Left ArrowWstecz

Czy terapeuta ma prawo wpływać na decyzje pacjenta o zakończeniu terapii? Moje doświadczenia

Dzień dobry, mam wrażenie że moja psychoterapeutka chce mnie utrzymać w terapii mimo, ze powiedziałem, że chcę przerwać moją ponad dwu letnią psychoterapię. Moje objawy somatyczne, duże stany depresyjne i myśli rezygnacyjne nie pozwalają mi na normalne funkcjonowanie. Czuję, że mój system nerwowy jest przeciążony obecną terapią psychodynamiczną. Rozumiem, że może występować opór u pacjenta, ale jeśli zwykłe funkcjonowanie jest ledwo możliwe i nie ma jakiejś ulgi mimo ponad dwóch lat, to postanowiłem szukać czegoś w nurcie cbt. Poprosiłem o przeprowadzenie mnie przez proces rozstania, ale jakoś nie mogłem tego wyegzekwować, nie zajmujemy się tym. Terapeutka nadal chce pracować nad moją relacją z partnerką, nadal analizować. Trochę o tym rozmawiałem i powiedziałem, że rozstanie będzie dla mnie na pewno bolesne i że zdaję sobie sprawę, że to mocno przeżyję. Terapeutka utwierdzała mnie w tym jeszcze bardziej powtarzając, że będzie to strasznie dotkliwe dla mnie itp. Wywołała u mnie strach, że sobie nie poradzę. Czuję się teraz zależny od niej, bez nie nie dam rady. Czuję że chyba potraktowała moją rezygnację jako swoją porażkę i nie chce mnie puścić dla tego. Myślałem, że terapeuta niezależnie od nurtu ma towarzyszyć pacjentowi w jego decyzjach a nie wpływać na nie. Czy terapeuta ma prawo w jakikolwiek sposób wpływać na decyzję pacjenta?
User Forum

Anonimowo

5 miesięcy temu
Edyta Tabor

Edyta Tabor

Zarówno Kodeks Etyczny Psychologa PTP, jak i standardy etyczne jasno mówią: Pacjent ma prawo zakończyć psychoterapię w dowolnym momencie, z dowolnego powodu.

Terapeuta: nie ma prawa zatrzymywać pacjenta w terapii, nie powinien wywierać presji emocjonalnej, nie powinien wzmacniać lęku, zależności ani poczucia, że bez terapeuty pacjent sobie nie poradzi.

To, co Pan opisuje (bez niej nie dam rady, straszenie konsekwencjami, brak realnej pracy nad rozstaniem mimo jasnej deklaracji), jest etycznie problematyczne, niezależnie od nurtu.

W CBT obowiązuje zasada wprost: Jeśli interwencja zwiększa objawy, a nie przynosi ulgi  należy ją zmienić lub zakończyć.

Pisze Pan Czuję, że bez niej nie dam rady, w CBT jest traktowane jako sygnał alarmowy, a nie „opór”. Zgodnie z założeniami, psychoterapia ma wzmacniać sprawczość, ma prowadzić do samodzielności. Zależność nie jest sukcesem terapii, a jej wypaczeniem. Proszę pamiętać, że w każdej chwili może Pan zakończyć terapię, prosząc o uszanowanie Pana zdania. Może Pan zaproponować jedną sesję zamykającą, bez wchodzenia w nowe wątki. Przy myślach rezygnacyjnych, ale i w sytuacji, którą Pan opisuje warto równolegle zabezpieczyć się innym wsparciem (psychiatra, CBT, interwencja kryzysowa) i nie zostawać z tym samemu.

Mam nadzieję, że moja opinia przyda się Panu do układania swoich myśli dotyczących procesu terapii. Życzę Panu dużo dobra i spokoju.

5 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Rafał Żelazny

Rafał Żelazny

Dzień dobry. Ma Pan rację że rolą terapeuty jest towarzyszenie pacjentowi i wspieranie jego autonomii, a nie wpływanie na decyzje, czy też wzbudzanie lęku i straszenie konsekwencjami. Jeśli po ponad dwóch latach terapii objawy się utrzymują lub nasilają, a Pan czuje przeciążenie, to zmiana formy pomocy może być w pełni uzasadniona. Terapeuta nie powinien wzmacniać poczucia zależności ani utrudniać procesu rozstania. Jeśli Pana potrzeba zakończenia terapii nie jest respektowana, ma Pan prawo zakończyć ją samodzielnie i poszukać innej, bardziej adekwatnej dla siebie formy wsparcia. Nie pisze Pan czy korzysta z farmakoterapii, dlatego zachęcam do skorzystania z konsultacji psychiatrycznej i połączenia farmakoterapii z psychoterapią tak jak Pan wspomniał np. CBT, czy też DBT, TSR. Połączenie farmakoterapii z psychoterapią dają najlepsze rezultaty. Pozdrawiam.

