Dzień dobry.
Z opisu wynika, że Pana zbulwersowanie jest przynajmniej częściowo zrozumiałe. Jeśli pacjent ma poczucie, że został potraktowany z dystansem, pośpiechem albo bez wystarczającego wyjaśnienia, może to budzić frustrację i zniechęcenie. Jednocześnie warto pamiętać, że w krótkiej relacji internetowej trudno ocenić pełny kontekst rozmowy i intencje specjalisty.
Śmiech psychologa nie zawsze musi oznaczać wyśmiewanie pacjenta — czasem bywa reakcją na napięcie, próbą rozładowania atmosfery albo niezręcznością komunikacyjną. To jednak nie zmienia faktu, że jeśli odebrał Pan to jako lekceważące, warto to potraktować poważnie. W terapii i konsultacji psychologicznej poczucie bezpieczeństwa oraz możliwość swobodnego zadawania pytań są bardzo ważne.
Dobrze też rozdzielić dwie kwestie. Jedna to styl rozmowy i sposób komunikacji, który mógł być dla Pana trudny lub mało wspierający. Druga to same procedury diagnostyczne i oczekiwania wobec pierwszej wizyty.
Nie każda pierwsza konsultacja psychologiczna obejmuje testy. Bardzo często pierwsze spotkanie służy przede wszystkim zebraniu wywiadu, poznaniu problemu i ustaleniu dalszego planu działania. Testy wykonuje się wtedy, gdy są potrzebne do konkretnej diagnozy lub decyzji terapeutycznej, a nie rutynowo u każdego pacjenta.
Również formułowanie hipotez diagnostycznych już podczas pierwszego spotkania nie jest samo w sobie czymś niewłaściwym — doświadczeni specjaliści czasem dość szybko zauważają pewne wzorce funkcjonowania. Ważne jednak, aby takie hipotezy były przedstawiane ostrożnie, jako wstępne przypuszczenia wymagające dalszego sprawdzenia, a nie jako ostateczny osąd człowieka po kilkunastu minutach rozmowy. Pacjent ma też prawo zapytać, na czym specjalista opiera swoje wnioski.
Co do pisemnego podsumowania: psycholog nie zawsze ma obowiązek od razu wydać pełną opinię psychologiczną, szczególnie jeśli nie przeprowadzono pełnego procesu diagnostycznego. Opinia psychologiczna to zwykle bardziej rozbudowany dokument. Natomiast jako pacjent ma Pan prawo poprosić o dostęp do dokumentacji z wizyty, jeśli była to placówka udzielająca świadczeń zdrowotnych.
Wizyta trwająca około 20 minut może być dla pacjenta rozczarowująca, zwłaszcza po długim oczekiwaniu. Z drugiej strony czas konsultacji bywa odgórnie określony przez placówkę lub rodzaj świadczenia i nie zawsze zależy wyłącznie od psychologa. Przy bardziej złożonych trudnościach zwykle potrzeba kilku spotkań, aby lepiej zrozumieć sytuację i formułować bardziej pewne wnioski.
Na Pana miejscu nie przekreślałbym całej psychologii po jednym nieudanym doświadczeniu. Raczej potraktowałbym to jako sygnał, że warto poszukać specjalisty, przy którym będzie Pan czuł większe zrozumienie i możliwość spokojnej rozmowy. Jednocześnie dobrze zachować zdrowy balans: ani bezkrytycznie nie ufać każdemu specjaliście, ani też nie zakładać od razu złej woli. Pacjent ma prawo sprawdzać kompetencje, pytać o sposób pracy, prosić o wyjaśnienia i szukać osoby, z którą będzie mu bezpiecznie współpracować.
Jeśli nadal czuje Pan, że sposób potraktowania był nieodpowiedni, można spokojnie zgłosić swoje zastrzeżenia kierownikowi placówki albo poprosić o wyjaśnienie przebiegu wizyty. Czasem sama rozmowa i doprecyzowanie nieporozumień okazują się pomocne.