Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy zachowanie psychologa na wizycie było nieprofesjonalne? Krótkie wizyty i brak empatii

Szanowni Państwo, zwracam się do Państwa z uprzejmą prośbą o odpowiedź czy moje zbulwersowanie pewną wizytą u psychologa jest przesadzone. Jestem czterdziestoparolatkiem, który całe życie zmagał się z rozmaitymi problemami natury emocjonalnej. Jesienią ubiegłego roku przeżyłem swego rodzaju kryzys egzystencjalny. Postanowiłem wówczas poszukać w końcu pomocy. Zapisałem się na wizytę do psychologa z NFZ, odczekałem swoje i w marcu udałem się na spotkanie. Niestety nie przebiegło ono zbyt pomyślnie. Po pierwsze, gdy pozwoliłem sobie pożalić się na długie terminy wizyt, pani psycholog wybuchła śmiechem komentując, że całe życie zbierałem się do pójścia na terapię, a teraz wielce przeszkadzają mi długie terminy. Po drugie, każdą próbę mojej kulturalnej i merytorycznej polemiki kwitowała słowami: "O! I to, że teraz pan ze mną polemizuje jest najlepszym dowodem na pana zaburzenia osobowości". Co do tych dwóch przywołanych zachowań jestem przekonany, że były one skrajnie nieprofesjonalne. Od psychologa oczekiwałbym większej empatii. Ale chciałbym głównie zasięgnąć opinii w trzech innych kwestiach: wizyta trwała jedynie 20 minut, odmówiono mi wykonania jakichkolwiek testów oraz odmówiono wydania pisemnego podsumowania wizyty. I tu już mam problem z interpretacją. Jestem osobą analityczną i bardzo zależy mi na uzyskaniu pisemnej opinii opartej o jakiś test, a nie tylko kwadrans rozmowy. Ale dopuszczam taką możliwość, że być może standardem są takie krótkie wizyty pozbawione testowania i wydawania opinii. Reasumując, uprzejmie proszę o skomentowanie opisanego przeze mnie przebiegu wizyty i pouczenie czy moje zbulwersowanie jest uzasadnione czy też może przesadzone i czego powinienem realnie oczekiwać od wizyty u psychologa. Dziękuję i pozdrawiam.
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Pana,

 

Dziękujemy za kontakt z nami i opis sytuacji. Zazwyczaj pierwszorazowe konsultacje prywatne trwają 50-60 minut ale napisał Pan, że to było w ramach NFZ...czy został Pan wcześniej poinformowany o czasie takiego spotkania? 

 

Co do wydawania opinii i diagnoz - nie ma możliwości zrobienia tego na podstawie jednego, krótkiego spotkania tylko całościowego wywiadu psychologicznego oraz testów, których wypełnianie też wymaga czasu oraz skupienia. 

Czy został Pan poproszony o zapis na kolejną wizytę ? Czy uzyskał Pan odpowiedź czemu Pani psycholog Panu odmówiła? Co było argumentem ? Warto też pamiętać, że nie każdy psycholog jest psychologiem diagnostą, nie każdy ma też kompetencje/uprawnienia do pisania opinii psychologicznych. 

 

Rozumiem Pana silne rozczarowanie, złość i poczucie niezrozumienia, szczególnie w sytuacji, w której zrobił Pan ważny krok i poszukał pomocy. Ważne też jest Pana poczucie potrzeby jasności, struktury i „konkretu”, np. testów i pisemnych wniosków. Według mojej opinii w tej historii mocno zderzyły się Pana oczekiwania wobec formy pomocy z tym, jak Pan jej doświadczył, co mogło nasilić frustrację. Zastanawiam się także: co było dla Pana w tej wizycie najbardziej raniące: brak zrozumienia, brak wpływu, czy utrata poczucia bezpieczeństwa? i czego najbardziej potrzebuje Pan dziś, żeby odzyskać poczucie, że pomoc może być dla Pana wspierająca i przewidywalna?