mniej niż godzinę temu
Dorota Figarska

Dorota Figarska

Pacjent ma pełne prawo zakończyć psychoterapię w dowolnym momencie i trzymanie go w terapii wbrew jego woli jest niezgodne z zasadami etyki. Terapia ma służyć wzmacnianiu autonomii, a nie budowaniu zależności czy strachu przed samodzielnym funkcjonowaniem. Oczywiście to normalne, że terapeuci często próbują rozumieć decyzję o rezygnacji, bo bywa ona związana z różnymi motywami, takimi jak zmęczenie terapią, nasilenie objawów czy trudne emocje pojawiające się w procesie. Warto też dodać, że bywa tak, iż pacjenci rezygnują z terapii w momentach, gdy robi się szczególnie trudno, a często właśnie takie momenty mogą być przełomowe w procesie. Jednocześnie nikt z zewnątrz nie jest w stanie ocenić, na jakim etapie znajduje się Pana terapia i czy w Pana przypadku rzeczywiście mamy do czynienia z takim momentem. Sama rozmowa o tym może być wartościowa, ale tylko wtedy, gdy nie podważa decyzji pacjenta i nie wywiera na niego presji. Pacjent nie musi nikogo przekonywać ani prosić o zgodę na zakończenie terapii. Chociaż zwykle zachęca się do odbycia sesji podsumowujących, ma Pan prawo zakończyć terapię w sposób, który jest dla Pana bezpieczny, nawet jeśli oznacza to krótką informację przekazaną terapeucie.

 

Psycholog Dorota Figarska

5 miesięcy temu
Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

pacjent ma prawo zakończyć psychoterapię w dowolnym momencie i i poszukać innej formy wsparcia, a terapeuta nie powinien utrudniać procesu rozstania, choć może poinformować o ewentualnych skutkach takiej decyzji (szczególnie, gdy ostatecznie pacjent nie sięgnie po żadną inną pomoc). Co ważne, nie musi Pan nikogo przekonywać ani prosić o zgodę na zakończenie terapii. Jeśli czuje Pan, że zmiana specjalisty bądź nurtu, mogłaby okazać się korzystniejsza, warto tego spróbować, aby móc ocenić, które oddziaływania są dla Pana najbardziej pomocne.

 

Pozdrawiam serdecznie

Klaudia Dynur

Psycholog, seksuolog w trakcie szkolenia

5 miesięcy temu
Monika Figat

Monika Figat

Dzień dobry,

 

Pana intuicja jest trafna. Terapeuta powinien wspierać Pana autonomię i decyzje dotyczące terapii, niezależnie od nurtu. W nurcie ACT szczególnie ważne jest podążanie za wartościami i potrzebami klienta, a nie narzucanie własnych rozwiązań. 

 

Proces rozstania z terapeutą powinien być przeprowadzony z szacunkiem do Pana decyzji i w atmosferze bezpieczeństwa. Sytuacja jest złożona i być może warto skonsultować się z innym specjalistą, by uzyskać wsparcie w tej zmianie. Jeśli Pana dotychczasowa terapeutka nie stanie na wysokości zadania, może warto przepracować ten temat już z kolejnym, docelowym specjalistą.

 

Serdeczności i powodzenia

Monika Figat, Psycholog [Warszawa i on-line] | monikafigat.pl

mniej niż godzinę temu
Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry.

 

ma Pan rację w swoim odczuciu. Terapeuta nie ma prawa wpływać na decyzję pacjenta ani zatrzymywać go w terapii wbrew jego woli. Niezależnie od nurtu terapia ma służyć pacjentowi a nie być celem samym w sobie.

Jeśli po ponad dwóch latach objawy się nasilają a nie ma poczucia ulgi to jest to wystarczający powód by rozważyć przerwanie lub zmianę formy leczenia. To nie musi być opór. To może być realny sygnał przeciążenia układu nerwowego.

 

Proces rozstania z terapią powinien być respektowany. Jeśli Pan jasno komunikuje że chce zakończyć terapię a temat jest omijany to jest to naruszenie Pana autonomii. Wzbudzanie lęku że „Pan sobie nie poradzi” i budowanie poczucia zależności nie jest wspierające i nie jest etyczne.

 

Terapeuta może wyrażać swoje obawy ale nie powinien straszyć ani podważać zdolności pacjenta do podejmowania decyzji. Terapia ma wzmacniać samodzielność a nie uzależniać.

