Jan Marszał
To, co Pani opisuje, rzeczywiście może przypominać obraz depresji, szczególnie utrata przyjemności, przewlekłe zmęczenie, problemy ze snem, wycofanie z kontaktów i poczucie utraty sensu. Nie da się jednak postawić diagnozy wyłącznie na podstawie takiego opisu. Myślę, że ważne jest też to, że pół roku odpoczynku nie przyniosło poprawy, a samopoczucie wręcz się pogorszyło. To jest już dobry moment, żeby nie próbować dłużej „pozbierać się” samodzielnie, tylko skonsultować ten stan z psychologiem lub lekarzem psychiatrą.
Warto również porozmawiać z lekarzem rodzinnym i wykluczyć przyczyny somatyczne przewlekłego zmęczenia i pogorszenia nastroju. Szczególnie zatrzymałbym się przy zdaniu o utracie sensu bycia. To, że teraz wszystko wydaje się męczące i pozbawione sensu, nie oznacza jeszcze, że tak będzie już zawsze. Opisuje Pani stan, który zdecydowanie zasługuje na pomoc i dokładną diagnozę.
Pozdrawiam bardzo serdecznie
