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,
Pana odczucia wydają się w dużej mierze uzasadnione. Sam fakt, że pierwsza konsultacja nie spełniła Pana oczekiwań, jeszcze nie świadczyłby o nieprofesjonalizmie, natomiast sposób prowadzenia rozmowy, który Pan opisuje, może budzić pewne wątpliwości. Śmiech w odpowiedzi na Pana frustrację związaną z terminami czy komentowanie każdej polemiki jako „dowodu zaburzeń osobowości” trudno uznać za empatyczne i budujące bezpieczną atmosferę. Psycholog mógł mieć pewne hipotezy diagnostyczne, natomiast sposób ich komunikowania ma również duże znaczenie. Jeśli chodzi o NFZ nie znam dobrze tego kontekstu pracy, natomiast jeśli dopuszczane są tak krótkie 20-minutowe wizyty (zapewne aby zapewnić wsparcie jak największej liczbie osób), to takie spotkanie ma raczej charakter konsultacyjny mający na celu rozpoznanie charakteru trudności, określeniu potrzeb oraz omówieniu możliwych kierunków dalszej pracy. Brak wykonania testów psychologicznych na pierwszym spotkaniu również nie jest niczym niezwykłym, bo diagnoza często opiera się początkowo na wywiadzie. Takie narzędzia mogą być dobrane i wykonane w dalszym toku diagnozy. Podobnie jest z opinią pisemną, psycholog nie zawsze wydaje ją po pojedynczej konsultacji, zwłaszcza jeśli nie była wcześniej ustalona jako cel wizyty.

Nie mniej przykro mi, że wyszedł Pan z tej wizyty bardziej oceniony niż zrozumiany.  Ma Pan prawo oczekiwać szacunku, uważności i wyjaśnienia procesu diagnostycznego, nawet jeśli specjalista nie zgadza się z Pana sposobem myślenia czy interpretacją problemów. Nie oznacza to też, że psychologowie tak pracują ani że terapia nie ma sensu. Czasem po prostu trafiamy na osobę, z którą nie mamy dobrej relacji terapeutycznej, a ona w psychologii ma ogromne znaczenie.
Wszystkiego dobrego,
Joanna Cichosz
 

Joanna Kaszkur

Joanna Kaszkur

Dzień dobry,

czytając Pana wiadomość mam poczucie, że to spotkanie mogło być dla Pana po prostu rozczarowujące, szczególnie że zdecydowanie się na szukanie pomocy po wielu latach często wymaga dużej odwagi. Myślę więc, że Pana zbulwersowanie jest całkowicie zrozumiałe.

To, co Pan opisuje, śmiech w odpowiedzi na Pana frustrację czy interpretowanie każdej polemiki jako „dowodu zaburzeń osobowości”, nie brzmi jak doświadczenie bezpiecznego, empatycznego kontaktu. Nawet jeśli specjalista ma jakieś hipotezy diagnostyczne, sposób ich komunikowania ma ogromne znaczenie.

Jednocześnie warto oddzielić kwestie relacyjne od organizacyjnych. Na NFZ rzeczywiście zdarzają się krótkie konsultacje wstępne, czasem trwające około 20–30 minut. Nie każda pierwsza wizyta obejmuje też testy psychologiczne czy wydanie pisemnej opinii, zwykle wymaga to szerszej diagnozy albo kilku spotkań.

Ale niezależnie od tego wszystkiego ma Pan pełne prawo oczekiwać szacunku, uważności i poczucia, że ktoś próbuje Pana zrozumieć, a nie ocenić. Szczególnie w momencie, kiedy przychodzi Pan po pomoc z czymś bardzo osobistym i trudnym.

I chyba najważniejsze, mam nadzieję, że to doświadczenie nie odbierze Panu przekonania, że warto szukać wsparcia dalej. Jedno nieudane spotkanie nie definiuje całej psychoterapii ani wszystkich specjalistów. Proszę się nie poddawać, wśród psychologów i psychoterapeutów jest wiele osób empatycznych, które mogłyby Pana wesprzeć z uważnością. Czasem po prostu potrzeba chwili, żeby trafić na odpowiednią osobę, przy której będzie się Pan czuł bezpiecznie....

Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

Dzień dobry.

 

Z opisu wynika, że Pana zbulwersowanie jest przynajmniej częściowo zrozumiałe. Jeśli pacjent ma poczucie, że został potraktowany z dystansem, pośpiechem albo bez wystarczającego wyjaśnienia, może to budzić frustrację i zniechęcenie. Jednocześnie warto pamiętać, że w krótkiej relacji internetowej trudno ocenić pełny kontekst rozmowy i intencje specjalisty.

