozumiałe jeśli jest w Tobie dużo samotności, to naturalne, że szukasz częstszego kontaktu. To nie jest za dużo tylko sposób radzenia sobie.

spróbuj zauważyć:kiedy pojawia się ta potrzeba? czego wtedy najbardziej Ci brakuje (rozmowy, uspokojenia, bycia z kimś)?

Możesz też wprowadzić małe alternatywy: npnapisać do jednej zaufanej osoby albo zapisać myśli zamiast od razu dzwonić

I koniecznie powiedz o tym na terapii,bo to ważna informacja.

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

  Panie Mateuszu 

 

 Pana potrzeba częstszego kontaktu z telefonem i czatem zaufania, mimo cotygodniowej terapii CBT, może wynikać z głębokiego poczucia samotności, co jest częstym wyzwaniem w procesie terapeutycznym. Warto porozmawiać o tym otwarcie z terapeutą, by dostosować plan sesji lub rozważyć dodatkowe wsparcie.

Należy wnieść na sesję z terapeutą CBT  samotność i kompulsję do telefonu, a terapia ta pomaga identyfikować automatyczne myśli napędzające te zachowania i zastępować je zdrowszymi strategiami. Można rozważyć zwiększenie częstotliwości sesji lub uzupełnienie o sesje między spotkaniowe, jeśli to możliwe. Jako osoba z doświadczeniem w psychoterapii, można też poprosić o techniki do samodzielnego stosowania, np. rejestrowanie impulsów do kontaktu z telefonem.

Ważnym elementem jest zidentyfikowanie wyzwalaczy. Proszę notować, kiedy pojawia się potrzeba sięgnięcia po telefon i kwestionować myśli typu "tylko to mi pomoże".

Proszę zrobić miejsce na jedną autentyczną rozmowę tygodniowo z bliską osobą, zamiast wielu powierzchownych interakcji online.

 

Marcelina Lipa

Marcelina Lipa

Myślę, że trafnie Pan zauważa, że potrzeba częstego kontaktu może wiązać się z samotnością i potrzebą bycia wysłuchanym. Telefon czy czat zaufania dają szybką ulgę, poczucie kontaktu i to, że ktoś jest obok, zwłaszcza wtedy, gdy na co dzień bardzo tego brakuje.

 

Nie ma nic złego w korzystaniu z takich form wsparcia, szczególnie w trudniejszym czasie. Jednocześnie jeśli czuje Pan, że jedna sesja CBT tygodniowo nie wystarcza, warto powiedzieć o tym swojemu terapeucie. To ważna informacja, być może potrzebuje Pan formy pracy terapeutycznej lub większego skupienia na poczuciu samotności i relacjach.

 

Zastanawiam się też, czy telefon zaufania pełni dla Pana trochę rolę „zastępczego kontaktu”-miejsca, gdzie można poczuć bliskość, uwagę i zrozumienie. Jeśli tak, to nie znaczy, że robi Pan coś złego. To raczej sygnał, że bardzo potrzebuje Pan więcej bezpiecznych relacji i wsparcia w codziennym życiu.

Warto potraktować tę potrzebę nie jako „problem”, tylko jako ważną informację o tym, czego Panu teraz brakuje. I nie zostawiać z tym samego siebie.

 