 

Ma Pan pełne prawo zakończyć terapię w dowolnym momencie i szukać pomocy w innym nurcie. Jeśli relacja terapeutyczna zaczyna być źródłem lęku i poczucia uwięzienia to jest to ważny sygnał ostrzegawczy.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

5 miesięcy temu
inteligencja

Darmowy test samooceny inteligencji emocjonalnej

Zobacz podobne

Jakie nurty psychoterapii pracują z ciałem? Jak wygląda taka sesja?
Witam, od kilku lat zmagam się prawdopodobnie z depresją, chociaż sam do końca nie wiem, co mi jest.
Witam, od kilku lat zmagam się prawdopodobnie z depresją, chociaż sam do końca nie wiem, co mi jest. Pomimo prób podejmowania aktywności fizycznej, odstawienia alkoholu i nikotyny, większość czasu odczuwam zmęczenie, niechęć, brak chęci do życia. Często zmieniałem lub traciłem pracę, a ostatnimi czasy więcej dnia spędzam w łóżku. Staram się robić wysiłek fizyczny 3 x w tygodniu, rzadko sam robię sobie potrawy, często mam brak apetytu i czuje się jak na granicy. Nie chce mi się żyć, ale jednocześnie nie chce umierać. To wszystko sprawia, że trudno mi się odnaleźć i poruszać. Czytanie książek, oglądanie filmów, słuchanie muzyki, granie w gry pływanie, wszystko, co mi przynosiło radość, teraz nie odczuwam tej radości i trudno mi się skupić na jednej rzeczy. Z dynamicznego pozytywnego chłopaka stałem się zmęczony życiem i bezsilnością człowiekiem. Życie personalne i finanse mi się przez to zawaliły. Czy mogę z tego wyjść lub uzyskać jakąś pomoc finansową? Problem jeszcze polega na tym, że pracowałem za granicą w UK i 2 lata temu wróciłem do Polski. Od tamtej pory nie podjąłem pracy, bo nie byłem w stanie ze względu na swoje problemy zdrowotne, bezsenność itd. Dziękuję za każdą odpowiedź. Nie wiem, gdzie zacząć, ale postanowiłem tutaj.
Jak radzić sobie z lękiem przed kolejnym egzaminem na prawo jazdy?
Witam chciałbym zapytać jak poradzić sobie z lekiem i strachem przed kolejnym egzamin na prawo jazdy mam tak jakby traumę po trzech już nie zdanych i nie wiem ja sobie z tym poradzić
Czuję ogromny lęk przed krzywdą. Boję się najbliższych, dźwięków, przeszłam przez traumatyczne wydarzenia. Co się dzieje?
Dzień dobry, w ostatnim czasie bardzo mocno nasilił się u mnie lęk, do takiego stopnia, że czasami odnoszę wrażenie, jakby najbliżsi mi ludzie (głównie rodzina) chcieli wyrządzić mi krzywdę. Od razu budzę się w nocy, gdy tylko usłyszę jakiś nawet najcichszy dźwięk. Często śpię z nożem w ręce, aby móc się choć drobinę uspokoić pomimo tego, że raczej nic mi nie grozi. Wszędzie doszukuję się drugiego dna i kompletnie nikomu nie ufam. Mam wrażenie, jakby obudziły się we mnie traumy przez to, że czasem jako mniejsze dziecko byłam ofiarą przemocy fizycznej oraz psychicznej ze strony najbliższych. Nie jestem jeszcze osobą pełnoletnią i zastanawiam się czy byłabym w stanie normalnie funkcjonować w przyszłości przez tak mocno nasilony lęk, z którym żyję każdego dnia i każdej nocy. A może jest to oznaka jakiejś choroby psychicznej? Występuje u mnie również wiele innych, niepokojących objawów, natomiast jest ich zbyt wiele, aby się tutaj rozpisywać.
Witajcie. Mam 23 lata i od 5 lat leczę się z depresji
Witajcie. Mam 23 lata i od 5 lat leczę się z depresji, biorę leki (wenlafaksynę), rok temu zdiagnozowano też u mnie autyzm. Pół roku temu wyprowadziłem się na studia do innego miasta i od tego czasu nie mam praktycznie żadnych relacji społecznych, czuję silną samotność, w większych skupiskach ludzi czuję lęk, czasem zdarzają mi się ataki paniki. Oprócz tego na co dzień czuję przygnębienie, anhedonię i mam myśli samobójcze, a przez wyprowadzkę straciłem niestety kontakt z moją terapeutką. Mam bardzo silną blokadę przed szukaniem nowego terapeuty, samo zadzwonienie i umówienie się wydaje się dla mnie barierą nie do przeskoczenia. Zupełnie nie wiem, gdzie szukać pomocy.
wypalenie zawodowe

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?

Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.