 

Śmiech psychologa nie zawsze musi oznaczać wyśmiewanie pacjenta — czasem bywa reakcją na napięcie, próbą rozładowania atmosfery albo niezręcznością komunikacyjną. To jednak nie zmienia faktu, że jeśli odebrał Pan to jako lekceważące, warto to potraktować poważnie. W terapii i konsultacji psychologicznej poczucie bezpieczeństwa oraz możliwość swobodnego zadawania pytań są bardzo ważne.

 

Dobrze też rozdzielić dwie kwestie. Jedna to styl rozmowy i sposób komunikacji, który mógł być dla Pana trudny lub mało wspierający. Druga to same procedury diagnostyczne i oczekiwania wobec pierwszej wizyty.

 

Nie każda pierwsza konsultacja psychologiczna obejmuje testy. Bardzo często pierwsze spotkanie służy przede wszystkim zebraniu wywiadu, poznaniu problemu i ustaleniu dalszego planu działania. Testy wykonuje się wtedy, gdy są potrzebne do konkretnej diagnozy lub decyzji terapeutycznej, a nie rutynowo u każdego pacjenta.

 

Również formułowanie hipotez diagnostycznych już podczas pierwszego spotkania nie jest samo w sobie czymś niewłaściwym — doświadczeni specjaliści czasem dość szybko zauważają pewne wzorce funkcjonowania. Ważne jednak, aby takie hipotezy były przedstawiane ostrożnie, jako wstępne przypuszczenia wymagające dalszego sprawdzenia, a nie jako ostateczny osąd człowieka po kilkunastu minutach rozmowy. Pacjent ma też prawo zapytać, na czym specjalista opiera swoje wnioski.

 

Co do pisemnego podsumowania: psycholog nie zawsze ma obowiązek od razu wydać pełną opinię psychologiczną, szczególnie jeśli nie przeprowadzono pełnego procesu diagnostycznego. Opinia psychologiczna to zwykle bardziej rozbudowany dokument. Natomiast jako pacjent ma Pan prawo poprosić o dostęp do dokumentacji z wizyty, jeśli była to placówka udzielająca świadczeń zdrowotnych.

 

Wizyta trwająca około 20 minut może być dla pacjenta rozczarowująca, zwłaszcza po długim oczekiwaniu. Z drugiej strony czas konsultacji bywa odgórnie określony przez placówkę lub rodzaj świadczenia i nie zawsze zależy wyłącznie od psychologa. Przy bardziej złożonych trudnościach zwykle potrzeba kilku spotkań, aby lepiej zrozumieć sytuację i formułować bardziej pewne wnioski.

 

Na Pana miejscu nie przekreślałbym całej psychologii po jednym nieudanym doświadczeniu. Raczej potraktowałbym to jako sygnał, że warto poszukać specjalisty, przy którym będzie Pan czuł większe zrozumienie i możliwość spokojnej rozmowy. Jednocześnie dobrze zachować zdrowy balans: ani bezkrytycznie nie ufać każdemu specjaliście, ani też nie zakładać od razu złej woli. Pacjent ma prawo sprawdzać kompetencje, pytać o sposób pracy, prosić o wyjaśnienia i szukać osoby, z którą będzie mu bezpiecznie współpracować.

 

Jeśli nadal czuje Pan, że sposób potraktowania był nieodpowiedni, można spokojnie zgłosić swoje zastrzeżenia kierownikowi placówki albo poprosić o wyjaśnienie przebiegu wizyty. Czasem sama rozmowa i doprecyzowanie nieporozumień okazują się pomocne.

Martyna Kaleta

Martyna Kaleta

Dzień dobry,

czytam to i mam poczucie dużego rozczarowania i zranienia tą wizytą. Szczególnie że zdecydowanie się na szukanie pomocy po tylu latach nie jest czymś łatwym, tylko zwykle wymaga bardzo dużo odwagi i wewnętrznej gotowości. I myślę, że w takiej sytuacji człowiek bardzo potrzebuje poczuć się potraktowany poważnie i z szacunkiem.