Pozdrawiam,

Marcelina Lipa, psycholog

Zobacz podobne

Piszę, ponieważ czuję, że coś jest nie tak. Mam 16 lat, od 3 choruje na anoreksje, mam zaburzenia lękowe, depresję i leczę się.
Dzień dobry! Piszę, ponieważ czuję, że coś jest nie tak. Mam 16 lat, od 3 choruje na anoreksje, mam zaburzenia lękowe, depresję i leczę się. Terapia trwa, chodzę do dietetyka, psychologa, psychiatry. Jest dużo lepiej, ale cały czas nie jest dobrze. Mam oboje rodziców, dwie siostry - starszą i młodszą. I tu pojawia się problem. Odnoszę wrażenie, że rodzice, przeciążeni moimi problemami, zwracają większą uwagę na mnie, traktują mnie delikatniej, pomijając młodszą siostrę. Wydaje mi się, że traktują mnie mniej surowo, chcąc zapobiec "wybuchowi", ale tym samym krzywdzą nieświadomie moje rodzeństwo. Mama krzyczy na mnie rzadziej niż na moje siostry i w ogóle. Oczywiście - kochają nas po równo, jednakże z powodu mojej choroby, młodsza siostra nie zaspokaja swojej potrzeby, żeby ktoś poświęcił jej należytą uwagę i po prostu cierpi, gdyż jej nie otrzymuje i jest inaczej, możliwe, że gorzej traktowana niż ja. Jest mi źle z tym, że jestem traktowana inaczej, uprzywilejowana z powodu choroby psychicznej. Nie chcę patrzeć, jak siostra cierpi, bo wiem, że to później może rzutować na rozwój chorób u niej... Co zrobić? Jak pomóc siostrze i uświadomić rodzicom, że nie potrzebuję więcej uwagi, niż inni?
Czy psychoterapia systemowa jest skuteczna w fobii społecznej i depresji lękowej?
Czy psychoterapia systemowa może zadziałać na fobię społeczną, depresję i nerwicę lękową? Są jakieś badania na ten temat? Co mówi na ten temat nauka, czy leczenie tych zaburzeń tym nurtem jest skuteczne? Ja będę miała psychoterapię w tej modalności i cierpię na te zaburzenia
PTSD i stres adaptacyjny w nowym związku: pomoc i leczenie
Witam , chce poznać opinie innych specjalistów na moja sytuację . Mam 23 lata w przeszłości miałam PTSD złożone przez doświadczenia z dzieciństwa.. w wieku 11,12 lat byłam wykorzystywana seksualnie przez kuzyna. Na lata zapomniałam o tamtej sytuacji wymazalam z głowy . Dopiero w wieku 16 lat zdałam sobie sprawę do czego doszło i opowiedziałam w szkole co mnie spotkało . Przeszłam dwie terapię poznawczo- behawioralne pierw metoda przedłużonej ekspozycji później przetwarzania poznawczego. Były to bardzo trudne ale skuteczne terapię. Teraz w wieku 23 lat pierwszy raz weszłam w związek . To dla mnie nowe doświadczenie.. pierwszy raz też zaczęłam się otwierać na bliskość bo przez tamte wydarzenia.. temat dla mnie ciężki.. wcześniej bałam się tej bliskości.. Partner jest dla mnie wspierający wie o mojej przeszłości i pomaga mi przejść przez ten proces " "oswajania " bliskości .. dzięki temu przeszłam dużo kroków do przodu i ten proces oswajania przychodzi mi bardzo łatwo a ja zaczęłam czuć przyjemnosc z bliskości. Z drugiej strony od kiedy zaczęłam się spotykać.. ciągle chodzę zmęczona w pracy funkcjonuje dwa razy gorzej.. nie raz musiałam używać siły żeby wstać z łóżka bo tak bardzo mi się nie chciało.. nie miałam siły . W pracy też zaczęłam funkcjonować bez siły ... Był taki moment w pracy ze po prostu wybuchłam płaczem w pracy z myślą że mam już dość.. że za dużo wszystkiego.. i było coraz gorzej.. zdecydowałam się w końcu na wizytę u psychiatry . Stwierdziłam że potrzebuje odpoczynku bo długo nie pociągne.. tak.. a na urlop nie mogłam sobie pozwolić ( brak ludzi do pracy ) ( a ostatnie moje dłusze wolne to we wrześniu 2 tyg ) . Poszłam na wizytę u psychiatry opowiedziałam wszytko jak się czuje.. w rozpoznaniu napisał " Reakcja na ciężki stres i zaburzenia adaptacyjne" ogólnie stwierdził że nowy związek to silny triger. I to nie oznacza że terapia poszła na marne.. tylko po prostu pod silnym stresem czasami ciężko utrzymać te dobre schematy Zlecił powrót na terapię ( kilka po prostu sesji takich przypominających ) , dostałam L4 miesięczne , zalecenie spokojniejszego trybu życia , aktywizacja behawioralna . Plus leki : rano Seronil 10 mg i Trittico 35 mg na wieczór . Mimio tego że nigdy nie brałam leków i nie chciałam leków jako farmakoterapii . Ogólnie mam jakiś upór do leków . Szczególnie że przy PTSD gdzie nie było łatwo dałam radę bez leków.. to teraz miałabym nie dać ? Powiedziałam to lekarzowi powiedział żebym się zastanowiła.. zobaczyła jak będę się czuć.. Zamysł tych leków taki Trritico na poprawę jakości snu żebym budziła się bardziej wypoczęta. Seronil na więcej energii i lepszy nastrój w ciągu dnia.
Mój brat ma poważne zaburzenia psychiczne.
Mój brat ma poważne zaburzenia psychiczne. Czy mogę umówić się najpierw z psychoterapeutą, do którego chce go skierować (jeśli się zgodzi), opowiedzieć psychoterapeucie/psychologowi, z czym brat się zmaga, żeby specjalista wiedział, jak podejść do sytuacji? Wiem, że brat będzie miał ogromny problem z przedstawieniem swoich problemów, które wypiera, których nie widzi.
Czy psycholog może okłamać pacjenta? Etyka w terapii a metody komunikacji

Czy psycholog ma prawo okłamać pacjenta w celu? Mój partner trafił na tydzień do szpitala psychiatrycznego w związku z traumą, miał tam kilka spotkań z psychologiem. Na jednym ze spotkań psycholog twierdził, że rozmawiał ze mną i powiedziałam mu o czymś (nigdy ze mną nie rozmawiał), po czym pytał partnera o naszą relację - jak nam się układa, czy nie ma w związku toksycznych zachowań (partner sam mi o tym powiedział, ja nie pytałam go o treść spotkań). Jak najbardziej rozumiem zasadność zadawania takich pytań pacjentowi w trakcie terapii, tylko zastanawia mnie czy taka metoda była ze strony psychologa etyczna i czy konieczne było użycie akurat tego sposobu, zwłaszcza w realiach szpitalnych, gdzie nie mamy ze sobą takiego kontaktu jak zazwyczaj i może to prowadzić do nieporozumień. Nie jest to pierwsza taka sytuacja, gdzie każde z nas otrzymało od personelu znacząco różne informacje. To wszystko miało miejsce jakiś czas temu, ale ciekawi mnie czy to są powszechnie stosowane metody, bo zawsze wydawało mi się, że psycholog powinien być z pacjentem szczery żeby terapia była oparta na zaufaniu.

żałoba

Żałoba – jak radzić sobie ze stratą?

Utrata to jedno z najtrudniejszych doświadczeń. Żałoba jest naturalnym procesem radzenia sobie z bólem i tęsknotą. Wyjaśniamy, jaki jest jej przebieg oraz sposoby radzenia sobie z nią - zarówno dla osób w żałobie, jak i tych wspierających.