Mam też poczucie, że część Pana reakcji jest bardzo uzasadniona. Zwłaszcza jeśli pojawił się śmiech czy komentowanie Pana wypowiedzi w sposób, który odebrał Pan jako umniejszający. To raczej nie pomaga budować bezpiecznej relacji terapeutycznej.

Jednocześnie warto pamiętać, że wszędzie pracują bardzo różni ludzie i czasem po prostu trafia się na specjalistę, z którym nie ma dobrego kontaktu albo którego sposób pracy nam nie odpowiada. I naprawdę nie musi to oznaczać, że „terapia nie jest dla mnie” albo że z Panem jest coś nie tak.

Co do długości wizyty – pierwsze konsultacje na NFZ rzeczywiście bywają krótkie i bardziej diagnostyczne niż terapeutyczne. Nie każdy psycholog wykonuje też testy czy wydaje od razu pisemną opinię, szczególnie po jednym spotkaniu. Ale jednocześnie rozumiem Pana potrzebę bardziej konkretnego i uporządkowanego spojrzenia na swoją sytuację.

Mam też wrażenie, że ważne jest to, żeby się tym doświadczeniem nie zrazić. Bo z tego, co Pan pisze, wygląda raczej na to, że naprawdę potrzebuje Pan miejsca do pracy nad sobą i zrozumienia tego, co się dzieje od lat.

Może warto spróbować jeszcze raz – ale gdzie indziej, z innym specjalistą, z którym będzie Pan miał poczucie większego bezpieczeństwa i możliwości spokojnej rozmowy. Czasem dopiero po kilku próbach trafia się na osobę, przy której człowiek naprawdę może się otworzyć.

 

pozdrawiam,

Martyna Kaleta

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 

 Przykro mi, ze spotkała Pana taka sytuacja. Ale chciałbym zwrócić tutaj uwagę na jedną kwestię, ale jednocześnie zaznaczam, ze nie staję po stronie psychologa, gdyż jego zachowanie nie jest stosowne. Rozumiem, że wizyta była w poradni psychologiczno-pedagogicznej. Niestety, tam czas na pacjenta jest narzucony z góry. Nie zawsze jest to zła wola psychologa ale proszę pamiętać, że to też jest człowiek. Każdemu należy się szacunek, ale niestety zawód psychologa jest narażony na wiele nieprzyjemnych sytuacji. Co do badania, to warto się na nie zapisać wcześniej, gdyż testy nie wykonuje się na zawołanie pacjenta, chyba że prywatnie. Testy psychometryczne są drogie i często w gabinetach są reglamentowane. I nie jest to zła wola specjalisty, ale raczej   zderzenie z rzeczywistością, co jednak nie zwalnia spcejalisty od zachowania profesjonalizmu. 

Zobacz podobne

Praca w terapii nad samotnością i brakiem doświadczeń intymnych u inceli
Mam 29 lat i od zawsze borykam się z problemem samotności, jestem tzw. "incelem". Nigdy nie byłem na randce, nie całowałem się ani nie uprawiałem seksu. Przez kilka lat korzystałem z terapii u różnych terapeutów i dopiero ostatni faktycznie mi pomógł w pewnych obszarach, ale powiedział, że w kwestii życia intymnego i braku doświadczeń terapia nic nie da, bo nie zajmuje się takimi problemami. Posiadam normalne relacje przyjacielskie, koleżeńskie, w pracy itp. ale w przypadku relacji z kobietami skoro nie mam problemów psychicznych np. nieśmiałości czy chorobliwej zazdrości, która niszczyła by moje relacje a po prostu nie mam powodzenia to nie da się nic z tym zrobić, terapeuta to nie nauczyciel podrywu. Jednocześnie cały czas w internecie czytam artykuły o samotności/incelach, gdzie psycholodzy piszą, że można przyjść z takim problemem i nad nim pracować(oczywiście nigdy nie piszą w jaki sposób...). Czy rzeczywiście da się jednak w terapii pracować nad tym obszarem? Jak terapia ma pomóc z brakiem powodzenia?
Jak wygląda terapia psychoanalityczna?
Jak wygląda terapia psychoanalityczna?
Witam. Jakiego typu specjalista i rodzaj terapii będzie dla mnie odpowiedni?
Witam. Jakiego typu specjalista i rodzaj terapii będzie dla mnie odpowiedni? Mam od pewnego momentu problemy z gniewem (zawsze byłem bardzo spokojnym i cierpliwym człowiekiem) bardzo częste moje słowa są błędnie interpretowane przez innych. Bardzo mocno uderzają we mnie nawet najmniejsze złośliwości (nigdy tak nie było), aż doprowadzają mnie do płaczu. Do tego zaczęły pojawiać się najprawdopodobniej ataki paniki. Staram się pracować nad sobą, ale dochodzę do jakiegoś momentu progresu i nagle albo nie jestem w stanie pójść dalej, albo wszystko znika i od nowa jest to samo (te blokady progresu w różnych dziedzinach życia mam od wielu lat). Czuję się, jakby w życiu nic mi nie wychodziło i wszystko, za co się wezmę prędzej czy później i tak miało się rozsypać. Do tego dochodzi bardzo wysoka zazdrość, spowodowana, między innymi, niskim poczuciem wartości i traumami z przeszłości (byłem bardzo długi czas zdradzany i oszukiwany przez moją ex). Przez to wszystko mój związek od kilku miesięcy intensywnie się sypie. Sądzę, że potrzebuję psychologa.
Czy obecna terapia jest odpowiednio dobrana do moich potrzeb? Czuję się gorzej, usłyszałam też nieprzyjemny komentarz.
Dzień dobry, od paru miesięcy uczęszczam na terapię, chociaż przez ostatnie spotkania mam wrażenie, że jest gorzej niż przed nią. Czy możliwe, że to nurt jest nieodpowiedni? Czy nurt psychodynamiczny jest odpowiedni dla napadowego lęku?Rozmowa z samą terapeutką zawsze jest miła, lecz sam sposób odbywania się spotkań ostatnio zaczął mnie zastanawiać, mam wrażenie, że jak tylko jest lepiej to JEDYNY problem z jakim przyszłam na terapię jest nagle nieważny. I właśnie przez takie zmienianie tematu po ostatniej sesji czuję się gorzej niż przed nią. Sam lęk też się pogorszył, więc najpierw wspomniałam o tym, miałam poczucie, że mimo widocznego pogorszenia, nadal ten temat jest spychany podczas rozmowy, więc gdy już względnie o tym opowiedziałam, temat zmienił się na przykrą dla mnie sytuację, gdy osoba, którą darzyłam zaufaniem kompletnie je zepsuła, bo powiedziałam prawdę podczas rozmowy, a zostałam za nią tylko skrytykowana. Uznałam, że to wydarzenie mogło pogorszyć mój lęk, dlatego o tym powiedziałam, ale jedyne co w sumie usłyszałam, to, że mogłam tak nie mówić do tamtej osoby. No powiem szczerze, że po takiej dość niesłusznej krytyce niekomfortowo mi się nadal rozmawiało. No bo łatwo powiedzieć, że trzeba było tak nie mówić, ale wtedy było konieczne powiedzieć to do tamtej osoby. Teraz przez święta będę mieć przerwę od sesji, ale przyznam, że zastanawiam się nad tym czy skoro moje odczucia ostatnio są negatywne nie powinnam zmienić terapeuty? Wiadomo, proces leczenia lęków może być długi, ale gdy pogarsza się tak, że mam wrażenie jakbym w ogóle tam nie chodziła i nie dostawała jakiś konkretnych porad w sprawie lęku to zaczynam mieć wątpliwości czy to odpowiednia dla mnie terapia. Jest to pierwszy raz, gdy jestem na terapii, więc możliwe, że nieodpowiednio ją dobrałam do swoich potrzeb.
Żona przeżyła ogromną traumę po doznanej przemocy wobec niej i innych. Miesiąc temu wyprowadziła się ode mnie, obwiniając mnie o znęcanie się. Co mam robić?
Żona została wykorzystana 15 lat temu, 13 lat temu jej oprawca zabił 12-letnią dziewczynkę. Ponad 2 lata temu zaczęła się leczyć, ale leczenie łączyła z alkoholem. Pisała, że po tym zdarzeniu prowadziła ryzykowny tryb życia. Reumatyzowała się. Miesiąc temu wyprowadziła się do koleżanki poznanej w psychiatryku i obwina mnie o znecanie się. Ktoś może pomóc, mamy 3 dzieci?
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.